Dodaj do ulubionych

Weekend przed nami :)

22.05.09, 19:27
Ja już swoje piwo piję ( w ciszy wypalonego domowego ogniska ) i
naszła mnie wena tfu, tfurcza ;) - oto krótka historyjka pt.

JAK FACET WPADA W DOŁA...

Po powrocie z roboty niemal padł przed lodówką - resztką sił
wyciągnął ostatni 4-pak browara. Po drugim poczuł się już ciut
lepiej, wzrok się wyostrzył i dostrzegł TEN znaczek na lodówce...
Hurra, będzie bzykanko, a może nawet loda mi zrobi...chociaż nie,
ona przecież nie umie obciagnąć, a tyle filmów jej przynosiłem żeby
się podciągnęła w teorii...ech...life is brutal.
Z dwoma pozostałymi puszkami przeniósł się do pokoju - strzelił
zawleczką od puszki i w tym momencie coś go trafiło jak nie
przymierzając Gołota lub inny Adamek:
- o żesz fak, jakiś pieprzony amant tu był, nawet qrna posprzątany
cały pokój. O, materac nadmuchał i nowa pościel w te różyczki leży...
No ja jej już dam seks...po moim trupie... i to jeszcze w moim łóżku
w salonie...jak by w sypialni nie mogła...nimfomanka jedna ! A może
sama to sobie robiła jak mnie nie było..a potem mnie wkręca, że
ochoty nie ma i zmęczona jest...Gdzie jak qrde oczy miałem przed
ślubem, zresztą matka mówiła, że ona nie jest dla mnie...Nic tylko
by się gziła, a to pończochy, a to jakieś gorsety, a to w kinie rękę
mnie ciągnie pod spódnice i gapi się tymi okrągłymi oczami...
Na ostatnią pustą puszkę spadła łza, potem następna.
Za oknem juz padało na dobre.

Żeńska częśc forum na pewno coś napisze w odpowiedzi :) ;) ;)
Obserwuj wątek
    • grazyna510 Re:Tfu, tfu 22.05.09, 19:41
      a co innego mam napisac po Takiej prowokacji
      :)
    • jane.bond Re: Weekend przed nami :) 22.05.09, 20:13
      hahaha,niezłe podsumowanie tygodnia:D
    • aandzia43 Re: Weekend przed nami :) 22.05.09, 20:27
      > Żeńska częśc forum na pewno coś napisze w odpowiedzi :) ;) ;)

      A pewnie, że napisze. Że kijem od szczotki nie tknęłaby faceta po
      czteroapku. Po pierwsze śmierdzi, po drugie nie stoi mu należycie.
      Może sobie pić i płakać całą piątkową noc. Żeńska część nie będzie
      mu przeszkadzać:-D
      Wzruszająca historyjka;-)
    • kachna79 Re: Weekend przed nami :) 22.05.09, 20:31
      Rzeczywiście w tym tygodniu nagromadzenie absurdów na forum osiągnęło imponujące
      rozmiary, dlatego aż miło przeczytać tę kompilację.
      Tylko dlaczego to piwko ścina dzisiaj na smutno?
      • selfmademan Re: Weekend przed nami :) 22.05.09, 21:33
        Jak to na smutno ?
        Właśnie na wesoło - czego dowodzą wpisy poniżej :)
        Qrczę, tylko ciągu dlaszego nie widzę...chyba coś otworzę i coś
        dopiszę...resztki weny jeszcze się we mnie kołaczą ;) ;)
    • efi-efi Re: Weekend przed nami :) 22.05.09, 21:13
      A ja myślałam, że tylko ja potrafię się sama nakręcić....
      A tu proszę jaki niespodzianek.
    • uczula Re: Weekend przed nami :) 22.05.09, 21:30
      prawde mowiac sadzilam ze bedzie bardziej optymistycznie.
      W koncu to koniec tygodnia. : ) upragniony weekend.
      A tu talent srednio odkrywczy...eee...
      DOlaczajac sie do tematu to prawdzie powiedziawszy to jak juz po 4-paku wstanie
      to ma zdecydowane problemy z koncowka...
      nie polecam.
      • igge Re: Weekend przed nami :) 22.05.09, 21:49
        bless you :_))))) dzięki, uśmiałam się, a było kiepsko
        piwko, nieeeeee, wolę coś innego, rzeczywiście pomaga :))))))

        szkoda, że małż nie chce czytać bo wciąga
    • zakletawmarmur Wersja żony :) 22.05.09, 22:35
      Weekend przed nami... Noc pełna seksu mi się marzy a tu, chociaż jestem żoną -
      jestem sama. Nie jestem impotentką, więc może masturbacja? Czy ja wiem... Przez
      ten brak seksu psychika mi kiedyś siądzie... A więc kochanek, najlepiej 10 lat
      młodszy... Wiem, wykonam telefon do przyjaciela:-)

      - Cześć, nie mam orgazmu i chcę to zmienić.
      - I dziś do mnie dzwonisz?
      - A co miałam ci list z zaproszeniem dwa lata temu wysłać?
      - Nie mam ochoty, jestem osłabiony, żona mnie rzuciła i to dla jakiejś
      ścierki... I jeszcze powiedziała, że jestem eunuchem...

      (Szybko się rozłączę, zanim się bardziej rozgada, zawsze mi przecież bateria
      mogła paść.)

      Żadnych facetów z problemami, ma być erotyczny a nie psychiczny...
      Idę do lodówki, może mam przynajmniej szanse na dobrego loda? Jeśli tylko będę
      mogła się przebić przez tą górę śmieci i brudnych garów:-)
      • igge Re: Wersja żony :) 23.05.09, 00:09
        :-))) ta góra śmieci i garów to na małża czeka, aż z pracy wróci i
        posprzata? Hmmm...skąd ja to znam. No tak, dzięki temu będzie
        mu "przyjemnie" czyli motylki w brzuchu, seks na maksa i po bandzie
        z okrzykami "yes, yes, yes". Po tym jak dom wyszoruje ( odganiając
        się bezskutecznie ode mnie, bo lubię "zaznaczyć teren" i nie
        zważając na ewentualne poparzenia pomidorową złapać go za jędrny
        pośladek lub wsunąć ręke pod pasek) zlegniemy z trójką dzieciaków w
        małżeńskim łożu razem i poczytamy dzieciom jakąś polecaną na forum
        książkę, dzięki której zszokują młodziutką panią od Przygotowania Do
        Życia W Rodzinie pytaniem o oral z połykiem. Jak dzieci wreszcie
        zasną to ze szczerym, durnym zachwytem popatrzymy sobie słodko w
        oczy i ...cdn
        • igge Re: Wersja żony :) 23.05.09, 00:19
          ps
          a jeśli chodzi o szansę na loda...to w lodówce mam akurat (powaga)
          całą półkę magnum, migdałowe i w białej czekoladzie, toteż jak małż
          będzie w toalecie, poćwiczę sobie przed lustrem uwodzenie go, banany
          i ogórki już mi się znudziły, wierzę w swoje "aktorskie"
          umiejętności, toteż stworzenie odpowiedniego nastroju (po kilku
          godzinach lektury tego forum) będzie bułką z masłem, zaskoczę go już
          od drzwi sypialni padając na kolana i z uznaniem (uwielbieniem?)
          wpatrując się w jego owłosiony tors, nie wypluwając kostki lodu
          (glam mówiła że przyda się), wyszepczę trzepocząc rzęsami: " może
          miałbyś najmilszy ochotę na najwspanialszego lodzika na kuli
          ziemskiej?"...
          • galaxyradio Re: Wersja żony :) 23.05.09, 00:38
            dobre!temat przegonil moje smutki,poprosze o wiecej :)
          • uczula Re: Wersja żony :) 23.05.09, 11:54
            dziewczyny ;)
            jestescie boskie :) hahhahh...
            tz wstretne jestescie :)
            • igge Re: Wersja żony :) 23.05.09, 15:38
              Jason Mraz 27 godzinę śpiewa w aucie "Lucky"..., pedał gazu
              wciśnięty, okulary dzięki którym widzę, czy światło jest czerwone
              ciśnięte na tylne siedzenie, mania armaniego unosi się nad
              kierownicą przy każdym niecierpliwym strząśnięciu jasnych, świeżo
              umytych i ułożonych u fryzjera kosmyków z oczu, tyle się naczekałam,
              myślę ze sciśniętym żołądkiem, że małż ukochany już w pociągu do
              mnie, mamy tylko niecałe dwa dni, torby pełne zakręconych gadżetów z
              Tesco, lodówka pęka kolorami, smakiem, pachnę cukrem pudrem,
              przyjaciółki piszczą, że schudłam, becherovka chłodzi się, jadę
              stówą, sms "kocham cię uparty niedobraku tyłek stłukę" sprawia, że
              wyprzedzający mnie właśnie czerwonym fordem mustangiem kierowca
              jednak żyje, ale klnie mnie na czym świat stoi, z całych sił
              przypominam sobie, że w domu czekają na oboje rodziców dwa małe
              blond aniołki więc zwalniam i staram się skupić nie na powrocie
              małża z Krakowa, ale na prowadzeniu auta...nie, nie da się,
              nieeeeeee. Kurcze, zanim wróci, muszę wyjąć nasączoną million paco
              rabanne śnieżnobiałą męską podkoszulkę spod poduszki i schować te
              używane bokserki, wstyd mi...
          • mrboog Re: Wersja żony :) 23.05.09, 16:27
            " może miałbyś najmilszy ochotę na najwspanialszego lodzika na kuli
            ziemskiej?"...

            miałbym...
            • galaxyradio Re: Wersja żony :) 23.05.09, 19:04
              to ja tez bym chciala...w koncu mam prawo do seksu...chyba...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka