Dodaj do ulubionych

Mąż nie rozumie moich potrzeb

19.07.09, 13:03
Jesteśmy razem kilka lat. Początkowo nasz seks był bardzo fajny -
szybki, intensywny, kilka razy w tygodniu. Znikoma gra wstępna
stosunek mocny i taki fajny. Ale po tych kilku latach potrzebuję
czegoś więcej. Lubię seks ale z nim już nie jest tak fajnie. A
mogłoby być gdyby tylko wykrzesał z siebie zainteresowanie i chęć
zmiany. Jest dorosłym mężczyzną a nie rozumie ze to co sprawdzało
się z jego poprzednimi partnerkami nie działa na mnie. Nie wyciąga
wniosków z przeszłości-sam mi mówił że po pewnym czasie jego
partnerki odmawiały mu seksu. Oczywiście winne są one a nie on.
Rozmawiałam z mężem wielokrotnie o tej sytuacji nie chcę spędzić
całego życia na samozaspokajaniu albo szukaniu wrażeń w obcych
ramionach. Kocham go i chcę z nim dzielić sypialnie nie tylko
zasypiać. Oczywiście to moja wina ze nigdy nie miałam z nim orgazmu
w dodatku nie rozumie ze nie potrzebuje tego. Było mi z nim bardzo
przyjemnie podczas naszego seksu i to mi wystarczało. Polecam mu
różne książki, np. Inteligencja erotyczna, linki do artykułów a on
nic - nie przeczytał ani jednego zdania. Czy to egoizm czy co?
Podczas każdej rozmowy obiecuje ze się poprawi, że popracujemy nad
tym, tylko to słowa. Czyny za tym nie idą. Nie pyta mnie co lubię,
co mi sprawia przyjemność. Nie rozmawia ze mną o seksie w ogóle.
Skutek jest taki, że mu odmawiam. Nie podniecam się i stosunki
zaczęły sprawiać mi ból. I gdy wiem ze można to zmienić w prosty
sposób robi mi sie strasznie przykro. Przez te wszystkie lata
robiłam to co lubił. A on nie odwdzięcza mi się tym samym przez co
przestało mi zależeć i przestałam się starać. bielizna leży na dnie
szafy, olejki różne dawno się przeterminowały itp Porażka straszna.
A wszystko nie dlatego ze on nie ma chęci (chyba) tylko nie rozumie
ze moje ciało jest inaczej ulepione niż jego. Dziwi mnie jego brak
chęci i zaangażowania się. Mój poprzedni partner pod tym względem
byl wspaniały - mógł godzinami mnie pieścić, bardzo często w środku
dnia dostawałam od niego smsy w stylu "marzę teraz o twoich
piersiach" albo "chciałbym cie własnie w tej chwili smakowac" To
było takie podniecające. Na takie sygnały odpowiadałam tym samym.
Często w trakcie pracy umawialiśmy się w domu na szybki numerek, po
czym wracaliśmy do swoich zajęć. W obecnym związku próbowałam tego
samego - to ja byłam tą która słała te smsy to ja byłam tą która
proponowała urwanie się z pracy na seks. Spontaniczny,
niezapowiedziany. Na smsy nie odpowiadał a na propozycję spotkania
wymawiał sie pracą. Rozumiem to drugie wiec kiedyś jak siedział do
późna w pracy przyjechałam do niego niezapowiedziana (pod płaszczem
miałam na sobie tylko bieliznę, szpilki i pończochy)zamknęlismy sie
w jego pokoju i zrobiliśmy to. Jeden jedyny raz. On chciałby kochac
sie codziennie tylko ciagle w taki sam nudny sposób - minuta
miętolenia moich piersi i wjazd... W efekcie uprawiamy seks może 4
razy w miesiącu. Jak do niego dotrzeć? poradźcie. Nie umiem go
zrozumieć. Zwłaszcza ze wszystkie gotowe rozwiązania ma podane pod
nos na tacy.
Obserwuj wątek
    • kompresor666 Re: Mąż nie rozumie moich potrzeb 20.07.09, 01:39
      niestety, niektórym facetom wystarczy spuszczenie z krzyża i cała ta otoczka
      towarzysząca (gra wstępna, sprośne SMS-y) to zbędny cyrk, strata czasu, albo
      frustracja.
      Oczywiście __nie uważam__ jakoby taka postawa była prawidłową i pożądaną, ale
      zdarza się.

      W nomenklaturze tego forum taki stan nazywa się chyba niskoerotycznością (nie
      mylić brakiem ochoty na seks w ogóle - ciśnienie).

      Jeśli Twój obecny facet zawsze był niskoerotyczny, to wątpię aby cokolwiek
      sprawiło, by zechciał "pieścić Cię godzinami".
      On nie odczuwa takich potrzeb, więc nie widzi problemu - klasyka tego forum.

      Obawiam się, że Twoje odmowy zmienią tylko tyle, że facet spuści na ręcznym.

      mądrzejsi tego forum pewnie doradzą co z tym zrobić :)
      • majula06 Re: Mąż nie rozumie moich potrzeb 20.07.09, 12:06
        up
        • bi_chetny Re: Mąż nie rozumie moich potrzeb 20.07.09, 18:14
          chyba niewiele da się zmienić. tęsknisz seksualnie za poprzednim partnerem ?
    • krzysztof-lis Re: Mąż nie rozumie moich potrzeb 20.07.09, 21:43
      > Jak do niego dotrzeć? poradźcie.

      W P R O S T.

      Odniosłem wrażenie podczas lektury Twojego posta, że podchodzisz do niego
      owijając mocno w bawełnę...
    • mala-sokolka Re: Mąż nie rozumie moich potrzeb 20.07.09, 23:11
      Nie sądziłam że istnieje coś takiego jak niska erotyczność, ale w sumie dlaczego
      nie. Może rzeczywiście za dużo oczekuję i "ten typ tak po prostu ma", chociaż
      tak, tęsknię czasami za seksem z poprzednim partnerem. Może sama też
      wyolbrzymiam sytuacje, tzn. odbieram jego zachowanie jako totalny egoizm i
      zezwierzęcenie - jaśnie pan bierze, zaliczy i po sprawie. On wie ze jestem nie
      zadowolona z naszego seksu i denerwuje mnie okropnie to ze nie próbuje nic z tym
      zrobić. Zróbmy razem, chętnie się przyłączę, tylko niech wykaże pewne
      zainteresowanie. Kuurka noo nie sądziłam ze przyjdzie mi powiedzieć facetowi
      prosto w oczy co jak kiedy i jak długo ma robić a wychodzi na to, że albo tak
      albo nijak. Zawsze wydawało mi się, że takie rozmowy są źle odbierane przez
      mężczyzn, chciałam być delikatna. Chyba za dużo naczytałam się książek.
      • selfmademan Re: Mąż nie rozumie moich potrzeb 21.07.09, 08:53
        To nie bądź delikatna, a książki odłuż na półkę z romansami ;)
        Faceci nie czytają w myślach, nie wiedzą najczęściej co wam w duszy
        gra, a jak się domyślają to i tak zceśto jeszcze mają
        systuację "chciałabym i boję się".

        Moim zdaniem twój facet potrzebuje po pierwsze jasnej, czytelnej
        komunikacji prosto w oczy oraz pozywnego bodźca do działania i
        zmiany swojego podejścia. Jeżeli obawiasz się takiej "męskiej"
        rozmowy to napisz sobie na kartce z grubsza wszystko i miej ją pod
        ręką. Myślę, że spokojnie jesteś w stanie zmotywować swojego
        wybranka - w końcu to wy kobiety wybieracie w zyciu, nam się tylko
        tak wydaje, że to są nasze decyzje;) - a jego motywacja z pewnością
        podziała na ciebie i nie będzie to ruch jednostronny.
        Krótko i węzłowato - "męzu, chcę mieć z ciebie dużo frajdy w łóżku,
        moje oczekiwania są takie a takie, jakie sa twoje ? bo na pewno nie
        satysfakcjonuje cie to co jest. ustalmy razem czego potrzebujesz ty
        i czego ja - i do dzieła...;)"
        Powodzenia i daj znać może za jakiś czas czy jest lepiej czy gorzej -
        mało tu pozytywnych przykładów, ale bywają i mocno krzepią obolałe
        dusze czytających płci obojga.
    • jesod Re: Mąż nie rozumie moich potrzeb 21.07.09, 10:36
      mala-sokolka napisała:
      >Początkowo nasz seks był bardzo fajny -
      > szybki, intensywny, kilka razy w tygodniu. Znikoma gra wstępna
      > stosunek mocny i taki fajny. Ale po tych kilku latach potrzebuję
      > czegoś więcej.

      Raczej wydawało Ci się, że był fajny, bo nie miałaś silnej potrzeby
      spełnienia się w nim i całkowitego zaspokojenia, poprzez
      rozładowanie napięcia. Teraz zaczynasz odczuwać silnie brak takiej
      możliwości.
      Ten seks nie mógł być fajny skoro piszesz, że nigdy nie miałaś
      orgazmu.

      Zastanawiam się na ile mężowi na Tobie zależy?
      Jeśli partnerom zależy na sobie, to przede wszystkim są
      zainteresowani tym, czy druga strona jest zadowolona ze wspólnego
      baraszkowania. Interesują się wzajemnie swoim doznaniami i starają
      się nimi sterować.

      Z Twojego opisu sytuacji wynika, że mąż myśli tylko o sobie i
      naprawdę wiele go omija, bo nie zna smaku seksu z kobiecym orgazmem,
      a przyjemność z tej zabawy jest w stanie skutecznie zachęcić
      partnera do takich pieszczot i różnego rodzaju akcji, które budują
      wzrost napięcia, podniecenie i pożądanie. Można powiedzieć, że w
      jakiś sposób czyni to dla samego siebie. :)
      Może perspektywa lepszych doznań będzie dla niego zachętą, aby
      poświęcił Tobie więcej uwagi?

    • mala-sokolka Re: Mąż nie rozumie moich potrzeb 22.07.09, 07:44
      dziękuję za rady. Na sobotę zaplanowałam coś specjalnego, mam nadzieję ze
      znajdziemy wspólnie złoty środek dla nas :)
    • mariusz1901 Re: Mąż nie rozumie moich potrzeb 17.08.09, 11:12
      poprostu mu sie znudziłaś .tak juz jest w zyciu i nic nie na to
      poradzisz .
      • gruba-kicia Re: Mąż nie rozumie moich potrzeb 09.07.10, 13:02
        a ja uważam ,że to on jest nudny zostaw go jak najszybciej .sama
        mam takiego męża myślał tylko o sobie ,inicjatywa zawsze wypywała
        ode mnie . nie lódź sie on sie nie zmieni a potem będzie zwalał
        wine na ciebie'

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka