ja jestem tu nowa i chcialabym sie przedstawic. jestem 34 letnia
matka dwoch wspanialych synow i macocha (nie lubie tego slowa) corki
meza. choruje na CHAD od wielu lat i ciagle nie moge sie z tym
pogodzic chociaz wiem, ze powinno sie ta chorobe zaakceptowac.
podczas ciazy i po porodzie sie zaczelo bo cierpie zwlaszcza na
depresje dawno nie mialam manii a jak juz to lekka hypomanie.
od lutego chodze prywatnie do lekarza i wlasciwie od poczatku nie
byla mi ta lekarka psychiatra-neurolog i psychoterapeltka w jednym
(terapia hipnoza) sympatyczna, jak sie to mowi w austrii gdzie teraz
mieszkam chemia nie pasuje...
mam tez ten problem, ze powiedziala mi, iz alkohol jest przy braniu
lekow w malych ilosciach od czasu do czasu dozwolony, od czasu do
czasu to dla niej raz w tygodniu w towarzystwie 1/4l.
poza tym zawsze pyta mnie ile tabletek jest w danym opakowaniu i
ostatnio wypisala mi recepte na ktorej dawka byla 2-0-0-0 a ja biore
2-1-0-0 sama sie musialam upewnic czy mi zmienila dawke, jak sie od
niej dowiedzialam (przez tel.) dawka pozostaje nadal nie zmieniona.
co wy nato, prosze o wasze zdanie!
zastanawiam sie nad zmiana lekarza...
pozdrawiam i dziekuje na zapas