Dodaj do ulubionych

psychiatra

29.08.10, 21:43
ja jestem tu nowa i chcialabym sie przedstawic. jestem 34 letnia
matka dwoch wspanialych synow i macocha (nie lubie tego slowa) corki
meza. choruje na CHAD od wielu lat i ciagle nie moge sie z tym
pogodzic chociaz wiem, ze powinno sie ta chorobe zaakceptowac.
podczas ciazy i po porodzie sie zaczelo bo cierpie zwlaszcza na
depresje dawno nie mialam manii a jak juz to lekka hypomanie.
od lutego chodze prywatnie do lekarza i wlasciwie od poczatku nie
byla mi ta lekarka psychiatra-neurolog i psychoterapeltka w jednym
(terapia hipnoza) sympatyczna, jak sie to mowi w austrii gdzie teraz
mieszkam chemia nie pasuje...
mam tez ten problem, ze powiedziala mi, iz alkohol jest przy braniu
lekow w malych ilosciach od czasu do czasu dozwolony, od czasu do
czasu to dla niej raz w tygodniu w towarzystwie 1/4l.
poza tym zawsze pyta mnie ile tabletek jest w danym opakowaniu i
ostatnio wypisala mi recepte na ktorej dawka byla 2-0-0-0 a ja biore
2-1-0-0 sama sie musialam upewnic czy mi zmienila dawke, jak sie od
niej dowiedzialam (przez tel.) dawka pozostaje nadal nie zmieniona.
co wy nato, prosze o wasze zdanie!
zastanawiam sie nad zmiana lekarza...
pozdrawiam i dziekuje na zapas smile
Obserwuj wątek
    • magmarjo Re: psychiatra 29.08.10, 23:32
      ja wlasciwie zle zrobilam bo mnialam sie najpierw przedstawic jako
      nowa ale mam nadzieje, ze mimo wszystko otrzymam odpowiedzi...
      • kebli Re: psychiatra 30.08.10, 10:38
        Psychiatra rzecz zmienna, jeśli ten ci nie odpowiada to szukaj innego. Tyle
        tylko, ze nikt ci tu nie powie, masz zrobić tak albo tak. To już musi być tak
        jak ty czujesz, że będzie najlepiej. Skoro sama zauważasz jakieś problemy z
        lekarzem, to może warto się zastanowić i rozejrzeć. Ale to już całkowicie i
        tylko i wyłącznie twój wybór.
    • chattetoutenoire Re: psychiatra 30.08.10, 13:06
      Jeśli piszesz, "od początku nie była mi (...) sympatyczna", to jest duża szansa, że Ci ona nie będzie w stanie pomóc. A raczej sama nie będziesz sobie w stanie pomóc poprzez kontakty z nią, bo człowiekowi, którego się źle odbiera raczej nie powie się wszystkiego, a to raczej będzie rzutowało na terapię. No, przynajmniej ja tak miałam.
      Co do tego alkoholu to w sumie zależy jakie leki bierzesz, skoro lekarz mówi, że możesz raz na jakiś czas to raczej można temu wierzyć. Mnie lekarka zawsze mówi, że mam nie pić, ale jak usłyszała ostatnio, że jadę na ślub brata to tylko mi powiedziała, żeby nie pić za dużo i zrezygnować z wieczornej dawki depakinesmile. Ale i tak raczej nie piję, bo doła łapię po alkoholu. Więc chyba najważniejsze to wiedzieć jak się samemu reaguje na alkohol i trzymać się tego co się wie.
      A pomyłki na receptach się zdarzają. I dla mnie to nic niezwykłego, nie jesteśmy jedynymi pacjentami i czasem się coś lekarzowi pokręci. Każdemu się może zdarzyć. Dlatego zwykle jak się dostaje receptę to warto od razu ją sprawdzić. Mnie kiedyś lekarz przepisał nieistniejącą dawkę leku w nieistniejącej liczbie sztuk/opakowanie. No, ale sprawdzić się nie dało, bo był to nowy dla mnie lek.

      A bardzo jestem ciekawa terapii hipnozą. Jak takie coś wygląda? I czy w ogóle jest skuteczne?
      • magmarjo Re: psychiatra 30.08.10, 18:02
        wydaje mi sie ze nie jestem calkiem pod wplywem tej hipnozy, ale
        jest interesujaca bo mozna rozne obrazy przywolac do siebie.
        dziekuje wam za odpowiedz! smile
    • drugikoniecswiata Re: psychiatra 30.08.10, 16:09
      Mój niepokój budzi połączenie lekarz+hipnoza. Pomijając nastawienie do samej
      hipnozy, nie wydaje mi się, żeby powinna ją prowadzić ta sama osoba, która
      przepisuje leki i która do tego potrzebuje obiektywnej oceny twojego stanu -
      podobnie jak rzadko praktykuje się łączenie funkcji lekarza i psychoterapeuty
      prowadzącego regularną długoterminową psychoterapię. Ale to mnie by to
      niepokoiło, podobnie jak i samej hipnozy bym się chyba obawiała. Jestem daleka
      od nazywania jej psychoterapią.

      Lekarza warto mieć jednego, stałego, ale trzeba go mądrze wybrać. Tak, żeby mieć
      do niego zaufanie, czuć się swobodnie. Jeśli jest powód do wątpliwości, można
      się wybrać do innego na niezobowiązującą konsultację i sprawdzić grunt. mówiąc
      wprost: "nie jestem do końca zadowolona z obecnej relacji z lekarzem, szukam
      alternatywy i dlatego tu przyszłam". i dopiero potem i po przemyśleniu podjąć
      decyzję.
      • czubata Re: psychiatra 30.08.10, 18:10
        Tak,mnie się też wydaje że psychiatra w połączeniu z psychoterapią to kiepski
        pomysł,bo ostatnio na takiego trafiłam,to bardziej stawiał na psycho-gatki
        aniżeli na leczenie farmako. Zabrakło równowagi,i zle to wyszło.Psychiatra zatem
        niech będzie psychiatrą a terapeuta terapeutą.
        • magmarjo Re: psychiatra 30.08.10, 18:45
          czubata napisała:

          > Tak,mnie się też wydaje że psychiatra w połączeniu z psychoterapią
          to kiepski
          > pomysł,bo ostatnio na takiego trafiłam,to bardziej stawiał na
          psycho-gatki
          > aniżeli na leczenie farmako. Zabrakło równowagi,i zle to
          wyszło.Psychiatra zate
          > m
          > niech będzie psychiatrą a terapeuta terapeutą.

          no to teraz juz nic nie wiem, a tak przy okazji to w weekend dobrze
          sie czulam (czesto tak mam ze dwa, trzy dni sie dobrze czuje i po
          tym znowu dol) a dzisiaj znowu strach wewnetrzny i nie wiem sama co
          mam robic, najchetniej to bym siadla i tak siedziala...
          a nie moge bo mam malego synka!
          tak na marginesie to ja czesto w czasie depresji albo gorszego
          samopoczucia uciekam do lozka, a to chyba jednak nie dobrze?
          moim synkiem musi sie wtedy moja tesciowa zajmowac...ale zbyt dlugo
          polezec mi nie da bo twierdzi, ze ja mam wstac i koniec czy mmoge
          czy nie moge.
          • czubata Re: psychiatra 30.08.10, 18:59
            Bo to chyba prawda że najgorszą rzeczą to uciekać przed depresją,do łóżka też.Ja
            wiem i doskonale rozumiem że czasami inaczej się nie da,nie mniej aktywność
            pomaga.I to nie taka aktywność że robisz co musisz, najlepsza jest taka w której
            robisz to co może ci sprawić chociaż trochę przyjemności.Bo jak nie robimy nic
            to potęguje się poczucie beznadziej i poczucie winy które jeszcze bardziej
            dobija.Ostatnio zrobiłam sobie np.kąpiel w olejkach,kupiłam sobie kilka fajnych
            kosmetyków,wylegiwałam się w wannie z dużą ilością piany i owocowego
            aromatu.Poczułam się lepiej.Dobrze jest też rozświetlać mieszkanie,najgorzej
            właśnie jak się pozasłania zasłony i chowa pod kołdrę w totalnej ciemnicy.To
            nigdy nie pomagało.Czasem właśnie chodzę na solarium,w okresie jesiennym kiedy
            braknie słońca.I różne takie małe zabiegi które troszeczkę pomagają. Ja zresztą
            mam takie doświadczenia że jak ląduje w łóżku to mnie na ogół szpital czeka więc
            boję się łóżka.Przy dzieciach nie jest łatwo,zwłaszcza przy tych
            małych,przerobiłam to.To trzeba jakoś przetrwać.Rozumiem cię wink
            • magmarjo Re: psychiatra 30.08.10, 19:14
              Dziekuje ci czubata!
    • ditta12 Re: psychiatra 05.12.15, 07:51
      <mam tez ten problem, ze powiedziala mi, iz alkohol jest przy braniu
      lekow w malych ilosciach od czasu do czasu dozwolony, od czasu do
      czasu to dla niej raz w tygodniu w towarzystwie 1/4l.>

      Powiedziała że ćwiartkę można obalić se?Ale precyzyjnie czego?Spirytusu?
    • laurakrol Re: psychiatra 08.12.15, 13:14
      tez tak mysle ze lepiej poszukac kogos nowego, nie ma co czekac bo moze byc za pozno
      • ditta12 Re: psychiatra 08.12.15, 15:58
        Może malibu by sobie obalić na święta,ćwiartulę?Albo winko Monsiniore?Jak myślicie?Lepiej ćwiartkę winka czy malibu?Ja to bym ćwiartkę Heinekena obaliła w rozcieńczeniu z wodą by na dłużej starczyło.Taki drinkheineken,co Wy na to?
      • za_mszowe Re: psychiatra 08.12.15, 18:04
        ale ty lauro na serio nie dowidzisz, że jakas spamerka podbila wątek sprzed ponad 5ciu lat?

        imho jezeli ma ktos w PL sprawdzonego psychiatrę, ktorego znalzl jeszcze przed wyemigrowaniem, to mozna przylatywac raz np na 2 miesiace. ale zeby dopiero szukac po calej Polsce psychiatry, będąc tysiące kilometrów od kraju, to co najmniej dziwne pod względem i logistycznym, i finansowym.
        • ditta12 Re: psychiatra 08.12.15, 23:29
          Oj Ty zamszowe to byś po całej kuli ziemskiej latała za psychiatrą.Jaki Ci jest potrzebny?Chłop czy baba?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka