Dzisiaj dzwonili z pracowni w sprawie rektoskopii i umówiliśmy termin na następną środę. Pani powiedziała jak się przygotować (3 lewatywy, tylko woda już na dzień przed). Z tego wszystkiego zapomniałam zapytać, co z lekami. Biorę Lamitrin, Kwetiapinę i Propanolol. Nie mogę oddzwonić bo numer niezidentyfikowany, a w rejestracji nie łączą tylko podają dane pacjenta od razu po wyjściu z gabinetu lekarskiego ze skierowaniem na dane badanie, a osoba z pracowni endoskopii sama dzwoni i umawia termin badania. Przed chwilą dzwoniłam do psychiatry i najbardziej trzeba się martwić kewtiapiną (dłużej pozostaje w organizmie). Skoro w środę mam badanie, a we wtorek mogę pić tylko wodę to w tym dniu leków już wziąć nie mogę. Psychiatra kazała odstawić już w sobotę całą w/w mieszankę. Czyli od niedzieli do środy będę bez niczego, mogę wziąć ewentualnie ten Propanolol.Chciałam jeszcze w wami to skonsultować. Może ktoś miał podobne badanie. Myślę, że mnie nie znieczulą bo to nie kolonoskopia tylko rekto - jelito grube. Pewnie dadzą jakieś Dormicum lub inne cudo.
A tak w ogóle to lekarz podejrzewa wrzodziejące zapalenie jelita.

Podpytałam lekarza rodzinnego. Zgadzają się objawy, wstępny kod diagnozy oraz treść zapisu podejrzenia, które wpisał rodzinny na skierowaniu do proktologa. Wynik hist-pat dopiero za 5 tygodni bo wszystko wysyłają do Gdańska - tam ponoć spływają wszystkie wycinki z całego mojego rejonu i wszystkich pobliskich miast.