dzedlajga
22.10.11, 01:04
zmieniłam właśnie antydepa, bo po Citronilu strasznie drętwiały mi ręce. Znaczy wróciłam do wenlafaksyny, tym razem pod postacią orivenu (chyba jakaś nówka). Pierwsza bardzo pozytywna obserwacja jest taka, że jest refundowany i zamiast zwyczajowych stu paru złotych zapłaciłam 26 - za trzy opakowania. Ciekawa jestem jak będę się po nim czuła - wenla znam, bo brałam wiele lat i było nawet znośnie, zobaczymy jak będzie teraz. Ale refundacją się szczerze ucieszyłam