Dodaj do ulubionych

Normotymia?

17.10.14, 12:26
Chciałbym się dowiedzieć jak czujecie się drodzy forumowicze w te pochmurne dni? Mój lekarz podczas wizyty tydzien temu powiedział,że widzi w moim zachowaniu normotymie,no może z leciutką nutą depresji. I teraz moje pytanie-czy ma tak ktoś i czy uważa to za(prawie) normę gdy:
-nie ma sie ochoty z nikim rozmawiać
-nie ma ochoty do działania
-brak energii życiowej,sił
-uczucie pustki,braku sensu
Ja tak właśnie mam.Ciągle i bez przerwy od września,gdy Cital wyciągnął mnie z dużego dołka. Teraz tydzień już mija jak do zestawu Cital 20mg+Lit 1000mg + Fluanxol 1mg dołączyłem za zgodą lekarza Mirtor 30mg. Jednak żadnej poprawy nie ma póki co.Nie za dużo tych leków u mnie jak uważacie?I jakie jest wasze zdanie o tych objawach, które napisałem bo mi to na średniego nasilenia depresję wyglada a nie normotymię... Pozdrawiamsmile
Obserwuj wątek
    • avi_co Re: Normotymia? 17.10.14, 13:00
      Szaruga i słota zwalają z nóg najzdrowszych osobników. Tak już po prostu się dzieje. Nie każdemu jest dany włoski klimat, marzenie depresjonatów.
      Leczysz się naprawdę krótko, musisz jeszcze pocierpieć, zanim deprecha Ci na dobre odpuści.
      Cierpliwości...
      • dwubiegunowiec Re: Normotymia? 17.10.14, 13:12
        avi_co a jak tam u Ciebie z nastrojem?smile
        • avi_co Re: Normotymia? 17.10.14, 14:23
          Przyjdzie czas, to pojęczę. Na razie się trzymam.
          Dodam jeszcze do poprzedniego postu, że depresja jest chorobą przewlekłą. Nie przepędzisz jej tak jak grypy. Jeszcze raz Ci powtórzę: cierpliwości.
    • 39.a Re: Normotymia? 17.10.14, 19:31
      Kiepsko się czuję fizycznie, złapałam się na tym, że jestem hipochondryczką i bardzo się boję tych najgroźniejszych chorób.
      Przespałam dziś więc dzień, ale "już" się ogarniam, biorę się za czytanie prasy, pociepię pewnie w literaki i inną swoją ukochaną grę. Zapaliłam lampę, bo nie będę leżeć po ciemku (pilnuję tego, światło jest ważne).
      Wyjrzałam przez okno: magiczna mgła. Uwielbiam.
      Nie, stan o którym piszesz nie jest normą.
      Remisja, czyli ten stan bez objawów to cudowny spokój (tak go doświadczałam kilka miesięcy), chęć do umiarkowanego działania i jeszcze raz spokój. Wyciszenie.
      • dwubiegunowiec Re: Normotymia? 18.10.14, 10:33
        39.a , pocieszę Cię-też jestem hipochondrykiem,wkręcałem już sobie cukrzycę, choroby tarczycy, a nawet raka! Taki to już durny sposób myślenia w depresjismile Dziś rano wstałem byłem w sklepie,potem pracowalem ciężko fizycznie ok. półtorej godziny i jestem strasznie wypompowany. Bardzo mało siły mam w depresji.Nienawidzę też jesieni.Wszędzie szaruga,żółć i zgnilizna.Bleee.
        • avi_co Re: Normotymia? 18.10.14, 13:17
          dwubiegunowiec napisał(a):

          > Wszędzie szaruga,żółć i zgnilizna.Bleee.
          Zaczęłam liczyć miesiące do wiosny. I tak wrzesień i październik był nam podarowany.
          • dwubiegunowiec Re: Normotymia? 18.10.14, 17:28
            avi_co , zapewne dla Ciebie także sporą uciążliwością jest krótki dzień teraz i zimą,mało słońca.To najgorsze.I do tego pisanie pracy mgr...brrrr..smile
            • avi_co Re: Normotymia? 19.10.14, 09:27
              Jeśli nie możesz czegoś zmienić, musisz to zaakceptować. Jesiennozimowe miesiące biorę na przeczekanie, metodą niedźwiedzia czy borsuka. Uciekam w lekturę. Wiem, że kryzys i tak mnie dopadnie w okolicach lutego. Podniosę dawkę antydepa i jeszcze trochę poczekamsmile
              • dwubiegunowiec Re: Normotymia? 19.10.14, 11:56
                Staram sie to zaakceptowac,jednak musi minąć trochę czasu,żeby się z tym pogodzić. a pracujesz zawodowo czy zajmujesz sie domem?
                • avi_co Re: Normotymia? 19.10.14, 15:14
                  I jedno, i drugie. Mam specyficzną pracę, która daje możliwości poleniuchowania, ale nagle - ostro bierze do galopu, bez względu na moje samopoczucie. Depresja czy nie, muszę szybko "przebierać nogami".
        • 39.a Re: Normotymia? 18.10.14, 20:27
          dwubiegunowiec napisał(a):

          > 39.a , pocieszę Cię-też jestem hipochondrykiem,wkręcałem już sobie cukrzycę, ch
          > oroby tarczycy, a nawet raka!

          Dokładnie te same )))
          Doczytałam, że pomagają antydepresanty na hipochondrię właśnie.

          Taki to już durny sposób myślenia w depresjismile Dz
          > iś rano wstałem byłem w sklepie, potem pracowalem ciężko fizycznie ok. półtorej
          > godziny i jestem strasznie wypompowany.

          Ale sporo zrobiłeś, to na plus.

          > zgnilizna.

          Zgniłe liście użyźniają glebę, tak na to patrz.
          I już wypadam z wątku, fajnie tu sobie rozmawiacie. Pozdrawiam smile
    • dwubiegunowiec Re: Normotymia? 19.10.14, 18:16
      Pomocy! Biorę już od ubiegłej soboty 11.10. mirtazapinę w dawce początkowo 15 a od środy już 30mg, do tego od tejże ubiegłej soboty biorę Citalopram 20mg(wcześniej brałem 10). Poza tym 1mg Fluanxolu rano i 500mg litu rano i 500 wieczorem. Jest mi bardzo słąbo,czuję sie jakbym miał zaraz zemdleć,zawroty głowy,ogólne otępienie jakbym dostał młotkiem w łebsmile Dochodzi do tego derealizacja,która chwilami jest nie do zniesienia wręcz. Do mojego lekarza nie mogę zadzwonić z racji,że niedziele ma wolne.Czy ktoś przyjmował może mirtazapine badz citalopram i mial takie objawy?Albo tą resztę?Czy ww objawy ustapią czy może odstawić któryś z leków?? Pomocy bo nie wiem co robićsad
    • dwubiegunowiec Re: Normotymia? 19.10.14, 18:33
      Czy może zmniejszyć dawkę i zobaczyć jak sie będę czuł?
      • avi_co Re: Normotymia? 19.10.14, 19:50
        Efekty zmniejszenia dawki odczujesz dopiero po paru dniach. Prędzej uda Ci się skontaktować z lekarzem. Tego bym się trzymała.
        • dwubiegunowiec Re: Normotymia? 19.10.14, 20:31
          Trzeźwo myślisz,nie to co ja smile odczekam jeszcze kilka dni i jeśli nic sie nie zmieni to skontaktuje się z lekarzem,dzięki, że jestes avi_co - może kiedyś to ja będę mógł pomócsmilesmile
          • avi_co Re: Normotymia? 20.10.14, 09:23
            Cieszę się, jeśli wyciągnąłeś z rozmowy ze mną jakieś korzyści. Nie uważam, abym Ci pomagała; po prostu dzielę się się swoim doświadczeniem. Przy okazji porządkuję swoją chadową rzeczywistość. Doskonalę się w obróbcewink
            • dwubiegunowiec Re: Normotymia? 20.10.14, 10:54
              I to jest złoty środek- pomagając komuś pomaga się i sobiesmile jesteś taką dobrą duszyczką na tym forumsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka