Dodaj do ulubionych

studia, trudności

11.11.14, 14:49
Witam Was wszystkich smile jestem tu pierwszy raz. ucieszyłam się, że jest takie forum i tak dużo osób się udziela, można odnaleźć wiele wspólnego u innych.
U mnie chad zdiagnozowano niedawno- w czerwcu tego roku, kiedy wystąpił epizod hipomanii (wcześniej, kiedy miałam 17 lat lekarz widział u mnie zaburzenia lękowo- depresyjne, ale nie jakieś bardzo ciężkie, leczyłam się kilka miesięcy). Teraz mam 20 lat, jestem na drugim roku studiów. Wszystko się pokomplikowało wtedy w okolicy sesji, kiedy pierwszy raz przeżyłam hipomanię. Okazało się, że trzeba brać leki (2 lata byłam bez żadnych, czułam się dość dobrze, miewałam zmienne nastroje, ale takie ma każdy, nie było depresji i naprawdę mogę powiedzieć- to był fajny okres). A teraz trudno dobrać odpowiednie leki. Kiedy hipomania szybko ustąpiła, zaczęły się wakacje i jakieś takie przygaszenie a teraz czuję się naprawdę kiepsko, ciągły zły nastrój i jest bardzo trudno skupić się na nauce. Czuję, że nie dam rady ze studiami..
I chciałam Was spytać, jak sobie z tym radzicie? kiedy trudno się skupić, człowiek czuje się otępiały, ma się wrażenie że wszystko jest takie trudne i jest tego za dużo... Może powinnam zrobić przerwę ze studiami.. Teraz skupić się na swoim zdrowiu, znaleźć dobrego psychologa (chodzę do psychiatry, ale potrzebuję też psychologa) i nie starać się na siłę utrzymywać na studiach? albo właśnie przetrwać ten ciężki okres, bo przecież zawsze później będzie lepiej i mogę żałować że się poddałam... Nie wiem, ale serio nie jest łatwo teraz chodzić na zajęcia, przyswajać nowe rzeczy (jestem na italianistyce, nauka języka wiadomo że wymaga dużej koncentracji i świetnej pamięci.. np takie rozumienie ze słuchu bez skupienia jest bardzo niewielkie sad nie mówiąc o zapamiętywaniu nowych słów ).
Proszę podzielcie się swoimi doświadczeniami, może macie/mieliście kiedyś podobne problemy i dylemat co robić dalej...
Obserwuj wątek
    • dwubiegunowiec Re: studia, trudności 11.11.14, 16:12
      Hej!Ja z własnego doświadczenia polecam kontynuowac studia,niedługo będzie lepiej na pewno.Najgorsze chwile trzeba przeczekać-jestem za tymsmile Nie można sie tak łatwo poddawać!
      • zmienna.20 Re: studia, trudności 11.11.14, 17:26
        dzięki za odpowiedź, jest bardzo pozytywna smile ja też wierzę, że będzie lepiej, ale czasem (albo i często) dopadają mnie po prostu takie wątpliwości.. Na tych studiach jest tak, że trudno siedzieć z boku, pracować sobie w swoim, obecnie bardzo wolnym tempie, bo bardzo dużo wymagają, zadają do domu, wykłady w języku włoskim (duży skok poziomu bo język był od zera na 1. roku) i ciągle trzeba się wypowiadać (niestety nie po polsku wink ) i to jest najgorsze, głupio się czuję z tym, że nie jestem na takim poziomie co inni i mam taką "blokadę" żeby w ogóle coś mówić.
        • dwubiegunowiec Re: studia, trudności 11.11.14, 18:17
          Doskonale wiem,co to za blokada zeby w ogole coś mówić.Olej to czy odstajesz od innych czy nie,żyj po swojemu,ja też studiuję,już ostatni rok i na razie nawet prace mgr mam w d...smile Jak sie lepiej poczuję to nadrobię wszelkie zaległoścismile musisz sie pogodzić z tym,że będzie lepiej a potem znowu gorzej-taka choroba. No ale nie jest śmiertelna to jakos przeżyjemysmile
          • zmienna.20 Re: studia, trudności 11.11.14, 20:36
            no racja, dzięki smile to powodzenia na tym ostatnim roku życzę wink Ja na razie postaram się nie myśleć za bardzo do przodu, bo czasem lepiej jednak się skupić na tym co jest teraz a nie bać się o przyszłość...
            • dwubiegunowiec Re: studia, trudności 11.11.14, 20:52
              Pamiętaj,że nie jesteś sama w tych swoich problemach.Każdy z nas je ma.Problemy są wpisane w nasze ChAD-owe życie. A miałaś już jakieś epizody ciężkiej depresji?bo z tego co widzę w szpitalu nie byłaś chyba, ja na szczescie też. choć bywają momenty że wręcz sam chcialem tam iśc. Wspomniałaś,że czujesz sie otępiała,że wszystko jest takie trudne. Też to przerabiałem.Czas i tylko czas.On jest sprzymierzeńcemsmile musisz jednak być przygotowana ze wczesniej czy pozniej trafi sie depresja,tym gorzej że jeszcze jej nie było sa pierwsza jest najgorsza
              • zmienna.20 Re: studia, trudności 12.11.14, 10:52
                Ciężkiej depresji na szczęście nie miałam, nie byłam nigdy w szpitalu. W pierwszym poście wspomniałam o tych pierwszych poważniejszych problemach kiedy miałam 17 lat i to było naprawdę dużo gorsze niż teraz (nie chciałam w ogóle wstawać z łóżka i nie byłam w stanie odczuwać radości, nawet najmniejszej + lęki - balam się wychodzić z domu, być sama) i tak całe lato a jesienią trochę lepiej kiedy zaczęłam brać leki (później przestałam ze względu na jakieś skutki uboczne). I wtedy pomyślałam sobie, że drugi raz przez takie coś to nie wiem jak miałabym przejść.
                A to co jest dzisiaj jest na pewno łagodniejsze, bo odczuwam też radość (i nie euforię, ale taką normalną zdrową radość) ale smutek dopada bardzo często, praktycznie każdego dnia, dużo płaczu ciągle i czarnych myśli, które na szczęście udaje mi się jako tako przegonić). Od czerwca od tego epizodu maniakalnego brałam tegretol a teraz lekarz przepisał lamotryginę, która ma pomóc na ten obniżony nastrój, ale biorę dopiero niecałe 2 tyg w bardzo małej dawce. Mam nadzieję że za jakiś czas pomoże i będę się czuć zupełnie normalnie smile Wtedy z tymi studiami na pewno będzie też lepiej smile
    • 39.a Re: studia, trudności 11.11.14, 23:21
      Dobry wieczór, witaj ciepło na forum.
      Co prawda mogłabym być Twoją mamusią smile ale podtrzymuję zdanie: nie poddawaj się.
      Studia to nie są przelewki i zapewniam Cię, że mało komu nie jest trudno.
      Jeśli już bardzo będziesz narzekać na pamięć poproś lekarza o przepisanie Nootropilu,
      poprawia obwodowe krążenie krwi w mózgu i zaczyna lepiej iść myślenie.
      Trzymaj się i nie poddawaj się.
      • avi_co Re: studia, trudności 12.11.14, 08:23
        Ja także Cię witamsmile
        Dodam od siebie, że zrezygnować zawsze zdążysz. Nie zakładaj takiej wizji, bo sama może się urzeczywistnić. Życie nie przejmuje się naszą chorobą i ma swoje wymagania. Lepiej czy gorzej musimy im sprostać. Tyle osób z chadem skończyło studia, pracuje z dobrymi efektami. Poradzisz sobie i Ty. Mocno w to uwierz.
        • zmienna.20 Re: studia, trudności 12.11.14, 11:02
          Witajcie, bardzo dziękuję za pokrzepiające słowa smile Dziś jeszcze się nie poddam, za godzinkę wychodzę na zajęcia wink Tak z innej strony patrząc, to wiecie, mam sporą satysfakcję że już prawie półtora miesiąca chodzę i coś jednak robię (od pierwszych dni był duży kryzys). Oby się udało dalej..
          A Wam życzę powodzenia i jak najwięcej siły.
    • eydur8791 Re: studia, trudności 13.11.14, 09:52
      Mi studia zajęły łącznie 8 lat (rok na historii, 7 lat na prawie). Obecnie jestem już blisko końca. Przyznaję, że było ciężko. Ale się nie poddałem. I jestem z tego dumny. Gdy już będę miał mgr to będę to uważał za swój największy życiowy sukces.

      Jeśli zależy Ci na tych studiach, nie poddawaj się. Prawdopodobnie lekko nie będzie. Ale są różne formalne triki, które mogą pomóc w ich zakończeniu: indywidualna organizacja studiów, urlop zdrowotny, dziekanka. Warto z tego korzystać kiedy będziesz miała problemy zdrowotne.

      Poszperaj w forumowej wyszukiwarce. Pod hasłem studia znajdziesz sporo informacji.

      Pozdrawiam i dużo siły życzę.
      • zmienna.20 Re: studia, trudności 15.11.14, 13:11
        dzięki!
        teraz mam taki okres, że nawet nie wiem czy mi na nich tak naprawdę zależy ( wcześniej bardzo zależało i miałam z nich dużo satysfakcji i radości). ale myślę że to po prostu przez tego doła i że jak mi minie taki nastrój to i ze studiami będzie lepiej..
    • za_mszowe Re: studia, trudności 14.11.14, 10:45
      z tego co piszesz, nie jest w tej chwili jeszcze najgorzej. oby do przodu - i nie wymagaj od siebie samych piątek, zdecydowanie. lamotrygina jest bardzo skuteczna na ogół, tyle, że czasem trzeba dobić do większej dawki. Prawdopodobnie drugi semestr będziesz miała już z górki. 39a proponuije nootropil, ja z kolei polecam żeń-szeń i lecytynę.
      chyba w listopadzie na takich studiach większość ludzi może mieć jakąś załamkę - nie dobijaj się tym, a wprost przeciwnie, spraw sobie jakąś przyjemność za każdy drobny sukces.



      jeśli chcesz psychoterapii, poszukaj polecanego psychoterapeuty w swojej okolicy (czasem można znaleźć kogoś we ramach nfz). nie wiem, skąd jesteś. nazwa kierunku studiów pozwala mi przypuszczać, że to nie jest moje rodzinne miasto (nie podsunę Ci niestety żadnych namiarów). pójście na chybił trafił do byle jakiego mgr psychologii klinicznej może zrazić Cię do terapii na długi czas - wiem coś o tym
      • zmienna.20 Re: studia, trudności 15.11.14, 13:13
        jestem z Warszawy, więc wybór jest spory, mam nadzieję, że niedługo znajdę kogoś dobrego.
        dzięki za rady smile
    • dzedlajga Re: studia, trudności 15.11.14, 00:28
      Również witam Cię na forum. Co do studiów to polecam podzielić rok na pół. Czyli w tym roku jakieś łatwiejsze zajęcia, a za rok pozostałe. Ten obniżony nastrój powinien minąć. Lamotrygina jest niezła, tylko jak ktoś napisał trzeba trochę większych dawek. Lekarz pewnie będzie zwiększał, ale trzeba robić to powoli. Niektórzy potrzebują antydepa, choć nie wszyscy lekarze chcą je przepisywać w chad. Trzeba się nie załamywać i robić coś, żeby ćwiczyć głowę nawet na siłę. Jakieś leki na pamięć też mogą pomóc. Z czasem wszystko powinno wrócić do normy. Trzymam kciuki
      • zmienna.20 Re: studia, trudności 15.11.14, 13:19
        Dziękuję za odpowiedź smile
        Tak, lekarz mi rozpisał jak brać i co tydzień (przez 4 tyg.) dawka jest trochę zwiększana. teraz to jest trzeci tydzień, w czwartym będę miała łącznie 200 mg na dobę. tak sobie myślę, że wtedy już powinnam poczuć różnicę, bo na początku to raczej bardziej takie oswajanie organizmu z tym lekiem, takie małe dawki.
        I dobrze, że teraz trafiłam na normalnego, dobrego lekarza (z polecenia) bo ten poprzedni zlecił lamotryginę, ale powiedział mi że mam sama sobie zdecydować ile brać i sama zwiększać tak żebym się czuła dobrze (dziwne podejście bo skąd mam wiedzieć co będzie dla mnie bezpieczne i jak w ogóle to zaplanować, zwłaszcza że na początku chyba mało kto czuje poprawę, dopiero po czasie). Więc stwierdziłam, że z tym zaczekam i poszłam do innego lekarza który mi już wszystko dokladnie wytlumaczyl i rozpisał.
        • 39.a Re: studia, trudności 15.11.14, 14:18
          Biorę lamo 200mg/dobę i to jest chyba ta dobra dawka.

          Ucz się, ucz, kibicujemy smile
          • eydur8791 Re: studia, trudności 15.11.14, 14:50
            > Ucz się, ucz, kibicujemy smile

            Oczywiście smile Trzymamy kciuki
            • zmienna.20 Re: studia, trudności 16.11.14, 16:09
              dzięki, miło jest mieć świadomość ze tyle osób wspiera i mnie rozumie smile
              • czareg Re: studia, trudności 19.11.14, 07:24
                Jeżeli to studia państwowe, pamiętaj, że jest dziekanka i urlop zdrowotny.
                Za urlopem zdrowotnym pochodzić może ktoś z najbliższych, Za dziekanką , no cóż to już zależy jaki dziekan.
                I jest jeszcze szansa na indywidualny tok studiów.

                PS. Miło się pomaga, gdy problem jest skonkretyzowany.
                • za_mszowe Re: studia, trudności 19.11.14, 15:58
                  czareg napisał:

                  > Jeżeli to studia państwowe, pamiętaj, że jest dziekanka i urlop zdrowotny.
                  Urlop zdrowotny to ostateczność - daj spokój, chyba nie masz bladego pojęcia, czym są studia językowe. (poza tym, takie depresyjne samopoczucie lubi wracać każdej jesieni - po rocznej przerwie jeszcze gorzej się w takich warunkach zmotywować).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka