Witam Was wszystkich

jestem tu pierwszy raz. ucieszyłam się, że jest takie forum i tak dużo osób się udziela, można odnaleźć wiele wspólnego u innych.
U mnie chad zdiagnozowano niedawno- w czerwcu tego roku, kiedy wystąpił epizod hipomanii (wcześniej, kiedy miałam 17 lat lekarz widział u mnie zaburzenia lękowo- depresyjne, ale nie jakieś bardzo ciężkie, leczyłam się kilka miesięcy). Teraz mam 20 lat, jestem na drugim roku studiów. Wszystko się pokomplikowało wtedy w okolicy sesji, kiedy pierwszy raz przeżyłam hipomanię. Okazało się, że trzeba brać leki (2 lata byłam bez żadnych, czułam się dość dobrze, miewałam zmienne nastroje, ale takie ma każdy, nie było depresji i naprawdę mogę powiedzieć- to był fajny okres). A teraz trudno dobrać odpowiednie leki. Kiedy hipomania szybko ustąpiła, zaczęły się wakacje i jakieś takie przygaszenie a teraz czuję się naprawdę kiepsko, ciągły zły nastrój i jest bardzo trudno skupić się na nauce. Czuję, że nie dam rady ze studiami..
I chciałam Was spytać, jak sobie z tym radzicie? kiedy trudno się skupić, człowiek czuje się otępiały, ma się wrażenie że wszystko jest takie trudne i jest tego za dużo... Może powinnam zrobić przerwę ze studiami.. Teraz skupić się na swoim zdrowiu, znaleźć dobrego psychologa (chodzę do psychiatry, ale potrzebuję też psychologa) i nie starać się na siłę utrzymywać na studiach? albo właśnie przetrwać ten ciężki okres, bo przecież zawsze później będzie lepiej i mogę żałować że się poddałam... Nie wiem, ale serio nie jest łatwo teraz chodzić na zajęcia, przyswajać nowe rzeczy (jestem na italianistyce, nauka języka wiadomo że wymaga dużej koncentracji i świetnej pamięci.. np takie rozumienie ze słuchu bez skupienia jest bardzo niewielkie

nie mówiąc o zapamiętywaniu nowych słów ).
Proszę podzielcie się swoimi doświadczeniami, może macie/mieliście kiedyś podobne problemy i dylemat co robić dalej...