Dodaj do ulubionych

Dwóch logopedów, dwie opinie..zwariuję..

12.12.09, 18:37
Moi drodzy,

udało mi się w końcu dostać do logopedów, nawet dwóch, p. Regner od
Castillo, i p. Kowalczykiewicz od SI.
Opiszę pokrótce wizyty i moje wątpliwości.
P. Regner - pol godziny opowiadalam historie choroby, mialam wrażenie nie
bycia sluchana, pani dziwiła się, ze mały nie je kaszy kukurydzianej..i
kazała dawać puplety zamoczone w siemieniu lnianym, po rozmowie pokazała
na mnie jak masowac wibrująco dziecko, stwierdziła, że jest bardzo wiotki,
buzi nie ruszała. Powiedziała, że musi nabrać mięśniówki, zeby mogła coś
porobić z głową. na pytanie czy u niego jest nadwrazliwość, stwierdziala,
ze nie, bo "mały daje się dotykać". Kazała wrócic w styczniu, jak zdobędę
skierowania na NFZ. Tyle.
Dziś u drugiej pani. Kazała przyniesc owoce i sloiczek i gaziki. Wzięła
małego na kolana, dala jabłko w gaze i do buzi, stiwrdzila, ze mały ma
odruch żucia i gryzienia, potem pokroiła banana na małe kawałki i dała do
przecieru i do buzi, jadł, nie rzygał, potem dała jabłko bez gazy, odgryzł
i sie zrzygał, wszystko co wczesniej zjadł. W wymiotach był tenże banan
wcale nie pogryziony, czyli on połyka w całości, mimo iz potrafi żuć,
uznała że to nadwrażliwsc tylniej czesci gardła czy przełyku, nie
pamiętam. Po powrocie dałam małemu zupe papke i maciusienkimi kawałkami
ziemniaka i marchwi, był bardzo wygłodzony, nawet jadł, ale jak mu
ziemniak stanął na języku, naparwde malunki kawałek, to zwymiotował ok 180
gr zupy dwoma chlustami, starsznie się zadławiałsad

Nie wiem już, co mam myslec, kazdy mówi co innego. Do kogo mam chodzić?
Pewnie każda ma trochę racji, sama nie wiem.
Obserwuj wątek
    • bijou82 Re: Dwóch logopedów, dwie opinie..zwariuję.. 12.12.09, 19:15
      uważam że zawsze tak będzie że ilu specjalistów tyle opinii
      my to mamy z rehabilitantami,neurologami i logopedami właśnie
      jeśli chodzi o dr Regner-nauczyła Magdę jesc i za to jej będę
      wdzięczna zawsze -jak zaczęliśmy chodzic na początku grudnia rok
      temu to magda dawała się dotknąc na podniebienie na odległośc około
      1cm,język też bardzo wrażliwy,napięta buzia
      połykała kawałki
      juz po około 3 miesiącach była poprawa
      a na wakacjach to już była rewelacja-masaż podniebienia twardego
      całego daje sobie zrobic bez niczego,aż do podniebienia
      miękkeigo,język nie stanowi problemu-wręcz sama wystawia z buzi do
      masażu wink
      a gryzienie to dla niej żaden problem-wręcz mnie czasami denerwuje
      że mieli i mieli pół godziny zanim połknie-gryzie do momentu aż nie
      będzie papki w buzi wink
      czasami zdarzy jej się połknąc kawałek kotleta i robi wielkie oczy-
      ale kaszlnie i nigdy nie ma wymiotów z tego powodu.

      dużo też dały anm wizyty u neurologopedy p Kowalewskiej w instytucie
      masgutowej-tam również masaże
    • bijou82 Re: Dwóch logopedów, dwie opinie..zwariuję.. 12.12.09, 19:20
      zdaj się na intuicję czy nie wiem
      to co piszesz o wizycie u drugiej logopedki brzmi bardzo sensownie i
      gdybym miała problem z dzieckiem-tzn z jego jedzeniem to bym się do
      niej wybrała bo wykazała inicjatywę i od razu przeszła do działania
      trudna decyzja
      • ewelajnawrocek Re: Dwóch logopedów, dwie opinie..zwariuję.. 12.12.09, 20:57
        Bijou,

        a co p. Regner robiła z Twoją córcią?
        Ja widzę, że mały potrafi żuć, ostatnio zjadł chrupka, z drugiej zaś
        strony podważa to teorię nadwrazliwosci, bo chrupek w buzi mu nie
        przeszkadza..normalnie durna jestem..ile ja mu moge dawac papki i kasze?
        smutnam..
        • bijou82 dr Regner 13.12.09, 10:47
          Zawsze masaż buzi w środku i na zewnątrz (castillo)
          Jak już nauczyła magdę rzucia i gryzienia zaczęła dodawac-
          Masaż ciała
          wiczenia na równowagę
          zmniajszanie napięcia w karku i okolicach głowy oraz w obręczach
          barkowej i miednicy
          zabawy-z piłeczkami,klockami,wiaderkmi (koordynajca wzrokowo-
          ruchowa,takie jakby elementy terapii ręki.
    • mamaolisia Re: Dwóch logopedów, dwie opinie..zwariuję.. 12.12.09, 19:25
      Moja kochanasmile
      Sama nie wiem , my chodzimy do Stańczak-logopedy i do Kowalewskiej-
      neurologopedy i jestem zadowolna. One obie się znają i się tak
      naprawdę się uzupełniają.
      Jak chcesz Ewelinko to porozmawiam ze Stańczak we wtorek ????
      • jak47 Re: Dwóch logopedów, dwie opinie..zwariuję.. 12.12.09, 20:43
        Ewelina, Kowalczykiewicz jest neurologopedą, specjalizację z SI też ma, ale to
        inna bajka. Ja uważam , że jest dobra. Nam pomogła.
        Najlepsza jest Kaczan, jeśli nie do niej to do Kowalczykiewicz. Ale to moje zdanie.
        • jak47 Re: Dwóch logopedów, dwie opinie..zwariuję.. 12.12.09, 20:47
          Przepraszam Cię Beata, z całym szacunkiem do Twojej osoby smile ale według mnie
          pod niektórymi względami są skranie odmienne. Jedna stwierdza, że nie ma
          nadwrażliwości...
          • jak47 Re: Dwóch logopedów, dwie opinie..zwariuję.. 12.12.09, 20:49
            co ja piszę, dla Twojej osoby, oczywiście wink
      • ewelajnawrocek Re: Dwóch logopedów, dwie opinie..zwariuję.. 12.12.09, 20:48
        Dziękuję Mamoolisia, ale dzieki jeden milej pani z tego forum mam numer do
        p. Stańczak i zadzwonię w pon, choć przy tak mroźnej zimie, nie wiem jak
        bym miała dotrzec do Promyka wozkiemsmile
        ale czego to się nie robi dla dzieckasmile
        u tej p. Kowalewskiej nie byłam jeszcze..mogłabym spróbowac, ale pewnie
        zaleci znów cos innego..
        pewnie p. Regner ma duze doswiadczenie, nie kwestionuje, ale jakos nie
        wykazala duzego zainteresowania, a ta druga wykazała, ale nie jestem
        przekonana czy pomoże, bo w sumie nie zaleciła nic konkretnego..a kasa
        leci, wszystko prywatnie..
        czy p. Kowalewska robi masaze buzi? Jak to wygląda?
        Zgłupiec mozna..a 23.12 moze uda sie dostac do p. Kaczan..
    • mama-cudownego-misia Re: Dwóch logopedów, dwie opinie..zwariuję.. 12.12.09, 20:43
      Ewelinko, ale te opinie się nie wykluczają. Tylko metody pracy z
      dzieckiem inne.
      • ewelajnawrocek Re: Dwóch logopedów, dwie opinie..zwariuję.. 12.12.09, 20:55
        Beatko, w pewnym sensie się wykluczyły..ja do konca nie wiem na czym
        polega ta nadwrazliwosc i brak integracji sensorycznej..czy wtedy dziecko
        wcale nie daje sie dotkąć w zadne miejsce na ciele? Fakt, p. Regner
        troche go wibrowała pod brodą i mały sie cieszył i ona chyba na tej
        podstawie stwierdziła, ze on nie jest nadwrazliwy..
        ja bym chciała miec pewnosc diagnozy, bo to juz coś..poza tym nadal nie
        wiem co mam robic, czy miksowac czy ciągle probowac z grudkami..ja jestem
        zerojedynkowa i bym chciała jak krowie na rowie, ze by robic to i tamto,
        tak i tak..
        • mama-cudownego-misia Re: Dwóch logopedów, dwie opinie..zwariuję.. 12.12.09, 21:00
          Nie daje się dotknąć tam, gdzie jest nadwrażliwe. Małgosia ma taki
          "placek" nadwrażliwości wielkości 5 zł w miejscu, gdzie podniebienie
          twarde przechodzi w miękkie.
          Ja bym raczej wybrała tę drugą metodę, a to dlatego, że zakosztowałam
          przy próbie masażu zębów mojej panny i mi się odechciało. Tylko... no
          właśnie... O ile pamiętam - nie grudy w zupie, tylko grudy same, tak
          jak robiła ta druga pani.
          • ewelajnawrocek Re: Dwóch logopedów, dwie opinie..zwariuję.. 12.12.09, 21:06
            Beatko, ta pani dawała bananka do przecieru i mowila, ze w jakiejs otoczce
            lepiej połknąć.. tylko no własnie połknąć, a chodzi o żucie..
            • mama-cudownego-misia Re: Dwóch logopedów, dwie opinie..zwariuję.. 12.12.09, 21:09
              Wiesz, o ile pamiętam, to on ma jeszcze prawo nie żuć. Nauczy się z
              czasem na jakiejś mordoklejce... Najpierw niech przestanie rzygać smile

              ps.: a moja dzisiaj 3 razy uncertain
              • ewelajnawrocek Re: Dwóch logopedów, dwie opinie..zwariuję.. 12.12.09, 21:13
                znam ból;/
                Babka powiedziała, ze on rzyga, bo taka reakcja obronna, ze nawet nie
                probuje walczyc, połykac tylko rzyga, bo najłatwiej, a od tego rzygania
                dostaje spazmów na widok sliniakasad
                • aneciamamawiki skad ja to znam 12.12.09, 21:22
                  moja coreczka miala dokladnie tak jak twoj synek potrafila cos zjesc
                  a jak trafila nawet na najmniejsz agrudke zaraz rzygalasad bylam z
                  nia prywatnie u pary pediatrow i zaden oczywiscie nie potwierdzil
                  moich podejrzen o nadwrazliwosci przelykusad tak wiec 2 lata malej
                  miksowalam, trudno przemeczylam sie pozniej zaczelam powolutku
                  wprowadzac zupy z grudkami ale to wygladalo tak ze 3/4 zupy
                  wodnistej reszta to grudki i jakos powolutku powolutku szlo do
                  przodu, pozniej przyszedl czas na frytki ktore uwielbiala wiec na
                  nich nauczyla sie grysc, teraz mala ma 3.5 roku dalej czasem jak ma
                  gdzie wieksza grudke i nie pogryzie dobrze to ma cofke ale juz nad
                  tym panuje i nie rzygasmile cierpliwosci duzo cierpliwosci zycze
                  • ewelajnawrocek Re: skad ja to znam 12.12.09, 21:34
                    a propos pediatrów to musze opowiedziec hit..
                    jestem u pewnego pediatry, pana dr nauk med. srutututu i mu mwie, ze dzieć
                    mi rzyga od grudek itd, a ten do mnie.."prosze mu dac cos co lubi, coa
                    slodkiego, np. nutelle", a ja do niego " ale w nutelli nie ma grudek", a
                    ten "a faktycznie"... i zonksmile ale sie zmieszałsmile
              • ewelajnawrocek Beatko.. 12.12.09, 21:18
                a kto ci tak dokladnie znalazł to miejsce nadwrazliwe?
                • mama-cudownego-misia Re: Beatko.. 12.12.09, 21:22
                  Wiesz co, sama se kobita określiła - zauważyłam, że wymiotuje, jak
                  dostanie butlę prosto do dzioba, a jak bokiem, to zje. Teraz sama
                  sobie tak układa słomkę czy lizaka, żeby omijać to miejsce - wszystko
                  żre bokiem. Kiedyś Ci pokażę, jak to wygląda - trochę jak chomik.
                  • ewelajnawrocek Re: Beatko.. 12.12.09, 21:25
                    Mi sie wydaje, ze u mnie to jezyk albo tam z tyłu gardło, bo jak poczuje
                    te grudki na jezyku to wywala jęzor..
                    co do grudek, to jak dawalam rzadką zupkę z kasza czy ryzem, to on tę
                    ciecz pil a grudki trzymal, az bylo ich tyle ze sie zrzygiwał.
                    Mam jeszcze taką obserwcję od dwoch dni, ze jak wlozy odwrotnie smoka do
                    gębki to nie ma juz cofki, a do wczoraj miał.
    • jak47 Re: Dwóch logopedów, dwie opinie..zwariuję.. 12.12.09, 20:45
      Przeczytaj jeszcze raz na spokojnie opinię obu Pań, wnioski nasuwają się same...
    • iksantia Kurcze 12.12.09, 20:54
      a nasza Mała chyba większość połyka bez gryzienia. Mówię: Tosia ma ząbki i umie
      gryźć? i gryzie, ale za bardzo nie żuje. Czasem zdarza jej się rzygnąć, ale
      rzadko, jak się za bardzo obeżre. Kupy w normie. Czy powinnam się tym bardziej
      zainteresować?
      • mama-cudownego-misia Re: Kurcze 12.12.09, 21:01
        Jak rośnie, to nie.
        • iksantia Re: Kurcze 12.12.09, 21:19
          No dziękismile już się zaczęłam trochę stresować. Rośnie smile 12kg na 1,5 roku. Jest
          okwink Jeszcze raz dziękuję.
    • mamaolisia Ewelinko!!!!! 12.12.09, 21:19
      Chodziło mi oto ze Stańczak że szepte je to i owo!!!!!
      A odnośnie Kowalewskiej ona masuje buzie i podniebienie ...
      Musiałabyś pójść i sama ocenić jej pracę, według mnie te dwie osoby
      więdzą co robią i widać to po Olisi jak coś daj znać!!!!
      • ewelajnawrocek Mamoolisia.. 12.12.09, 21:28
        Dzieki za chec pomocy, starsznie mnie to podnosi na duchu, ze są kobitki,
        co rozumieją i chca pomoc, doradzic..
        Zadzwonie do niej w poniedziałek i spytam, czy mnie przyjmie na Medicover,
        jak by sie nie udało, to jeszcze poprosze Ciebie o interwencję.
        Co do masazu buzi, to jestem max ciekawa, jak małyby reagował..
        • mamaolisia Re: Mamoolisia.. 12.12.09, 21:54
          Oliś nie lubi masażu buzi na zewnątrz i w środku ale z wizyty na
          wizytę naprawdę jest lepiej języczek się rozluźnia i czekamy na
          efektu jeszcze duuuzzzzo pracy ale widzę powolne efekty.
          Ewelinko jak coś daj znać.
        • tunelinda namiary na Joannę Stańczak 13.12.09, 00:51
          Joasia Stańczak przyjmuje też w:
          Centrum „Mamy Dziecko”
          Ul. Kościuszki 35 A
          Wrocław
          Może tam będzie łatwiej się dostać.
          www.centrum.mamydziecko.org.pl/index.php?option=com_contact&catid=13&Itemid=53
          pozdr
          • ewelajnawrocek Re: namiary na Joannę Stańczak 13.12.09, 08:19

            Niestety nie pracuje tam juz..
    • karro80 Re: Dwóch logopedów, dwie opinie..zwariuję.. 12.12.09, 23:17
      Ewelinko -moja jeszcze miesiąc temu rzygała po jabłku w kawałku,
      wczoraj zjadła normalnie-to jest krztuśliwe, a wszystko inne jadła
      normalnie - z dzieckiem tak jest, że nie pogryzie dobrze - część
      przeżuje cześc nie - w kupie widać własnie czasem.

      Mi się podoba podejście drugiej pani - robiliśmy tak samo - czyli
      przed
      posiłkiem traningowe warzywa do łapy czy herbatnik i jemy-
      jak wyrzygamy trudno...siedizalam z malą i uczyłam odkaszliwać, żeby
      nie haftowała-po jakimś czasie umiała powstrzymać się od rzygu-nie
      za każdym razem rzecz jasna.
      I musisz zobaczyc co mały wsunie chętniej i co jest
      mniej "krztuśliwe" - u nas gotowana marchew była krztusliwa z
      początku -tylko kalofior, brokuł, herbatniki dzieciowe - mniej
      krztusiła się dostając całe do lapy niż nagle kęs do buzi, a grudki
      masakra-na końcu się nauczyła choć nie przepada do dziś - woli wypić
      zupę i zjeśc ręcznie warzywa...
      • bijou82 Re: Dwóch logopedów, dwie opinie..zwariuję.. 13.12.09, 10:59
        tak mi się przypomniało po tym co karro napisała
        coś w tym jest
        moja Madzia jak jadła sama (chrupka,kanapkę czy włąsnie marchew w
        rękę) to mniej miała rzyga i krzsztuszenia
        pamiętam że kiedyś p.Kowalewska powiedziała mi że dziecko kiedy je
        samo ma większe poczucie bezpieczeństwa i sprawstwa i czuje się
        bezpieczniej bo samo ustala granicę-co i ile włoży do buzi..
        jak dawałam jej łyżką warzywa to był rzyg na 1,5 metra..a jak sama
        gryzła marchewkę to coś tam dziamgała i jakoś to szło powoli
        trzymam kciuki wiem ile to pracy kosztuje!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka