diament79
12.04.09, 18:24
Moja mała ma orzeczenie o niepełnosprawności. Jest wcześniakiem i jest
rehabilitowana, myślę, że już na tyle jest rozwinięta, że można stwierdzić, że
wszytsko jest w porządku i że nadgoni równieśników.
Mam po starszym synku wózek głęboki, w którym mała już nie bardzo się mieści,
spacerówki nie mam, chciałam kupić, ale dowiedziałam się, że mogę ubiegać się
o wózek rehebilitacyjny, jest taki jeden chicco, który w zasadzie jest zwykłą
spacerówką, więc skoro został uznany jako rehabilitacyjny to komuś się on
należy, pradwa?
No i tu moje pytanie, czy jeśli moja mała poza opóźnieniem rozwojowym ma
szanse na dostanie takiego wózka?
Zagadnęłam ostatnio naszą panią neurolog i się o to pytałam, a ona mi na to:
"przecież to nie jest dziecko upośledzone i nigdy nie będzie więc po co pani
wózek?????" Zgłupiałam, bo w końcu ja nie chcę wózka inwalidzkiego, tylko ten
konkretny. W NFZ się dowiadywałam i wystarczy JEDYNIE wypisany papier przez
panią neurolog, zapotrzebowanie na wózek, ale widzę, że ta moja raczej nie
bardzo będzie chciała mi to wypełnić...... i co teraz?
Wizytę u niej mam dopiero 3 maja, muszę czekać do tej pory, ale poradźcie co
robić. Co jej powiedzieć? Jak poprosić???
Może inny lekarz może wypełnić takie zapotrzebowanie????