Końcówka nitki w robótce

19.04.12, 15:58
Witam,

co zrobić z końcówką nici? przeplatam ją przez ostatnie oczko i swobodnie sobie wisi, ale chyba trzeba to jakoś porządniej zakończyć?

jak?

jedna z autorek książki o dzianiu przestrzega przed użyciem jej do zeszycia robótki, dlaczego i czy ma rację?

Z góry dziękuję, Metresa

    • mim_maior Re: Końcówka nitki w robótce 19.04.12, 18:13
      Ja BARDZO często używam tych nitek do zszywania robótki. Nigdy nie zaobserwowałam minusów tego rozwiązania, choć możliwe, że jakieś istnieją. Jeśli jednak końcówka nie jest mi potrzebna do szycia, to po prostu chowam ją w robótce tak, żeby była jak najmniej widoczna. Zaciągam dość mocno nitkę przeciągniętą przez ostatnie oczko i przeplatam ją we wzorze uważając, żeby się nie rzucała w oczy (co ma szczególne znaczenie np. we włóczkach cieniowanych). Przeplatam dłuższy kawałek (przynajmniej 5 cm), żeby zminimalizować ryzyko "wypełznięcia" nitki wskutek pracowania dzianiny. Czasem trzeba też zadbać, żeby nitka była przeciągnięta w sposób, który zamaskuje miejsce zakończenia robótki (np. w rzeczach robionych na okrągło).
    • vichta Re: Końcówka nitki w robótce 19.04.12, 18:49
      Ja rowniez bardzo czesto specjalnie zostawiam dluzsza nitke, aby wykorzystac ja do zszywania, np. ramienia, lub rekawa od dolu (w tym wypadku to nitka poczatkowa, nie koncowa). Pozostale nitki, ktorych nie uda mi sie wykorzystac, chowam zazwyczaj w jakims szwie, po lewej stronie.
    • ciotka_paszczaka Re: Końcówka nitki w robótce 19.04.12, 20:02
      maitresse.d.un.francais napisała:
      (...)
      > jedna z autorek książki o dzianiu przestrzega przed użyciem jej do zeszycia rob
      > ótki, dlaczego i czy ma rację?
      Jedyne co mi przychodzi do głowy, to ewentualne rozkręcenie się tego końca (mechaniczne, podczas manipulowania robótką w trakcie pracy), szczególnie w słabo skręcanych przędzach. Wtedy faktycznie, raczej nie nadaje się do zszywania, bo po prostu "rozłoży się" na czynniki pierwsze, czyli poszczególne włókna. Ale to raczej dość ekstremalny przypadek.
      Podobnie jak dziewczyny, ja też używam tych nitek do zszywania... wink
Pełna wersja