Do dziewczyn z szarotek

06.05.12, 20:53
Witajcie dziewczyny! Od kilku dni zaczęłam przygodę z......
maszyną do szyciawink Jestem zakręcona na całegosmile) otóż mam do Was sprawę.
Jeśli są wśród Was babki, które nie szyją, a gdzieś między włóczkami plącze się jakiś
ścinek(może większy kawałek)niepotrzebnego materiału(naturalnego:len,bawełna,batyst,wełna itp.)chętnie odkupięwink
Marzy mi się patchwork, kolorowe poduszki, spódniczki dla córki i inne różnoścismile
My, które kochamy dzierganie rozumiemy, że szycie też może być frajdą.
Dziękuję za uwagę, za zrozumienie i......
do zobaczeniasmile
    • esterkae Re: Do dziewczyn z szarotek 07.05.12, 07:59

      Jeśli mogę coś zasugerować; ja kupowałam na ciucholandzie różne rzeczy , prałam prasowałam kroiłam na kawałki które potem zszywałam.
      • dominola0 Re: Do dziewczyn z szarotek 07.05.12, 09:40
        Właśnie dokładnie tak robiłam jak haftowałam serwetki i obrusy.
        Ale były to czasy, kiedy ciuchacze w mojej miejscowości sprzedawały na wagę.
        Niestety to się skończyłosad wszystko jest na wycenę i to exstra wycenę.
        Może czasami coś się trafi (bo filujęwink ale nigdy nie zaszkodzi zapytać dobrych
        znajomych ludzi. Jak nie mają bądź same szyją to wszystko jest zrozumiałesmile)
        • malgoha1 Re: Do dziewczyn z szarotek 07.05.12, 10:42
          Zerknij na allegro, tam sprzedają niedrogo (oczywiscie niektórzy) właśnie takie nieduże kwadraty bawełniane, specjalnie na patchwork
      • esterkae Re: Do dziewczyn z szarotek 07.05.12, 10:48
        U nas na targu jest tego multum, czasem markowy ciuch można kupić dosłownie za złotówkę nie mówiąc o rzeczach do dalszej przeróbki
        • dominola0 Re: Do dziewczyn z szarotek 07.05.12, 14:53
          esterkae------no to masz super, też tak chciałabym.....
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Do dziewczyn z szarotek 07.05.12, 20:29
      a jak bardzo pilne to jest?
      bo jakby co, to wkrótce (tzn. do końca maja) zamierzam zrobić przegląd szafy i pozbyć się różnych zapasów, co do których powzięłam podejrzenie, że jednak nigdy-przenigdy nie uszyję z nich swoich wymarzonych patchworków
      i czy wiskozy też mogą być? zwłaszcza o typie kreponu, delikatnie marszczącego się, ale do rozprasowania?
      czas spojrzeć prawdzie w oczy: mierzenie sił na zamiary dobre było w epoce romantyzmu
      teraz pora zostać realistką wink
      • dominola0 Re: Do dziewczyn z szarotek 08.05.12, 14:41
        Oczywiście, że to nie jest pilne dopiero coś zaczęłam szyćwinkI to jest hobby!
        Wiskoza jak najbardziej. Ale dlaczego te patchworki nie wyjdą?
        A może przemyśleć to jeszcze raz.....Ja póki co zapału nie tracę, aby tylko czasu wystarczyło i chęciwink
        A w ogóle dziękuję za odzewsmile
        • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Do dziewczyn z szarotek 08.05.12, 15:52
          no bo jakoś tak... wenę straciłam, albo zapał, albo zdałam sobie sprawę z tego, że WSZYSTKIEGO nie zrobię smile
          teraz bardziej poszłam w dzierganie

          a że mam tysiące kolorowych szmateczek, to serce boli wywalać - mogę to komuś oddać po prostu, niech się cieszy i tworzy
          zaznaczam z góry, że nie jestem szarotkowa, mieszkam w Białymstoku, czasem zjawiam się w Warszawie, i mogę to dobro wtedy przekazać w chętne ręce
          jeśli jesteś zainteresowana, to odezwij się na gg, albo na pocztę gazetową
          • dominola0 Re: Do dziewczyn z szarotek 08.05.12, 18:55
            Już się odezwałam na pocztę.
            Pozdrawiam.
Pełna wersja