Dodaj do ulubionych

Taka sobie refleksja...

10.12.04, 11:50
Kolezanki pytaja mnie po co to robisz ? Ozdoby na
choinke ,obrus ,szalik...tyle mozna tego kupic w sklepie ,na targu. Tanie i
nie zal wyrzucic jak sie zniszczy.Mam w szafie bardzo cenna pamiatke , to
bieznik zroboiny na szydełku przez moja cioteczna babcie.Delikatne
cudenko ,nie wiem skad babcia miała wzory i natchnienie , ale robiła piekne
rzeczy .Kazdy z rodziny został obdarowany .Uczyła mnie robic na szydełku ,
miałam wtedy 7 lat .Jaki wniosek z tego? Robmy swoje ,obdarowujmy kogo sie
da,moze za iles lat ktos przytuli nasze małe dziela sztuki i bedzie nas
ciepło wspominał.To tyle ,moze przynudzam , ale kto mnie zrozumie , jak nie
Wy. Barbara.
Obserwuj wątek
    • eirenne Re: Taka sobie refleksja... 10.12.04, 12:14
      Mam sweter, który mi zrobiła moja mama, długi, brązowy... pamiętam, że narobiła
      się bidna, bo dziecięciu dwunastoletniemu zachciało się workawink Cały czas jest
      ten sweterek ze mną, w końcu dorosłam do jego rozmiarubig_grinDD "Dorobiłam się"
      męża, tesciów, nawet macochy... i jest mi szalenie miło, ze mogę im oznajmiać
      wszem i wobec, że ten sweterek to dzieło mojej mamysmile Niestety, inaczej nie
      mogli jej poznać (zmarła 9 lat temu, a ja poznałam męża 3 lata temu), więc jest
      dla mnie szczególnie ważne, żeby pokazywać jakiś namacalny dowód na istnienie
      tej wspaniałej kobietysmile Choć w zasadzie to i ja jestem takim dowodembig_grinDD
    • lady_huncwot Re: Taka sobie refleksja... 10.12.04, 12:15
      Takie czasy... Dużo osób zachłyśniętych masówką, która oczywiście jest tańsza,
      ale tylko cenami człowiek żyje. Czasem z ludzi po prostu wychodzi przyzwolenie
      na otaczanie się tandetą i byle czym, brak dbałości o szczegóły i brak
      wrażliwości na piękno.
      Bardzo chciałabym robić takie rzeczy, żeby za jakiś czas ktoś cenił je
      jako "piękną starą robotę", no i oczywiście - żebym się dobrze zapisałam w
      pamięci obdarowanych...
      Pozdrawiam,
      Kasia, w filozoficznym nastroju
      • lady_huncwot Re: Taka sobie refleksja... 10.12.04, 12:19
        ... oczywiście miało być, że NIE tylko cenami człowiek żyje...
        Pzdr,
        K.
        • miska_malcova Re: Taka sobie refleksja... 12.12.04, 22:53
          nie znoszę masówki.
          Mam wiele ręcznie robionych rzeczy w domu (przez siebie, mamę, babcie i liczne
          ciotki). Są to firanki, swetry, szaliki, czapki, rękawiczki, skarpety, serwety,
          obrusy, pościel i wiele innych. Bardzo sobie cenię to wszystko.
          Masówka jest szybka i tania, pewnie dlatego cieszy sie taką popularnością.
          Niektórzy patrzą na mnie jak na świra, gdy mówię im, że sama zrobiłam ozdoby
          choinkowe, kartki świateczne, sama zrobiłam na szydełku czy drutach to czy owo.
          Zawsze zadaja to samo pytanie: "po co to robisz, skoro w sklepach jest
          wszystko?".
          Wkurzają mnie takie pytania, bo zwykle im sie wydaję, że to z oszczędności
          smile))))))
          • gosia_arma Re: Taka sobie refleksja... 13.12.04, 20:38
            Na takie głupie pytania odpowiadam szczerze : dla przyjemności, uwielbiam robić
            na drutach i na szydełku, a że efekty są całkiem fajne to tylko dodatkowy plus :0)

            Pozdrawiam
            Gosia
            • barb42 Re: Taka sobie refleksja... 13.12.04, 20:50
              Zauważcie kochane,że robótki ręczne czynią nas niepowtarzalnymi-idąc gdzieś nie
              obawiam się,że któraś z pań wystąpi w identycznym sweterku co ja,bo wiem,że
              nawet jeśli ktoś wybierze ten sam model z gazety,to i tak nie będzie taki sam.
              Obecnie namiętnie robię sweterki innym,jestem uszczęśliwiona takim relaksem i
              szybciej idzie mi to sztrykowanie. Mąż twierdzi,że nie zna nikogo, kto robi na
              drutach czy szydełku i byłby niesympatyczny (ale lukier i jednocześnie balsam na
              skołatane palce) i tak niech zostanie. Pozdrawiam Was serdecznie ciepłe kobietki
              na zimową porę to my!
              • miska_malcova Re: Taka sobie refleksja... 14.12.04, 06:35

                Odkąd wróciłam do szydełkowania i "drucenia" nie kupuję takich rzeczy w
                sklepie. Jednak często wchodzę do sklepu i je oglądam celem podglądnięcia smile

                Ostatnio moimi robótkami zmobilizowałam mamę do powrotu do szycia i haftowania
                (zrobiło jej sie głupio, że pracuję i mam na to czas, a ona jest na rencie i
                jej sie nie chce) smile))))
                • kasiazyw Re: Taka sobie refleksja... 14.12.04, 08:08
                  Zgadzam się z wami w pełni. Co z tego, że za cenę włóczki można kupić gotowy
                  sweterek (made in China), niby jest jest oryginalny, ale czar pryska jak
                  zobaczysz drugi a potem trzeci taki "oryginalny" sweterek. Szyję, robię na
                  drutach i szydełku da samej czystej przyjemności. A podobnie jak wy mam
                  wspomnieniowe szale, sweterki (jeden piękny żakardowy robiony przez moją babcię
                  dla mnie właśnie zaczyna nosic mój synek) czy też obrusy - to niestety wszystko
                  co mi po niej zostało.
                  Róbmy więc i obdarowujmy bliskich może kiedyś gdy będą oglądać nasze dzieła
                  łezka im się w oku zakręci.
                  Pozdrawiam Kasia
    • kajmy Re: Taka sobie refleksja... 14.12.04, 09:15
      Ja robię bo lubię. I choć najczęściej mam uwagi do końcowego efektu, to zawsze
      mam nadzieję, że ten następny już będzie lepszy. A satysfakcję mam z tego, że
      moje koleżanki, choć stać je na drogie rzeczy to jednak uśmiechają się, żeby coś
      im zrobić. Chyba więc wychodzi mi to nieźle. Córka za każdym razem kiedy idzie
      do szkoły w nowym ciuszku, przychodzi zachwycona, bo obsypują ją komplemaentami
      i to są najprzyjemniejsze chwile mojego życia. Dzięki mnie również moja mama
      powróciła do drutówi i szydełka, oraz siostra zaczęła robótkować i wychodzi jej
      świetnie.
      Coś w tym jest kobitki, więc róbmy dalej.
      Krystyna

    • malgoha1 Re: Taka sobie refleksja... 14.12.04, 13:04
      Syty głodnego nie zrozumie.Też się dziwię gdy mój teść godzinami patrzy w
      spławik, przecież ten kilogram rybek można kupić, a nie marnować tyle godzin
      nad wodą .Latem jeszcze, ale zimą...Czasem tych rybek tyle ,że nie ma co z nimi
      zrobić: rozdaje dzieciom ,sąsiadom.Dziwak, maniak ....a może podobnie zakręcony
      tylko w inna stronę smile
      Małgorzata
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka