Dodaj do ulubionych

no dobra poddaję się :(

11.03.05, 13:24
Dziewczyny,

oto instrukcja o wykonania prostego poncho:

with size 13 circular needles cast on 80 stitches - to jasne

Round 1 - join, place 1st marker, knit 40 sts, place 2nd marker, knit until
you get to the first marker - to również

Round 2 - purl all stitches - to też jasne

Round 3- switch to size 15 circular needles, knit all stitches until 1 stitch
before 1st marker (continue to work entire poncho on the size 15's)

Round 4- knit front and back of stitch before marker, slip marker, knit
front and back of stitch after marker, knit around to 1 st before second
marker, knit in the front and back, slip marker, knit front and back of next
stitch, knit to marker

Repeat rounds 3 and 4 until sides (not the middle point) measure 23 inches in
length ending with a non- increasing round, purl the next round, knit the
next round, bind off onto size 17 needles.


ale rząd 3,4 i od słowa powtarzać nic do mnie nie dociera albo pomroczność
jakas mnie dopadła.

Pomóżcie proszę
Agnieszka
Obserwuj wątek
    • maksi Re: no dobra poddaję się :( 11.03.05, 13:25
      a tu jeszcze link
      www.marloscrochetcorner.com/Triple%20C%20%20poncho.html
      • madzioczka Re: no dobra poddaję się :( 11.03.05, 13:31
        ale to poncho jest piękne czy przetłumaczy je ktos na j.polski??smile)
    • morgiana_le_fay Re: no dobra poddaję się :( 11.03.05, 13:37

      >
      > Round 3- switch to size 15 circular needles, knit all stitches until 1 stitch
      > before 1st marker (continue to work entire poncho on the size 15's)
      >

      zmien na druty nr 15 na zylce, i przerabiaj na prawo az do oczka przed markerem
      (kontynuuj cale ponczo na drutach nr15)

      > Round 4- knit front and back of stitch before marker, slip marker, knit
      > front and back of stitch after marker, knit around to 1 st before second
      > marker, knit in the front and back, slip marker, knit front and back of next
      > stitch, knit to marker

      przerob przod i tyl oczka (z tego co czatalam w blogach znaczy to mniej wiecej
      tyle co trzy oczka z oczka - najpierw bierzesz oczko jak do przerabiania i
      przeciagasz przez petelke "przed oczkiem" oczko dodatkowe, potem oczko
      wlasciwe, a potem jeszcze jedno z petelki. nie wiem czy wlasciwie
      wytlumaczylam, przeloz marker, przerabiaj do nastepnego oczka przed markerem i
      powtorz cala operacje.
      >
      > Repeat rounds 3 and 4 until sides (not the middle point) measure 23 inches in
      > length ending with a non- increasing round, purl the next round, knit the
      > next round, bind off onto size 17 needles.
      >
      powtarzaj rundy 3 i 4 az boki (nie srodek) mierza 23 cale (cal 2,5cm), przerob
      nastepny rzad na lewo, potem rzad na prawo i zakoncz na drutach nr.17


      mam nadzieje, ze pomoglam big_grin
      Kasia
      • maksi Re: no dobra poddaję się :( 11.03.05, 14:16
        Kasiu,

        cudowna jesteś, teraz tylko w praktyce trzeba te 3 oczka z jednego zrobic i po
        kłopocie smile))

        Pozdrawiam
        Agnieszka
        • morgiana_le_fay Re: no dobra poddaję się :( 11.03.05, 14:18
          Agnieszko, nie ma sprawy big_grin ciesze sie, ze pomoglam big_grin a z oczkami sobie
          poradzisz big_grin
          serdecznie
          Kasia
      • justyna.ada Re: no dobra poddaję się :( 11.03.05, 14:27
        >
        > przerob przod i tyl oczka (z tego co czatalam w blogach znaczy to mniej
        wiecej
        > tyle co trzy oczka z oczka - najpierw bierzesz oczko jak do przerabiania i
        > przeciagasz przez petelke "przed oczkiem"

        Niezupełnie, bo tu masz tak: (P to oczko prawe, m to marker)
        P m P m P

        Teraz po obustronach o. środkowego będziesz miała w co 2rz. dodawanie (ja to
        robię narzutem bo wychodzą fajne dziurki ale można np. wyrabiać 1 oczko z nitki
        pomiędzy.) Żeby metodą "w przód i w tył oczka" wyszły 2 dodane po obu str.
        markera, to musisz zrobić tę operację na oczku po prawej stronie (wbijasz drut
        po ludzku, przer. na prawo, potem nie przekładając jeszcze "od tylca" i na
        prawo.) oraz na oczku środkowym. Wtedy wyjdą symetrycznie. I to tyle.

        justyna
        • morgiana_le_fay Re: no dobra poddaję się :( 11.03.05, 14:31
          justynko, ja wcale nie mowilam ze mam racje, tylko ze mi sie tak wydaje... big_grin
          ty lepiej wytlumaczylas big_grin

          peesy, pamietam o twoim emailu i odpisze jak bede mogla sie skoncentrowac,
          postaram sie do weekendu, oki?
        • maksi Re: no dobra poddaję się :( 11.03.05, 14:41
          Justyna,

          skoro i tak się dzisiaj spotkamy i na pewno bedziemy miałay druty to mi to po
          prostu pokażesz smile))
          Nie ma to jak łączyc przyjemne z jeszcze bardziej przyjemnym smile))

          Pozdrawiam
          Agnieszka
          • morgiana_le_fay Re: no dobra poddaję się :( 11.03.05, 14:43
            dziewczyny jak ja wam zazdroszcze spotkania i wspolnego drutowania sad
            • maksi Re: no dobra poddaję się :( 11.03.05, 14:46
              a ja Ci Kasiu zazdroszczę tej herbaciarni z włóczkami w tle smile))
              Ach... myślę o tym cały czas tylko środków brak.

              Pozdrawiam
              Agnieszka
              • morgiana_le_fay Re: no dobra poddaję się :( 11.03.05, 14:50
                oj co ty... to jest jedna rzecz, szczegolnie ze wloczki sa teraz w fazie
                projektu, ale wiesz czasem czuje sie tu w pewnym sensie samotna i jak czytam,
                ze tu sie dziewczyny umawiaja na drutowanie, to tez bym chciala i to strasznie.
                pozdrowionka
                Kasia
                • justyna.ada Re: no dobra poddaję się :( 11.03.05, 15:15
                  Oj, fajny ten pomysł. U nas pasmanteria kojarzy się głównie jednak z gumkami do
                  majtek, suwakami, igłami itp. a sporadycznie włóczka. I nazwa pamanteria też
                  nie ma się nijak.
                  A sklep z "włóczką oraz innymi rozkoszami dla ciała i ducha" brzmi zachęcająco -
                  i można tam pić coś dobrego, dziergać, i np. studiować wzory, lub konsultować
                  się w sprawach technicznych z właścicielką smile))))

                  A spotykamy się (mam nadzieję że będzie Maksi, Lady Huncwot i Mewus) żeby
                  zrobić burzę mózgów...
                  • morgiana_le_fay Re: no dobra poddaję się :( 11.03.05, 15:23
                    oj justyna to okropne tak sie ze mna draznic. bo ja tez bym chciala, a nie
                    moge sad
                    • justyna.ada Re: no dobra poddaję się :( 11.03.05, 15:35
                      Spoko, dostaniesz szczegółowy protokół smile))
                      Jeśli któraś wpadnie na pomysł i będzie miała aparat, to może i zdjęcia... (ale
                      ja nie mam aparatu przy sobie)

                      A ja Ci zazdroszczę sympatycznego rodzaju pracy... (chociaz nie wiem jak jest
                      naprawdę, mogę tylko przypuszczać). Ja na przykład wgapiam się cały dzień w
                      monitor i niedługo chyba oślepnę (to jak będę dziergać?) oraz szeleszczę
                      papierami non stop. I nie są to wykroje.... sad

                      justyna
                      • morgiana_le_fay Re: no dobra poddaję się :( 11.03.05, 15:41
                        o dziekuje za protokol i za zdjecia o ile beda. ale wiesz ja bym tak chciala
                        gdzies w babskim towarzystwie poplotkowac przy drutach... wiem marudze...

                        praca jest bardzo sympatyczna. spotykam duzo ciekawych ludzi i jestem w tym
                        sensie spelniona. jak mowie sam sklep to gorki dolki, wiec czasem chodze
                        zdolowana, ale to nic uszy do gory i do przodu big_grin. jestesmy otwarci od
                        sierpnia, wiec pewnie jeszcze pewnie rok zeby moc ocenic na ile sie
                        to "oplaca"... wazne, ze jest i jest w miare dobrze big_grin
                        • justyna.ada Re: no dobra poddaję się :( 11.03.05, 15:48
                          morgiana_le_fay napisała:

                          ja bym tak chciala
                          > gdzies w babskim towarzystwie poplotkowac przy drutach... wiem marudze...

                          Ja też bym strasznie chciała... częściej. Ostatni raz byłam na takim spotkaniu
                          gdzieś głęboko w ubiegłym roku, nie pamiętam. A potem w ogóle na jakiś czas
                          druty poszły na szafę bo mnie dopadły takie rzeczy pilne i ważne że nie było
                          ani czasu ani przestrzeni w psychice. Ani bliskiej duszy. Bo we wspólnym
                          dzierganiu przecież nie chodzi tylko o dzierganie, zgadza się?
                          Wśród mojej rodziny i znajomych nikt nie robi na drutach, albo się kamuflują. I
                          nikt nie rozumie tego pożądliwego spojrzenia na półki pełne kolorowych motków wink

                          > praca jest bardzo sympatyczna. spotykam duzo ciekawych ludzi i jestem w tym
                          > sensie spelniona. jak mowie sam sklep to gorki dolki, wiec czasem chodze
                          > zdolowana, ale to nic uszy do gory i do przodu big_grin. jestesmy otwarci od
                          > sierpnia, wiec pewnie jeszcze pewnie rok zeby moc ocenic na ile sie
                          > to "oplaca"... wazne, ze jest i jest w miare dobrze big_grin

                          No to super. I jak razem to prowadzicie, to raźniej. I to, że masz w miarę
                          widoczne rezultaty swojej pracy... a czy możesz dziergać w pracy? ja bym
                          chciała, ale no way.
                          • morgiana_le_fay Re: no dobra poddaję się :( 11.03.05, 15:55
                            pewnie, ze nie tylko o dzierganie chodzi, tylko o wspolnote. u mnie tez malo
                            znajomych dzierga, oki nie mam tu jescze tyyyyluuu znajomych, ale anyway.
                            w pracy moge robic na drutach i czesto robie, chyba ze siedze przy kompie to
                            nie.
                            milego spotkania wam zycze dziewczyny big_grin (na razie namowilam sie a ajlii, ze
                            jak przyjde do wawy to pojdziemy podrutowac do samych fusow na starowke)
                            serdecznie i herbaciano-drutowo
                            Kasia
                            • justyna.ada Re: no dobra poddaję się :( 11.03.05, 16:02
                              ze
                              > jak przyjde do wawy

                              ... to koniecznie dasz znać, ok?

                              justyna
                              • morgiana_le_fay Re: no dobra poddaję się :( 11.03.05, 16:06
                                alez oczywiscie. jak juz bede wiedziala czy uda mi sie jeszcze w maju, czy moze
                                dopiero w pazdzierniku to zaraz oglosze sie na forum big_grin slowo czarownicy
                                serdecznie
                                Kasia
    • persjanka Re: no dobra poddaję się :( 20.03.05, 08:39
      przepraszam..co to znaczy marker..jakos nigdy nie spotkalam sie z tym
      okresleniem..smile..a kupilam piekny cieniowany moiher i zrobilam z niego sweterek
      aa ,ze był tak wydajny starczy jeszcze na takie ponczo..smile)...bede miala
      prezent..albo sprzedam u siebie w sklepie..smiletylko nie mam pojecia co to
      marker..dzieki za informacje bo wiem,ze tu są takie zyczliwe osóbki..lubie tu
      pisać..smile).pozdrawiamsmile
      • malgoha1 Re: no dobra poddaję się :( 20.03.05, 13:08
        W robótkach marker to np. kontrastowa nić wrabiana w tym wypadku pionowo w
        celu oznaczenia początku okrążenia. ja kupiłam gotowe markery w pasmanterii, to
        takie kolorowe kółeczka które łatwo wpiąć w robótkę zeby coś tam sobie oznaczyć
        np. gdzie ujmowałaś oczka itp.Dawniej zawsze robiłam to nitką w innym kolorze
        tylko było z tym więcej zachodu smile
        małgorzata
        • persjanka Re: no dobra poddaję się :( 22.03.05, 08:06
          dzieki..jejku...mam tyle za sobą zrobionych sweterków..bluzek..a jeszcze tyle
          nie wiemsmile)..fajnie,ze tu mozna sie tyle dowiedziec..nauczyc..smile),,,a teraz
          biore sie za to urocze ponczo..,smile..pozdrawiam przedswiatecznie..aha.. pomysl z
          tym sklepem super..moje miasto troszke za male by taki sklep sie
          utrzymal..nawet sklep z odziezą ledwo co ciągnie..ale od czegóż są
          marzeniasmile).. moze z wami pomarze..choc taki ciepło-robótkowy kacik..?.smile)..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka