Po pierwsze i a propos poprzedniego wątku- postawię piwo kobitce, która
zlikwiduje wystające nitki w moim ostatnio popełnionym sweterku

)) Zamiast
piwa dysponuję jeszcze martini...
To był żart

)))
A teraz nowa sprawa. Od wczorajszego popołudnia chodzi mi po głowie nowy
sweterek, tym razem na druty. Rozpinany, długość do uda, we wzorek
ściągaczowy, albo udawany ściągaczowy- generalnie maja być pionowe pasy. No i
teraz mam cięzkie myślenie, jaka włóczka. Wyobrażam sobie, że sweterek będzie
"lejący", jedwabisty w dotyku, może lekko połyskliwy. Na grubsze druty.
Dopuszczam dzierganie z paru nitek. Biorę także pod uwagę włóczki drogie, bo
sweterek ma być na lata.
Dziewczyny pomóóóóżcie

Macie jakieś pomysły?
Anet w niewoli tworzenia