megann120
30.09.06, 18:54
zainspirował mnie wątek o laleczce dziewiarskiej... nie miałam pojęcia ze coś
takiego istnieje.
Sąsiadka podpowiedziała mi rewelacyjny sposób na sznureczki, podpatrzony z
chust rezerwistów. polega na skręcaniu nitek (prościej w dwie osoby ale z
zębami samemu też sobie moana poradzić), można dowolnej grubości robić,
wychodzi mocny i lekko elastyczny. Łańcuszek się nie umywa.
A robi się je tak:
Nitka (mogą być 2 albo trzy...ale gotowy sznurek będzie razy 2,5 grubość) musi
być ok. poczwórnej długości, nim się nabierze wyczucia zawsze można gotowy
skrócić. Jeden koniec dajemy do potrzymania lub w zęby chwytamy lub jeszcze
inaczej mocujemy. i skręcamy, skręcamy tak długo aż będzie się zwijał i skróci
się mocno. Rozciągamy, chwytamy w połowie, wolne końce chwytamy razem i
puszczamy. Sznurek się skręci. czasem trzeba poprawić bo robią sie takie
boczne odnogi ale szybko się dochodzi do wprawy. Końce wiążemy w supełki.
Super wygląda jak jest z różnokolorowych nitek.
Mam nadzieję ze się komuś przyda ten sposób - jest bardzo szybki.
Pozdrawiam
meg