Wybieram się odwiedzić męża w Szkocji, samolotem oczywiście i już jestem
przerażona: po pierwsze - trzy godziny lotu, potem chyba dwie w pociągu i
jeszcze autobus, też z pół godziny. Bagaż będę mieć tylko podręczny i pewnie
nie pozwolą wziąć drutów

( a może pozwolą? może plastikowe albo bambusowe...
a może szydełko plastikowe?
Jeżeli któraś z was ma jakieś doświadczenia to niech mnie zmartwi lub pocieszy...
Meg