Dodaj do ulubionych

Wloczki w Polsce

18.05.09, 15:49
Moja mama wraca do robotek (pod moim wplywem). Z Waszych wpisow i
przegladania oferty internetowych pasmanterii widze, ze rzeczywiscie
jest duzo roznych wloczek polskich i tureckich, masa akryli, ale
inne wlokna tez sa dostepne (Sonata jest piekna, na nadchodzace lato
w sam raz). Ale wiem, ze blogujace dziewczyny (np. Kath) robia z
tych samych wloczek, co ja. Jak je kupujecie? Czy mozna je dostac w
Warszawie, czy tylko wysylkowo i koszty wysylki sa wysokie? Czy
uwazacie, ze nie ma sensu, bo oferta polskich sklepow jest
wystarczajaca, i mozna zawsze cos dobrac, zeby wybrany model
wygladal dobrze?
Obserwuj wątek
    • staua aha 18.05.09, 18:37
      chyba w Polsce tez dostepne sa wloczki niemieckie, czego zazdroszcze.
      W kwietniowej Sandrze albo Sabrinie jest krotki zakiecik z wloczki
      firmy Junghans-Wolle (musi chyba byc do kupienia w PL, skoro jest z
      niej model w polskiej gazecie?), a ja jej nie dostane tutaj, mimo
      usilnych poszukiwan nie moge jej znalezc wink
      • orangewhatever Re: aha 18.05.09, 18:52
        hmm...a nie wiem czemu, ale cały czas byłam przekonana, że Kath
        mieszka za granicąsmile chyba właśnie z powodu tych włóczekbig_grin

        z mojej wiedzy wynika, że niestety - większość włóczek trzeba
        sprowadzać z zagranicy. kiedyś nawet porównywałam ceny, i wychodziło
        na to, że taniej nawet ze Stanów, niż kupować np. w Anglii (przy
        kursie dolara i funta wtedy). mi się zdarzyło dwa razy kupić włóczkę
        w Stanach - raz Noro, potem Kauni. przesyłka nie była wbrew pozorom
        kosmicznie droga (dzieliłam jeszcze na pół z koleżanką), jedyne,
        czego się boję, to to, że paczki zagraniczne lubią "znikać" w
        objęciach poczty.

        a co do gazetek - to spora część z nich jest przedrukiem z
        niemieckich - stąd takie włóczki. tak, którą wymieniłaś - raczej też
        nie jest u nas do dostania - przynajmniej nie w sklepach
        internetowych - spróbowałam ją znaleźć - i nic.
        • staua Re: aha 18.05.09, 19:08
          Na Ravelry napisane, ze w Katowicach mieszka - na blogu nie zwrocilam
          uwagi.
          Wlasnie pamietalam to Noro i Kauni u Ciebie...
          Musze mame zaopatrzyc w takim razie przed wyjazdemw wloczki na kilka
          projektow wink
      • kasiaba1 Re: aha 18.05.09, 18:53
        staua napisała:

        > chyba w Polsce tez dostepne sa wloczki niemieckie, czego zazdroszcze.
        > W kwietniowej Sandrze albo Sabrinie jest krotki zakiecik z wloczki
        > firmy Junghans-Wolle (musi chyba byc do kupienia w PL, skoro jest z
        > niej model w polskiej gazecie?), a ja jej nie dostane tutaj, mimo
        > usilnych poszukiwan nie moge jej znalezc wink


        big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
        Taaaaaaaaaaaaaak, szkoda że ich nigdzie nie spotkałam.
        Generalnie- pasmanterie internetowe są LEPIEJ zaopatrzone niż normalne sklepy,
        no chyba że ktoś ma w okolicy chlubny wyjątek- ja nie mam.
        A że dziewczyny robią z ekskluzywnych włoczek to tylko świadczy o tym że Polka
        potrafi, chociaż nie jest to łatwe wink
        A ich ofertę możesz sobie pooglądać.
        • staua Re: aha 18.05.09, 19:10
          smile Sorry, naprawde mam zerowa wiedze na ten temat.
          No, poogladalam sobie oferte internetowych sklepow.
          Troche wloczek, z ktorych dziewczyny tu robia, podoba mi sie (Sonata
          wlasnie, Oliwia, niektore mohery, niektore tureckie) - w sumie wybor
          jest, kolory tez, tylko, ze w pasmanteriach wlasnie przewaza ten
          akryl.
          • joanna-olga Re: aha 19.05.09, 00:14
            W Polsce królują czeskie i polskie akryle i mieszanki z homeopatyczna domieszką
            wełny. Sweterek z czegoś takiego może i pięknie wygląda zaraz po zrobieniu albo
            na zdjęciu, ale przy bliższym poznaniu widać, że to plastik, a z czasem widać
            bardziej.
            W niektórych pasmanteriach można kupić niemieckie włóczki, ale najczęściej wybór
            jest mocno ograniczony, ilości nieduże a ceny wcale nie niskie (25g Angory
            Merino Gedifry kosztuje ok. 22 zł o ile dobrze pamiętam). Biorąc pod uwagę
            obecny kurs funta i koszty przesyłki ma sens kupowanie w Wielkiej Brytanii.
            Jak dla mnie słabym punktem zakupów zagranicą jest Poczta Polska, która
            najnormalniej w świecie kradnie. Szczególnie słynie z tego sortownia w Pruszczu
            Gdańskim. Oczywiści głupi nie są i częściej okradają paczki już opłacone. Te za
            pobraniem najczęściej docierają jako - tako. Ale i w tym przypadku zdarzyło mi
            się, że pani na poczcie usiłowała mi podsunąć do odbioru otwartą pobraniową
            paczkę ze Świata Książki i nie zgodziła się na sprawdzenie zgodności zawartości
            z listem przewozowym. Nagminnie ginie zaprenumerowana prasa. Polski UPS jest
            równie koszmarny. W miarę solidnie docierają przesyłki przez DHL. No ale to już
            jest po prostu drogo. Ponieważ paczki ze Stanów muszą przechodzić przez urząd
            celny najczęściej docierają w niezłym stanie.
            • lady_huncwot Re: aha 22.05.09, 13:49
              Kupuję trochę rzeczy na brytyjskim e-bayu i w brytyskich sklepach
              internetowych bieliźnianych (najlepsze staniki!) - zawsze proszę o
              przesyłkę typu "registered" (albo "signed for").
              Z reguły jest trochę droższa, ale dzięki temu (odpukać) wszystkie
              paczki jak na razie dotarły.
              A z polską pocztą rzeczywiście bywają problemy (dziewczyny z forum
              Lobby Biuściastych narzekają, że giną ich paczki z zakupami
              stanikowymi z UK).
              • orangewhatever Re: aha 22.05.09, 14:31
                mi właśnie rejestrowana z bielizną zginęła. pierwszy raz się zdecydowałam na
                taki zakup - i nie udało się. na szczęście - dzięki rejestrowaniu - udało mi się
                odzyskać zwrot całej zapłaconej kwoty.
    • zdzid Re: Wloczki w Polsce 20.05.09, 00:38
      Ja bym nie uogólniała że w Polsce królują akryle - to zależy od pasmanterii. W
      większych miastach są pasmanterie gdzie można dostać droższe włóczki (Wendy,
      Lana Grossa, Gedifra), wełny, bawełny i co kto chce. Może nie jest to wybór taki
      jak widziałam w niemieckim sklepie internetowym, ale jest z czego wybrać. Jak
      ktoś się trochę zna na włóczkach to przeważnie można dopasować z tego co
      dostępne zamiennik włóczki podawanej w opisach gazetek. Inna sprawa że jak ktoś
      robi tylko dokładnie tak jak jest napisane to ma problem, bo polskie włóczki w
      opisach proponowane są chyba tylko w SWETRACH (może jeszcze czasami Dama w
      Swetrze) a przy innej włóczce prawie zawsze trzeba coś przeliczyć czy dopasować.
      • staua Re: Wloczki w Polsce 20.05.09, 04:14
        Nie znam "Damy w swetrze", musze powiedziec mamie, zeby poszukala.
        "Swetry" chyba jej sie podobaja. Chyba w starszych numerach byl
        podawany tylko typ wloczki, a teraz juz jest marka (jako ostatni mam
        ten numer z Twoim jasnozielonym swetrem)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka