Dodaj do ulubionych

"Spowiedź" C.Perechodnika

13.12.04, 19:37
Calek Perechodniki Otwocki Żyd. W czasie wojny członek żydowskiej policji w gettcie otwockim.
Swoje wspomnienia-testament spisał w "Spowiedzi".
Lektura jest wstrząsająca! Spokojna, rzeczowa realcja spisana zwyczajnym językie opisująca rzeczy niepojęte!
Jeszcze czegoś takiego nie przeżyłem - tekst odpycha, ale czytam...
Najbardziej dramatyczne jest to że chodzę po tych samych ulicach, widze te same domy, takie same pociągi wjeżdżają na te same przystanki.
PS
Koniecznie przeczytajcie. To jest relacja z zagłady części naszego miasta.
Obserwuj wątek
    • michaelandro Re: "Spowiedź" C.Perechodnika 13.12.04, 20:42
      Gdzie to kupiłeś ?
      • abstrakt2003 Re: "Spowiedź" C.Perechodnika 13.12.04, 21:06
        W księgarni na Matejki.
        • grzeg_sz1 Re: "Spowiedź" C.Perechodnika 14.12.04, 08:31
          Jaka cena??
          • abstrakt2003 Re: "Spowiedź" C.Perechodnika 14.12.04, 18:11
            34zł
            • edeka5 Re: "Spowiedź" C.Perechodnika 18.12.04, 00:41
              Dzięki za wiadomość. Książkę już kupiłam.
              • edeka5 Re: "Spowiedź" C.Perechodnika 20.12.04, 00:52
                Pani z księgarni na Matejki znała jedną z postaci występujących w książce, a o innych słyszała od babci.
    • kugliczka Re: "Spowiedź" C.Perechodnika 29.01.05, 13:55
      Niesamowita książka, do tego bardzo wciągająca.
      Może dla tego, że ponad pół wieku później spaceruję wciąż po tych samych
      ulicach, gdzie wciąż stoją te same domy, choć lokatorzy nie wiedzą nic o swoich
      poprzednikach.

      Już jakiś czas temu odcięłam się od tego wszechobecnego w Polsce nurtu
      martyrologicznego, w pewnym momencie może przecież nastąpić przesyt,
      pewnie dla tego po tak długiej przerwie przeczytanie czegoś takiego to jak by
      człowiek dostał w policzek

      Przerażająca bezsilność,
      Zbiorowy akt oskarżenia przeciwko wszystkim i wszystkiemu, nawet po tylu latach
      czuję się winna.

      Odkrywam najbardziej smutne fakty, szczerze mówiąc nie zawsze wygodne dla
      mojego postrzegania nas Polaków –ale o tym, później.

      Wiecie co mną wstrząsnęło najbardziej?
      Np. to że „piekiełko” w Legionowie było nadzorowane przez samych Żydów,
      I nie było tam ani jednego Niemca!!!

      To, że Żydzi idąc do wagonów, a przynajmniej niektórzy mieli poczucie misji
      dziejowej swojego wybranego przecież narodu i byli całkowicie pogodzenie z
      losem.

      To, że okupanci odczłowieczyli także i nas, w pewnym stopniu i swoje ofiary.

      Ki Diabeł zdołał to wszystko wymyślić, pociągnąć za sobą cały swój, przecież
      nie głupi naród, zaszczepić swą chorą idee wszystkim podbijanym narodom, a na
      końcu samym eksterminowanym.
      Nijak nie mogę znaleźć odpowiedzi.

      Najgorsze jest to, że wierząc w ogólny rozwój cywilizacji, myślę że ludzkość
      też dojrzewa tak jak dojrzewają dzieci, mądrzeje etc...
      Ale niestety mam poczucie że w obecnej Europie nadal wciąż jest możliwe
      powstanie kolejnych obozów, upodlenie inności, i jej zagłada.
      Świadczy o tym powracająca popularność wszelkiego rodzaju ruchów
      nacjonalistycznych, fundamentalizm zyskujący nowe rzesze wyznawców,
      To co działo się w Jugosławii, to co dziś dzieje się w Kraju Basków, Irlandii
      świadczy dobitnie, że Europa nie odrobiła zadanej lekcji, nie wyciągnęła
      żadnych wniosków ze swoich doświadczeń,
      Że nie wspomnę już o innych bardziej newralgicznych częściach świata...
      • hormoon Re: "Spowiedź" C.Perechodnika 29.01.05, 15:45
        A tak sie mowi ze to Polacy byli oprawcami Żydow a jednak nie!!!


        PS;Żydki sa wszedzie...
      • kubek Re: "Spowiedź" C.Perechodnika 29.01.05, 16:53
        Myślę że ten "testosteron-hormoon" nie zrozumiał co piszesz musisz krócej
        wyrażać myśli i jaśniej !
        Ale ja się czuje winny że "moi" przyglądali się i nic !!!
    • kugliczka Re:żydki są wszedzie 29.01.05, 16:37
      ja nie znam żadnego, widziałam ich tylko na filmach i w dzienniku, na ulicy
      nigdy.........
      Może oni sami nie wiedzą że są Żydami???

      ale to zabawne bo znam wielu antysemitów,
      ci widzą Żydów wszędzie,

      chociaż statystyki mówią za siebie przed wojną w Polsce mieszkało 3,5 miliona
      Żydów /34%społeczeństwa narodowości innej niż Polska/
      po wojne zostało ich tylko 300 tys.

      z czego większość opuściła Polskę po wojnie w kolejnych latach kiedy byli
      szykanowani przez ówczesne władze min.
      1946 r.
      1968 r.

      Gdzie się piodziali STRASZNI ŻYDZI CO PORYWAJĄ DZIECI NA MACĘ????

      • amigo9 Re:żydki są wszedzie 30.01.05, 10:39
        kugliczka, bardzo fajny post, ten o książce.
        Gdzie są Żydzi? a choćby tu. Mam w rodzinie, choć nazywanie się Żydówką było by
        przegięciem (więcej krwi polskiej). Książkę muszę kupić.
        Ostatnio byłam w otwockim muzeum, mieszkam tu od pół roku i facet oprowadzający
        nas mówił, że przed wojną na 20 tyś mieszkańców Otwocka, 16 tyś było Żydami.
        4/5, nie do uwierzenia....A mieszkanie kupiłam na terenie byłego getta, byłam w
        szoku...

        hormoon, wyjątki potwierdzają regułę...współczuję, jeśli nie rozumiesz...
        • michaelandro Re:żydki są wszedzie 30.01.05, 11:13
          No tutaj przegięłaś amigo. Nie uważam by można było powiedzieć w tym przypadku,
          że wyjątki potwierdzają regułę... no bo jaką w tym przypadku?
        • abstrakt2003 Re:żydki są wszedzie 30.01.05, 11:13
          A na terenie którego getta wiejskiego czy sanatoryjnego?
          ********
          wyjątki przeczą regule
          • amigo9 Re:żydki są wszedzie 30.01.05, 20:39
            hmmm tego to niestety nie wiem:(
    • alicja-ciekawska Re: "Spowiedź" C.Perechodnika 31.01.05, 21:19
      ja te ksiazke przeczytalam kilka lat temu.To rzeczywiscie wstrzasajace uczucie.
      Bylo mi dziwnie potem spogladac na sterych ludzi.Ktorych kazano nam
      szanowac za to ze przezyli te wojne,od wtedy pytam zawsze ;
      -przezyli ale jak?
      • kugliczka Re: "Spowiedź" C.Perechodnika 31.01.05, 22:04
        ja niestety też miewam takie myśli

        ale jeszcze gorsze jest pytanie


        a co ja bym zrobiła w tamtych czasach :(
        ciągle pozostaje bez odpowiedzi
        • alicja-ciekawska Re: "Spowiedź" C.Perechodnika 31.01.05, 22:26
          kugliczka napisała:

          > ja niestety też miewam takie myśli
          >
          > ale jeszcze gorsze jest pytanie
          >
          >
          > a co ja bym zrobiła w tamtych czasach :(
          > ciągle pozostaje bez odpowiedzi

          Mnie chodzi o te opowiesci .Jak Zydzi przepisywali dzialki Polakom.
          A Polacy ich denuncjowali do Niemcow.Jego samego los to cos przerazajacego.
        • chiste Re: "Spowiedź" C.Perechodnika 01.02.05, 09:18
          Amigo mieszka na terenie getta samatoryjnego, niedaleko Zofiówki.
          W ogóle co to za straszna nazwa, kto ją wymyslił? Getto sanatoryjne - piękne po
          prostu. Mistrzowsko opanowana sztuka mamienia ludzi szansą przetrwania za
          wszelką cenę.
          Ja tez pamietam do dzis ten posępny wieczór październikowy 10 lat temu, kiedy
          kupiłem pierwsze wydanie wspomnien Perechodnika na Matejki. I te zarwaną noc,
          kiedy przeczytałem "Czy ja jestem morderca?" od deski do deski. Nastepnego dnia
          rano świat juz wygladał inaczej. Wiedziałem, ze mieszkam w miejscu, gdzie była
          brama getta. Wstawałem z łóżka i widziałem z mojego okna rampę, która do tamtej
          pory była dla mnie tylko miejscem rozładunku pociagów z węglem albo traktorami
          z ZSRR. Odtąd to nie była juz tylko zwykła rampa. Tak samo dom, który mijałem
          co niedziela w drodze do koscioła, przestał byc dla mnie anonimowym domem, a
          stal sie pensjonatem Uszera Perechodnika. A potem były kolejne upiorne noce i
          czytanie po raz drugi, trzeci, czwarty, piaty... Potem łzy mojej matki, która
          bawiła sie w swoim dzieciństwie gdzies w otwockim lesie w miejscu, które
          nazywali po prostu "żydaplac". Nie wiedzieli, skąd ta nazwa, dla nich był to
          jeden ciąg wyrazów, jak np. "Bielsko-Biała". No i dalsze lektury w rodzinie,
          dalszej rodzinie, wśród przyjaciół.
          Potem któregos razu spacerujac czarnym szlakiem na Torfy ziemia sie pode mna
          zapadła. Gdzies posród traw i krzaków zamajaczyły macewy, gdzies pod moimi
          stopami zachrzęściły kości i potluczony granit...
          Potem były studia w Lublinie, teatr NN, Cafe Szeroka i kirkut na
          Kalinowszczyźnie. Potem był Singer, a jeszcze potem spotkania z ludźmi, którzy
          w rzeczywistosci jawili mi się trochę jak Indianie z ksiażek Karola Maya. Bo
          skąd mogłem wiedzieć, że oni tu kiedyś istnieli, mieszkali i budowali miasto, w
          którym mieszkam od dziecinstwa, i znikneli jednego sierpniowego popołudnia 1942
          r. wszyscy razem, na zawsze.
          Dzisiaj juz nie chodzę na anieliński kirkut z duszą na ramieniu. Biegam tam z
          aparatem, przyprowadzam kumpli. Z miesiąca na miesiąc macewy zmieniaja swe
          miejsca. Węrduja same, niektóre sa przenoszone, niektóre sa niszczone. A moi
          kumple ciągle sie mnie pytają: "stary, jak to się mogło stać?"
          Sam Perechodnik nie wiedział przecież, jak to sie mogło stać. Jak mógł wsadzić
          swoimi rękami córkę i żonę do pociągu jadącego do Treblinki. I do końca życia
          zadawal sobie pytanie: "czy ja jestem mordercą?"
          • alicja-ciekawska Re: "Spowiedź" C.Perechodnika 01.02.05, 19:48
            Tak !po przeczytaniu tej ksiazki Otwock sie zmenil.
            I na mnie to tez mialo wplyw. Ja tez mieszkalam po stronie Getta.
            pozdrawiam
          • wwwtipi Re: "Spowiedź" C.Perechodnika 03.02.05, 00:10
            To wstrzasajace... Nie czytałam tej ksiazki... Gzytałam za to wiele innych o
            gettach i obozach zagłady. Ciekawą i równie wstrzasajacą książką jest
            także "dziewczynka w czerwonym płaszczyku" Romy Ligockiej. Moja mama miała też
            traumatyczne przeżycie. Jako młoda dziewczyna spotkała w Szwecji Pana, nie znam
            nazwiska, który był Żydem i mieszkał kiedyś w Kołbieli. Opowiadał jej o losach
            Żydów kołbielskich... sprzedawanie ludzi, kradzieże, morderstwa... mama
            strasznie to przeżyła... Okazało się , że rodzice jej przyjaciólki byli jednymi
            z katów. Pokręconą mamy tę historię niestety...
    • michaelandro Re: "Spowiedź" C.Perechodnika 03.02.05, 00:16
      Bo takie są realia wojenne. Nie tak dawno sąsiad mordował sąsiada w serbii,
      bośni, czarnogórze... Taki jest człowiek. Niestety... bez względu na religię i
      rasę...
      • abstrakt2003 Re: "Spowiedź" C.Perechodnika 03.02.05, 08:56
        Pragnę zwrócić uwagę że wydarzenia opisane w tej książce dzieją się w czasie
        gdy na terenie naszego powiatu nie były prowadzone działania wojenne. Zbrodni
        nie dokonywały jednostki frontowe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka