kjwojtas
14.10.10, 20:54
Wpadła do mnie sąsiadka z listą poparcia dla swej kandydatury na radną. Pogadaliśmy, likwidując moje zasoby nalewki na cytryńcu (propaguję tę roślinę z racji uratowania życia w Tybecie - a owoce mają m.in. zdolność chronienia przed choroba wysokościową). A tu, na nizinach, forma nalewki wydaje się słuszniejsza.
Nie biorę udziału w wyborach, co sygnalizowałem, ale też nie przeszkadza to w ocenie sytuacji gminnej.
Jakie mamy wybory? Jakich kandydatów? Jakie programy?
Trzeba przyznać, że mało interesująco to wszystko wygląda. Kampania wyborcza prowadzona jest dokładnie w tej samej formie, co poprzednio; kandydaci przebierają nogami z nadzieją na stołek - tylko, czy zmiana wójta zmieni cokolwiek na lepsze w naszej Gminie?
Czy coś zmieni się zależnie od tego, czy na stołku siedzieć będzie Rajkowski, Chmielewski, Wiśniewski, czy Zaręba?
Zaznaczam od razu, że nie jestem zwolennikiem Rajkowskiego, a moje poparcie dla niego w poprzednich wyborach, w II turze, wynikało z pragmatyzmu - uważałem, że lepsza jest zmiana, niż kontynuacja stylu Iwickiego.
A Rajkowski do tej pory mi nawet za to nie podziękował.
Dlatego mogę spokojnie oceniać.
I tak boli mnie, że nie są załatwiane sprawy zgodnie z potrzebami i interesem mieszkańców. Jest np. sprawa przyłączy do sieci wodociągowej. Sprawa była omawiana pod koniec zimy tego roku. I nie została załatwiona. Ostatnio miał miejsce werdykt SKO, bedą kolejne pisma, ale z mojej strony zapewniam, że sprawa zostanie skierowana do sądu.
Sprawę przedstawię w odrębnym wpisie.
Tu jedynie mogę napisać, że podobno Rajkowski, ale i Chmielewski zaliczyli kursy administracyjne (Iwicki to nawet na koszt Gminy).
Dziwi zatem, że nie przychodzi im do głowy, że sytuacja jest dowodem na brak kwalifikacji.
Czy jest sensowne wdawanie się w kolejny spór prawny, którego Gmina nie wygra?
Z kolei Chmielewski; czy warto "zainwestować" w kandydata, który przedstawił szczegółową liste działań itd. i w ramach umowy z Rajkowskim niczego nie załatwił?
Czy znowu będzie to na zasadzie - no chciałem, ale wiecie, rozumiecie (kiedys było "wicie, rozumicie".
Wiśniewski. bardzo aktywny. A jakie gwarancje pozytywnch zmian? Zero.
Przy nabliższej okazji, jak sie trafi, będzie reprezentował interesy sprzeczne z interesem Gminy. Tak już było przy planach budowy osiedla - kto pamięta - to z poczatku tej kadencji. W sprawie wodociągu i EKO - miał szansę się zająć, ale to nie był temat medialny.
O sprawie stosunku do Gimnazjum - kiedys wspominałem. Wspierał opcję, która stała się równią pochyłą - niestety - w dół.
Wykazał się też brakiem zrozumienia dla opcji poprawy komunikacji - była dyskusja z udziałem chyba akkary.
To może Zaręba? Może . Tylko środowisko wsparcia - Iwicki, Kwieciński, wskazuje, że raczej nastapi nawrót do poprzednich metod. Bardziej wysublimowanych. A Iwicki ma na swym koncie udupienie inicjatywy, (koleją do Warszawy), która mogła już być zrealizowana i poprawić standard zamieszkania wszystkich mieszkańców.
Dlatego mam pytanie: co da nam zmiana wójta?
Nawet, jesli to będzie "trochę lepszy" - to zanim wdroży się do pracy. Zanim wymieni na "swoich" kadrę na istotnych stanowiskach - minie rok. To bedzie rok stracony.
Dlatego mam sugestię inną. Wybierzmy ponownie Rajkowskiego.
Tyle, że wytnijmy wszystkich jego kandydatów na radnych. Nawet nie dlatego, że to źli kandydaci, ale dlatego, aby postawić Rajkowskiego na przeciw krytycznych radnych. Niech się wykaże zdolnościami.
Jesli ci radni byliby uczciwi i nie dali sie wkręcić w interesy - to umiejętności Rajkowskiego mogłyby być wielce korzystne dla Gminy.
A tytuł notki?
OKO - Obywatelski Komitet Obserwacyjny. To pomysł, aby powstał niezależny od układów zespół ludzi, który wskaże najlepszych kandydatów na radnych z poszczególnych ugrupowań.
Bo wiadomo, że była łapanka na kandydatów - 8 komitetów z pełnym składem kandydatów - trudno znaleźć wszystkich dobrych.
Co szanowmni Mieszkańcy i Czytelnicy na ten pomysł?
PS. Zaznaczam, że ma on szerszy podtekst merytoryczny, który może zostać wykorzystany w wyborach parlamentarnych.