01.02.06, 18:03
Odawal sie od moich kotow, dobrze??????
Obserwuj wątek
    • marta_i_koty Re: CHISTE 01.02.06, 18:06
      Jeśli nie wiesz, to powiem ci, ze zule, ktorych tak bronisz, sa rozumniejszymi
      istotami, niz zwierzęta, prawda??????? Wiec nie stawiaj znaku rownosci pomiedzy
      kotami, a szczajacymi w smietniku LUDŹMI!!!!
      • cat_s Re: CHISTE 01.02.06, 18:35
        Marto,
        Nie unoś się niepotrzebnie... Większość 'zwykłych' (niezakoconych znaczy się) ludzi nie wie, że koty w zakresie 'obrządków higienicznych' zdecydowanie górują nad rodzajem ludzkim.

        Widzisz, Chiste, zdrowy kot - jeśli tylko ma wybór - na miejsce swojej defekcji wybiera raczej miejsce odosobnione; w przeciwieństwie do niektórych ludzi.
        Kot - jeśli tylko ma taką możliwość - starannie i z wielkim namaszczeniem owo miejsce zagrzebywaniem w piasku maskuje; czego nie można powiedzieć o co poniektórych przedstawicielach rodzju ludzkiego.
        Kot - w przeciwieństwie do większości ludzi - w ogóle jest wzorem czystości, bo na osobistą higienę przeznacza nawet do 4-6 godzin dziennie.

        Krótko mówiąc, Chiste - rodzaj ludzki w porównaniu z rodem kocim w zakresie higieny prezentuje się nad wyraz mizernie;-)

        Koty zaś mają tę nad ludźmi niezaprzeczalną przewagę, że obraźliwych i wynikających z niewiedzy niewątpliwie postów w necie na temat ludzi nie produkują... ot, co.

        Pozdrawiam
        cat_s
        • chiste Re: Widzicie, Marto i cat_s 02.02.06, 08:58
          Sam mam kota, więc nie musicie tłumaczyć, co i jak, gdzie i dlaczego kotek robi
          kupkę czy siusiu. I nie widzę nic zdrożnego w tym, że kotek zakopuje swoją
          kupkę pod moim oknem (chyba jasno napisałem o tym wczoraj), tak samo jak to, że
          żul szczy w smietniku (w miejscu odosobnionym). Zdecydowanie wolę, żeby robił
          to w śmietniku niż na chodniku.
          Rzeczywiście, kot ma tę "przewagę", że nie wyprodukuje w necie obraźliwego
          posta. Ale miłosnik kotów już takiej przewagi nie ma, bo żul, którego obraża
          Marta, też człowiek. Bardzo dobrze jednak to "obrażanie" na Wasze postrzeganie
          innych wpływa, mam nadzieję.

          Całuję czule, miau!
          _______
          Ospo czorna!
          Idź do Dorna!
    • marta_i_koty Re: CHISTE 02.02.06, 12:33
      Możesz mi powiedziec, w ktorym miejscu obrazam tych żuli...? Bo nie bardzo
      rozumiem... Piszę o ich zachowaniu - czy prawda jest obraźliwa...?
      • chiste Re: CHISTE 02.02.06, 13:10
        marta_i_koty napisała:

        > Możesz mi powiedziec, w ktorym miejscu obrazam tych żuli...? Bo nie bardzo
        > rozumiem...

        Proszę:

        >> Jakos sobie nie wyobrazam, aby ci
        >> panowie i niekiedy panie, pojechali do Warszawy, aby spedzić noc w miejscu, w
        >> ktorym jeszcze nie można się napić...

        Żul (żulik) - łobuz, chuligan (ros.)
        Za "Słownikiem języka polskiego PWN", Warszawa 1999.

        marta_i_koty napisała:

        > Piszę o ich zachowaniu - czy prawda jest obraźliwa...?

        Tak samo "obraźliwa" jak pisanie, że Twoje koty szczą pod mym oknem. To też
        prawda; nie obraża?

        _______
        Ospo czorna!
        Idź do Dorna!
        • marta_i_koty Re: CHISTE 02.02.06, 13:51
          W potocznym (polskim) języku słowo "żul" oznacza po prostu pijaka...
          O chuliganie mowię chuligan, a nie żul, a Ty łapiesz mnie zwyczajnie za słówka
          - chyba że "żulem" nazywasz łobuza, ale jakoś nie chce mi sie w to wierzyć...
          W takim układzie nazwanie kogos "kurwą" nie powinno być obraźliwe, bo przecież
          "kurwa" to w po łacinie "krzywa", prawda...?
          Powiedziałam, że "Jakos sobie nie wyobrazam, aby ci panowie i niekiedy panie,
          pojechali do Warszawy, aby spedzić noc w miejscu, w ktorym jeszcze nie można się
          napić..." i jest to stwierdzenie faktu... A może Ty sobie wyobrażasz ich jazdę
          pociągiem do warszawskiej noclegowni...? No to gratuluję wyobraźni, bo mnie ona
          w tej kwestii opusciła...
          • chiste Żul, pijak, łobuz 02.02.06, 14:06
            To, czy nazwiesz człowieka żulem, pijakiem, czy łobuzem nie ma najmniejszego
            znaczenia. Każde z tych słów ma konotację negatywną i Ty jasno dajesz do
            zrozumienia, że ich jako LUDZI nie trawisz.
            To jest obraźliwe, choc możesz jaskrawo sie od tych ludzi odcinać twierdząc, że
            żul nie zasługuje na szacunek. Specjalnie podałem przykład z kotami, bo wiem,
            że kotów Ci szkoda. Mi szkoda tych ludzi, chocby nie wiem jak strasznymi
            łobuzami byli. I jak najbardziej wyobrazam sobie ich jazdę pociagiem do
            Warszawy. Zresztą, czasem ich w tych pociągach widzę. A szczanie w śmietniku
            uwazam nawet za maleńki przejaw ich "kultury", bo nie robią tego na chodniku.
            Zresztą - to, co wyszcza mój kot, ląduje razem ze szczynami żuli - w śmietniku.
            Więc jest jakaś wspolna nić łącząca te stworzenia ;-)
            _______
            Ospo czorna!
            Idź do Dorna!
    • marta_i_koty A dokładnie... 02.02.06, 13:54
      curvus, curva, curvum - krzywy, krzywa, krzywe...
      • martz1 Re: A dokładnie... 13.02.06, 11:08
        Chiste znowu narozrabial. Nie wstyd ci tak na koty nadawac? :)
        • kubek A ja wolę, 13.02.06, 11:33
          kiedy Żul idzie się wyjulać pod drzewo jest też lepiej jak kupę walnie też pod
          drzewem lub w krzakach. Po pierwsze szybciej się to wszystko rozkłada, po drugie
          nie wali smrodem w śmietnikach, po trzecie jako dziecko bawiłem się i na
          śmietniku i w śmietniku i nie lubiłem, kiedy mi ktoś w bazie narobił.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka