fleuret
05.11.07, 11:53
Ew. Marka 5,1 – 20
Uzdrowienie opętanego
1 Przybyli na drugą stronę jeziora do kraju Gerazeńczyków. 2 Ledwie wysiadł z
łodzi, zaraz wybiegł Mu naprzeciw z grobów człowiek opętany przez ducha
nieczystego. 3 Mieszkał on stale w grobach i nawet łańcuchem nie mógł go już
nikt związać. 4 Często bowiem wiązano go w pęta i łańcuchy; ale łańcuchy
kruszył, a pęta rozrywał, i nikt nie zdołał go poskromić. 5 Wciąż dniem i nocą
krzyczał, tłukł się kamieniami w grobach i po górach. 6 Skoro z daleka ujrzał
Jezusa przybiegł, oddał Mu pokłon 7 i krzyczał wniebogłosy: "Czego chcesz ode
mnie, Jezusie, Synu Boga Najwyższego? Zaklinam Cię na Boga, nie dręcz mnie!".
8 Powiedział mu bowiem: "Wyjdź, duchu nieczysty, z tego człowieka". 9 I
zapytał go: "Jak ci na imię?" Odpowiedział Mu: "Na imię mi "Legion", bo nas
jest wielu". 10 I prosił Go na wszystko, żeby ich nie wyganiał z tej okolicy.
11 A pasła się tam na górze wielka trzoda świń. 12 Prosili Go więc: "Poślij
nas w świnie, żebyśmy w nie wejść mogli". 13 I pozwolił im. Tak duchy
nieczyste wyszły i weszły w świnie. A trzoda około dwutysięczna ruszyła pędem
po urwistym zboczu do jeziora. I potonęły w jeziorze. 14 Pasterze zaś uciekli
i rozpowiedzieli to w mieście i po zagrodach, a ludzie wyszli zobaczyć, co się
stało. 15 Gdy przyszli do Jezusa, ujrzeli opętanego, który miał w sobie
"legion", jak siedział ubrany i przy zdrowych zmysłach. Strach ich ogarnął. 16
A ci, którzy widzieli, opowiedzieli im, co się stało z opętanym, a także o
świniach. 17 Wtedy zaczęli Go prosić, żeby odszedł z ich granic.
18 Gdy wsiadł do łodzi, prosił Go opętany, żeby mógł zostać przy Nim. 19 Ale
nie zgodził się na to, tylko rzekł do niego: "Wracaj do domu, do swoich, i
opowiadaj im wszystko, co Pan ci uczynił i jak ulitował się nad tobą". 20
Poszedł więc i zaczął rozgłaszać w Dekapolu wszystko, co Jezus z nim uczynił,
a wszyscy się dziwili.
Czy mogę prosić o komentarz?
Interesuje mnie zwłaszcza dlaczego spełnione zostało życzenie duchów i weszły
one w /dwutysięczne!/ stado świń.
Jaki sens mała śmierć wielkiego stada zwierząt, czy w ten sposób unicestwione
zostały złe duchy?