rf11
21.12.05, 18:03
Jejku jak się cieszę, mam już to za sobą. Zdałem za drugim podejściem. miałem
skośne i prostopadłe tyłem, na placyku wszystko ładnie pięknie, a na mieście
prawie oblałem, bo stanąłem na ciasnym skrzyżowaniu przy skręcie w lewo zgasł
mi silnik, zmieniły się światła i powstał zator a egzaminator mnie mimo
wszystko nie oblał:) jejku jaki fart. Wreszcie będę mógł zasnąć spokojnie od
3 dni:)
pozdrawiam i życzę Wam takiego farta i egzaminatora jaki mi się trafił.