Dodaj do ulubionych

Żółte światło

18.04.08, 18:51
Mam pytanko odnośnie przejechania na żółtym świetle. Na jazdach często zdarza
mi się tak właśnie przejechać żeby gwałtownie nie hamować. W testach też jest
pytanie jak się zachować w takiej sytuacji i odpowiedź brzmi że można
przejechać. Ale instruktor który sam w takiej sytuacji krzyczy <gazuuuu>
powiedział że za takie coś oblewają. Już sama nie wiem co robić.I jeszcze
jedno. Czy włączanie kierunkowskaz omijając coś ale nie wjeżdżając na sąsiedni
pas?
Obserwuj wątek
    • panikka Re: Żółte światło 18.04.08, 19:05
      Mnie się wydaje, jak to wszystko czytam, że na egzamie trza cudów dokonywać. Bo
      przepisy mówią: możesz przejechać, jeśli w ten sposób unikniesz gwałtownego
      hamowania. A najlepiej to chyba nieco zwalniać przed dojazdem do świateł. Co do
      omijania, mnie każą "migać", nawet jak nie zmieniam pasa.
      • maciejkaa2-3 Re: Żółte światło 18.04.08, 19:13
        A mnie mówi że nie trzeba i ja już głupia od tego jestem i niewiem co robić .na
        jazdach mogę nie migać jak on nie chce, ale co na egzaminach?
        • izabela1976 Re: Żółte światło 18.04.08, 19:22
          Mi instruktor kazał migać, więc migam.

          Zresztą i tak nie uszczęśliwi się wszystkich.

          Na egzaminie egzaminator czepnął się mnie, że za późno włączam kierunkowskaz,
          instruktor na jazdach czepiał się że za wcześnie. A włączam cały czas tak samo.
          Wszystkim się nie dogodzi.
          • Gość: werter Re: Żółte światło IP: *.adsl.inetia.pl 18.04.08, 19:53
            czasami trzeba zajrzeć do przepisów i przeanalizować zagadnienie. Nie patrzeć w
            instruktora jak "w obrazek" jakby to on sam te przepisy stworzył.
      • watashi79 Re: Żółte światło 21.04.08, 21:02
        panikka napisała:

        > Mnie się wydaje, jak to wszystko czytam, że na egzamie trza cudów dokonywać. Bo
        > przepisy mówią: możesz przejechać, jeśli w ten sposób unikniesz gwałtownego
        > hamowania. A najlepiej to chyba nieco zwalniać przed dojazdem do świateł.

        pamiętaj, że PoRD nakazuje również dostosować prędkość do warunków na drodze. co
        za tym idzie, auto powinno jechać z taką prędkością, aby zdążyło wyhamować.
        jeśli więc egzaminator będzie chciał z tego powodu udupić, to udupi.
    • bujaka_jamajka Re: Żółte światło 18.04.08, 19:59
      Jeśli nie ma możliwości zatrzymania bez gwałtownego hamowania mozna
      przejechać na żółtym. Tylko nie gazuj jak zobaczysz żółte;) A z
      kierunowskazami to lepiej dmuchać na zimne. Na egzaminie włączaj
      kierunkowskaz zawsze, przecież Cię nie obleje za zbyt częste
      włączanie kierunkowskazów. Może Cię oblac za ich brak:) Powodzenia:)
      • Gość: werter Re: Żółte światło IP: *.adsl.inetia.pl 18.04.08, 20:47
        ale można oblać za niewłaściwe używanie kierunkowskazów
        • hugo43 Re: Żółte światło 18.04.08, 20:59
          ja na egzaminie wyjechalam na pomaranczowym za zebre i zahamowalam
          przed samochodami na skrzyzowaniu.to bylo w wawie,wawelska/zwirki
          przy skrecie na zwirki.nawet jakos zgrabnie to wyszlo,bo nie
          szarpnelo.usmiechnelam sie do pana egz i powiedzialam,ze sie
          zmienilo.mysle,ze gdybym pognala,to by mnie oblal,a tak pojechalismy
          prosciutko zwirkami,do hynka no i zaliczone.wracajac do
          kierunkowskazow,tez mialam watpliwosci,czy robie dobrze.ja omijajac
          np.zaparkowany wystajacy samochod wlaczalam kierunkowskaz lewy na
          chwilke,nawet jak tych samochodow bylo kilka ciurkiem,potem prawy
          jak wracalam na miejsce,mimo ze jechalam swoim pasem
      • watashi79 Re: Żółte światło 21.04.08, 21:10
        bujaka_jamajka napisała:

        > Jeśli nie ma możliwości zatrzymania bez gwałtownego
        > hamowania mozna przejechać na żółtym.

        dobrze jest też kontrolować sytuację z tyłu
    • maciejkaa2-3 Re: Żółte światło 18.04.08, 22:16
      Mąż mi powiedział (a prawko ma 18 lat) że jak się omija na tym samym pasie to
      nie trzeba migać. Czyli wniosek z tego taki gdzie dwóch polaków tam trzy zdania.
    • chmurka74 Re: Żółte światło 19.04.08, 09:00
      co do omijania - nie migam .Jeśli natomiast chodzi o żółte światło -
      na jazdach z instruktorem dawałam gazu ale na egzaminie po
      hamulach , tak na wszelki wypadek :)---------------------------------
      --------------------------------
      • Gość: . omijanie "przeszkody" IP: 80.48.90.* 19.04.08, 11:11
        Czyli np. zaparkowanego pojazdu na tej samej jezdni/pasie ruchu jest
        manewrem który NALEŻY ZASYGNALIZOWAĆ !!!

        Faktem jest , że w życiu codziennym prawie nikt tego nie robi,
        ale na Egzaminie masz wszystko wykonać PRAWIDŁOWO!

        Jak prawidłowo zasygnalizować "omijanie" ?
        Tak samo jak zmianę pasa ruchu, tyle że dość krótko włączyć
        kierunkowskaz (2-3 cykle).
        Przy dłuższym użyciu kierunkowskazu Egzaminator może zarzucić Ci, że
        wprowadzasz innych w błąd sygnalizując "zamiar skrętu" !

        Co do przejechania na żółtym, to wiele osób ma problem z
        interpretacją tego problemu :-)
        - Nie wolno wjechać na żółtym......
        - wolno kontynuować jazdę, gdyby hamowanie miało być gwałtowne lub
        zagrażało bezpieczeństwu....

        Ja osobiście miałem taką sytuacje (z żółtym światłem) podczas
        egzaminu na kat.D.
        - Dojeżdżałem do skrzyżowania (było zielone)....gdy byłem
        kilkanaście metrów przed pasami zapaliło się żółte.....za pasami nie
        ma miejsca na mój pojazd......
        No i tu zaczyna się problem !
        Hamować, czy jechać ?
        Zahamować bym mógł, ale zatrzymałbym na pasach co jest błędem!!!
        Postanowiłem jechać dalej jednocześnie mówiąc Egzaminatorowi, że
        powinienem zatrzymać, ale gbybym ostro hamował mając pasażerów, to
        spowodowałbym zagrożenie dla nich !
        Egzaminator uśmiechnął się i stwierdził- nooooo, prawie błąd, ale
        decyzja prawidłowa.
        Co prawda jadąc dalej mieliśmy podobną sytuację.....ale wtedy-
        zauważyłem z oddali, że "zielone" świeci już dość długo, a więć
        zwolniłem....dojeżdżając do skrzyżowania światła zmieniły się
        na "żółte".... delikatnie zahamowałem.
        Egzaminator wtedy powiedział - na poprzednim skrzyżowaniu/światłach
        trzeba było zrobić tak samo.....
        Więcej uwag nie było :-)
        • fifilinda Re: omijanie "przeszkody" 19.04.08, 13:44
          Gość portalu: . napisał(a):
          > Przy dłuższym użyciu kierunkowskazu Egzaminator może zarzucić Ci,
          że wprowadzasz innych w błąd sygnalizując "zamiar skrętu" !

          Dokładnie taką sytuację miałam na egzaminie, kiedy to
          zasygnalizowałam, że omijam stojący na pasie ruchu samochód, a
          egzaminator powiedział, że kierowca z tyłu mógł to odebrać jako
          sygnał skrętu w lewo. Była to droga jednokierunkowa, która miał
          szeroki pas jezdni, następnie zmieniał się on na dwa pasy: 1. do
          skrętu w lewo, 2. do jazdy na wprost i skrętu w prawo.
          • Gość: MONIKA Re: omijanie "przeszkody" IP: *.173.2.165.tesatnet.pl 20.04.08, 15:33
            Jak zdawałam egzamin,właśnie jeden chłopakprzede mną oblał, bo
            przejechał na żółtym świetle.Więc lepiej się zatrzymać,tak tez
            robiłam :)
            swoją drogą,jak można nie zdołać zahamować z przepisowej prędkości
            (myślę o centrum miasta...bo tutaj przecież przede wszystkim
            jeżdzimy na egz.).Co do omijania,włączałam kierunki;tak mnie mądry
            uczył:)
            • bujaka_jamajka Re: omijanie "przeszkody" 20.04.08, 16:00
              Na moim egzaminie też przejechalam na żółtym, egzaminator zapytał
              się mnie czy wiem co zrobiłam, na co ja, że przejechałam na żółtym
              ponieważ nie było możliwości zatrzymania bez gwałtownego hamowania.
              Na co egzaminator powiedział 'dobrze':) Zdałam;]
            • sowaa5 Re: omijanie "przeszkody" 21.04.08, 16:10
              Gość portalu: MONIKA napisał(a):


              > swoją drogą,jak można nie zdołać zahamować z przepisowej prędkości


              np jestes metr czy dwa przed sygnalizatorem zmienia ci sie swiatlo, nie jestes w
              stanie wychamowac z predkosci 50km...miedzy innymi dlatego najpierw zapala sie
              zolte a nie od razu czerwone:p
              >
        • sowaa5 Re: omijanie "przeszkody" 21.04.08, 16:04
          "wolno kontynuować jazdę, gdyby hamowanie miało być gwałtowne lub
          zagrażało bezpieczeństwu....

          na egzaminie nie radze praktykowac, bo prawie zawsze egzaminator bedzie mial
          inne zdanie niz ty czy hamowanie bylo bezpiecznie i cie obleje...

          Ja osobiście miałem taką sytuacje (z żółtym światłem) podczas
          egzaminu na kat.D.
          - Dojeżdżałem do skrzyżowania (było zielone)....gdy byłem
          kilkanaście metrów przed pasami zapaliło się żółte.....za pasami nie
          ma miejsca na mój pojazd......
          No i tu zaczyna się problem !
          Hamować, czy jechać ?
          Zahamować bym mógł, ale zatrzymałbym na pasach co jest błędem!!!"

          ja za cos podobnego oblalam...stoje na czerwonym swietle, jeden samochod
          przedemna, zapalio sie zielone wiec ruszam, samochod za mna rowniez, wtedy
          praktycznie od razu zmienilo sie na zolte, egzaminator hamuje, samochod z tylu
          prawie w nas rabnal( mysle ze nie spodziewal sie ze w takiej sytuacji mozna
          wogole hamowac, ja tez bylam mocno zdziwiona..i mysle ze to wlasnie hamowanie
          stworzylo wiecej niebezpieczenstwa niz przejechanie w tej sytuacji, gdzie droga
          byla pusta ... i na dodatek laduje na pasach na czerwonym swietle...
    • eurofan74 Re: Żółte światło 20.04.08, 16:28
      Na egzaminie lepiej być ostrożnym:
      1. Możesz przejechać na żółtym, jeżeli faktycznie musiałabyś bardzo
      ostro zahamować przy danej prędkości, aby się zatrzymać. Mnie
      instruktor uczył, aby raczej starać się zatrzymać. Szczególnie
      uważaj przy skrzyżowaniach szerokich, np. dróg wielopasmowych, gdy
      możesz nie zdążyć przejechać przez całe skrzyżowanie.
      2. Lepiej zamrugac kierunkowskazem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka