IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.08, 22:15
witam
w zwiazku iz dopiero zaczynam jazdy teoria juz za mna mam pytanie odnosnie
uczenia sie na renault clio sek w tym iz w na egzaminie bedzie punto grande
instruktor zapewnił mnie ze to łatwe autko do opanowania i sie lepiej na nim
uczy.Niewiem co w tej sytuacji zrobic bo inni instruktorzy posiadaja grande
punto z tejze szkoły i czy uprzec sie na punto dodam ze nigdy nie miałem
kontaktu z samochodem za kierownica i według mnie punto grande bedzie na
egzaminie i powinnem sie na tym samochodzie uczyc co bede zdawał.
prosze o rade i z góry dziekuje
Obserwuj wątek
    • Gość: ? ? IP: 80.48.90.* 28.05.08, 22:25
      Jeżeli jesteś kumaty, to wystarczy 3-4 godziny na innym typie
      samochodu, aby sie przestawić w 100 %.
      • Gość: katowiczanka Re: ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.08, 23:16
        Ja bym jednak uparła sie na grande. Zawsze to lepiej jeździć tym co
        na egzaminie będzie. Płacisz i masz taką możliwość to głupotą z tego
        nie korzystać.
    • Gość: Julie1789 Re: rada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.08, 12:07
      A ja proszę o używanie znaków interpunkcyjnych w postach. Bez nich
      ciężko się coś takiego czyta i przynajmniej mnie mija ochota na
      czytanie do końca i odpisywanie. Pozdrawiam.
    • maciejkaa2-3 Re: rada 29.05.08, 13:12
      Ja na Twoim miejscu uparłabym się żeby jeździć grande ,nie koniecznie 30 godzin
      ale większość. Kończę już kurs a jeździłam na nim punto, corsą, grande punto i
      każdym z nich jeździ się trochę inaczej( mam na myśli sprzęgło, biegi itp.)a dla
      niedoświadczonego kierowcy te ;niby; niewielkie różnice mają OGROMNE ZNACZENIE!!
    • Gość: mmmmm Re: rada IP: *.centertel.pl 29.05.08, 13:30
      Jak już zdasz egzamin (życzę za pierwszym razem) to kupisz sobie
      takie samo auto jak na egzaminie bo innym nie będziesz umiał jeździć?
      Przecież jeżeli dostajesz prawo jazdy kat. B to nie ma tam wpisane,
      że jesteś kierowcą Punto (a chyba trochę głupio by brzmiało, że
      sorry ale nie umiem jeżdzić np. toyotą bo egzamin zdawałem na punto).
      Najważniejsze to to aby nie uczyć się jeździć dieslem a zdawać na
      benzyniaku. Jeśli będziesz jeździł renaultem to poproś abś spróbował
      pojeździć kilka godzin puntem - zobaczysz, że nie ma różnicy -
      chyba, że renault jest w automacie - ale to już inna bajka
      • Gość: x Re: rada IP: *.ols.vectranet.pl 29.05.08, 19:55
        jazda po zdanym egzaminie to zupełnie co innego niż w trakcie
        egzaminu. Jak już masz prawo jazdy to poradzisz sobie w każdym
        samochodzie , niezależnie od tego czy to diesel czy benzyniak,
        najwyzej ci parę razy zgaśnie.... Radziłabym więc na kursie jeździć
        tym samym samochodem co na egzaminie. Po co się dodatkowo stresować
        jak jest taka możliwość?
      • mar-gie Re: rada 30.05.08, 22:36
        > Najważniejsze to to aby nie uczyć się jeździć dieslem a zdawać na
        > benzyniaku. Jeśli będziesz jeździł renaultem to poproś abś
        spróbował
        > pojeździć kilka godzin puntem - zobaczysz, że nie ma różnicy -
        > chyba, że renault jest w automacie - ale to już inna bajka

        O to od kiedy na jazdach sa auta z automatem?
      • Gość: Bambo Do mmmmm IP: 212.182.107.* 31.05.08, 20:38
        Wkurzają mnie takie teksty, jak Twój, że to niby zdajesz prawko na
        różne auta, a nie na jakieś jedno. Za kogo Ty się uważasz????
        Ekspercie za....
        Ktoś zdający egzamin przejeździł w swym życiu TYLKO 30 godzin!!!
        Nawet jeśli 40 czy 50, jaka to różnica? To jest bardzo mało! Z tego
        sporo godzin to była nauka od podstaw: ruszania, skręcania,
        hamowania, zmiany biegów itp.
        Najczęściej kursant w swoim życiu jeździł jednym, czasem dwoma
        autami! Tylko!
        A więc małe doświadczenie w ogóle, znajomość bardzo niewielu aut,
        stres i możliwość oblania za byle co! I Ty mówisz, że na egzaminie
        można wsiąść i jechać jakimkolwiek autem???? A wcześniej pokazać
        choćby światła, które bywa, że któreś z nich jest gdzie indziej, niż
        w "aucie ćwiczebnym". Sądzisz, że egzaminator przymknie na to oko???
        Raczej obleje od razu!
        Co innego potem, możesz sobie swoje autko obejrzeć, zapoznać się z
        nim, z instrukcją obsługi, pojeździć trochę itp. Nawet
        jak "przygazujesz" albo jeśli Ci zgaśnie z 5 czy 10 razy, to nikt
        Cię za to nie obleje!
        Kto powiedział, że nie będzie się umieć jeżdzić innym autem? Bardzo
        mało osób jeździ takim samym autem, jak na kursie, ale potem masz
        czas, aby bez konsekwencji nauczyć się tego swojego auta!!!
        Naprawdę tego nie jesteś w stanie pojąć?????? Takie to trudne?
        Kim więc jesteś omnibusie, co wszystko i zawsze umie???? Takich
        geniuszy nie ma wielu, ujawnij się, może jakieś hołdy Ci oddamy???


        • Gość: Inesss Re: Do mmmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 21:35
          Napewno dla Ciebie lepiej bedzie jesli bedziesz sie uczuc na tym co
          zdajesz.A to dlatego bo sam egzamin bedzie duzym stresem a co tu
          dodatkowo mowic o innym aucie-szukac gdzie sie swiatla wlacza gdzie
          plyny itp-dajcie spokoj.Jesli chodzi o sprzeglo to tak czy siak w
          KAZDYM aucie nawet tej samej marki chodzi ono inaczej.Wszystko
          zalezy od jego zuzycia.Jak juz zdasz to wtedy bedziesz miec czas na
          poznawanie innych aut.Do egzaminu lepiej sie przygotowywac na tym
          samym.Jeszcze Ci sie cos pomyli pod wplywem emocji i po co;)
    • maciejkaa2-3 Re: rada 29.05.08, 20:01
      To nie prawda że każdym autem jeździ się tak samo szczególnie gdy niema się
      doświadczenia
    • fifilinda Re: rada 30.05.08, 08:26
      Ja również uważam, że powinno się uczyć jeździć na takim
      samochodzie, na którym również będzie się zdawało egzamin. Tym
      bardziej, że instruktorzy uczą typowo pod egzamin.
      Ja uczyłam sią na Punto 2 i na takim też zdawałam egzamin.
      Po zdanym prawku prywatnie jeździłam początkowo Golfem 3 a teraz
      Clio 2 i jak dla mnie każde autko prowadzi się inaczej. To jasne, że
      do każdego można się przyzwyczaić, tylko że po co tracić na to czas
      gdy się ma zaledwie 30 godz. nauki?
      • Gość: . wrrrruuuuuu IP: *.lot.pl 30.05.08, 11:25
        ....a przysłowie o Baletnicy znacie ?

        Jak by nie kombinować, to na egzaminie i tak jest inny pojazd niż
        ten na którym są szkolenia(jedynie podobny).
        Każda "sztuka" zachowuje się ździebełko inaczej !
        • fifilinda Re: wrrrruuuuuu 30.05.08, 12:23
          No rzeczywiście nie "ten sam" ale chociaż "taki sam" (marka, model,
          światła, wszystkie przełączniki, elementy pod maską itp. itd.) a to
          już chociaż w pewnym stopniu ułatwienie na egzaminie.
          • Gość: dark Re: wrrrruuuuuu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.08, 18:57
            wywalczyłem sobie punto grande i jestem zadowolony instruktor potwierdził moje
            przypuszczenia że powinno sie uczyć na tym samochodzie na którym sie będzie zdawało
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka