Gość: instr.
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.10.08, 10:49
Kto da mi namiary ma kursanta do końca słuchającego co się do niego
mówi. Kto da namiary na kursanta, który po 20 godzinach wreszcie
patrzy na znaki, a nie na długie nogi na chodniku. Kto da namiary na
kursanta, który po 26 godzinach po raz kolejny nie przeprasza, że
nie zauważył czerwonego światła. Wreszcie, kto da namiary na
kursanta, który ucząc się będzie starał się zrozumieć zasady ruchu
drogowego, a nie uczył się tylko pod egzamin i starał się wyciągnąć
wnioski z tego co się setki razy do niego poetarza. A teraz na
poważnie. Jazda zwłaszcza dla niecierpliwych młodych kierowców jest
już dość stresująca, więc nie dziwię się, że szukasz uspokojenia w
instruktorze. Zastanów się jednak czy szukasz tylko pełnej godziny
jazdy bez przystanku, czy może z przerwami na tłumaczenie i rozsądne
wyjaśnienia dlaczego właśnie tak i z czego to wynika. Twój
prowadzący pewnie już włożył w ciebie dość wysiłku, ale może wróć do
niego i porozmawiaj o tym co jeszcze trzeba by było poćwiczyć. On
już Cię zna i wie na co Cię stać, Ty tylko pozwól sobie pomóc. Jeśli
jednak jesteś tak bardzo nim zawiedziony, nie szukaj pomocy tam
gdzie dużo się mówi o bezstresowym szkoleniu, lecz idź tam gdzie w
spokoju bez poganiania uczy się kursantów, pomału, a rzetelnie.
Niestety nie dam Ci namiarów na siebie, bo jak by to wyglądało na
forum. Pytaj tych co już zdali gdzie się uczyli i nie sugeruj się
tym za którym razem zdali, bo to żadna miara, no chyba, że zdawali
ilość razy do przesady. Życzę powodzenia!!!!!