Dodaj do ulubionych

Śmiechu warte...

IP: *.wlb.vectranet.pl / *.wlb.vectranet.pl 27.04.05, 18:42
Jestem egzaminatorem z angielskiego i dla rozrywki podaję wam fragmenty
wypowiedzi uczniów z matury ustnej:
1. In the table is staying kotlets (miało być - na stole są kotlety)
2. Is it all? - pytanie n-la, No, he's young - odp. ucznia.
3. You can speak about this pomysł - w rozmowie sterowanej.
4. He's black sucks - miało być - he's wearing black socks.
5. He keep a sky - miało być - she's holding the skis.
6. He's 'jelit' at me - chyba chodziło o he's yelling at me.
7. In the right hand she's smiling - do opisu obrazka.
8. She has black jeans, maybe 'sztrukyz'.
8. Chidren want to cook this man - do opisu obrazka (miało być - the man is
cooking for the children).
9. She's crushing different things at me (chyba chodziło o throwing).
10. I vacuum the carpenter (zamiast carpet) - w rozmowach sterowanych.
11. Yesterday I clean a room with my brother - uczeń. Was your brother dirty
afterwards? - n-l, Sometimes - uczeń.
12. I'd like to exchange her - chyba miało być pozbycie się współlokatora.
13. A girl in a central position - zamiast a girl in the middle of the room.
14. They can fight in the street with teeth - miało być - they fought with a
thief in the street.
15. My nose is running - zamiast I have a runny nose.
16. I like 'łolejbol' with bicycle - odp. na pytanie What sports do you like?
17. I like rust chicken - zamiast roast chicken.
18. Camel is very excited - chyba miało być - travelling by camel was very
exciting.
cdn.
Obserwuj wątek
    • Gość: maturzysta Re: Śmiechu warte... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 18:46
      Buahahahahaha. Nie mogę się doczekać dalszej części:)
    • Gość: maturzysta Re: Śmiechu warte... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 18:48
      Serio tak ktoś mówi? W jakiej szkole? Kurcze, nie wiadomo czy się śmiać czy
      płakać;)
    • Gość: tez Re: Śmiechu warte... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 18:49
      Powiedz jeszcze, na ile zdali, bo ja zmieniam pracę po zaliczeniu dwóch dni z
      sześciopunktowymi "zdającymi" za:
      1. I see woman/man/boy/girl
      2. He/she sitting/reading/looking
      3. Yes.
      4. I don't know.
      5. Because he/she/they like
      6. OK
    • Gość: tez Re: Śmiechu warte... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 18:50
      Płakać. Płakać i popełniać samobójstwa przez "zekuku", jakby powiedzieli
      egzaminowani.
      • Gość: maturzysta Re: Śmiechu warte... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 18:54
        E tam... Samobójstwa nie popełnie, bo nadal się cieszę z mojej stówki z
        angielskiego:) Troszkę inaczej mówiłem niż przytoczone tu osoby, szczególnie że
        rozszerzony zdawałem. Ale z drugiej strony komisja ma fajnie. Może się pośmiać,
        takich atrakcji nigdzie się nie znajdzie:)
        • Gość: tez Re: Śmiechu warte... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 18:58
          Śmiać się nie wolno. Śmianie się byłoby zakłóceniem procedury i powodem do
          odwołania.Min: "ty kretynie" też nie wolno robić, bo peszą i obrażają godność
          ucznia (cytat).
          • Gość: maturzysta Re: Śmiechu warte... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 19:03
            To przekopane ma komisja;)
    • Gość: plama Re: Śmiechu warte... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 18:58
      hehehehe. suuuuper :D
      • Gość: Egzaminator Re: Śmiechu warte... IP: *.wlb.vectranet.pl / *.wlb.vectranet.pl 27.04.05, 19:03
        Nie śmiałam się, ale w niektórych momentach musiałam się odwracać, albo
        udawałam, ze coś mi stoi w gardle.
        Co do zdawalności, to kilkoro z tychże osób nie zdało, jednak większość zdała.
        • Gość: ddddddddddddd Re: Śmiechu warte... IP: *.stoszowice.sdi.tpnet.pl 27.04.05, 19:06
          Czekam na więcej,ale ja chyba w niektórych momentach nie wytrzymałabym.
      • Gość: dddddddddddddddddd Re: Śmiechu warte... IP: *.stoszowice.sdi.tpnet.pl 27.04.05, 19:05
        Nie no to są już szcyty,ale chciałabym byc na takiej maturze,u mnie w szkole
        tez nie było lepiej ,ale niestety nikt nie pamiętał co mówił,oprócz
        chłopaka,który na pytanie czy oni mają probolem ze zdrowiem(dwóch grubasów na
        zdjęciu) odpowiada-Yes,because they big (już nie mówię o tym,że ja się
        produkowałam,żeby kilka zdan odpowiedzieć na pyt.i starałam się nie robić
        błędów gram.),i pyt. dlaczego uważasz że oni są grubi,odp. because they eat too
        many ;-)
    • Gość: bbbbbbbbb Re: Śmiechu warte... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 19:09
      > 4. He's black sucks - miało być - he's wearing black socks

      A może miało być "His black sucks"?
      • Gość: Egzaminator Re: Śmiechu warte... IP: *.wlb.vectranet.pl / *.wlb.vectranet.pl 27.04.05, 19:23
        Jeszcze przypomniało mi się kilka:
        1. Car boom car - w rozmowach sterowanych, chyba miało być - a car crashed into
        another car.
        2. I'd like to please you to give me this- uczeń, n-l - I'm afraid I can't. I
        don't have any left. chyba chodziło - I'd like to ask you to give it to me.
        • Gość: maturzysta Re: Śmiechu warte... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 19:36
          > 1. Car boom car

          Buahahaha, dobre. Kali chcieć jeść.
          • Gość: wali Re: Śmiechu warte... IP: 62.233.190.* 27.04.05, 20:27
            no i co z tego stress robi swoje . Wezcie to pod uwage i egzaminator powinien
            dac troche otuchy przykładu a nie pisac na forum jakie uczeń popełniał pomyłki
            Zenada Troche wyczucia...NO I SAMOZACHOWANIA...peeace dla tego egzaminatora...
            • Gość: Egzaminator Re: Śmiechu warte... IP: *.wlb.vectranet.pl / *.wlb.vectranet.pl 27.04.05, 21:31
              Peace dla ciebie, geniuszu. Ty twierdzisz to stres, ja totalne nieuctwo. Poza
              tym, nie pisałam tego dla wyśmiewania się z kogoś. Podałam kto, w jakiej
              szkole? Nie!
              Jeszcze jeden kwiatek:
              In a village is fitness - chyba chodziło o to - you can keep fit, in shape when
              you live in the country.
    • b_belcia Re: Śmiechu warte... 27.04.05, 21:32
      hehe, wiesz, ja mysle, ze gdyby sie dalo, to ministerstwo stworzyloby wlasna
      uproszczoa wersje angielskiego, zeby wszyscy ladnie pozdawali, no a tak, to
      nauczyciele musza naciagac jak sie da te wyniki i uznawac niektore bzdurne
      odpowiedzi zeby wygladalo, iz mlodzi polacy znaja inglisz ;)
      troche z tym klopotu, ale czego sie nie robi dla idei - pol polski ma 100% z
      ang, wszyscy sa dumni :)
    • Gość: tez Re: Śmiechu warte... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 21:36
      Dokładam dzsiejszy najlepszy: (miało być:co sądzisz o angielskich nawykach
      zywieniowych)
      "What do you think about eating English people?"

      • Gość: Natch Re: Śmiechu warte... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.05, 09:29
        ROTFL :DDDD
    • gdabski Re: Śmiechu warte... 27.04.05, 23:02
      Żeby nie było, że tylko egzaminowani mówią ciekawe rzeczy, zacytuję
      przewodniczącą komisji, która zwróciła się do ucznia wchodzącego do sali słowami
      "can you show us your CD?" :)

      /Gdabski
      • Gość: tez Re: Śmiechu warte... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 23:32
        :))
        Kiedyś, zirytowany sztampowością odpowiedzi, powiedziałem do ucznia:"show me
        yourself!"- a że był z ikrą chłopak, to zaczął zdejmować bluzę - bardzo, bardzo
        szybko mu po polsku zacząłem tłumaczyć, że nie,nie, wcale nie chcę:)
    • Gość: macaron Re: Śmiechu warte... IP: *.leon.com.pl 27.04.05, 23:09
      u nas bylo nie mniej smiesznie... (albo tragicznie - zalezy jak na to patrzec).
      zdarzaly sie momenty, ze niestety ale nie wytrzymywalismy i wybuchalismy
      smiechem... ale co mozna zrobic po takim "rodzynku" jak:

      this man cooking his children :)))) (domyslilismy sie, ze zdajacemu chodzilo o
      zdanie this man is cooking for his children - chociaz kto wie, przeciez my
      egzaminatorzy nie znamy angielskiego...)

      a zdania kali miec bo kali chciec to porzadek dzienny.

      a wiec: pan minister co wymyslic nowa matura gratulowac pan za wspanialy pomysl!
    • bw.com Re: Śmiechu warte... 28.04.05, 09:21
      Dokladnie, stres robi swoje. Poza tym, na poziomie podstawowym liczy sie przede
      wszystkim przekazanie informacji, takze jak ktos powie "Kali jesc, Kali pic" to
      kazdy zrozumie, ze Kali jest glodny i spragniony. Sama wiem dobrze, ze przez
      stres nie mowilam poprawnie w 100%, jak wyszlam z sali to myslalam, ze sie
      pokroje, ale w koncu bylo ok. A szanowna komisja powinna cos o tym wiedziec, bo
      chyba kiedys sama zdawala mature, swoj pierwszy POWAZNY egzamin. Wiem, ze
      niektorzy uczniowie nic nie robili przez te 3 lata i mowia jak mowia, ale moze
      sa dobrzy w innych dziedzinach... Nie mozna ich tak od razu przekreslac. Nie
      mowie o tych, ktorzy nic nie robia ze zwyklego lenistwa lub dlatego, ze
      mama/tata/ktos z rodziny jest nauczycielem/egzaminatorem, bo to juz calkiem
      inny temat...
      • weritaa Re: Śmiechu warte... 28.04.05, 15:42
        Dialog - negocjacje mojej koleżanki:
        N(auczyciel): Czym pojedziemy do teatru. Może samochodem?
        K: Nie lepiej autobusem bo zmieści sie więcej osób, poza tym samochód może się
        zepsuć.
        N: To może tramwajem?
        K: Nie no to już najlepiej na rowerach?
        N: Na rowerach do teatru?!
        K: Of course. Great idea.
        W tym momencie komisja nie wytrzymuje i zaczyna się śmiać. Koleżanka zdała bo
        raczej nie najgorzej zna angielski tylko sie biedna zestresowała...
        • n_nicky Re: Śmiechu warte... 28.04.05, 15:53
          Ja przez stres pomyliłam "different" i powiedziałam "difficult",ale poprawiłam
          się od razu ;)

          Do autora wątku-świetne:))
    • Gość: tez Re: Śmiechu warte... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.05, 16:58
      Ze mnie dziś się reszta komisji śmiała,że jestem niewyrazistą osobowością na
      lekcjach, bo dziewczyna spytała "Are you interesting Polish?".
      • Gość: Egzaminator Re: Śmiechu warte... IP: *.wlb.vectranet.pl / *.wlb.vectranet.pl 28.04.05, 17:29
        Niestety, już nie było tak wiele lapsus lingae :
        1. He have paint in back - chyba miało być - His back aches.
        2. I'm interesting skipping - nie mam pojęcia, chyba, że miało być I'm
        interested in skating.
        3. He's sexy years old - zamiast sixty.
        4. I have some expressions from travel - zamiast I had experience in travels.
        • Gość: nika Re: Śmiechu warte... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.05, 17:51
          buahahahahahahaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

          podziwiam egzaminatora ze domysli sie o co chodzilo, bo czasami nie jest to
          takie latwe buahahaha...jeny ja tez sie stresowalam ale zeby az taaaaaakie
          bledy?! rzeczywsicie nieuki:)
          • Gość: tez Re: Śmiechu warte... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.05, 18:28
            Egzaminatorowi się nie wolno domyślać.Ma się wczuć w nativa.
            Mnie przy próbnej kolega zwrócił uwagę, że powinienem być zdziwiony i dopytać,
            gdy mi uczeń zaproponował do zwiedzania "Wawel i Sukiennice", bo niby skąd ja
            wiem, co to takiego i dlaczego się do razu zgadzam:)
            • Gość: nika Re: Śmiechu warte... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.05, 19:51
              a no ja nie wiem;) jam tylko skromna maturzystka :P
      • Gość: maturzysta To ja też się pochwalę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.05, 17:30
        Miałem opisać obrazek.
        Na obrazku zawalone (chyba zawalone- nie byłem pewny) budynki, na pierwszym
        planie zmartwieni ludzie...

        Moja wypowiedź:
        mówię, że na pierwszym planie widzę smutnych ludzi, potem omówiłem zawalone
        budynki. Chciałem powiedzieć, że na drugim planie widzę budynki, które wyglądają
        na zawalone. Powiedziałem to tak:

        "on the other hand I can see buldings. The seem to be stressed" Bardzo mnie
        zaskoczył gromki śmiech komisji, ale w porę się zorientowałem, co zrobiłem

        Poprawiłem się (po angielsku oczywiście), powiedziałem, że wcale mi nie chodziło
        o drugi aspekt tej sprawy, lecz o to, co się dzieje na drugim planie i nie domy,
        lecz ja jestem zestresowany.

        wynik - 100% :D
        pozdrawiam
        • Gość: tez Re: To ja też się pochwalę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.05, 18:37
          Gratulacje za poziom opanowania stresu, skoro to pamiętasz:)
    • Gość: ost szansa [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 13:06
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • kadlubek07 Re: ostatnia szansa 29.04.05, 14:05
        Co to?? konkurencja dla Kaji i Belci?? sio! a kysz! zgin przepadnij maro nieczysta!
      • Gość: Sagi Re: ostatnia szansa IP: *.net / *.net 29.04.05, 14:10
        Nie bądź żyd i daj wszystkim. W życiu ludziom tylko o pieniądze chodzi. Ważne
        żebyśmy zdrowi byli.
    • Gość: kaś Re: Śmiechu warte... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 14:20
      to wcale nie jest takie smieszne...
      ja dzisiaj na angielskim o mało nie zaczełam po niemiecku nawijac, bo nie
      moglam sobie niektorych slowek przypomniec (znaczy sie uciekły, bo byly banalne)
      • Gość: Szpilka Re: Śmiechu warte... IP: *.wlb.vectranet.pl / *.wlb.vectranet.pl 03.05.05, 18:32
        To jest śmieszne i żałosne. Zobacz co piszą inne osoby na tym forum. Trzeba być
        wielkiego kalibru "geniuszem", żeby nie zdać. A jednak... Jak przeczytałam te
        wypowiedzi, to ręce mi opadły. Ta komisja była niezmiernie wyrozumiała, że
        takie osoby przepuściła. Jeżu! Jak w ogóle można tej matury nie zdać!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka