Gość: kuba
IP: 212.244.85.*
10.05.05, 13:47
jak na ironie losu, fizyka okazala sie byc moim jedynym ratunkiem ...
mimo, ze nie uczylem sie jej przez trzy lata, teraz przez te pare dni bede
sie staral to nadrobic. chyba nie jestem powazny, co? <tak w razie czego, to
pytanie retoryczne, bo sam potrafie sobie na nie odpowiedziec>.
zawalilem matme, 70 i 50 procentow, to zostaje mi fiza, zeby miec szanse na
jakas polibude sie dostac ...
chocby zdac, a nie wiem, jakbym sie cieszyl.