tommy_di 27.06.05, 13:03 Bez komentarza ... po prostu to jest już kpina z Ministerstwa Edukacji :/ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
frankk Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 17 ... 27.06.05, 13:03 hehehehe No to zaczynam sie bac... Odpowiedz Link Zgłoś
tyggg Nie każdy musi zdać za pierwszym razem. 27.06.05, 13:37 Nie każdy musi zdać w pierwszym terminie. Ale ja uważam, że jeden egzamin nie powinien decydować o wszystkim. Jeden egzamin można zawalić nawet jak się wszystko (prawie) umie. Powinny być chożby przez 2 -3 dni egzaminy z każdego przedmiotu, mogłyby być z różnych działów tak ,żeby oblanie jednego nie miało definitywnego wpływu. Odpowiedz Link Zgłoś
lalka_lalinska Nie kazdy musi miec srednie wyksztalcenie, raczej! 27.06.05, 14:54 Jeden egzamin można zawalić nawet jak się > wszystko (prawie) umie. albo sie umie, albo prawie. to zupelnie jak opowiadanie o jajeczku czesciowo nieswiezym. Odpowiedz Link Zgłoś
droga2 Re: Nie kazdy musi miec srednie wyksztalcenie, ra 27.06.05, 17:28 tyle, ze kazdy maturzysta niezalednie od tego czy zdał mature czy nie zdał ma juz od 2 miesiecy wykształcenie średnie Odpowiedz Link Zgłoś
1gadacz12 Nie matura lecz chec szczera.... 28.06.05, 02:39 ...chcialoby sie powiedziec chociaz tak naprawde niebyloby to na temat. Nawiazajujac do tematu: tak wysoki odsetek oblanych matur budzi automatycznie podejrzenie, ze istnieje niezgodnosc miedzy wymaganiami ministerstwa edukacji a poziomem nauczania w szkolach. W tej sprawie ministerstwo powinno sie dogadac ze szkolami. W wielu krajach, np. w Kanadzie i w USA nie ma matury jako takiej, natomiast pisze sie koncowe egzaminy ze wszystkich wybranych przedmiotow a ich wyniki laczy sie z osiagnieciami ucznia z ostatnich dwoch lat. Tym samym o koncowym rezultacie decyduje nie tylko egzamin ale rowniez jakosc codziennej pracy. Z egzaminow konkursowych (wstepnych) na studia juz dawno zrezygnowano. Ciekawe dlaczego MEN obstaje przy modyfikacjach starego systemu zamiast calkowicie zreformowac system. Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Re: Nie matura lecz chec szczera.... 28.06.05, 02:49 No przecież ten bydlak Sawicki powiedział: "Trzeba było to przemyśleć" i z głupawym usmieszkiem dodał: "Ale się nie pomyślało"... Był kiedyś taki minister za komuny (profesor nawet) Górski. Też pieprzył jak Piekarski na mękach. Odpowiedz Link Zgłoś
turb Re: Nie matura lecz chec szczera.... 28.06.05, 12:00 tylko ze koncowy egzamin swiadczy o jakosci codziennej pracy. Ale czeswto sie zdaza ze promowani sa uczniowie uczacy sie pie..k na pamiec, a nie myslacy i tacy maja problem na koniec bo przez ile lat mozna pamietac jakie jest stezenie konia na metr kw. we wszystkich krajach ameryki pld? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anonimowy Re: Nie matura lecz chec szczera.... IP: *.icpnet.pl 09.07.05, 19:25 Chciałem tylko zasugerować, że przecież są szkoły słabsze i lepsze i nie od dziś wiadomo, że w tych tzw. słabszych szkołach łatwiej jest uzyskać ocenę lepszą niż w tych lepszych. Wystarczy choćby zwrócić uwagę na nie odosobnioneprzypadki uczniów z czasów kiedy obowiązywała jeszcze stara matura, którzy to uczniowie tych "lepszych" liceów na ostatni rok nauki przenosili się do "słabszego" liceum by mieć lepszą średnią i to się sprawdzało - na niektórych uczelniach śrdenia ze świadectwa także się liczyła i liczy nadal (np.AR w Poznaniu) co moim zdaniem nie jest dobrym rozwiązaniem. A poza tym to że tegoroczna matura poszła słabiej to nie ma aż tak dużego znaczenia, ponieważ wszyscy pisali tę samą maturę i wyniki można uznać za miarodajne. Przecież w zasadzie nie jest ważne podczas przyjęcia to, ile się ma punktów tylko ile osób wypada w tej klasyfikacji lepiej. A co do poziomu nowej matury to życzyłbym sobie, żeby był przyzwoity a nie tak dramatycznie i żenująco niski jak to było ze starą maturą, bo to jest bez sensu, żeby obniżać poziom kształcenia!! Nie każdy musi mieć mgr przed nazwiskiem a teraz dochodzi do sytuacji kiedy w zasadzie 70% osób jest w stanie mieć wyższe wykształcenie, ale nie z powodu, że inteligencja i zdolności uczniów są wyższe niż kiedyś, tylko dlatego, że poziom jest duuuużo niższy. JESTEM ZDECYDOWANIE ZA PODWYŻSZENIEM POZIOMU NAUCZANIA ABY DYPLOM MAGISTRA BYŁ NOBILITACJĄ A NIE ZWYKŁĄ FORMALNOŚCIĄ!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tyggg Jeden egzamin nie powinien decydować o wszystkim 28.06.05, 09:23 Można się zdenerwować, mogą pytania wyjątkowo nie podejść ... Odpowiedz Link Zgłoś
twiej Re: Jeden egzamin nie powinien decydować o wszyst 28.06.05, 17:36 A najlepiej to matura powinna być dla każdego, kto wyrazi chęć dostania dyplomu. Po co ci matura? Chcesz iść na studia? Tam masz egzaminy na każdej sesji. Każda sesja jest trudniejsza niż taka matura jaką widzieliśmy w tym roku. I wszystkie egzaminy muszą być zdane. A jak nie to poprawka. Jedna. Jak nie zdasz to wylotka. Odpowiedz Link Zgłoś
elco A kto powiedział ze mature trzeba zdac? 28.06.05, 11:02 Gdyby wszyscy mieli wyzsze nie bylo by komu pracowac..szczegolnie jesli wyzsze dac Polakowi z przerostem formy nad trescia... Jak umieli tak zdali... i niestety nie wszyscy powinni pchac sie dalej,..wobec czego nowa matura zyskala w tej chwili w moich oczach. Dobry sposob na selekcje.. dodatkowo ci, ktorzy po prostu trafili w zle pytania ( a na prawde sie uczyli...) maja szanse na poprawienie sie... a kto nie umie odpadnie... czy dalej na studiach ktokolwiek sie martwi jesli oblewa 90% roku? oczka szeroko szanowni koledzy i kolezanki..nie miejmy klapek na nich! Odpowiedz Link Zgłoś
zwij Re: A kto powiedział ze mature trzeba zdac? 28.06.05, 13:10 Święte słowa. Dlaczego ktoś, kto ma zasadnicze problemy z odczytaniem jakiegoś tekstu, o sensownym napisaniu czegokolwiek juz nie wspominając, ma zdać maturę? W poprzednim systemie w szkołach typu technikum rolnicze zadania maturalne rozwiązywali nauczyciele, po czym dyskretnie przesyłali je uczniom i tak żyło się w bezpiecznym świecie edukacyjnej fikcji. Teraz zmieniło się tylko to, że trudniej jest oszukiwać. Czyli zmieniło się na lepsze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nauczyciel Re: A kto powiedział ze mature trzeba zdac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 19:19 Nie można bylo utworzyć klasy zasadniczej (zbyt mała ilość kandydatów)to roztaczano przed tymi biedakami perspektywy "wspaniałej nauki w technikum" i tak ledwo, ledwo przechodzili z klasy do klasy ("proszę państwa stracicie pracę bo rozwiążą klasę, jeżeli będzie tyle niedostatecznych - grzmiał dyrektor) Przyszła matura (lub będzie na drugi rok właśnie te słabiutkie dzieci z gimnazjów ,które są obecnie w klasie III tzn już w IV technikum (pożal się Boże) będą ją zdawać HORROR!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Maturę trzeba zdać! IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.06.05, 17:19 Tak, to smutne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anonimowy Re: A kto powiedział ze mature trzeba zdac? IP: *.icpnet.pl 09.07.05, 19:36 Cieszę się, że jest więcej ludzi, którzy tak myślą. Studia nie są dla każdego!! A to w cale nie oznacza,że jeżeli ktoś jest słabszy w tej dziedzinie, to staje się podczłowiekiem. Może byc niezwykle sympatyczny, uczciwy etc. ale NIE MUSI MIEĆ MGR PRZED NAZWISKIEM I TEŻ BĘDZIE W PORZĄDKU!! Nie moge siejednak zgodzić z tym przykładem o odpadaniu na studiach. Takie sytuacje to tylko wyjątki, tak naprawde na większości kierunków studentów nie opłaca się wyrzucać i wykładowcy robią wszystko żeby jednak jak największa liczba osób przeszła na kolejny semestr ( i to bynajmniej nie wynika z ich pracy dydaktycznej tylko tzw. dobrej woli i możliwości "dogadania się" lub 3 lub 4 krotnego zaliczania jednego egzaminu).Pozim na uczelniach wyższych tez sie obniża moi drodzy!! Bardzo nad tym ubolewam. Walczmy o to żeby każdy miał równe szanse zdobyć wykształcenie, ale nie każdy bez względu na swoje możliwości intelektualne czy nawet ambicjonalne ale każdy bez względu na pochodzenie, religie, płeć etc.!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bog.kraw Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 27.06.05, 22:05 No i wyszlo szydlo z worka, widac jak jest polska mlodziez przygotowywana do startu w dorosle zycie. Nic dodac nic ujac. Jakie wyniki nauczania takie wyniki egzaminow koncowych. Wstyd Ministerstwo Edukacji. Odpowiedz Link Zgłoś
joasia50 Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 28.06.05, 08:46 To nie wstyd Ministerstwo Edukacji, to wstyd maturzysci i ich nauczyciele. To oni nie dorosli (zwlaszcza nauczyciele), zeby przygotowac mlodziez do samodzielnosci. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
acrobat4 Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 28.06.05, 16:21 no to się bardzo mylisz koleżanko!! Jeśli zamienia się fikcyjnie zawodówki na licea i myśli, że to wystarczy by zdać maturę, to jest to istny kretynizm!!! Wyobraź sobie, co by było gdyby kilka lat temu absolwenci zawodówek zdawali mature. Też byłby pogrom!! I dobrze, bo nie każdy musi mieć maturę, tym bardziej, że wielu na nią nie zasługuje... Odpowiedz Link Zgłoś
tenar1 Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 28.06.05, 08:47 Trochę nie rozumię dlaczego to Ministerstwo Edukacji ma się wstydzić? Wstydzić powinni się nauczyciele, którzy nie potrafią nauczać i uczniowie, którzy zamiast odrobinę poświęcić się nauce wolą chlać i jarać. Nowa matura stworzona została pod kątem średniaków. Uczeń wybitny się na niej nie wykaże, ale każdy, kto ma jakąkolwiek wiedzę powinien ją przejść bez problemu. Kiedy zobaczyłem pytania maturalne byłem zaskoczony, że można dawać na maturze tak banalne zadania. Nowa matura pokazała to, o czym od dawna wiadomo - ludzie po dawnych zawodówkach przede wszystkim nie potrafią myśleć, łączyć zdarzeń w ciągi przyczynowo-skutkowe i wyciągać wniosków. A konsekwencje takiej bezmyślności w dorosłym życiu mogą być tragiczne (vide podpalenie kamienicy w Poznaniu). Odpowiedz Link Zgłoś
lehoo Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 28.06.05, 10:58 Duchowym krewnym Waldusia Kiepskiego i tak matura jest niepotrzebna. Odpowiedz Link Zgłoś
fanta9 Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 28.06.05, 11:37 Prtosze nie zwalać całej winy na nauczycieli, bo to jest najłatwiejsze i najbardziej wygodne....bo nauczyciel nie nauczył.... jak słysze coś takiego, to mnie po prostu strzela! To nauczyciele moze wymyslili te durne standardy, procedury, odjęli jeden rok nauki z liceum i poskładali tą beznafdziejną nową maturę? To Buzek i jego ekipa posieli te ziarna i teraz zbieramy te plony.... Odpowiedz Link Zgłoś
turb Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 28.06.05, 12:02 te ziarno polglowkow rzadzacych sojuszem robotniczo-chlopskim to nie Buzek posial Odpowiedz Link Zgłoś
k_r_m Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 28.06.05, 12:42 to sobie przypomnij kiedy zreformowano szkolnictwo, SLD juz tylko przekładało nową maturę, gdyby ja wprowadzono 3 lata temu to dopiero byłyby niezłe jaja, 80% oblanych Odpowiedz Link Zgłoś
ddb2 Re: Wstydz sie tenar1 28.06.05, 13:21 Tenar1, a co ty robiles, gdy byla nauka ortografii ? Pisze sie >> nie rozumiem << Odpowiedz Link Zgłoś
fartur78 Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 28.06.05, 11:20 No cóż jak ujednolicono kryteria to wyszło to o czym wszyscy zawsze wiedzieli czyli to jaki jest poziom nauczania we wszelkiego rodzaju liceach zawodowych i technikach. Matura powinna być dokumentem potwierdzającym pewien określony poziom wiedzy i dojrzałości intelektualnej i kropka. Nie ma co tworzyć sztucznych bytów typu mała, duża, drewniana czy platynowa matura. W dobie prywatnych uczelni których poziomu nikt nie kontroluje zdanie matury jest jedynym miernikiem wiedzy. Teraz tytuł magistra jakiejś tam prywatnej szkoły nic nie mówi. Dlatego uważam że poprzeczka powinna być nawet podniesiona Odpowiedz Link Zgłoś
malmarie Dzieżgowska 28.06.05, 14:20 "- Nowa matura tylko obnażyła to, jak uczą te szkoły - surowo ocenia b. wiceminister edukacji i współautor nowej matury Irena Dzierzgowska. - Szkoły, które nie przygotowują ani do zawodu, ani do matury, nie mają racji bytu. Trzeba je będzie zamknąć, ale wcześniej konieczne są programy wyrównawcze dla obecnych uczniów, żeby mieli szansę zakończyć naukę maturą." Nie chcę używać mocnych słów ze względu na szacunek dla siebie, a nie dla Pani (byłej) wiceminister, ale to, co powiedziała i co cytuję powyżej jest karygodne. Ta kobieta nie ma zielonego pojęcia o pracy w szkole, bo gdyby coś wiedziała, to nie wygadywałaby takich bzdur. Oczywiście można sobie takie bzdety wygadywać, jak się pracuje w dobrym liceum, gdzie bez szczególnego wysiłku ze strony nauczyciela można mieć niezłe wyniki, bo młodzież się po prostu uczy i chce się uczyć. Ja uczę i w liceum ogólnokształcącym, i w profilowanym, i w technikum, wniosek, który mi się nasuwa jest jeden - do technikum przychodzą uczniowie bardzo słabi, niejednokrotnie mający problemy z czytaniem i wykonywaniem podtstawowych działań matematycznych. Głowę daję, że nawet pani (pożal się Boże) wiceminister niewiele byłaby w stanie z nich wykrzesać, więc nie się nie kompromituje wygadywaniem takich głupot, bo gdyby była na miejscu nauczyciela w takiej klasie, to śpiewałaby zupełnie inaczej. Nie ma prostego przełożenia pomiędzy wkładem pracy nauczyciela, a wynikami uczniów, choć oczywiście nie pozostaje to bez związku, ale nie można podchodzić do tej kwestii w iście bolszewicki sposób tak, jak zrobiła to Dzieżgowska. Odpowiedz Link Zgłoś
rativ Re: Dzieżgowska 28.06.05, 16:03 Zupelnie się zgadzam. Ja dla odmiany uczę w gimnazjum i wiem jakie osoby idą do technikum lub liceum profilowanego. Uczen który ma same oceny dopuszczające, co pół roku wysylam do rodzicow zawiadomienia o ocenach niedostatecznych, niepotrafiący rozwiązać równania 2x+7=20 z uśmiechem stwierdza, że idzie do szkoły średniej (zwłaszcza, że ma zachowanie naganne a w związku z tym raczej praktyki by sobie nie załatwił). We wszystkich "dobrych" liceach dzieci dostają np. 20 zadań na jutro. Jak myślicie gdzie ten uczeń z tymi zadankali ląduje? Większość na korepetycjach, dodatkowych lekcjach i cioci nauczycielki itd. Zastanawiam się kiedy przestaną być roziczane tylko szkoły i pedagodzy a zacznie się zwracać uwagę na uczniów, którym się nic nie chce i na pytanie: z jakiego wzoru możemy obliczyć długość okręgu, uczeń odpowiada: ja tego nie rozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grz Re: Dzieżgowska IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.05, 19:09 pani Dzierzgowska zawsze uważała że wszystkie rozumy pojadła i to jej do dzisiaj zostało... Odpowiedz Link Zgłoś
demokraci.prl Prawidłowo. Nie każdy musi mieć maturę. 27.06.05, 13:04 Próg zaliczenia w wysokości 30% był i tak śmiesznie niski. Odpowiedz Link Zgłoś
dziedzicznacytadelafinansjery Re: Prawidłowo. Nie każdy musi mieć maturę. 27.06.05, 15:23 Jakbyś wiedział o czym mowa, to byś takich rzeczy nie wypisywał. Ale ponieważ twoja wiedza o nowej maturze (wujęciu praktycznym) nie wyrasta, jak sądzę, ponad komunały klepane w kiepskich tygodnikach, to raczej takich koentarzy staraj się unikać. Odpowiedz Link Zgłoś
sarenkaq Re: Prawidłowo. Nie każdy musi mieć maturę. 27.06.05, 15:33 A ja mature nowa zdawalem w 2002r. i jak najbardziej sie zgadzam z przedpisca. Odpowiedz Link Zgłoś
agnus1983 Re: Prawidłowo. Nie każdy musi mieć maturę. 27.06.05, 19:58 Skądinąd wkurzające jest, że Uniwersytet Warszawski nie uznaje wyników nowej matury 2002 i każe zdawać CEW-y ): Odpowiedz Link Zgłoś
demokraci.prl [...] 27.06.05, 17:18 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
typson Re: Nie zgadzasz siem ze mnom-demokratom, o oszoł 27.06.05, 17:31 masz razcje, ze egzamin byl prosty. Niestety poziom i sposob nauczania kompletnie nie wspolgra z nowa matura. Dzieci dalej klepia rozwiazywanie rownan, nieroznosci i "srosci" a gdy "baba przychodzi do sklepu, itd" to nie wiedza, to tu tez chodzi o takie lub inne rownanie. Koronnym dowodem na to sa zadania z prawdopodiobienstwa z czasow starej matury. Zupelnie inne zadania o tresci opisowej i praktycznej. Byly to zadania unikane przez wszystkich, bo przeciez nie tego ich uczono. Odpowiedz Link Zgłoś
demokraci.prl Re: Nie zgadzasz siem ze mnom-demokratom, o oszoł 27.06.05, 17:45 To fakt. Dlatego następnym krokiem powinna być analiza wyników. Wnioski mogą być jeszcze ciekawsze niż te po egzaminie gimnazjalnym. No a za tymi wnioskami powinny iść decyzje. Odpowiedz Link Zgłoś
kaphis Re: Nie zgadzasz siem (...) 27.06.05, 19:44 Bo nadal Polska szkola nie uczy myslenia, a wrecz rowna wszystkich do dolu - sa tepione wszelkie przejawy kreatywnosci i otwartosci na rozne problemy. Wiec jak konczac szkole maja byc przygotowani do tak banalnego zadania jak zdanie matury (szczegolnie nowej). Nowa matura jest tak czy inaczej uklonem w strone obnizajacego sie poziomu szkolnictwa - bo jak inaczej nazwac dodanie tylu przedmiotow obieralnych - skoro ktos nie umie prawie nic, to moze znajdzie jakis przedmiot w ktorym poczuje sie troche lepszy i mozna bedzie mu dac jakas pozytywna ocene z "egzaminu (nie)dojrzalosci". Odpowiedz Link Zgłoś
cogar Re: Nie zgadzasz siem ze mnom-demokratom, o oszoł 27.06.05, 21:51 a ja uważam że amatury nie zdaja tylko głąby egzamin nowej maturki był w 2002 o wiele trudniejszy i zdawało sie jeden przedmiot obowiązkowo wiecej wiec nie mowcie ze matura trudna Mnie sie wydaje że nawet małpa by wyklikała wiecej odpowiedzi no ale coż taki poziom nie szkół a uczniów Ci co sa z trudnych rodzin muszą pracować zamiast sie uczyć rozumiem i usprawiedliwiam bo nie mieli czasu Natomiast Ci co sie obijali wydaja sie być kompletnymi analfabetami bez żadnych podstaw Matura po prostu im sie nie należy bo nie pośiwecili na nią nawet tygodnia nauki ! A tyle zapewne wystarczyło Odpowiedz Link Zgłoś
komorka25 Re: Prawidłowo. Nie każdy musi mieć maturę. 27.06.05, 23:27 dziedzicznacytadelafinansjery napisał: > Jakbyś wiedział o czym mowa, to byś takich rzeczy nie wypisywał. Ale ponieważ > twoja wiedza o nowej maturze (wujęciu praktycznym) nie wyrasta, jak sądzę, ponad komunały klepane w kiepskich tygodnikach, to raczej takich koentarzy staraj się unikać. Moja wyrasta - mam doświadczenie praktyczne. Rzeczywiście trzeba się opier.dalać cały czas edukacji, żeby nie zdać. Chociaż - obiektywnie przyznam - w znacznej mierze jest to "zasługa" nauczycieli, którzy nie uczą, tylko "realizują podstawę programową". Prawda jest taka, że w wyniku negatywnej selekcji do zawodu nauczycielskiego dostają się osoby, które same nie rozumieją nauczanych zagadnień, więc nie potrafią ich wytłumaczyć. I teraz obserwujemy efekt. A tegoroczna matura, z większości przedmiotów, była banalnie łatwa. Odpowiedz Link Zgłoś
xaliemorph Re: Prawidłowo. Nie każdy musi mieć maturę. 28.06.05, 11:12 Również pisałem nową maturę 2002, i również się zgadzam z opinią. Wystarczyło tylko trochę posiedzieć by zaliczyć te marne 30pkt. Ale niestety niektórzy wolą chlać, a potem lamentują że szkoła nie przygotowywuje choć sami nic nie robią. Inną sprawą jest z lekka "komunistyczne" podejście do uczniów czasem. Po prostu w nie każdej szkole miło są widziane inicjatywy uczniowskie. Innymi słowy uczeń ma robić swoje i nie marudzić, jak w wojsku, a wiadomo taka postawa nie uczy myślenia przydatnego także na maturze. Odpowiedz Link Zgłoś
big.em Re: Prawidłowo. Nie każdy musi mieć maturę. 28.06.05, 18:10 dziedzicznacytadelafinansjery napisał: > Jakbyś wiedział o czym mowa, to byś takich rzeczy nie wypisywał. Ale ponieważ > twoja wiedza o nowej maturze (wujęciu praktycznym) nie wyrasta, jak sądzę, pona > d > komunały klepane w kiepskich tygodnikach, to raczej takich koentarzy staraj się > unikać. 30% to zdecydowanie (za)malo. Studiuje na PW i z doswiadczenia wiem, ze jak wykladowaca zaliczy na 3 za 49/100 punktow to jest wielkie swieto, bo norma jest 50% + (minimum) 1 punkt, wiec nie oburzaj sie, bo 30% to naprawde smieszny prog i jezeli ktos nie jest w stanie go przekreoczyc to swiadczy tylko o nim. Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
mrrek zgadzam się co do progu, ale niech tak będzie. 27.06.05, 19:05 natomiast gratuluję dobrego pomysłu z tym linkiem: od razu kawa na ławę; brakuje tylko słowa "-bis" na końcu adresu url. Odpowiedz Link Zgłoś
tommy_di Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 27.06.05, 13:08 Tu już nie chodzi o próg 30 % ... ale o koszty nowej matury ... 10sięcio krotnie wyższe niż normalnej starej matury. Czy nas na to stać ??? Odpowiedz Link Zgłoś
nesii Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 27.06.05, 15:18 wez pod uwage ze 1) w wiekoszosci uczelnie zrezygnowaly z egzaminow wstepow (lub ograniczyly je) 2) matura wreszcie bedzie stanowila jakas (nie mowie ze nadzwyczaj ogromna) wartosc, bo jesli chodzi o stara matura to tamto byla kpina Odpowiedz Link Zgłoś
kaphis Re: Stara matura - kpina? 27.06.05, 20:13 Moze i zalozenia nowej matury sa dobre, ale jak na razie to wyglada raczej jak przepychanie na sile ludzi zeby mieli zdana mature. Kiedys zdana matura gwarantowala pewien poziom edukacji i dlatego byla wystarczajaca do podjecia pracy w wielu zawodach, a teraz, kiedy poziom wiedzy "przepchnietych" jest zenujacy, trzeba jeszcze studiow, a najlepiej doktoratu zeby znalesc prace, bo tam dopiero jako-taki odsiew jest prowadzony. Btw. ja na swojej maturze mialem na przyklad macierze, calki, rownania rozniczkowe itp. Kto obecnie po liceum wie co to jest? Uwazam wiec, ze zwiekszenie trudnosci nowej matury co najmniej dwukrotnie wcale by nie zaszkodzilo - a to, ze zdawalo by wtedy moze 10% to juz najmniejszy problem, przynajmniej by sie do nauki przylozyli. Odpowiedz Link Zgłoś
komorka25 Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 27.06.05, 23:32 nesii napisał: > wez pod uwage ze > 2) matura wreszcie bedzie stanowila jakas (nie mowie ze nadzwyczaj ogromna) > wartosc, bo jesli chodzi o stara matura to tamto byla kpina Taaaa, a ta nowa to nie jest kpina. To samo dno. Takie "trudne" zadania z matematyki na poziomie podstawowym rozwiązałam za 37 minut (a swoją maturę zdawałam 27 lat temu), a na rozszerzonym za 46 minut. Wykształcenie mam co prawda wyższe, ale humanistyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kulczyk Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 28.06.05, 02:40 A skąd miałaś testy? Można znaleźć w necie? Jako humanista-nieudacznik, kilka latek już po maturze (nie zdawałem z matmy), sam bym się chętnie przetestował ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
joasia50 Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 28.06.05, 13:17 Nie taka znowu kpina. Matura sie zmianiala przez lata, ale zdawalo sie chocby podstwowe przedmioty. Dlaczego teraz wywalili matematyke? Przeciez to nie chodzi o to, zeby zliczyc s;lupki, tylko o logiczne myslenie. Zauwazcie, jak ograniczony jest program z jezyka polskiego w sredniej szkole, no to i na maturze. Klepia w kolko klasykow, a gdzie wspolczesnosc? O Dabrowskiej malo kto szlyszal. A poza tym jestem przeciwna likwidacji egzaminow na studia. Tam sie delikwent spotkal z innymi ludzmi, komisja go nie znala, to i ocena byla inna. Tylko nie mowcie mi, ze dawniej byly "znajomosci:", a przy nowej maturze nie. Bzdura. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bianka-mooney Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 28.06.05, 18:27 tutaj przecież też nikt cię nie znał prace były zakodowane i nie sprawdzali ich nauczyciele z twojej szkoły! właśnie tak jest jak się wypowiadają ludzie kórzy na temat nowej matury mają nikłe pojęcie! a jeśli chodzi o egzaminy na studia to testy na AM z fizyki były o niebo łatwiejsze niż rozszerzony arkusz z fizyki na nowej maturze! Odpowiedz Link Zgłoś
kecawy Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 28.06.05, 15:02 Niestać nas na nie inwestowanie w edukacje a wię c i w nową mature kecaw Odpowiedz Link Zgłoś
vitmik Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 27.06.05, 13:16 czyli srednia to 14% z 317000 maturzystow,czyli ponad 44000 nie zdało matury banalnej matury w dodatku Odpowiedz Link Zgłoś
tom1003 Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 27.06.05, 13:16 urzędnicze bydlo!!! Podobno nie bylo kasy na oświate, wywalano nauczycieli z pracy (tych lepszych zazwyczaj), zwiekszano ilość uczniów w klasach, a pieniadze wydano na "nową" maturę !!! I po co????? Wekszość tej kasy przejedli oczywiscie urzednicy, wymyślajacy eksperymenty i coraz to nowe pomysly. A czym jest tzw. awans zawodowy nauczyciela????? Swoista carska hierarachia czynów. Zrobienie np. doktoratu nie daje żadnych korzysci w tej hierarchii, ale sluchanie przez pól godziny bicia piany jakiegos palanta z kuratorim - to jest "szkolenie"!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tommy_di Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 27.06.05, 13:26 Huehuehueheu ... oni biją pianę więcej niż przez pół godziny :))) Wkońcu muszą dobrze udawać, żeby konkretną kasę wziąść za to co robią ... Odpowiedz Link Zgłoś
goffythedog Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 28.06.05, 00:34 eh, racje masz:) produkuje opasly tom, znaczy sprawozdanie, i wolalabym przez ten czas pouczyc... nawet o calkach, mimo ze jestem humanistka... na komentowanie nowej matury szkoda mi slow. na pewno dobrze te dane przelicza, wszystko im cacy wyjdzie, podrecznik pomiaru dydaktycznego i hejaaaa. wszystko udowodnia. eh. Odpowiedz Link Zgłoś
listek86 Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 27.06.05, 13:32 Ladnie, 50 tys uczniow na lodzie...jak oni biedni teraz prace znajda ??? Odpowiedz Link Zgłoś
niezapowiedziany Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 27.06.05, 13:38 a jak nie umiesz jezdzic, to i tak powinienes dostac prawo jazdy, bo inaczej jak ty biedny bedziesz jezdzil samochodem? rozwiazanie lezy poprawianiu ksztalcenia a nie obnizaniu standardow egzaminow! to nie jest oczywiste? Odpowiedz Link Zgłoś
robal_pl Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 27.06.05, 14:45 Cytat: "powiedział Sawicki. Przyznał również, że ze wstępnych danych wynika, iż matematyka wypadła słabo. "I to jest chyba argument, który nie przemawia za wprowadzeniem obowiązkowej matury z matematyki" - powiedział." Żałosne. Zamiast zmienić system nauczania matematyki proponują zrezygnować z niej na maturze. Czyli równamy w dół... Nie trzeba będzie umieć dodawać... Odpowiedz Link Zgłoś
stasss Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 27.06.05, 15:34 dokladnie skoro matma tak slabo wypadla to powinna byc obowiazkowa na maturze zeby sie jej uczyli Odpowiedz Link Zgłoś
mikrobyznesmen WON Z OBOWIĄZKOWĄ MATMĄ NA MATURZE! 28.06.05, 12:40 Skończyłem klasę humanistyczną w LO. Zawsze wiedziałem, że nie mam zdolności do matmy i że nigdy nie obiorę zawodu do którego będzie potrzebna głębsza znajomośc tej szlachetnej dziedziny nauki (hłe hłe hłe). Dlatego wybrałem klasę humanistyczną. Na maturze (sporo lat temu) zdawałem pisemnie polski i historię. W życiu codziennym z całej matematyki są mi potrzebne: = 4 działania (żeby sprawdzić, czy nas nie oszukali w sklepie) = procenty (żeby policzyc podatek) = obliczanie pól figur (żeby policzyć np. powierzchnię mieszkania czy działki) Według was - czy coś jeszcze jest potrzebne tym, którzy nie korzystają z matematyki zawodowo (np. informatykom, architektom, statystykom)? Niegdys mawiano o naszej oświacie, że: >>Na całym świecie uczą "wszystkiego o czymś" a u nas uczą "czegoś o wszystkim".<< Racja. Szkoły wypluwały z siebie młodychludzi, którzy za wszelką cenę usiłowali się nauczyć: i polskiego z historią, i matmy z fizą, i biologii z chemią, i na dokładkę języków obcych. Stawali się niedouczonymi "omnibusami". Zrozumcie: liceum to już czas specjalizacji! Albo w kierunku nauk ścisłych albo humanistycznych albo biol.-chem.! Więc: == nie katujcie przyszłych Banachów i Wolszczanów poezją i "co autor chciał przez to powiedzieć", a noblistów (in spe) z literatury jakimiś całkami i innymi prostopadłościanami! Wystarczy że będa wiedzieć, że różniczka to wyniczek odejmowanka :))) == Humaniści nie dajcie się terroryzować matmą!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anda99 Re: WON Z OBOWIĄZKOWĄ MATMĄ NA MATURZE! 28.06.05, 14:51 Przy takim podejściu osoby o umysłach ścisłych powinny postulować o wyrzucenie języków z matury, bo niby po co mi czytać ksiązki i umieć pisać wypracowania? Jestem wszak tylko architektem, informatykiem albo statystykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
peter_ma Re: WON Z OBOWIĄZKOWĄ MATMĄ NA MATURZE! 28.06.05, 20:20 Matematyka królową wszystkich nauk... zgadzam sie z powyzszym postem.. skoro matematyki humaniści nie chcą to matematycy nie chcą jezyków BO PO CO ? ;P lepiej miec ludzi niewykształconych niech walą byki co slowo a podpisy niech bedą typu XXX ... a z resztą komputer zrobi to za nich. Odpowiedz Link Zgłoś
mikrobyznesmen Re: WON Z OBOWIĄZKOWĄ MATMĄ NA MATURZE! 30.06.05, 13:37 => anda i peter_ma > to matematycy nie chcą jezyków BO PO CO ? ;P A żeby przeczytać np. Newtona, Fermata czy innego Leibniza w oryginale ;P =>anda99 > Jestem wszak tylko architektem, informatykiem albo statystykiem. "Tylko"? Ja akurat darzę dużą estymą architektów i informatyków, choć nie wszystkie nowoczesne budynki i nie wszystkie programy komputerowe mi się podobają (kwestia gustu albo jego braku). Statystyków lubię już mniej, bo przyłoży taki żonie 2 x dziennie, podczas gdy ja w ogóle nie, a potem będzie twierdził że każdy z nas bije żonę statystycznie raz dziennie :) Odpowiedz Link Zgłoś
maju19 Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 27.06.05, 18:56 matematyka była bardzo trudna na tegorocznej maturze!!!!3 moi koledzy z klasy jej nie zdali i to jest porażka!!!=( Odpowiedz Link Zgłoś
tomash8 Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 27.06.05, 21:43 Zadania były kretyńsko proste, ale było na nie mało czasu. A matma to nie wyścigi, i chyba czas zebu to ktos zrozumiał wreszcie w ministerstwie Odpowiedz Link Zgłoś
komorka25 Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 27.06.05, 23:35 maju19 napisał: > matematyka była bardzo trudna na tegorocznej maturze!!!!3 moi koledzy z klasy > jej nie zdali i to jest porażka!!!=( Matematyka była żenująco łatwa. Wymagała tylko odrobiny myślenia. Jedyne zadanie, które należało starannie policzyć to było to o podziale spadku. Jesli ktos nie zdał poziomu podstawowego, to tylko z powodu własnego nieuctwa. Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka85 Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 28.06.05, 12:47 maju19 napisał: > matematyka była bardzo trudna na tegorocznej maturze!!!!3 moi koledzy z klasy > jej nie zdali i to jest porażka!!!=( Według Ciebie była trudna na tegorocznej maturze ?? to przejrzyj sobie zadania z zeszłorocznej!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kaphis Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 27.06.05, 20:22 Ta, a po co im wyksztalcone spoleczenstwo, skoro matolami prosciej rzadzic - ksztaltuja przyszly elektorat. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 28.06.05, 10:00 robal_pl napisał: > Cytat: > "powiedział Sawicki. Przyznał również, że ze wstępnych danych wynika, iż > matematyka wypadła słabo. "I to jest chyba argument, który nie przemawia za > wprowadzeniem obowiązkowej matury z matematyki" - powiedział." Oczywiście! Najwyższa pora. > Żałosne. Co żałosne? Odpowiedz Link Zgłoś
pakistanka Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 27.06.05, 16:41 prosze sie nie wymadrzac, dla jednego prosta dla innego latwa. na pewno dziwna ta matura skoro tyly osoba sprawila trudnosc. moim zdaniem ta matura wcale nie sprawdza wiedzy, bo prawie sie nie uczylam, a poszlo mi calkiem dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
fartur78 Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 28.06.05, 11:39 No tak oczywiście bo jakby mieli mature w kieszeni to nie mogliby się opędzić od ofert pracy.... ;) Teraz na rynku pracy potrzebne są konkretne umiejętności a nie matura czy dyplom wyższej uczelni. Także może lepiej jakby się nauczyli hydrauliki niż zdawali tę mature... Odpowiedz Link Zgłoś
tomasz.kazalski Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 27.06.05, 13:44 A czy ktoś się zastanawiał czy wśród tych 11-17 procent nie ma połowy tych którzy i starej matury i tak by nie zdali, tylko przez koleżeńskie układy z nauczycielami dostaliby dost (3.0) ? Moim zdaniem teraz gdy ocenianie jest niezależne od "uczniów", układy i łapówkarstwo zostało zlikwidowane - i dlatego niektorzy nie zdali... Odpowiedz Link Zgłoś
czereprubaszny Tak, to się zgadza. Rośnie nam pokolenie matołów i 27.06.05, 13:51 nieuków. Następnym razem więcej nie zda. Odpowiedz Link Zgłoś
ivulspirit Re: Tak, to się zgadza. Rośnie nam pokolenie mato 27.06.05, 22:14 ...reforma edukacji... hehehe nie ma co gratuluje wszystkim tym którym udało się nie zdać nowej matury. To wymagało olbrzymiego wysiłku i poświęcenia i niewiarygodnych wręcz zdolności... pokolenie matołów. Najbardziej z tych wszystkich geniuszy ucieszą się wykładowcy, bo będą musieli sobie opracować "specjalne" materiały dla "specjalnych" studentów Odpowiedz Link Zgłoś
p-iotr Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 27.06.05, 13:54 No wreszcie! Matura przestala byc wreszcie jakas farsa, ktora i tak kazdy musi zdac. Jesli ktos jest cienki to odpada. A cieniarzy coraz wiecej wokolo.. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
tommy_di Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 27.06.05, 13:56 Hmmmz ... im bardziej głupie społeczeństwo tym łatwiej nim sterować :) Odpowiedz Link Zgłoś
qapsik Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 27.06.05, 14:51 A nie lepiej byłoby tych wszystkich "cieniasów" wrzucić do zawodówek i wykształcić na: piekarzy, murarzy, cieśli itp....? Po co setki wykształconych z maturą? A ten, kto pisze, że ta matura była prosta, chyba nie wie, co mówi... Moim zdaniem był to jeden z trudniejszych egzaminów :/ Hmm... Możliwe, że nie trudny, ale GŁUPI. Pisanie pod klucz z polskiego, z historii jakaś Familiada... No i matury ustne, które zabrały kupę czasu i nigdzie się nie liczą :/ PARODIA Odpowiedz Link Zgłoś
xaliemorph Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 27.06.05, 14:03 Mam nadzieję iż nowa matura lepiej się wykaże jako sprawdzian kompetencji, bo stara to już powoli była czystą formalnością spełnianą w najróżniejszy sposób wliczając nagminne ściąganie. Szkoły zawyżały wyniki byleby podwyższyć swą pozycję w rankingach na drugim miejscu stawiając jakość kształcenia. A tak może choć trochę dojdzie do normalności. Sam zdawałem nową maturę 2002 i byłem z niej zadowolony, mimo nienajlepszych rezultatów w postaci moich wyników. Jednak stawiała ona bardziej na konkrety, myślenie anieżeli wodolejstwo i ściemnianie. A że trudniejsza to jest i więcej okazji do poprawki, a młode społeczeństwo chyba niestety też "lenieje" skażone bezkrytyczną kulturą. Odpowiedz Link Zgłoś
wu_wei Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 27.06.05, 14:42 zastanawiaja mnie okreslenia "wodolejstwo" i "sciemnianie" w odniesieniu do starej matury. zakladam, ze chodzi ci glownie o mature z jezyka polskiego. moim zdaniem stara matura byla "egzaminem dojrzalosci" - umiejetnosci myslenia, wyciagania wnioskow, formulowania tez, bronienia swojego stanowiska. jezeli ktos lektury znal z "brykow" i nie mial wlasnego zdania, to lecial "po lebkach" i ladowal z miernym lub dostatecznym. jezeli myslal, analizowal i mial odwage bronic swojego zdania lub siegac po lektury spoza kanonu - oceniany byl bardzo dobrze lub celujaco. nowa matura natomiast to po prostu test z przyswojenia jedynie slusznych wnioskow na temat jedynie slusznych lektur. ladnie sie komponuje z wypowiedziami na forach, gdzie zamiast argumentow sa inwektywy wobec kazdego, kto mysli inaczej. przeciez to ja mam racje, bo tak samo mysla moi kumple, takie jest zdanie moich idoli - mam racje wiec ty jej nie masz czyli jestes... [tu wstawic ulubione okreslenie]. Odpowiedz Link Zgłoś
xaliemorph Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 27.06.05, 14:55 Może mam inne doświadczenia, ale jak czasem czytałem inne prace dobrze oceniane (co prawda nie maturalne) to nie zauważałem w nich nic nowego jak tylko obszerniej rozwleczone prace. Może i masz rację, bo faktycznie jedni cenio sedno historii, a inni jej urok. Odpowiedz Link Zgłoś
piscina Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 27.06.05, 22:17 wu_wei napisała: > zastanawiaja mnie okreslenia "wodolejstwo" i "sciemnianie" w odniesieniu do > starej matury. zakladam, ze chodzi ci glownie o mature z jezyka polskiego. > [...] Ależ xaliemorph wcale tego nie napisał, wręcz przeciwnie. Tych określen użył w odniesieniu do nowej matury. Odpowiedz Link Zgłoś
jasmin-black Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 28.06.05, 20:41 Zgadzam się z tym. Mój kolega z klasy..naprawde zdolny człowiek, jeździł na olimpiady, miał indywidualny tok nauki, ogromną wiedzę polonistycznądostał 18% z a rozszeżony polski, chyba tylko dllatego, że pisał zbyt oryginalnie i nie starał się wpisac w klucz :( Inni, naprawdę przeciętni, których wiedza zwykle z bryków pochodziła wyniki ok. 60% Z historią to samo..ludzie, którzy obijali się przez 3 lata zdali duużo lepiej od tych co po nocach nad książkami Ta matura okazuje się mało miarodajna...niestety Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: za zu zi Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 IP: *.nasze.pl / *.nasze.pl 28.06.05, 23:52 No sorry, jeden jest inteligentny a drugi dużo się uczy:] Tak już jest. Chyba dobrze świadczy o osobach, które mało się uczyły a dobrze im poszło. Teraz wyszło kto kuje na blachę a w głowie nic nie ma, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
law_and_justice Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 27.06.05, 14:42 " Przyznał również, że ze wstępnych danych wynika, iż matematyka wypadła słabo. "I to jest chyba argument, który nie przemawia za wprowadzeniem obowiązkowej matury z matematyki" - powiedział." Taaa, ponieważ dużo osób oblewa egzamin na prawo jazdy, należy znacznie obniżyć kryteria, np. usunąc z egzaminu jazdę po mieście :). Równajcie w górę, nie w dół. Odpowiedz Link Zgłoś
xaliemorph Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 27.06.05, 15:01 Zgadza się. Po to są dwa poziomy (podstawowy i rozszerzony) oraz niski próg zdawalności (tylko 30pkt na 100pkt)by dać szansę każdemu, ale każdy powinien umieć choć trochę matematyki w tak skomplikowanym podatkowo kraju ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kamea78 Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 27.06.05, 14:42 Oczywiscie, teraz MEN niech zwali na nauczycieli (jak zawsze), pogłaszcze po głowach bandę nieuków i cmoknie w rączkę rodzicieli. Pracuję w szkole - wierzcie mi, jest coraz gorzej. dyrekcja robi ze szkoły prywatny folwark, promuje donosicieli, a świetni nauczyciele, którzy głośno mowią, co im sie nie podoba, tracą pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
kamajkore Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 27.06.05, 14:54 >Przyznał również, że ze wstępnych danych wynika, iż matematyka wypadła słabo. "I >to jest chyba argument, który nie przemawia za wprowadzeniem obowiązkowej matury >z matematyki" a moim zdaniem to jest argument za zwiększenie liczby godzin lub zmianę sposobu nauczania tego przedmiotu. to jedem z nielicznych szkolnych przedmiotów który uczy logicznego myślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
pk74 Czy Sawicki zdal mature? 27.06.05, 15:25 Sawicki. Przyznał również, że ze wstępnych danych wynika, iż matematyka wypadła słabo. "I to jest chyba argument, który nie przemawia za wprowadzeniem obowiązkowej matury z matematyki" - powiedział. Wedlug mnie slaby poziom wynikow z matematyki JEST przeslanka za tym zeby wprowadzic obowiazkowy egzamin z tego przedmiotu. Idac dalej tokiem "rezumowania" Sawickiego nalezaloby wybierac na matury takie przedmioty, z ktorych statystycznie uczniowie wypadaja najlepiej a inne usunac. Proponuje w przyszlym roku egzamin z WF. Odpowiedz Link Zgłoś
ramajana2 Re: Czy Sawicki zdal mature? 27.06.05, 15:45 zdawalam wlasnie mature i to nie z matematyki. nie rozumiem po co mialabym zdawac matematyke, skoro ide na kierunek, na ktorym nawet by na te punkty nie spojrzeli? poza tym sadze, ze jezeli ktos nie umie dodawac, jak sugerujecie, to nie doszedlby do maturalnej klasy. wprowadzajac obowiazkowa matematyke, nalezaloby wprowadzic takze historie, bo kazdy powinien miec swiadomosc na jakim swiecie zyje i tak dalej...poza tym nie wiem jak sobie wyobrazacie zdawanie jeszcze jednego przedmiotu, skoro nauka w liceum trwa juz tylko 2,5 roku a oczekiwania na wyniki matur to 2 miesiace? poza tym wciaz powtarza sie, ze na zachodze uczniowie sami wybieraja przedmioty, ktorych sie ucza a nasze szkoly sa przeladowane programem. wiec pozostawmy uczniom wybor chociaz na maturze. Odpowiedz Link Zgłoś
pawels03 Re: Czy Sawicki zdal mature? 27.06.05, 16:18 niepotrzebna matematyka...no cóż, tak też twierdzi moja koleżanka, która w w wieku trzydziestu lat nie potafi liczyć procentów. Skończyła liceum ogólnokształcące i jest po studiach tzw. humanistycznych. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
very_martini Re: Czy Sawicki zdal mature? 27.06.05, 16:26 Idąc Twoim tokiem rozumowania, trzeba spytać, po co przyszłemu inzynierowi matura z polskiego. Na żadnym "humanistycznym" kierunku się nie odnajdziesz, nie mając podstaw, jakie dają dobrze prowadzone lekcje matematyki - to z doświadczenia. Chyba że pójdziesz na filologię węgierską, gdzie będziesz uczyć się języka obcego tylko i wyłacznie. 16%VOL 22%VAT -- takie tam... forum homeopatia Odpowiedz Link Zgłoś
pawels03 Re: Czy Sawicki zdal mature? 27.06.05, 16:34 Idąc moim tokiem rozumowania potwierdzam: obowiązkowo na maturze powiniem być egzamin z języka polskiego oraz matematyki. Jestem właśnie inżynierem, a nawet mgr. Oba te przedmioty zdawałem jako obowiązkowe. Język polski potrzebny jest po to, żeby przyszły inżynier nie był prostym tłukiem, który duka piąte przez dziesiąte. Generalnie pracę magisterską trzeba napisać poprawnie po polsku. A i w okresie wcześniejszym coś tam się również pisuje. Zakładam oczywiście, że studia są po polsku. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
komorka25 Re: Czy Sawicki zdal mature? 27.06.05, 23:40 pk74 napisał: > Sawicki. Przyznał również, że ze wstępnych danych wynika, iż matematyka wypadła słabo. "I to jest chyba argument, który nie przemawia za wprowadzeniem > obowiązkowej matury z matematyki" - powiedział. > > Wedlug mnie slaby poziom wynikow z matematyki JEST przeslanka za tym zeby > wprowadzic obowiazkowy egzamin z tego przedmiotu. Idac dalej > tokiem "rezumowania" Sawickiego nalezaloby wybierac na matury takie przedmioty, z ktorych statystycznie uczniowie wypadaja najlepiej a inne usunac. > Proponuje w przyszlym roku egzamin z WF. Nie żartuj!!! Przecież nie zdałoby 99%. Bo albo mieli zwolnienie z WF, albo tylko kopali piłkę, albo tylko ćwiczyli aerobik. Pływać to prawie nikt nie umie - więc co by zdawali? Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Natychmiast matematyka obligatoryjnie! 28.06.05, 10:05 pk74 napisał: > Sawicki. Przyznał również, że ze wstępnych danych wynika, iż matematyka wypadła > > słabo. "I to jest chyba argument, który nie przemawia za wprowadzeniem > obowiązkowej matury z matematyki" - powiedział. > > Wedlug mnie slaby poziom wynikow z matematyki JEST przeslanka za tym zeby > wprowadzic obowiazkowy egzamin z tego przedmiotu. OCZYWIŚCIE!!! Od lat trwa dyskusja i ciągle utrzymuje się to kuriozum, że można nie zdawać matematyki na maturze. To po prostu skandal. Odpowiedz Link Zgłoś
zdruff Argument? 27.06.05, 16:17 "...matematyka wypadła słabo. I to jest chyba argument, który nie przemawia za wprowadzeniem obowiązkowej matury z matematyki" - powiedział [Minister Sawicki]." ... i to jest chyba argument, zeby wziasc sie wreszcie za nauczanie przedmiotow scislych (matematyka, fizyka) w liceach i WPROWADZIC obowiazkowa mature z matematyki. Odpowiedz Link Zgłoś
mat56 Argument? Chyba nie.... 27.06.05, 16:37 Zdruff... Nalezysz do tej grup ludzi, ktorzy tiwerdza ze matma powinna byc obowiazkowa na maturze... Moje pytanie jest: DLACZEGO? Sam uwielbiam matematyke i fizyke, mialem "bardzo dobry" z tych przedmiotow na maturze, nie utrzymuje natomiast ze powinny byc one tam obowiazkowe. Wyzsze uczelnie przy rekrutacji powinny bazowac na stopniach z matury, rankingach szkol itd itd... Jezeli wiec nie zdajesz matmy albo chemi zapomnij o pewnych wydzialach na politechnice, jezeli nie zdajesz historii, zapomnij o historii na uniwerku, itd... Ale dlaczego nekac cie matematyka skoro ty sie jej nigdy nie uczyles? Znam ludzi ktorzy ledwo ciagneli matme w liceum (w mojej klasie) a teraz sa prawnikami... Ni ewyobrazam sobie co by sie stalo gdyby zostali uwaleni matma na maturze... Twoje podejscie jest zwyczajnie bledne i ograniczone. Daj ludzom wybor - tam sa tez aktorzy, historycy, prawnicy, humanisci ogolnie rzecz biora, ktorzy maja matme w d***. Daj im zyc i nie przekreslaj ich historii matematyka. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
zdruff Argument? Jednak tak. 27.06.05, 18:36 mowisz, ze moje podejscie jest ograniczone. a ja powiem tak: zeby nie byl ograniczonym absolwent studiow wyzszych, powinno mu sie w plan zajec tych studiow dawac mozliwosc uczestniczenia w przedmiotach kompletnie niezwiazanych z jego kierunkiem. i tak np. studenci uczelni technicznych oprocz uczenia sie o obrobce skrawaniem, powinni np. chodzic na zajecia z... filozofii albo uczyc sie podstaw ekonomii. malo to narazie zwiazane z tematem, ale zauwaz, ze ciezko jest zrobic odwrotnie, tzn. ciezko zeby twoi koledzy prawnicy na studiach chodzili na zajecia z matematyki. a matematyka (jesli wlasciwie nauczana) moze nauczyc bardzo wiele. a obowiazkowy egzamin z matematyki -tylko po to, zeby uczniowie sie do niej przylozyli, bo naprawde warto. jesli, jak piszesz, twoi koledzy prawnicy zostaliby uwaleni na maturze z matematyki, to nie swiadczyloby o nich zbyt dobrze. nie wierze w rzeczy w stylu: byl swietny z historii, z polskiego, bylby z niego znakomity prawnik! a tu masz! nie zdal matematyki. moim zdaniem: nieuk i napewno nie zdolny. potem dochodzi do sytuacji takich jak ta: zebranie w pokoju nauczycielskim w szkole, dyrektorka omawia oceny z matury stosujac analogie do rozkladu Gaussa. mgr x (nauczyciel jezyka francuskiego) po spotkaniu pyta sie kolegi historyka, o co chodzi z tym Gaussem. a ten mu na to, ze "wiesz jak to ona [dyrektorka]... lubi sie popisywac...". zalosne. PS. ja jestem studentem 4 roku studiow technicznych, od 1 roku w kazdym semestrze ucze sie jakies przedmiotu z tzw. grupy "humanistyczno-ekonomiczno- spolecznych", mature zdawalem w starym trybie z polskiego i z matematyki (bo polski jest obowiazkowy). i moim zdaniem to twoje poglady sa bledne. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
zdruff Re: Argument? Jednak tak. 27.06.05, 18:44 i jeszcze jedno: thevorlon kilka postow nizej napisal: "jednakze jakis poziom matematyki kazdy musi znac, zeby nie ksztalcic calych zastepow funkcjonalnych analbetow ktorzy poza podstawowymi dzialaniami nic nie wiedza" czy to twoim zdaniem nie jest wazne? czy to dotyczy moze twoich kolegow prawnikow? pozdrawiam raz jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
mat56 Re: Argument? Jednak nie 27.06.05, 19:55 Widze ze nie do konca mnie zrozumiales. Ja nie mowie zeby matematyke kompletnie usunac ze szkoly, jezeli masz ja przez 3-4 lata w ogolniaku to zeby zdac z klasy do klasy musisz zaliczyc przynajmniej minimum. Chodzi mnie o sama mature, na ktorej ja nie kazalbym wszystkim zdawac matematyki... tylko tym co chca. Tak jak juz gdzies na tym forum wspomnialem, w UK mozesz wybrac przedmioty jakie bedziesz zdawal na A LEVELS. Czy mamy w Wielkiej Brytanii do czynienia z masa idiotow ktorzy na niczym sie nie znaja, oprocz swojej waskiej sciezki...? Daleko od tego. Proste: zdajesz na maturze matme (tak czy inaczej musiales zrobic minimum z historii i innych dziedzin humanistycznych) - masz wieksze mozliwosci na kierunkach technicznych, zdajesz przedmioty humanistyczne - masz wieksze mozliwosci zwiazane z kkierunkami humanistycznymi. Ja bym raczej nie optowal tak jak ty za szeroko pojeta wiedza encyklopedyczna, gdzie przez 4 lata uczysz sie dokladnie wsyztskiego a w przyszlosci polowa z tego ci sie wogole nei przyda, zamiast koncentrowac sie na dziedzinach w ktorych jestes dobry. Co do moich kolegow prawnkiow... to chyba bys sie zdziwil poznajac ich, bo sa bardzo dobrzy w tym co robia, a z matematyka u nich nie za dobrze... jakos szkoda ze cie nie moge tutaj przekonac, moze jakbys porozmawial z nimi to by ci sie troche ten poglad zmienil. Podzdrzwiam Odpowiedz Link Zgłoś
zdruff Re: Argument? Jednak tak 27.06.05, 22:23 zapewne twoi koledzy prawnicy sa bardzo zdolni. zapewne nie byliby tak zdolni, gdyby przymuszeni do obowiazkowej matury z matematyki w liceum poswiecili duzo czasu na jej uczenie sie, a w zwiazku z tym mniej czasu na przygotowywanie sie do egzaminu z polskiego czy historii. zapewne wogole nie byliby prawnikami, gdyby (nie daj Boze) nie zdali matematyki na maturze. zapewne pogladu nie zmienie, gdyz jest on wlasciwy. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
eccenihil Re: Argument? Jednak nie 28.06.05, 15:00 Akurat w kwestii A Level w Wielkiej Brytanii i wąskiej specjalizacji można powiedzieć jedno: statystycznie jedna osoba na dziesięć wie dokładnie w jakim państwie mieszka. Większość pytanych odpowie, że w Anglii lub może Brytanii, coś takiego jak Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej nie istnieje w świadomości Brytyjczyków. To są właśnie efekty wąskiej specjalizacji: tłum ignorantów spędzający czas w pracy za 50 tys. funtów rocznie i wieczory w pubach. Nie przytaczam tu żadnych wątpliwych autorytetów z polskiej prasy, piszę o tym co sam mam przyjemność od 3 lat analizować. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patataj Matematyka - więcej i lepiej! IP: *.intertele.pl / *.intertele.pl 05.07.05, 21:02 Matematyka jest wazna, jak cholera. Osobom matematycznie uzdolnionym zyje sie lepiej, bo latwiej im opisac otaczajacy swiat, latwiej doszukac sie schematow i wzajemnych powiazan jego elementow. Ale nie wszyscy sa matematycznie uzdolnieni. Dla niektorych matematyka to totalna abstrakcja. Świadczy o tym wczesniejszy post kogos, kto pisze, ze liczby ujemne nie sa logiczne... Dowodzi to jasno, ze nie kazdy podstawowke skonczyc musial ;) Mature z matematyki zdawalem (nawet zdalem). Z wlasnej woli. Poszla stosunkowo dobrze, uczylem sie jej z przyjemnoscia. Ale nie dla wszystkich jest to przyjemnosc. Znam osoby dobre z matematyki, ktore mature z niej ledwo zdaly, bo zjadl je stres. Nie wyobrazam sobie wielu osob z mojej bylej klasy w dniu egzaminu z matematyki. Jesli by nie sciagnely, to z pewnoscia by nie zdaly. A nie chodzi nam przeciez o rozwijanie polskiej specjalnosci, jaka sciaganie jest. Żeby niewiadomo jak prostą ta matura z matematyki byla, dla niektorych osob jej napisanie bedzie graniczylo z cudem. Absurdalnym wydaje sie byc argument ministra Sawickiego, przekonujacy, ze skoro w tym roku matma tak slabo poszla, to trzeba ja uczynic obowiazkowa na maturze. Bzdura! Trzeba jej poprostu uczyc wiecej i lepiej! Moim zdaniem powinno się zwiekszyc ilosc godzin matematyki w cyklu liceum i gimnazjum, tak, by material nie byl realizowany po lebkach, tak by miec czas na cwiczenia i praktyke. Bo matma uczona tylko teoretycznie niewiele daje. Matura nie jest dla wszystkich - zgadzam się. Ale matura nie oznacza, ze ktos jest wybitnym matematykiem. Matura jest swiadectwem dojrzalosci, w tym swiadectwem potwierdzajacym dojrzalosc dokonywanych wyborow - chociazby zdawanych na maturze przedmiotow. Matura ma byc przepustka na studia. Nie na kazdym kierunku matematyka jest niezbedna. Choc, jak powtarzam, przydaje się codziennie, jednak bez jej znajomosci przezyc się da. Tak samo jak dałoby sie przezyc bez Dziadow i Kordiana, wiele osob byloby wtedy szczesliwszymi... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
laureno Na studiach technicznych jest filozofia. 28.06.05, 00:39 Nie pisz, jak mogłoby być, skoro tak już jest. Wymyślasz coś, na co ludzie wpadli dziesiątki lat temu. Może najpierw zapoznasz się z tematem, na który się wypowiadasz? Odpowiedz Link Zgłoś
zdruff Re: Na studiach technicznych jest filozofia. 28.06.05, 02:04 dziekuje za rade i za informacje :DDD ty lepiej nie pisz wogole. idz spac. jest pozno. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Argument? Chyba nie.... 28.06.05, 10:08 mat56 napisała: > Zdruff... Nalezysz do tej grup ludzi, ktorzy tiwerdza ze matma powinna byc > obowiazkowa na maturze... Moje pytanie jest: DLACZEGO? Sam uwielbiam matematyke > > i fizyke, mialem "bardzo dobry" z tych przedmiotow na maturze, nie utrzymuje > natomiast ze powinny byc one tam obowiazkowe. Wyzsze uczelnie przy rekrutacji > powinny bazowac na stopniach z matury, rankingach szkol itd itd... Jezeli wiec > nie zdajesz matmy albo chemi zapomnij o pewnych wydzialach na politechnice, > jezeli nie zdajesz historii, zapomnij o historii na uniwerku, itd... Ale > dlaczego nekac cie matematyka skoro ty sie jej nigdy nie uczyles? Znam ludzi > ktorzy ledwo ciagneli matme w liceum (w mojej klasie) a teraz sa prawnikami... Są to jednak wyjątki od reguły, ponieważ istnieje bardzo silna korelacja między wynikami w szkole z matematyki a powodzeniem na studiach prawniczych. Nie wszyscy o tym wiedzą, ale tak jest. Jeśłi ktoś nie radzi sobie z matematyką, dobrego prawnika z niego nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
fartur78 Re: Argument? Chyba nie.... 28.06.05, 11:55 Wiesz w tym kraju tzw "dobrzy prawnicy" to prawnicy gdzie papa i mama to też prawnicy i o dziadkach nie wspominając sorry jeśli ktoś chce być dobrym prawnikiem to musi być dobry z matmy bo to nie zawód gdzie dukasz przepisy ustawy lecz gdzie wnioskujesz, analizujesz itd zresztą jednym z pierwszych egzaminów na studiach prawniczych jest logika matematyczna... Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka85 Re: Argument? Chyba nie.... 28.06.05, 13:01 mat56 napisała: > Zdruff... Nalezysz do tej grup ludzi, ktorzy tiwerdza ze matma powinna byc > obowiazkowa na maturze... Moje pytanie jest: DLACZEGO? Sam uwielbiam matematyke > > i fizyke, mialem "bardzo dobry" z tych przedmiotow na maturze, nie utrzymuje > natomiast ze powinny byc one tam obowiazkowe. Wyzsze uczelnie przy rekrutacji > powinny bazowac na stopniach z matury, rankingach szkol itd itd... Jezeli wiec > nie zdajesz matmy albo chemi zapomnij o pewnych wydzialach na politechnice, > jezeli nie zdajesz historii, zapomnij o historii na uniwerku, itd... Ale > dlaczego nekac cie matematyka skoro ty sie jej nigdy nie uczyles? Znam ludzi > ktorzy ledwo ciagneli matme w liceum (w mojej klasie) a teraz sa prawnikami... > Ni ewyobrazam sobie co by sie stalo gdyby zostali uwaleni matma na maturze... > Twoje podejscie jest zwyczajnie bledne i ograniczone. Daj ludzom wybor - tam sa > > tez aktorzy, historycy, prawnicy, humanisci ogolnie rzecz biora, ktorzy maja > matme w d***. Daj im zyc i nie przekreslaj ich historii matematyka. Pozdrawiam. > A ja uważam że źle mówisz. Moim zdaniem powinna być matematyka na maturze gyż jest to jeden z ważniejszych przedmiotów. Ja też podobnie jak ty lubię matme ale nie znoszę za to polskiego. Jestm z niego bardzo słaba a mimo to musiałam go zdawać na maturze. Odpowiedz Link Zgłoś
jot62 Re: Argument? Chyba nie.... 28.06.05, 16:22 Sądzę,że gdyby przyszły prawnik umiał logicznie rozumować to mielibyśmy w końcu sensowne prawo.Jestem więc za obowiązkową maturą z matematyki i uwzględnianiem jej wyników na wszystkich kierunkach studiów. niematematyk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nowamaturzystka Re: Argument? Chyba nie.... IP: *.devs.futuro.pl 28.06.05, 20:55 eh jesli chodiz o to tp ja widze ze wos tez powinien byc obowiązkowy to nie prawnicy wymyslaja ustawy czyli prawo wladze ustawodawczom/prawodawczom jest parlament ktorego czlonkow sami wybieramy a nawet nie wie wielu do czego to słuzy eh... a jezyki obce niehumanistom sa potrzebne ..a na matmie teraz mało jest miejsca na logiczne mysleni na zadania z procentami czy statystykę jest 4 razy mniej godzin poswiecone niż an twierdzenie bezu (oh nie pamietam jak to sie pisze) a wiecie co to i czy to w ogole sie potem gdzies przydaje pa Odpowiedz Link Zgłoś
mat56 Czemu nie moze byc tak jak w normalnym kraju 27.06.05, 16:26 Czemu nie moze byc tak jak w UK gdzie zdajac A LEVELS (odpowiednik naszej matury) wybiera sie przedmioty. Przeciez jak ktos by wybral plastyke i muzyke to widomo ze niedostalby sie na politechnike (np na chemie, gdzie wlasnie matura brana bylaby pod uwage przy rekrutacji)... I odwrotnie... Czemu wszyscy maja zdawac matme (wiadomo ze bardzo wazna!!!) jezeli w przyszlosci nie beda mieli z nia nic wspolnego. Jezeli ktos chodzi do ogolniaka przez kilka lat - dajcie mu wybor pzredmiotow! Jezeli jest galganem i tak z niego nic nie bedzie, ale dlaczego kompletnie pozbawic go matury przez matme? Jak moj ojciec ciagle mawia: "Polska to jest dziwny kraj"... ja sie z tym zgadzam... Pozdrawiam wszystkch! Odpowiedz Link Zgłoś
agata_bieniek Stopnie w liceum nie gwarantują podstaw wiedzy 28.06.05, 08:13 I to jest podstawowa różnica między UK a Polską. Mamy inną mentalność i u nas "nie dać ściągnąć" koledze na klasówce to wyraz małostkowości, zaściankowości, braku wrażliwości itp.. W krajach anglosaskich "dać ściągnąć" to równoważnik bycia oszustem, degeneratem, robienia temu ściągającemu niedźwiedziej przysługi. Dlatego mamy problem z maturą - do tej pory ściąganie było nagminne, a nauczyciele źle rozumieli swoją misję pomagania uczniom - albo sami roznosili ściągi (między innymi po to, żeby lepiej wypaść jako nauczyciele z dobrymi wynikami uczniów na maturze), albo w najlepszym wypadku starali się nie widzieć, co się dzieje. A potem, jak już nawet dostali do ręki kiepską pracę, to też robili wszystko, co w ich mocy, żeby postawić mierny. I to nie jest wyłącznie ich wina - w końcu byli rozliczani z wyników matury, a nie na przykład z wyników egzaminów na studia ich podopiecznych. Jeśli ktoś się zgadza z przytoczonymi przeze mnie tezami, to nie może twierdzić, że wystarczy obecność matematyki w liceum, żeby zagwarantować chociaż minimalny poziom wiedzy z tego przedmiotu wśród licealistów. Nie zgadzam się jednak i z twierdzeniem, że kiedyś, kiedy w liceum były macierze, całki i różniczki, ludzie z matematyki umieli więcej - znali więcej regułek na pamięć, ale nie koniecznie musieli być lepsi w logicznym myśleniu, a tego przede wszystkim powinna uczyć matematyka. I z tym mamy poważne problemy - wystarczy posłuchać wypowiedzi polityków, dziennikarzy, posłuchać do jakich fenomenalnych wniosków dochodzą sądy (i że kolejne instancje wydają sprzeczne wyniki na podstawie tego samego KK lub KC), obejrzeć kilka reklam. To jest nagminne. Podsumowując - matematyka moim zdaniem powinna być obowiązkowa. Ale program nauczania matematyki można różnicować. Dla tych, którzy nie kochają przedmiotów ścisłych zrobić poziom niższy gwarantujący sprawne wypełnienie PIT-a, rozumienie zagadnienia średniej i odchylenia standardowego, żeby rozumieli wyniki sondaży przedwyborczych, wprowadzenie rozwiązywania "zagadek logicznych" być może nawet w jakimś połączeniu z filozofią, żeby sami nie bredzili i umieli znaleźć niespójności w bełkocie demagogów. I ten, podstawowy zasób wiedzy i umiejętności, jest niezbędny KAŻDEMU. Serdecznie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
schafchen Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 27.06.05, 16:49 Zdali, nie zdali, ale papier w ręku mają - niestety, nie wszyscy. W mojej szkole momentalnie wybuchła panika, kiedy okazało się, że na wszystkich świadectwach zabrakło oceny z rozszerzonego niemieckiego. Doraźna interwencja dyrektorki w OKE przyniosła zapewnienie, że jeszcze dziś, a najpóźniej jutro wszystko się wyjaśni - jeśli arkusze dotarły, wydrukowane zostaną nowe świadectwa; co jednak, jeśli zaginęły? Mamy powtarzać egzamin dlatego, że nawalił system? Że *ktoś* zgubił nasze prace? Wielkie dzięki, szanowna Pani Minister! Uważam zaistniałą sytuację za skandal. Wielki szum, ogromne pieniądze wpompowane w reformę egzaminu, a teraz co? Takie samo zamieszanie jak zawsze; ba, gorsze, bo wszystkie nieścisłości wyjaśniać trzeba na poziomie Komisji, a to zabiera nowym maturzystom dalszy cenny czas - w końcu nie wszystkie uniwersytety poszły im na rękę, przedłużając czas składania podań aż do połowy lipca, jak np. UWr. Odpowiedz Link Zgłoś
autor_autor Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 27.06.05, 23:02 A bu, bu, a bu bu... Płacz i zgrzytanie zębów! Skandal! Ktoś musi za to beknąć! > Doraźna interwencja > dyrektorki w OKE przyniosła zapewnienie, że jeszcze dziś, a najpóźniej jutro > wszystko się wyjaśni - jeśli arkusze dotarły, wydrukowane zostaną nowe > świadectwa; co jednak, jeśli zaginęły? Mamy powtarzać egzamin dlatego, że > nawalił system? Że *ktoś* zgubił nasze prace? Wielkie dzięki, szanowna Pani > Minister! Zaginęły !?! Olaboga, a może spłonęły, albo ktoś je porwał! Dla okupu! Odpowiedz Link Zgłoś
matkakobiet Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 27.06.05, 17:03 kiedys oblewalo kilka procent stara no i wyszly roznice miedzy ogolnikami a innymi u mnie wmalej szkole w nie za duzym miescie tylko 6 osób na 180 hehe slaskie rzadzi;p Odpowiedz Link Zgłoś
dziadekksiadz sprawdz to! 27.06.05, 17:33 posluchajcie mnie ziomale co wam powiem tu za chwile statystycznie nasza mlodziez to zupelne sa debile jeden z drugim kreci beke i ma styl jak cwok z big bloku "jestem mc mam pretensji wiadro pelne i kal w kroku jestem zywym potwierdzeniem ze hip hop jest dla idiotów " z pozdrowieniami dla tegorocznych maturzystów yo yo yo! L.O sprawdz to Odpowiedz Link Zgłoś
zyks Każdy na Einsteina? Wprowadzić jakąś tam "małą" cz 27.06.05, 17:44 y też "zawodową" maturę, ale nie tak, że to już każdy musi zdać, bo będzie znowu fikcja. Jakieś 10% jest mocno słabszych na głowę i na to żaden socjalizm nie pomoże. Ale to są też ludzie i trzeba im dać jakąś mozliwość ustawienia się w życiu. To nie łatwe... Odpowiedz Link Zgłoś
enrudo Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 27.06.05, 17:58 Tym urzędnikon z MEN coś się chyba pokićkało. Wyprowadzili matury poza szkołę. Nie są w stanie opanować tego bałaganu związanego ze sprawdzaniem (trwa zbyt długo i stresująco ). Cóż z tego,że MEN za bałagan przeprasza skoro zniesmaczenie pozostanie. Całe szczęście,że za chwilę zmieni się to towarzystwo ja bym ich wszystkich wyrzucił na zbity pysk, by nigdy więcej nie było takich głupich eksperymentów. Siedzą sobie w zaciszach gabinetów i realizują głupie pomysły na koszt podatnika. MEN na bruk natychmiast!!! Odpowiedz Link Zgłoś
savis Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 27.06.05, 18:05 Jest to tragiczna porażka systemu nowej matury i teraz ministerstwo powinno zrobić wszystko, aby dać tym co "oblali" szansę na poprawkę np. w połowie września i ubieganie się o indeks jeszcze w tym roku. W przeciwnym razie teraz uczelnie będą miały niedobory kandydatów a w przyszłym roku odwrotnie - przepełnienie i ostra walka na egzaminach wstępnych. Pozdrawiam mojego szanownego przełożonego, Pana Ministra Sawickiego - chyba coś nam nie wyszło? Odpowiedz Link Zgłoś
colage Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 28.06.05, 08:20 A co w tym zlego, ze nie kazdy pojdzie na studia? Lepiej chyba takiemu betonowi uswiadomic to wczesniej niz pozniej uzerac sie z nim w szkole wyzszej? Chyba, ze myslisz o sciaganiu z takiego kretyna dodatkowej forsy za przepychanie go w jakiejs wyzszej szkole zawodowej? To moze dawajmy tez mature za grupe krwi albo wielkosc buta? Moim zdaniem nowa matura pokazala cala fikcje dotychczasowego systemu edukacji, przynajmniej w odniesieniu do szkol zawodowych. Po cholere ludziom w zawodowkach matura?! Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 z Księżyca spadłeś? 28.06.05, 10:13 savis napisał: > Jest to tragiczna porażka systemu nowej matury A to niby dlaczego? i teraz ministerstwo powinno zr > obić wszystko, aby dać tym co "oblali" szansę na poprawkę np. w połowie wrześni > a i ubieganie się o indeks jeszcze w tym roku. Zmiana reguł gry w trakcie? A coż się takiego stało? Myślałeś, że ile procent zdających obleje? > W przeciwnym razie teraz uczelnie będą miały niedobory kandydatów Nie ma obawy. > a w przyszłym roku odwrotnie - przepełnienie > i ostra walka na egzaminach wstępnych. Jakich egzaminach wstęnych? Nie wiesz nawet, że nowa matura co do zasady zastępuje egzaminy wstępne? Odpowiedz Link Zgłoś
obywatelpiszczyk Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 27.06.05, 18:16 NO I CO SIE DZIWICIE??? Ile mozna sie oszukiwac?? Polski system edukacyjny jest tragiczny. Nie chodzi tutaj tylko o beznadziejnie oplacanych nauczycieli, wsrod ktorych stopniowo ubywa ludzi z prawdziwym powolaniem. Glownym problemem polskich szkol sa beznadziejne programy - nastawione na wtlaczanie uczniom do glow calych encyklopedii. To jest totalna granda, ze nic z tym nie zrobiono. Przeciez jest tyle panstw z ktorych mozna brac przyklad. Jak zobaczylem gdzies tegoroczne pytania z matury z wiedzy o spoleczenstwie, to malo sie nie poplakalem. Jakies debilne pytania o szczegoly przepisow i konstytucji. Po co to komu????? Tylko idiota na czyms takim nie sciaga - uczenie sie tego na pamiec, to kompletna strata czasu. Dla kontrastu widzialem pytania matury brytyjskiej - absolutne przeciwienstwo naszych. Sprawdzajace raczej dojrzalosc emocjonalna, umiejetnosc zrozumienia tekstu i pytan oraz umiejetnosc formulowania wlasnych opinii i bronienia ich. Szczerze mowiac bylem naprawde bardzo zdziwiony poziomem intelektualnym wymaganym od brytyjskich maturzystow. Bo pytania dotyczyly trudnych problemow dnia dzisiejszego - emigracji, tolerancji religijnej, aborcji, homoseksualizmu, narkotykow, przestepczosci. Zaloze sie, ze wiekszosc z polskich politykow by taki egzamin oblala. Odpowiedz Link Zgłoś
hzywno Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 27.06.05, 23:26 odpowiem ci tylko tak OBYWATELUPISZCZYKU zeby dostac 6 na starej maturze wystarczylo miec 60% dobrze zrobionych zadan z matmy tzn wystarczylo zrobic 3 zadania z 5 czyli to raczej stara matura byla smieszna ze ktos dostawal najlepsza note za 60% Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka85 Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 28.06.05, 13:09 hzywno napisała: > odpowiem ci tylko tak OBYWATELUPISZCZYKU > zeby dostac 6 na starej maturze wystarczylo miec 60% dobrze zrobionych zadan z > matmy tzn wystarczylo zrobic 3 zadania z 5 czyli to raczej stara matura byla > smieszna ze ktos dostawal najlepsza note za 60% yyy chyba jednak troche sie mylisz, żeby dostac 6 należało zrobić 3 zadania w których były po 3-4 podpunkty czyli razem 9-10 zadań. Do tego należało wszystko dokładnie opisać z jakiego twierdzenia korzystasz, co robisz po kolei itd. Odpowiedz Link Zgłoś
komorka25 Re: Minister Edukacji: Matur nie zdało od 11 do 1 27.06.05, 23:54 obywatelpiszczyk napisał: > NO I CO SIE DZIWICIE??? > Ile mozna sie oszukiwac?? Polski system edukacyjny jest tragiczny. Nie chodzi > tutaj tylko o beznadziejnie oplacanych nauczycieli, wsrod ktorych stopniowo > ubywa ludzi z prawdziwym powolaniem. Polski system jest tragiczny, ale nauczyciele, wśród których rzeczywiście ubywa tych z prawdziwym powołaniem, opłacani są przeważnie zbyt wysoko. Pomijam fakt brania pieniędzy za cały etat przy pracy na pół (w godzinach), więcej urlopu, niz ma ktokolwiek inny, płatne wolne z każdej mozliwej okazji - ale nawet w godzinach swojej obecnosci w szkole NIE PRACUJĄ tylko wypełniaja pensum dydaktyczne. > Glownym problemem polskich szkol sa beznadziejne programy - nastawione na > wtlaczanie uczniom do glow calych encyklopedii. To jest totalna granda, ze nic z tym nie zrobiono. Taaa, najlepiej niczego nie uczyc. Wstyd słuchać, co plotą przeciętni gimnazjalisci i licealiści. Sama orientacja w problemach gwiazd i gwiazdeczek filmu i muzyki nie wystarcza do bycia człowiekiem wykształconym. > Przeciez jest tyle panstw z ktorych mozna brac przyklad. > Jak zobaczylem gdzies tegoroczne pytania z matury z wiedzy o spoleczenstwie, to malo sie nie poplakalem. Jakies debilne pytania o szczegoly przepisow i > konstytucji. Po co to komu????? A po to, żeby jeden debil z drugim debilem wiedzieli, co to i po co jest rząd, parlament, sąd, rada itp. > Tylko idiota na czyms takim nie sciaga - uczenie sie tego na pamiec, to > kompletna strata czasu. > Tylko idiota uważa, że ściąganie jest remedium na nieuctwo. > Dla kontrastu widzialem pytania matury brytyjskiej - absolutne przeciwienstwo > naszych. Sprawdzajace raczej dojrzalosc emocjonalna, umiejetnosc zrozumienia > tekstu i pytan oraz umiejetnosc formulowania wlasnych opinii i bronienia ich. Rozumienie tekstu i formułowanie własnych opinii jest przydatne i polskim maturzystom. Szczerze mowiac bylem naprawde bardzo zdziwiony poziomem intelektualnym > wymaganym od brytyjskich maturzystow. Bo pytania dotyczyly trudnych problemow > dnia dzisiejszego - emigracji, tolerancji religijnej, aborcji, homoseksualizmu, narkotykow, przestepczosci. Same poglady nie wystarczą, wiedza tez jest potrzebna. A znajomośc problemów homoseksualizmu czy narkomanii niekoniecznie świadczy o wtysokim poziomie intelektualnym. > > Zaloze sie, ze wiekszosc z polskich politykow by taki egzamin oblala. Noooo, akurat to nie jest elita intelektualna. Odpowiedz Link Zgłoś