sunflower_rz
30.06.05, 21:27
Spośród kilkudziesięciu osób, uczniów z liceów w Rzeszowie, nie znam ani
jednej, która nie miałaby zastrzeżenia do swych ocen na świadectwie
maturalnym. Ja sam przypuszczam że np z historii rozszerzonej wpisano mi
liczbę punktów 44/50 zamiast punktów procentowych (88), ponieważ tyle punktów
wyraźnie mi wychodzi po sprawdzeniu. Jeden z moich kolegów, zawsze piątkowy
uczeń, dostał zaskakująco mało punktów z polskiego, i gdy teraz sprawdził jak
oceniono go w internecie (OKE Kraków), wyszło mu że brakuje mu ok 20%
punktów. Identyczna sytuacja z geografii. W odpowiedzi jest dokładnie to co
napisał i punktacja, a zaraz potem informacja że za to zadanie ma 0 punktów.
Zobaczycie, w tym mieście będzie największa afera w Polsce, ludzie są bardzo
zdeterminowani. Niemal wszyscy ludzie których znam wysyłają już podania o
wgląd do prac maturalnych. Myślę, że nikt nie powinien tak tego zostawić.
Zastanawiam się tylko czy świadomie zaniżono nam wyniki.