Dodaj do ulubionych

ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTURY :))

07.07.05, 00:41
Teraz moge kichać i pluć w twarz tym wszystkim głupim humanistom co wymagają
polskiego jako obowiązek. Tyle lat bezwartościowego nauczania tego zbędnego
przedmiotu, tyle straconego na odpisywanie zadań czasu. koniec :) i po co mi
to było :) nareszcie nie bede sie przejmował mickiewiczami i innymi prusami
czy słowackimi. Spaliłem wszystkie zeszyty z polskiego i jestem z siebie
dumny :) pewnie teraz zdesperowani humaniści się odezwą że jestem prostak i
nieuk. Ależ się mylą :) wybieram się na UJ na informatyke dzieki mojej
olimpiadzie z fizyki :) i bede zbierał potem taką kase że bede robił co
chciał, bo w życiu sobie poradze. Wszystkie stare lektury oczywiście też
spale :)
Dlaczego to pisze? Podstawowym powodem jest to że polski na maturze jest
obowiązkowy a matematyka nie. Jest to jawna nieuczciwość wobec uczniów ze
ścisłymi umysłami. Ledwo polski zdałem na 53%. Gdybym miał 35% mniej to
wszystkie moje osiągnięcia i wiedza do niczego by si nie przydały. A mówić po
polsku i pisać potrafię. I musiałem się męczyć z tym a humaniści spokojnie
się przygotowywali do swoich przedmiotów. Gdyby matematyka również byłaby
obowiązkowa, to nic bym takiego nie napisał.
Ponadto humanistów nam w Polsce nie trzeba, wystarczy kilkudziesięciu
specjalistów a reszta niech sie uczy techniki albo idzie do rowu.
Nauki ścisłe uczą tego jak jest zbudowany i jak funkcjonuje świat
Nauki humanistyczne uczą tego co wymyślił człowiek :) I gdzie tu jakaś
wartość...
Na pożegnanie
ścisłowcy powodzenia z polskim
humaniści życzę wam obowiązkowej matmy :)
To tyle
pozdrawiam możecie mówić co chcecie i tak mi nie popsujecie humorku :)))))))
Lece przeczytać jakąś mądrą książkę (mądrą! :)
Obserwuj wątek
    • Gość: max Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.elknet.pl / 80.48.227.* 07.07.05, 00:52
      Gratulacje!
      Chcę jednak zauważyć, że nie uczysz się tylko po to, żeby zdać mature, dostac
      się na studia, a potem spokojnie pracować... Jest jeszcze coś takiego jak
      ZNAJOMOŚC KULTURY I SZTUKI. Nie wiem, jakie masz plany na przyszłość, ale sądzę,
      że to niemała kompromitacja, jesli ktoś nie czytał jakichkolwiek lektur z kanonu
      literatury polskiej. Nie mówię tak, poniewaz jestem humanistą! Wręcz przeciwnie!
      Uważam, że warto przynajmniej trochę orientowac się w sztuce, kulturze... A
      właśnie lekcje języka polskiego i lektury w pewnej części Ci to dają. Pamietaj,
      że wszechstronna wiedza i umiejętności są bardzocenione.

      pozdro.
      • Gość: rastablastamann Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.pl / *.covernet.pl 07.07.05, 12:40
        to że nie przeczytałem żadnej lektury to nie znaczy, że ni przeczytałem żadnej
        książki. po prostu nie jestem zainteresowany literaturą obowiązkową
    • Gość: Ola Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.is.net.pl 07.07.05, 00:53
      no no a potem piszą ze potop napisał mickiewicz i zdają mature
      • Gość: rastablastaman Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.pl / *.covernet.pl 07.07.05, 12:43
        a nie napisał ? :P
        żart
        poza tym co mnie obchodzą wypociny jakiegoś impotenta który pisał pod wpływem
        środków odurzających. są miliony lepszych dzieł
        • Gość: y Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.is.net.pl 07.07.05, 13:38
          to zapewne był tylko przyklad. Ola ma racje. no Ciebie nie muszą obchodzic, ale
          ze tak piszesz to nie najlepiej o Tobie świadczy.
          • Gość: rastablastaman Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.pl / *.covernet.pl 07.07.05, 16:50
            Bo żyjesz stereotypem. Barany z ministerstwa uznały to jako wielkie dzieło i
            obowiązkową lekture to oczywiście tak jest. Gdyby nie było to obowiązkowe to
            mało kto z was by to przeczytał.
    • Gość: kz Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 00:54
      Ja czytałem wszystkie lektury. Nie dlatego, że musiałem (u mnie w klasie nikt , oprócz mnie, nie czytał 'obowiązkowych' książek - nauczyciel nie wymagał, a zawsze miało się 3,4 lub 5). Czytałem je, bo lubię czytać:> I rozumiem Cię, bo przed liceum nic nie czytałem, jakoś mi się odmieniło. Jednak co do obowiązkowej matematyki, to to bezsensu, dlaczego np. historia czy biologia ma nie być obowiązkowa? A polski wiadomo, przecież żyjemy w Polsce, dlatego j. polski jest ważny. Matura ma sprawdzić czy umiesz się w tym języku [pisemnie] wypowiadać. I jak pokazuje mój przykład - liceum tego nie sprawdza. U mnie każdy mógł mieć dobrą ocene :> Dlatego cieszę się z nowej matury, przynajmniej w miare uczciwie sprawdzane są prace. Gdyby sprawdzał je mój nauczyciel każdy by miał dobry lub bardzo dobry :> A tak, trzeba coś wiedzieć.. (tyle, że nie zdać pisemnej z polskiego to już konkretnie trzeba być nieukiem).
      • Gość: rastablastamann Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.pl / *.covernet.pl 07.07.05, 12:50
        >Jednak co do obowiązkowej matematyki, to to bezsensu, dlaczego np. historia
        >czy biologia ma nie być obowiązkowa? A polski wiadomo, przecież żyjemy w
        >Polsce, dlatego j. polski jest ważny

        Takiego właśnie uzasadniania nie rozumiem. A polski wiadomo bo żyjemy w Polsce.
        Równie dobrze moge odpowiadać że matematyke trzeba zdawać bo świat obraca się
        wokół liczb i trzeba umieć liczyć. Umiem mówić, czytać i pisać po polsku i nie
        potrzebne mi są do tego lektury obowiązkowe. Poza tym znam bardziej
        interesujące książki
    • kaja86 Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR 07.07.05, 01:11
      wiesz to sie nie ma czym chwalić :P Poza tym, żeby tej matury nie zdac (pisemny
      polski podstawowy) nie trzeba znac żadnych ksiązek, ani niczego wiedziec. Ja w
      ogóle sobie nie wyobrazam, że można tego nie zdać. Nie chodzi mi o to, żeby miec
      jakies super wyniki, ale na to 30% nie trzeba nic umiec i to nie jest żadna
      nowośc. Co do matematyki obowiazkowej, to można by ja wprowadzic, ale co wtedy
      ludzie zdający jedynie matematyk.e zdawaliby jako wybrany przedmiot? :)
      Ja przeczytalam wszystkie lektury. nie wiem, czy cos mi to dało (tzn z polskiego
      podst dostałam 100%, ale przed próbna tez mialam przeczytane lektury i wtedy
      dali mi 69%, wiec to chyba nie ma znaczenia :) )Matematyke obowiazkową tez bym
      zdała, z tym, że 2 przedmioty obowiazkowe to jest duzo. Może ewentualnie do
      wyboru polski lub matma. Z tym,ze ja uwazam, że jednak skoro mieszkamy w Polsce
      to każdy powinien umiec zrozumiec tekst i wypowiedzieć sie w tym języku. A ta
      matura i tak tylko to sprawdza ;)
      • Gość: rastablastamann Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.pl / *.covernet.pl 07.07.05, 13:00
        >wiesz to sie nie ma czym chwalić :P Poza tym, żeby tej matury nie zdac (pisemny
        >polski podstawowy) nie trzeba znac żadnych ksiązek, ani niczego wiedziec. Ja w
        >ogóle sobie nie wyobrazam, że można tego nie zdać.

        tutaj masz sporo racji, ale ja jednak odczuwam satysfakcję ucierając nosa tym
        którzy wpajali mi konieczność czytania lektur. A poza tym jak widać można było
        nie zdać co udowodniły statystyki.

        >Co do matematyki obowiazkowej, to można by ja wprowadzic, ale co wtedy
        >ludzie zdający jedynie matematyk.e zdawaliby jako wybrany przedmiot? :)

        Fizykę. Wiem że jest to przedmiot trudny ale bardzo potrzebny. Polska
        potrzebuje inżynierów a nie bezrobotnych psychologów, politologów, pedagogów
        czy socjologów.

        >Z tym,ze ja uwazam, że jednak skoro mieszkamy w Polsce
        >to każdy powinien umiec zrozumiec tekst i wypowiedzieć sie w tym języku. A ta
        >matura i tak tylko to sprawdza ;)

        i to jest plus tej matury :)
        --
    • Gość: T1 Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.05, 04:21
      W pełni Cię popieram, Byłem na profilu mat – fiz i polski olewaliśmy
      kompletnie. ja także jak z resztą większość mojej klasy nie przeczytałem ani
      jednej lektury, a maturę z polskiego udało mi się napisać na 71%; to dowodzi
      pewnego stwierdzenia, otóż można uczyć się podczas snu. Inaczej tego wyniku
      wytłumaczyć nie mogę, popadliśmy w senność gdy tylko nasza nauczycielka
      zaczynała monolog, a gdy nie spaliśmy na lekcjach, to jedliśmy, uczyliśmy się
      ważniejszych przedmiotów, graliśmy w karty i szachy, czytaliśmy prasę. Co do
      zeszytów to nie mogłem ich spalić, bo ich nie posiadałem
      Byłem na profilu mat – fiz i polski olewaliśmy kompletnie.
      A teraz wybieram się na informatykę na politechnikę do Wrocławia, albo na AGH
      do Krakowa.
      I jeszcze jedno, Humaniści piszą jesteś polakiem, powinieneś język polski
      umieć, zgadzam się z tym, powinien sprawdzać to egzamin w formie ustnej, tak
      jak na języku angielski, czy umiesz się po polsku komunikować, jeśli nie umiesz
      czytać i pisać to matury z innych przedmiotów też nie zdasz. A po co mi jakaś
      wiedza o lekturach, co pewnie nigdy by mi się w życiu nie przydało, gdybym ją
      tylko posiadał.
      A co do matematyki, to matematyka jest językiem międzynarodowym, jasnym i
      przejrzystym, jest niezmienna (jak np. historia – nowy rząd nowa historia). I
      tym samym powinna być obowiązkowa
      A do humanistów mogę powiedzieć tyle że moja tezę potwierdzają nawet
      filozofowie. Jeden z nich powiedział „W każdym poznaniu tyle nauki, ile w nim
      matematyki
      • Gość: Tarka Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 04:49
        Ta Matura wymaga trochę myślenia, łączenia i kojarzenia faktów, porównywania, a
        tamta stara była dla kujonów - wystarczyło wyklepać materiał na pałę i potem go
        skopiować. Efekty - prace z polskiego po 14 stron.
      • j-cob Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR 07.07.05, 11:27
        (jak np. historia – nowy rząd nowa historia
        > ).

        Człowieku, co Ty gadasz? Komunizm sie juz skończył pare lat temu. Wiem że
        niektórzy wolą czytać o kwarkach niż o historii najnowszej, ale pewne fakty
        trzeba znać niezależnie od tego czy sie tym interesujemy czy nie.
      • Gość: rastablastaman Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.pl / *.covernet.pl 07.07.05, 13:11
        ja akurat miałem co palić, bo żeby przejść do następnej klasy trzeba było wykuć
        strone tekstu na lekcje bo pani profesor wypytywała na wyrywki zawsze :)

        Jeszcze jedno bardzo istotne wg mnie. Przeciętny człowiek słyszał o
        dziesiątkach wielkich pisarzy. A o naukowcach - Einstein i dalej sie trzeba
        długo zastanawiać. Naukowcy są NIEDOCENIANI a to tylko dzięki nim nie żyjemy na
        drzewach a wielcy pisarze dzięki nim mogą pisać swoje dyrdymały
    • aga.1986 Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR 07.07.05, 09:30
      "Spaliłem wszystkie zeszyty z polskiego i jestem z siebie dumny :)"

      Proszę, proszę - umysł ścisły, a taki zabobonny. ;)

      "Ponadto humanistów nam w Polsce nie trzeba, wystarczy kilkudziesięciu
      specjalistów a reszta niech sie uczy techniki albo idzie do rowu."

      Uuuu... A to już świadczy o tym, że pewnej wartości (właśnie - wartości) Ci
      brakuje. A mianowicie szacunku do ludzi jako takich. To m.in. (a moze przede
      wszystkim?) wpajają nauki humanistyczne.

      "Nauki humanistyczne uczą tego co wymyślił człowiek"

      Istotnie - bo z tego w 99% składa się życie człowieka. Osobiście wolalabym żyć
      wśród ludzi, a nie... technokratów.

      PS. Gratuluję olimpiady z fizyki. To świadczy o (grubo) ponadprzeciętnej
      inteligencji. Ech... Szkoda, że nikt nie jest doskonały...
      • Gość: rastablastamann Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.pl / *.covernet.pl 07.07.05, 13:22
        > Proszę, proszę - umysł ścisły, a taki zabobonny. ;)

        to palenie to już nie sprawa umysłu a osobowości. ale to inna bajka

        > Istotnie - bo z tego w 99% składa się życie człowieka. Osobiście wolalabym żyć
        > wśród ludzi, a nie... technokratów.

        Czy 99% to bym polemizował ale załóżmy że już tak jest. Żeby te 99% poznać nie
        potrzeba mi czytać potopu, ludzi bezdomnych, przedwiośnia itp

        > Uuuu... A to już świadczy o tym, że pewnej wartości (właśnie - wartości) Ci
        > brakuje. A mianowicie szacunku do ludzi jako takich. To m.in. (a moze przede
        > wszystkim?) wpajają nauki humanistyczne.

        Szacunek do ludzi wpaja mi matka, ojciec, rodzina i przyjaciele, tego w szkole
        się nie nauczysz na żadnym przedmiocie.

        > PS. Gratuluję olimpiady z fizyki. To świadczy o (grubo) ponadprzeciętnej
        > inteligencji. Ech... Szkoda, że nikt nie jest doskonały...

        Dziękuję za gratulacje i pochlebstwa i życzę sukcesów w swoich dziedzinach.
    • j-cob Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR 07.07.05, 10:12
      A ja miałem odwrotnie, z fizyki i matmy byłem ( i pewnie dalej jestem :))
      przysłowiowa d..a:) Polski za to szedł dobrze, momentami nawet bardzo dobrze:)
      Uważam, że dzięki znajomości języka (nie chodzi mi tylko o znajomość lektur)
      poradzić można sobie lepiej w życiu, niz dzieki wiedzy o budowie cząsteczki czy
      innych pierdołach. Ale to tylko moje zdanie:)
      • Gość: gienio Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.astral.lodz.pl 07.07.05, 10:21
        tez bylem w mat-fizie tez nie lubie polaka a zdalem go na 63 lepiej od
        majzy :PP ale p i e r d o l e n i e ze spalisz wshystkie ksiazki traci
        zabobonem z 19 wieku i czyni cie wiesniakiem jakch malo ://
    • Gość: miesiek Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 10:46
      Ja mysle, ze nauka o kulturze i sztucem ksztalci czlowieka, zwlaszcza w tych
      dziedzinach, ktorych nie mozna dokladnie zmierzyc. Jestes olimpijczykiem z
      fizyki, wiec na pewno osoba inteligentna, ale pamietaj, ze w zyciu potrzeba
      jeszcze czasami madrosci, a swoja butna i dosc prostacka wypowiedzia pokazales
      niestety brak tej cechy. Bo mozesz stanac w koncu przed takim problemem,
      ktorego nie rozwiazesz wyliczeniami czy komputerem, lecz bedzie on wymagal
      myslenia w kategoriach abstrakcyjnych.
      P.S. Ja jestem humanista, polski zdalem na 99 i 95, ale musialem rowniez zdac
      matme podstawowa i po dwoch tygodniach nauki zdalem ja na 80%.
      • Gość: rastablastamann Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.pl / *.covernet.pl 07.07.05, 13:33
        A ja myślę że człowieka kształci życie, rozmowa i doświadczenie, a nie sztuka.
        Oprócz tego, że lubię poznawać sekrety fizyki jestem również człowiekiem, który
        normalnie obcuje z ludźmi. Będę sobie radził z problemami jak każdy inny. Co do
        tego, że wypowiedź jest butna i prostacka to już trudno. Wyraziłem po prostu
        swój pogląd na system edukacji.
      • Gość: rastablastamann Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.pl / *.covernet.pl 07.07.05, 13:35
        Zapomniałem dodać, że gratuluję doskonałych wyników z polskiego i dobrego z
        matematyki.
    • Gość: Sherrawedd Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 10:48
      Ten człowiek ma absolutną rację. Matura z polskiego, tak według starych, jak i
      nowych zasad , to kompletna kpina. Szczególnie nowa wręcz urąga osobom o
      wybitnych humanistycznych zdolnościach. A tyle było zachwytów nad ideą nowej
      matury- że oto koniec ze sprawdzaniem encyklopedycznej wiedzy, dziobaniem na
      pamięć podręczników i biografii narodowych wieszczów. Zamiast tego miało być
      propagowanie kreatywności, myślenia twórczego, a nie odtwórczego, oryginalnego,
      świeżego spojrzenia na poruszane w danej lekturze wątki, itd. I co?- i okazuje
      się, że, oczywiście, powyższa kreatywność i oryginalność, są jak najbardziej na
      miejscu, byle tylko wpasować się w "klucz". Czyli hasłem nowej matury z polaka
      powinno być "własne myślenie- owszem, ale bez przesady". A brak obowiązkowej
      matmy na maturze to też nic dobrego- to na cholerę uczymy się tego przedmiotu
      od pierwszej klasy podstawówki do samej matury, jeśli zdawanie go zależy tylko
      od naszej dobrej woli? Jeszcze inna sprawa to sposób nauczania innych
      przedmiotów ścisłych , który woła o pomstę do nieba. Zapytajcie 10 losowo
      wybranych uczniów zkoły średniej o najbardziej znienawidzony przedmiot, a
      przynajmniej 9 odpowie "fizyka". Wystarczy zresztą popatrzeć na statystyki- w
      każdej szkole średniej w moim mieście polonistów i anglistów jest po
      kilkunastu, a nauczycieli fizyki- 3,4, nie więcej, i zasuwają przez to jak
      mrówki na koksie, żeby się wyrobić ze wszystkimi zajęciami. Nie wiem, jak jest
      w innych krajach, ale chyba sporo osób zgodzi się ze mną, że w polskich
      szkołach naprawdę nie kładzie się nacisku na nauki ścisłe. Rezultat?-
      nadprodukcja humanistów. Od paru dni gazet raczą nas informacjami o szturmie na
      psychologię, anglistykę, europeistykę, itd. A na renomowanych uczelniach
      technicznych, np. na AGH, i na przyszłościowych , kluczowych dla gospodarki
      kierunkach mamy zaledwie kilka osób na miejsce. Lipna cokolwiek sprawa z tym
      nieszczęsnym humanizmem. A wystarczyłoby przywrócić obowiązkową matmę na
      maturze, zwiększyć liczbę godzin fizyki, i, przede wszystkim, podnieść
      wymagania odnośnie nauczycieli tegoż przedmiotu, i mielibyśmy więcej osób
      zainteresowanych studiami technicznymi. A wiadomo przecież, że perspektywy
      pracy po nich są naprawdę świetlane, zwłaszcza w porównaniu do anglistyki czy
      innego dziennikarstwa i komunikacji społecznej.
      P.S. Kończąc gimnazjum, zdecydowałam się na profil humanistyczny w liceum.
      Parafrazując cytat Jana A. Wieczorkowskiego, mogę powiedzieć, że nie
      zawdzięczam nic tej decyzji, prócz świadomości, że popełniłam błąd życia.
      • endangered_species i czym sie chwalisz? 07.07.05, 11:02
        Chyba tylko własną głupotą i zaściankowością.
        To, że nie przyczytałes lektur świadczy tylko o tobie samym, o twoim
        ograniczeniu intelektualnym i braku chęci poznawania świata i historii naszego
        kraju

        nie pozdrawiam
        • Gość: rastabalstamann Re: i czym sie chwalisz? IP: *.pl / *.covernet.pl 07.07.05, 13:42
          heh po twojej wypowiedzi mogę stwierdzić że doskonale nadawałbyś się na
          nauczyciela polskiego ;)

          ja jednak pozdrawiam gdyż wymaga tego moja kultura
    • Gość: olenka Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.com.pl / *.abp.pl 07.07.05, 11:05
      ja tez zdalam mature bez przeczytania lektury:))) a tak gadali, ze 80% to
      znajomosc tresci- hahahahahhahaha.... ps. mi do niczego polski na studiach- bez
      niego tez mozna zyc:)
    • Gość: uk Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 11:08
      I jak będą na studia przyjmować? Ktoś kto będzie chciał iść np. na politologię będzie musiał zdawać np obowiązkowe: polski, matematykę (a po co?), i dodatkowy historię. Ktoś kto będzie chciał iść na matematykę nie będzie musiał zdawać żadnego dodatkowego. Przelicz to w swoim małym mózgu i pomyśl czy coś w tym sprawiedliwego jest :>
      • Gość: rastablastamann Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.pl / *.covernet.pl 07.07.05, 13:50
        Sam sobie przelicz impotencie matematyczny. Ktoś kto idzie na studia techniczne
        musi właśnie zdawać 4 przedmioty. polski, obcy, matma, fiza. A na politologie?
        polski, obcy, historia - 3. Widać że humanista jesteś i liczyć nie umiesz.
        Matematyka musi być obowiązkowa jak pokazuje przykład tego pana :)
        • Gość: mz Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 14:03
          Ktoś kto idzie na politologię musi zdawać polski, niemiecki, historie i wos! Widzę, że jednak trudno komuś zrozumieć to co mówię. Chodzi o to, ze polski jest praktycznie wszędzie potrzebny, dlatego powinien być obowiązkowy, a matematyka NIE!
    • Gość: Gosia Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.net-serwis.pl 07.07.05, 11:14
      Brawo chłopczyku brawo!i jeszcze jesteś z siebie dumny...najbardziej mi się
      podobała Twoja zapowiedź,że zamierzasz spalić wszystkie lektury!godne
      pozazdroszczenia!owszem,zgadzam się,że w szkole i na maturze nigdy nie ma
      sprawiedliwości ale chyba to czego się nauczysz a przede wszystkim to co
      przeczytasz jest Twoje i czyni Twoje życie bogatszym!jak Ty chcesz żyć nie
      przeczytawszy ani jednej lektury!będziesz się dobrze czuł z tym?co powiesz
      ludziom,którzy zapytają Cię o Twoją opinię na temat jakiejś książki???ja
      wszystko staram sie zrozumieć-uwierz mi!ale nie jestem w stanie zrozumieć
      tego,że na czytanie to strata czasu!wybacz...i życzę Ci mądrych książek:)i nie
      pisz,że nauki humanistyczne nie mają żadnej wartości a ścisłe mają,bo to jest
      porównywanie bez sensu.
      • Gość: rastablastamann Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.pl / *.covernet.pl 07.07.05, 13:58
        Oj dziewczynko nie martw się poradzę sobie. Przeczytałem więcej książek niż
        myślisz i będę o nich rozmawiał z tymi którzy podzielają moje zainteresowania.
        I również nie podzielam zdania że czytanie to strata czasu. A lektur nie pale
        tylko zeszyty :) Co do nauk humanistycznych to wartość posiadają ale jest z
        nich nieporównywalnie mniej pożytku niż z nauk ścisłych.
    • Gość: blanko Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.chello.pl 07.07.05, 11:15
      Hehe gratuluje, to prawie tak jak ja;-)) Ja przez całe liceum przeczytałem
      tylko Zbrodnię i Karę Dostojewskiego oraz Proszę Państwa Do Gazu (10 stron nie
      pamietam kogo). Reszte przelecialem na opracowaniach i streszczeniach. Na
      koniec liceum udalo mi sie miec 4 a na maturze 51% (szczerze mowiac jak
      spojrzalem na klucz myslalem ze bedzie wiecej, ale wisi mi to w sumie wiec sie
      nie zalamalem;)

      Nie zgodze sie ze czytanie lektur jest wazne. Ja nie czytalem i wcale nie czuje
      sie niedowartosciowany. Po prostu lektury (wiekszosc szczegolnie te polskie),
      ktore mamy czytac sa dla mnie glupie i nudne, tak naprawde nic z nich nie
      wynikia oprocz tego, ze Polska byla biedna, zawsze cos sie udawalo i trzeba
      bylo walczyc o niepogleglosc. W dupie to mam! To powinno byc na historii
      (ktorej nie lubie zreszta jeszcze bardziej niz polskiego), a nie na polskim.
      Powinno byc o wiele wiecej literatury swiatowej typu Szekspira lub innych
      autorow.
      Podsumowujac lektury sa po prostu glupie;-)
      • Gość: .. Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.is.net.pl 07.07.05, 12:20
        ..kompletna d*pa z cieie.
        • Gość: blanko Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.chello.pl 07.07.05, 16:32
          Jestes zalosny (lub zalosna, ale przez niemoznosc odczytania plci czytajac
          ksywke, bede pisal w rodzaju meskim). Zauwazylem, ze chcesz zaszpanowac chyba
          przed innymi albo moze przed soba samym (nie wiem), ze jestes wielkim obronca
          literatury, ale chyba ci nie wyszlo. Chcac mnie atakowac mogles poprzec swoj
          jakze wysublimowany osad mojej osoby jakimis argumentami lub faktami, ktore
          swiadczylyby o mojej glupocie spowodowanej przez niechec do lektur
          proponowanych w polskich. Ja podalem argumenty. Gdybym mial rano wiecej czasu
          moglbym podac ich wiecej. To co napisales jest po prostu smieszne i w moich
          oczach jawisz sie jako jeszcze wiekszy debil ode mnie. Moze przeczytales
          wszystkie lektury, byc moze nawet po 2 razy, ale chuba ich nie zrozumiales, a
          na pewno nie bierzesz przykladu z bohaterow, ktorzy potrafili formulowac piekne
          wypowiedzi. Ale coz, wolnosc slowa ci na to pozwala...
          • Gość: .. Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.is.net.pl 07.07.05, 22:29
            Nie oburzaj się tak, Jak to mówią..uderz w stół... :) troszke piszesz od
            rzcezy,a troszke nie. Tylko ktoś kto nie czytał ksiazek moze powiedzieć, ze
            wszytskie lektury są o tym samym. Skoro ich nie czytałes, to skąd to niby możesz
            wiedzieć? i czemu piszesz, że nie zrozumiałem lektur? tego zupelnie nie rozumiem
            (to włąsnie było to zdanie od rzeczy hehe) Widzisz, jak ktoś nie jest obeznany w
            temacie, to raczej powinien zamilknąć , a nie pisac ze lektury są głupie. Mysle,
            ze jestes tego samego zdania, no ale przecież nie przyznasz mi racji, to
            wiadomo. No ale swoja drogą to nieźle sie wkurzyles:P
            • Gość: blanko Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.chello.pl 08.07.05, 13:44
              Otóż nie chodziło mi do końca o to, że lektury same w sobie jako książki są
              głupie. Ostatnie zdanie spowodowane było pośpiechem. Nie wyjaśniłem. Uważam, że
              głupi jest dobór lektur, które musimy czytać w szkole i rzeczywiście sądzę, że
              większość z nich z okresu romantyzmu i pozytywizmu jest o tym samym. Wszystkie
              z książek (nie mówiąc o wierszach): Dziady III, Kordian, Nad Niemnem
              (poniekąd), Gloria Victis, Potop, Wesele, Ludzie bezdomni, Konrad Wallenrod
              nawołują o walkę o niepodległość lub proponują konkretne postawy dzięki którym
              Polska miałaby się odrodzić. Zgoda, wszystkie z tych książek mają głębszy sens,
              a temat walki z zaborcami był niezwykle istotny w XIX wieku, ale przez to
              nagromadzenie pomijamy wielkich światowch twórców, którzy wytyczali szlaki i do
              których polscy autorzy bardzo często nawiązywali. Dlaczego epoki zawsze
              zaczynały się wcześniej we Francji niż w Polsce? Bo to Francuzi wprowadzali
              nowy prąd w literaturze, a Polacy zaczynali ich naśladować... XIX wiek był
              jednym z najpłodniejszych w literaturze i uważam, że powinniśmy wiedzieć o
              wiele więcej o takich autorach jak np. Waletr Scott, Kant, Balzac, itp. nawet
              kosztem zmiejszenia ilości "polskich" lektur. Nie tylko wiele z zagranicznych
              ksiązek jest ciekawsza, ale także ważniejsza w ogólnej historii literatury.
              Przeraza mnie, że o tych autorach, a także o Stedhalu, Zoli, Wagnerze i
              Strindbergu jest tylko (łącznie) kilka akapitów w moim podręczniku do
              polskiego. Uważam, że powinno się zwiększyć liczbę lektur zagranicznych autorów
              kosztem tych polskich. Kolejną lekturą, którą zlikwidowałbym są 'Chłopi'.
              Oczywiście jest to jadna z ważniejszych polskich książek (Nobel), ale u mnie w
              klasie z tych osób, które zaczeły ją czytać, skończyła jedna. Może to dlatego,
              że jesteśmy ograniczeni jako mat-fiz-inf, a może dlatego, że jest to książka
              napisana gwarą chłopską z początku XX wieku i w tym momencie potrafią ją bez
              problemu roszyfrować tylko znawcy literatury? Chciałem to przeczytać, ale
              czytałem około 1 strone na 10 minut, więc zrezygnowałem. O wiele bardziej
              podobała mi się 'Ziemia obiecana'... Takich zmian wprowadziłbym jeszcze kilka...
              Oczywiście jak ktoś nie jest obeznany w temacie to nie powinien się wypowiadać,
              ale mimo tego że nie czytałem lektur, to czytałem streszczenia. Poza tym będąc
              w szkole w trakcie omawiania i analizowania lektur poznaje się je. Co więcej
              przeczytałem wiele książek, które nie są lekturami szczególnie z XIX wieku.
              Obecnie czytam wszystkie książki z kolekcji GW 'Literatura XIX wieku' co daje
              około 2500 stron od końca matury, więc jstem oczytany, ale nie w lekturach.
              Napisałem, że nie zrozumiałeś lektur, ponieważ wszyscy ich inteligentni
              bohaterowie, których znam, np Raskolnikow ze Zbordni i Kary (których
              powinniśmy naśladować), bardzo umiejetnie argumentowali swoje wypowiedzi.
              • Gość: .. Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.is.net.pl 08.07.05, 21:27
                Nikt nas nie zmusza do czytania książek- to wiadomo. Ale mimo wszytsko mieszkamy
                w Polsce, mamy w szkole pzredmiot -j. polski, zatem wydaje się być zrozumiałe,
                że skupiamy się na literaturze polskiej. Ministerstwo uznało, że właśnie kanon
                tejże literatury powinnismy znać. W moim podręczniku też jest zaledwie kilka
                linijek na temat literatury światowej. . Wiesz, każdy ma inne zdanie na ten
                temat. Jakbyś studiował anglistyke, poznałbys literature angielską,
                germanistyke- lit. niemicką itd itd. :) Poza tym jan ie mówie, że wszystkie
                lektury szkolne mnie cholernie zaciekawiły i że połykałem je w jeden wieczór. Np
                "Chłopi" to była katastrofa ale do przejścia. Nie zachwycam się każdą
                przcezytaną ksiażką, bo to byłoby nic innego jak sztuczny zachwyt. A moja
                reakcja na Twój post była po prostu spontaniczna...no bo pzrecież nie wszytskie
                lektury są głupie. w koncu zbrodnia i kara nie jest :P
    • Gość: :/ Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.is.net.pl 07.07.05, 12:19
      Wiesz co dzieciaku? Jak zapytasz Anglika o jego literature i nie bedzie
      potrafił wymienic zadnego pisarza, pomyslisz ze to kompletny idiota. Mozna umieć
      matematyke i fizyke, geograie i wsyztsko inne dziediny wiedzy, ale jak człowiek
      nie potrafi wymienić nawet epok litearckich, albo myli Kochanowksiego z
      Mickiewiczem to jest cholernie ograniczony intelektualnie..i nieinteligentny. No
      niestety, ale z Tobą pewnie nie można na wiele tematów porozmawiać.
      • j-cob Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR 07.07.05, 12:51
        Bo wiedza i inteligecja to dwie różne rzeczy:)
      • Gość: rastablastamann Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.pl / *.covernet.pl 07.07.05, 14:06
        taki z ciebie humanista a nawet nie rozumiesz słowa "inteligencja"
        i "intelekt". nie będę z tobą polemizował bo mylisz pojęcia.

        a rozmawiać można ze mną o wszystkim :) tylko nie o lekturach i literaturze. A
        czy z tobą można porozmawiać o wszystkim? np o teoriach czarnych dziur? Nie? A
        szkoda bo to niezwykle interesujący temat
        • j-cob Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR 07.07.05, 21:59
          Nie wiem dlaczego tak na mnie naskoczyłeś. To pewnie dlatego że nie wiem nic o
          czarnych dziurach:) No fakt, ale ze mnie ignorant. Nigdzie nie napisałem że
          jestem humanistą:) Po prostu fizyka nie była moją mocną stroną (ale 4 udawało
          mi sie mieć). Poza tym nie wiem skąd wziąłeś ten "intelekt", o którym nawet nie
          wspomniałem.
          Spróbuj na ulicy zapytac kilka osób czy wolą z Tobą porozmawiać o czarnych
          dziurach, czy o tym co ostatnio przeczytali. Ciekawe, których będzie więcej:)
          • Gość: do j-cob Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.is.net.pl 07.07.05, 22:44
            To nie na Ciebie naskoczyl, tylko na mnie :) ale widze ze bardzo znerwicowany
            koles, odpowiada na wszytskie zarzuty a emanuje od niego straszliwa złośc.
            fajnie ze zna sie na czarnych dziurach( ja nie mam o nich pojęcia)
            • j-cob Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR 07.07.05, 22:59
              :)
    • Gość: and? Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 13:21
      Jaki związek ma fakt bycia w mat-fizie z nieczytaniem książek? Obrażasz moją
      oczytaną klasę;) Ja skończyłam mat-fiz, zdawałam maturę z matematyki, lubię
      fizykę, ale byłam też finalistką olimpiady z polskiego. Lubię czytać i dziwię
      się, że takie ścisłe umysły jak ty nie potrafią tego docenić;)

      PS. To, że lektury są gorsze od wszystkich pozostałych książek to też "lekka"
      przesada...

      PS2. Ja wolę rozmawiać z informatykiem, który przeczytał trochę lektur, niż z
      takim, który na wszystkie mówi "be".
      • Gość: Sagi Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.net / *.net 07.07.05, 14:17
        Też jestem za tym, żeby matematyka na maturze była obowiązkowa. Dlaczego?
        W liceum matematyki są cząstki, szczególnie na poziomie podstawowym jaki mają
        humaniści w swoich klasach. Matematyka w szkole uczy myślenia logicznego i
        rozwija inteligencję. Nie można iść na studia/mieć wykształcenia wyższego
        jeżeli nie potrafi się logicznie myśleć. Ja nie rozumiem czemu są tu takie
        sprzeciwy. Matematyka podstawowa jest do opanowania dla każdego, kto nie
        zakłada od razu:"Nie umiem tej głupiej matmy i się jej nie nauczę".
    • 7u8 JA TEŻ :) 07.07.05, 14:07
      i jestem z siebie dumna, wiem, że nie straciłam czasu na zbędne rzeczy.
      Wybieram się na AE i wiem, że polski w życiu do niczego mi się nie przyda,
      zwłaszcza rzeczy, które robiliśmy na polskim.
      Pisałam o Potopie, lektury nie przeczytałam żadnej, zdobyłam 63% - więcej niż
      nie jeden humanista w mojej szkole i jestem po prostu z siebie dumna.
      Pozdrawiam ścisłowców!
    • Gość: rastaaaa Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.pl / *.covernet.pl 07.07.05, 14:07
      HUMANIŚCI. Mówcie co chcecie ale nie narzekajcie potem że nie macie pracy po
      studiach histori, politologi czy socjologi.
      • Gość: e-meg juz Cie lubie, autorze watku :))) IP: *.uznam.net.pl / *.uznam.net.pl 07.07.05, 15:09
        czy jestem humanistka? wg przedmiotow zdanych na maturze (hist/wos) tak.. ale
        sie nia nie czuje... ;) humanisci potrafia bardzo pieknie mowic. uzywac metafor
        i porownan. w piekna forme owinac bardzo niewiele tresci. i wiekszosc z nich
        jest zupelnie nieswiadoma, ze poza nimi samymi cala reszta tylko w myslach
        blaga.. konkrety..gdzie u diabla sa jakies konkrety?? w 1 lo bylam w mat-
        fizie.. mniam... mniam... pozniej postanowilam isc na prawo... i, o ironio, to
        ze od pazdziernika bede studentka prawa na UJ zawdzieczam nie wypracowaniom o
        slowackim i nie sytuacji polityczno/ spolecznej w XVII wiecznej Polsce, ale
        logice i kilku zadaniom stricte matematycznym :)

        niestety, 2 lata przebywania posrod humanistow (tfu, tfu...) latwo zauwazyc po
        dlugosci tego postu, ktorym chcialam po prostu wyrazic pelne poparcie dla
        autora watku i powiedziec, ze duzo przyjemniej prowadzi sie rozmowe z osoba,
        ktora potrafi zwiezle wypowiedziec swoje zdanie, ubarwic je riposta, niz
        wysluchiwac belkotliwej przemowy na temat przezyc wewnetrznych i zycia w ogole
        autorstwa Elokwentnego (w jego mniemaniu) i Oczytanego (i co z tego?)
        Humanisty....
        • aga.1986 Re: juz Cie lubie, autorze watku :))) 07.07.05, 22:01
          Intryguje mnie: skąd nagminne utożsamianie humanistów z poetami?
    • Gość: p@sztet Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 15:02
      nie masz się czym chwalić, u mnie tak cała klasa zdała...
      • Gość: rastaaa Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.pl / *.covernet.pl 07.07.05, 19:08
        i pewnie sporo z nich czuje to co ja :)
    • Gość: hahahhahahahahaha :DDDDDDD IP: *.is.net.pl 07.07.05, 22:46
      nie no szkoda gadac, jak sie można zachwycać czymś takim :D Cóż za osiągnięcie :D
      • Gość: anka Re: :DDDDDDD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 23:50
        Twoje podejście Twoja sprawa, ale skoro jesteś Polakiem, to nie dziw się, że
        matura z POLSKIEGO jest obowiązkowa. A brak przeczytanych lektur może jeszcze
        kiedyś Ci bokiem wyjdzie. Pozdrawiam
    • Gość: Kozia Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.05, 23:58
      To ja Ci powiem tak:
      Umiem mnożyć, dzielić, dodawać i odejmować. (to mniej więcej to samo, co
      Twoje "umiem czytać, pisać i mówić po polsku" - to przerabialiśmy w pierwszych
      klasach podstawówki)Poza tym bardzo lubię rachunek prawdopodobieństwa, za to
      całkowicie gubię się w jakichś funkcjach, całkach, i co trudniejszych zadaniach
      geometrycznych. I bez tych wszystkich rzeczy (które byłyby z pewnością wymagane
      na obowiązkowej maturze z matmy) też sobie świetnie poradzę w życiu jako
      tłumacz językow obcych (a więc umysł stricte humanistyczny).
      W każdym razie chodzi mi o to, że każdy robi to, co najlepiej potrafi. A jak
      sam się przekonałeś - z samą umiejętnością "czytania, pisania" no i rozumienia
      tekstu - wielu matematykom (i humanistom też;) )udało się zdać polski bez
      czytania lektur. Ja musiałabym się okrutnie namęczyć, żeby zdać matematykę z
      tymi funkcjami i geometrią, bo tam się nie da "naściemniać", tylko trzeba to
      wyliczyć. Więc niech matematykę wybierają ci, dla których jest łatwa, bo polski
      jak widać jest łatwy dla wszystkich,szczególnie jeśli komuś chodzi tylko o to,
      żeby mieć te 30%. Z matmy te 30% to dla wielu humanistów (w tym dla mnie)
      szczyt wszelkich marzeń. Myślę, że ministerswu, które polski dało jako
      przedmiot obowiązkowy, chodzi o to żeby był większy próg zdawalności i tyle. :)
      Pozdrawiam i zycze miłego palenia makulatury (ale nad tymi książkami to się
      jeszcze zastanów - są droższe niż zeszyty... i mogą się jeszcze przydać!
      Niektóre lektury są napradę fajne, i nie mów że tak nie jest, bo ich nie
      czytałeś! ;))
      • Gość: anka Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 00:10
        a ja chcę jeszcze raz podkreślić, iż żyjemy w kraju, który się nazywa Polska.
        Jak zatem wyobrażacie sobie maturę bez przedmiotu który nieodłącznie wiąże się
        z naszą narodowością?? / Swoją drogą wprowadzenie obowiązkowej matury z
        matematyki na poziomie podstawowym nie byłoby złym pomysłem, bez żadnego
        całkowania itp. - po prostu sprawdznie podstawowych umiejętności niezbędnych
        do swobodngo "poruszania się" w życiu codziennym. Pity chyba każdy powinien
        umieć wypełnić a jak by na to nie patrzeć jest to przeciez matematyka:]
        pozdrawiam
        • Gość: mk Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 17:28
          MATEMATYKA MUSI BYC OBOWIAZKOWA NA MATURZE BO JAK WIDZIMY NIKT SIE JEJ NIE UCZY.
          MATEMATYKA TAK JAK SZACHY ROZWIJA INTELIGENCJE TRENUJE UMYSL!!
          ps zastanawiam sie dlaczego tyle ludzi idzie na politologie socjologie czy
          polonistyke skoro po tym i tak nie ma gdzie pracowac :) alogiczne:)
    • mootya Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR 08.07.05, 17:49
      > Spaliłem wszystkie zeszyty z polskiego i jestem z siebie
      > dumny :)

      coż za wyznanie...

      w ogole to powinienes na tym pierwszym poscie poprzestać i sie nie wdawać w
      dalsze dyskusje

      a co będzie na maturze za rok czy 5 lat i czy matma bedzie obowiazkowa to mnie
      szczerze mówiąc guzik obchodzi
    • Gość: emila Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 20:05
      Nauki ścisłe uczą tego jak jest zbudowany i jak funkcjonuje świat
      Nauki humanistyczne uczą tego co wymyślił człowiek :) I gdzie tu jakaś
      wartość...

      Oczywiscie nie chce ci popsuc humoru, bo po co?:) Ciesz sie matura. Jestem polonista i pozwol, ze dodam pare slow od siebie. MAm nadzieje, ze przyjmiesz slowa polemiki, bo sa druga czescia Twojej prawdy... Niepotrzebnie traktujesz humanistów i matematykow jak bojownikow po dwoch stronach barykady... Sa to po prostu ludzie... Przypomne tylko, ze charakter umyslu czy mozgu nie zostal jeszcze zbadany, podobnie jak zdolnosci czlowieka. Ale nie TY, jako informatyk, sie tym zajmiesz. Jako informatyk bedziesz sie zajmowal "tym, co stworzyl CZLOWIEK", czyli tym, co Cie tak bardzo NIE INTERESUJE:). No i rozroznianie tych dwoch typow zdolnosci jest duuuuzym uproszczeniem oraz dowodem niewiedzy. Co wiecej to rozroznianie nie ma sensu na poziomie licealnym (za niski poziom abstrakcji), bo niczego tak na lekcjach polskiego nie wymagam, jak logiki i umiejetnosci wnioskowania:)
      Nauki humanistyczne zajmuja sie czlowiekiem, a nie tylko tym, co stworzyl... No i cos, co Cie byc moze nieco rozdrazni. Twoja agresja moze wynikac wlasnie z braku gruntownego wyksztalcenia humanistycznego. I bynajmniej nie mam na mysli obowiazkowych lektur;D. A problemy wspolczesnego swiata wyrastaja wlasnie z tego, ze za duzo zajmujemy sie technika i cywilizacja, a za malo czlowiekiem... Wydaje mi sie, ze sie troche zapetliles w swoim entuzjazmie. Ale to temat na dluzsza pogawedke, w ktorej, mysle, Twoje argumenty okazalyby sie mocno niewystarczajace;). Narazie ciesz sie niedoskonaloscia nowej matury, ktora przez duze oka przepuszcza to, czego nie powinna. Co z tego, ze jestes umyslem scislym, skoro obca Ci jest logika? Logika podpowiada, ze jesli ktos jest nieprzygotowany, to nie powinien zdac egzaminu. Cieszysz sie wiec z tego, ze zycie ukazalo swa humanistyczna twarz i okazalo sie absurdem:). Nie wiem, jak Twoj scisly umysl sobie z tym poradzi;D. Pozdrawiam:)
      • Gość: dreadeye Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.05, 04:16
        czy to ze masz fiuta jak u wielblada to znaczy ze musisz grac w filmach
        porno?????????
        • fal_len Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR 09.07.05, 09:20
          odpowiadam tak ogólnie, bo nie wiem do kogo się za bardzo przyczepić.. może
          zacznę od pana, który ów wątek założył... jeśli chodzi o mnie to czytałam
          wszystkie lektury głównie dlatego, że wiem, że za większość tych książek już
          nigdy bym się nie wzięła.. jednak.. hmm może po prostu ambicja.. nie będę mówić
          o wynikach z matury.. bo to chyba najmniej ważne... w każdym razie.. powiem
          jedno - w przyszłym roku zamierzam podajść do matury z matamatyki:] bo wiem że
          kierunki z nią związane mają przyszłość.. nie ganię, nie pochwalam nie czytania
          książek.. są różne sposoby na życie.. ja nie jestem ani humanistą, ani
          ścisłowcem, lubię przedmioty humanistyczne, chyba dlatego, że są łatwiejsze..
          lektury czytam (czytałam..).. nawet tam można znaleźć coś dla siebie.. i nie
          żałuję że je przeczytałam.. wręcz przeciwnie.. cieszę się, że miałam na tyle
          samozapacia :P (przynajmniej do części z nich było potrzebne..)
      • Gość: mihau Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.05, 13:11
        ja chodzilem do mat-filu (matematyczno - filozoficzna:D), a na koniec liceum
        zmienili to na mat-fiz (nie wiem, czemu;) ). w trzeciej klasie przestalem
        czytac lektury, bo nie przepadam za pozytywizmem i wiekszoscia pozniejszych
        okresow literackich:) dopiero dwudziestolecie (SUPER, szczegolnie poezja) i
        wspolczesnosc:) polski na maturze POWINIEN POZOSTAC OBOWIAZKOWYM! paru moich
        kolegow jest typowymi scislakami i nie potrafia napisac zdaniabez chociaz
        jednego bledu:) sa glabami strasznymi, za fizyke i matme na pamiec znaja:) z
        drugiej strony, znam tez sporo humanistow i pewna ich czesc jest hmm...:)
        pokrecona lekko mowiac:D np. taka pierwszoklasistka, ktora chodzi w kapciach-
        psach (kazdy z nich ma swoje imie, chyba kasia i tomek) chodzi po szkole z
        wozkiem dzieciecym itp.:) niektorzy "humanisci" (czesto siebie takim mianem
        lubia okreslac, choc do humanisow im daleko) sa zyciowymi niedolegami. dlatego
        jakies przynajmniej podstawy matmy tez powinny byc na maturze. matma uczy
        logicznego i sensownego myslenia, zaradnosci i rozwiazywania problemow - a te
        cechy sa bardzo przydatne w zyciu. z drugiej strony, nie mozna byc tylko
        scisnietym scislakiem, bo taki czlowiek nie ma zadnej wartosci. gdyby na
        swiecie zyli sami fizycy i matematycy, to nasz swiat bylby spojny i rozwiniety,
        ale bylby baaaardzo ubogi w inne wartosci, np. kulture. dlatego - ksztalccie
        sie wszechstronnie!:)
    • Gość: Savo Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.cyberbajt.pl / 82.160.98.* 09.07.05, 10:33
      Jestem humanistą,ale musze ci kolego przyznac racje.Tyle ,że ja zamiast
      wprowadzenia obowiązkowej matmy zlikwidowałbym obowiązkowy polski!
      Nauce polskiego do końca liceum mówie tak!Obowiązkowi zdawania poslkiego na
      maturze - nie!
      Mimo ,że jestem humanista nie przepadam za polskim - wole historie,wos,języki
      obce...
      Z polskiego przez całe gimanzjum i liceum nie przeczytałem ani jednej(i wcale
      nie przesadzam) lektury ,co więcej przed maturką i większośći lektur nie miałem
      pojęcia!A mature zdałem na 71% - może nie rewelacja jakaś wielka ,ale najwyzszy
      wynik w klasie i to bez żadnej wiedzy i nauki;)
      Teraz tylko czekam aż we wrześniu w szkole spotkam moja polonistke która
      wielokrotnie groziła mi,że mnie udupi ,żeby zaśmiać się jej w twarz;D
    • Gość: nb Re: ZDAŁEM MATURE NIE PRZECZYTAWSZY ŻADNEJ LEKTUR IP: *.eimg.pl / 80.51.205.* 09.07.05, 14:07
      Dla mnie jestes idiota i dzieciakiem. Dorośnij w końcu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka