Odmowa fakultetów

22.11.05, 01:17
Hej mam do was pytanie- Czy szkoła lub nauczyciel ma prawo do odmowy
udzielania fakultetu z wybranego przedmiotu?W moim przypadku chciałbym zdawać
biolę rozserzoną ale nauczyciel mówi,że przeznaczone jest to tylko dla klasy
rozszerzonej biologiczno-chemicznej, a ja jestem w rozsz. ang..Czy ma do tego
prawo?
Dzieki, za odp.
    • Gość: dopamina2 Re: Odmowa fakultetów IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.11.05, 08:47
      Przydział fakultetów ustala dyrektor a nie nauczyciel. Oczywiście masz prawo
      zdawać biologie rozszerzoną ale moim zdaniem jest to Twoja sprawa ( zajęcia w
      III klasie nie "nadrobią" materiału z poprzednich dwóch lat, skoro nie
      chodziłeś do klasy biologiczno chemicznej). Różnica miedzy poziomem podstawowym
      z biologii a rozszerzonym jest ogromna-zakres materiału do opanowania też.No i
      zależy też, czy dyrektor ma kasę na fakultety, aby zapłacić nauczycielowi.Ja w
      każdym bądź razie stawiam sprawę jasno swoim uczniom, jeśli nie chodzili do
      biol-chemu, to przed nimi ciężka , samodzielna praca w domu. Niech nikt ode
      mnie nie oczekuje, że przez parę miesięcy w III klasie "wleję" mu do głowy cały
      materiał i jeszcze przećwiczę zadania maturalne. To byłoby z mojej strony
      oszukiwanie uczniów.
    • Gość: total_xy Re: Odmowa fakultetów IP: 82.139.18.* 22.11.05, 17:21
      Wielkie dzięki za odpowiedz.Widze, że muszę poważnie przemyśleć zdawanie
      bilogii- podstawowa mi nic nie da na studia, gdzie praktycznie patrzą się tylko
      na poziom rozszerzony.Rozszerzona to jak mówisz materiał nie do nauczenia w pół
      roku.A ważne, żeby mature dobrze zdać. Szkoda, bo lubiałem biol. się uczyć i
      zawsze miałem dobre oceny;Pozostaje więc tylko chyba wybrać coś innego,np. histe.
      Cholera jestem w kropce.
      • Gość: madziak Re: Odmowa fakultetów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 18:13
        eeee tam ja nadrobilam i biole i chemie i dalam rade :P
      • Gość: k Re: Odmowa fakultetów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 18:32
        Polski sobie powtórz dokładniej...

        Lubiłem...
      • Gość: dopamina2 Re: Odmowa fakultetów IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.11.05, 19:29
        Nie twierdzę, że nauczenie sie samodzielnie biologii rozszerzonej jest
        niemozliwe. Jest tylko bardzo trudne i wymaga od ucznia żelaznej dyscypliny.
        Wiem , że uczelnie wyższe ( te dobre) wymagają wyników na poziomie
        rozszerzonym. Popatrz sobie na arkusze egzaminacyjne na poziomie rozszerz. z
        ubiegłego roku ( dostępne na stronach OKE lub www.cka.com.pl -popatrz na matury
        próbne).Inna sprawa,że wiele zadań nie wymaga wiedzy pamięciowej tylko innych
        umiejętności ( rysowanie schematów, wykresów, stawianie hipotez i problemów
        badawczych itp.)Niestety to błąd tej reformy edukacji, że wybranie danego
        profilu ogranicza ucznia w wyborze przedmiotu ( ogranicza w praktyce, bo
        teoretycznie może on wybrać wszystko!!!). Wybór i tak należy do Ciebie.
        • Gość: Adam200 Re: Odmowa fakultetów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 20:26
          Witam!
          Ja jestem w klasie z rozsz. ang, chem i biol mi sie skonczyla, chodze tylko na kolko chemiczne. Wiedzialem ze te przedmioty mi odchodza, dlatego we wrzesniu zapisalem sie na kurs weekendowy z biologii z chemii po 3h - razem 6h.
          Na poczatku zastanawialem sie, czy dam rade - ale tak, oporem i praca samemu do tego w domu dam rade, ale poza tym chce zdac to naprawde dobrze, na ok 85% poziom rozsz.
        • Gość: Belfer Każdy wybiera i, jesli dobrze, to wygrywa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 22:02
          >Niestety to błąd tej reformy edukacji, że wybranie danego profilu ogranicza
          ucznia w wyborze przedmiotu<
          Glupota!A co wszyscy mają się uczyć biologii i chemii na poziomie biolchemu,
          matematyki i fizyki na poziomie matfizu, historii i polskiego na poziomie humu
          itd.Ile osób temu sprosta i po co?Trzeba wiedzieć czego się chce, a za złe
          wybory w zyciu sie płaci!Za niezdecydowanie również!
          • Gość: Adi Re: Każdy wybiera i, jesli dobrze, to wygrywa! IP: *.net.autocom.pl 22.11.05, 23:25
            Spójrz na to z innej strony. To taki wiek, w którym zainteresowania zmieniają
            się jak w kalejdoskopie. Ktoś idzie na profil humanistyczny, pewny, że będzie
            zdawać historię, a potem studiować prawo, a ostatecznie kończy na fizyce.
            Człowiek to nie komputer zaprogramowany na jeden słuszny system, ma prawo
            wyboru oraz zmiany decyzji, a szkoła ma za zadanie pomóc mu w dojściu do celu.
            Gdyby tak nie było, szkoła praktycznie nie musiałaby istnieć, każdy uczyłby się
            w domu...
          • Gość: k Re: Każdy wybiera i, jesli dobrze, to wygrywa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 17:15
            Źle myślisz.
            Zakłądając, że gdyby wszystkie klasy w LO były ogolne, po czym w klasie
            maturalnej mozna by było wybrac np. 2 przedmioty ktore chce sie zdawac na
            maturze na poziomie rozszerzonym byłoby o wiele lepiej.
            na szczęscie u mnie w szkole są i klasy profilowane i fakultety, wiec nie ma
            problemy, ale prowadzenie klas ogolnych byłoby pewnym rozwiwazaniem dla szkół
            gdzie nie ma fakultetów
        • Gość: total_xy Re: Odmowa fakultetów IP: 82.139.18.* 23.11.05, 00:59
          Dzięki za wypowiedzi, ostatecznie wiadomo,że decyzja należy do mnie ale
          (dopamina szczególnie ty)uświadomiliście mi parę rzeczy.Myślę, że będe próbował
          bilogię, wiem,że będzie mnie to kosztowało dużo wysiłku i na pewno będę przy
          tym potrzebował czyjejś pomocy.Mam nadzieję, że taką znajdę.

          Do belfra
          I tu się grubo mylisz belfer- widać nie znasz realiów.Sama nazwa wskazuje liceum
          ogólnokształcące- czyli ogólnie ze wszystkich przdmiotów.Decyzje o zdawaniu
          matury z danego przedmiotu ludzie podejmują najczęściej w przedostatniej lub
          ostatniej klasie- jak ktoś po podstawówce wie co będzie zdawał to gratulacje-
          tylko że takich osób jest bardzo mało.Zauważ jeszcze, że na studia(bo po to się
          chyba wybrało liceum, żeby póść na studia)potrzebnych jest kilka przedmiotów
          rozszerzonych- najczęściej język obcy i przedmiot wybrany.Nie wspomnę już o
          akademiach medycznych, gdzie trzeba mieć zdaną fiz. biol. i chem. na rozsz.
          poziomie.Natomiast ja mam klase rozszerzona tylko praktycznie z angielskiego i
          ciut informatyki a co z resztą?Zastanów się zanim znowu coś napiszesz
          • Gość: Belfer Na całym świecie wygrywa specjalizacja w każdej IP: 213.241.34.* 23.11.05, 13:23
            dziedzinie - nauce sporcie, pracy.Ktoś, kto jest średni w we wszystkim nie jest
            świetny w niczym.I, w związku z tym, nie bardzo do czegos potrzebny!I to by
            bylo na tyle.A jak ktoś się długo nie może zdecydować to po prostu przegra
            życie!Nie da się nauczyć wszystkich licealnych przedmiotow na dobrym poziomie
            jednoczesnie.Cudów nie ma -to wszysstko!Wszelkie zażalenia do Pana Boga należy
            kierować, ale taki jest ten świat!
            • Gość: Adi Re: Na całym świecie wygrywa specjalizacja w każd IP: *.net.autocom.pl 23.11.05, 17:13
              Belfer chyba nie jest nauczycielem... Życzę szczęścia w koncetrowaniu się na
              jednej dziedzinie w takiej szkole jak LO, gdzie wszystkie przedmioty są
              najważniejsze, a nawet ważniejsze od przedmiotów profilowanych. A Liceum tak
              jak kolega wyżej wspomniał jest OGÓLNOKSZTAŁCĄCE...Dopiero na studiach robią z
              nas "ludzi", wybieramy specjalizację specjalizacji i wtedy jesteśmy
              wyspecjalizowani w jakiejś konkretnej dziedzinie... ;)) Ale to już jest wyższy
              stopień edukacji... Co nie znaczy, że nie można być mistrzem w danej dziedzinie.

              licealnych przedmiotow na dobrym poziomie
              > jednoczesnie.
              W jakich szkołach Belfer uczy? Można, można, nawet na bardzo dobry i do tego
              zdać super maturę...

              Pozdrawiam.
              • Gość: Belfer Łódź się dziecko łódź! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 18:05
                >Życzę szczęścia w koncetrowaniu się na jednej dziedzinie w takiej szkole jak
                LO, gdzie wszystkie przedmioty są najważniejsze, a nawet ważniejsze od
                przedmiotów profilowanych. A Liceum tak jak kolega wyżej wspomniał jest
                OGÓLNOKSZTAŁCĄCE...Dopiero na studiach robią z nas "ludzi", wybieramy
                specjalizację specjalizacji i wtedy jesteśmy wyspecjalizowani w jakiejś
                konkretnej dziedzinie... ;))<
                1.Jak się już w liceum nie nauczysz porządnie języków, matematyki to już masz z
                głowy szanse na sukces w większości porządnych kierunkówna porządnych uczelniach
                (techniczne, przyrodnicze, porządne ekonomiczne)!Możesz sobie wtedy iść na
                marketing i zarządzanie i zostać sekretarką, w najlepszym przypadku;-)!
                2.Twoje liceum jest może chore, że od wszystkich wymaga wszystkiego (bo to jest
                chore, a oni i tak nie dadzą rady), ale wzór to to nie jest.
                3.W Polsce "studiuje" już procentowo więcej ludzi niż w UE czy USA, gdzie i tak
                wiele uczelni to przechowalnie dla bezrobotnych.Jak czekasz, że dopiero na
                studiach "zrobią z ciebie" człowieka, to pomysl już zawczasu o posadzie
                sprzątaczki, bo na inne przyjmą, przy tej konkurencji, tych co zdecydowali się
                na poczatku liceum czego chcą, i na tym się konsekwentnie koncentrowali!

                • Gość: dopamina2 Re: Łódź się dziecko łódź! IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.11.05, 18:24
                  Łudzić się ( a więc łudź się dziecko .....) belfer, czyżbyś był pierwszą ofiarą
                  systemu, który wychwalasz? Po co Tobie ortografia skoro jesteś świetny z
                  matematyki! Oto do czego prowadzi wąska specjalizacja. Pozdrawiam wszystkich
                  maturzystów, którzy jeszcze do końca nie wiedzą kim chcą być ( mają do tego
                  prawo). Gratuluję tym, którzy od urodzenia wiedzieli co chcą robić.
                  • Gość: Belfer A znasz bajkę o Łodzi?;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 19:46
                    Do niej się żartobliwie odnosił temat postu.Akurat żyję(dobrze!) z pisania;-)!
          • Gość: dopamina2 Re: Odmowa fakultetów IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.11.05, 18:14
            Jeszcze jedno, wiele zalezy też od tego jak byłeś uczony na poziomie
            podstawowym przez swojego nauczyciela. Jeżeli od poczatku wprowadzał takie
            zasady oceniania jak na maturze ( lub podobne), sprawdziany opierały sie na
            zadaniach ( a więć duzo rysunków, schematów, tabel, wykresów....) no i w ogóle
            uczeń był nauczany " po nowemu" a nie np. " opisz oddychanie komórkowe" ( a Ty
            lecisz z opisem na 2 strony)- to próbuj zdawać biologie na poziomie
            rozszerzonym ( duzo tam zadań na myślenie, niekoniecznie na wiedzę pamięciową).
            Pozdrawiam i zyczę sukcesów. Na pewno spróbuj pisać maturę próbną 19 grudnia!!!
            Zobaczysz wtedy co umiesz a co nie.
    • absalome Re: Odmowa fakultetów 23.11.05, 17:30
      hehe Belfer... :PP wiele osob zdaje bardzo dobrze mature rozszerzona z roznych
      przedmiotow... zreszta jak wiesz:PP wiele jest teraz kierunkow tzw.
      interdyscyplinarnych :PP na ktorych wymagaja posiadanie matury niekoniecznie z
      samych przedmiotow "scislych" czy "humanistycznych" obecnie jesli bedzie sie
      dobrym tylkow jednej dziedzinie :PP mozna co najwyzej zostac nauczycielem ... :d
      a to nie ejst chyba zbyt udana perspektywa :PP
      • Gość: Adi Re: Odmowa fakultetów IP: *.net.autocom.pl 23.11.05, 18:51
        Belfer chyba żyje "wyścigiem szczurów"...
        • Gość: Belfer Re: Odmowa fakultetów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 19:44
          Ja nim nie zyję, bo już w nim wygrałem;-)!Możesz to nazywać jak chcesz, ale
          b.ostra konkurencja na rynku pracy wysoko kwalifikowanej istnieje.I może ci
          się nie podobać, możesz jej przypisać jakie chcesz etykietki, ale albo jej
          sprostasz, albo...!Zazalenia przyjmuje Pan Bóg, choć też nie jestem pewien;-)!
          • Gość: heh Re: Odmowa fakultetów IP: 195.116.43.* 23.11.05, 21:56
            Zgadzam sie z Belfrem w 100%. Ma on racje i pogodzcie sie z tym! Nie da sie byc
            bardzo dobrym w wielu rzeczach(nie mylcie tutaj dobrych ocen bo, to co
            innego)... Mam w klasie kilka takich przykladow "kujonow" ktorzy maja naprawde
            wysokie srednie i bardzo dobre oceny ze wszystkiego, ale tak naprawde to nie
            sa bardzo dobre z niczego;/
      • Gość: k Re: Odmowa fakultetów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 21:14
        I to jest schematyczne myslenie. Istnieje wiele kierunków typowo "szkolnych"
        np. matematyka, fizyka, historia, o których Ci z niezbyt rozwiniętymi
        horyzontami myślą "tylko do szkoły". Otóż nic bardziej mylnego. Sa przeróżne
        specjalizacje na tcyh kierunkach, a tylko jedna z nich jest
        specjalnoscią "nauczycielską"
    • absalome Re: Odmowa fakultetów 25.11.05, 23:33
      hehe Belfer... :D co z tego ze wygrasz wyscig szczurow i tak nadal jestes
      szczurem... :PP a tak w ogole... to jak juz mowilem jak hcce sie byc dobrym w
      jednej rzeczy to mozna ewentualnie zostac potem nauczycielem ... :)) sadze ze
      najbardziej optymalnie jest miec zdana na maturze matme... plus jeszcze jakis
      przzedmiot np. geografia historia czy biologia
      • Gość: Belfer Twój wybór! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 23:58
        Pogadamy za 10 lat!
        • Gość: he Re: Twój wybór! IP: 195.116.43.* 27.11.05, 17:43
          Czemu uwazasz ze matma jest tak optymalna?? Przeciez nie jest brana wogole pod
          uwage na wszystkich uczelniach humanistycznych...
    • absalome Re: Odmowa fakultetów 27.11.05, 17:56
      i co mozna robic po tych studiach humanistycznych ? ktos kto ma matme w
      zanadrzu ma wieksze pole do popisu i moze startowac np. na SgH ... a obecnie
      historii sie juz w ogole nie oplaca zdawac... bo mozesz sie uczyc i tak jak
      belfer mowi byc specjalista w tej dziedzinie a ktos inny kto zdaje geografoie
      bedie mial dwa razy wiecej punktow ... i juz na kierunkach tj. ekonomia stosunki
      miedzynarodowe czlowiek z historia odpada... trzeba podejmowac odpowiednie
      decyzje... ja nie mowie o takim uczeniu "dla ocen" w szkole, czyli o ludziach,
      ktorzy z wsyztskiego maja 5tki w lo ale mowie o nauce do matury i ze tutaj
      ograniczenie sie do jedneog przedmiotu w stylu historia, czy do twardego
      podzialu na przedmioty humanistyczne i scisle... niekonieczie musi byc skuteczny
      ... do Belfra : co to znaczy ,ze wygrales wyscig szczurów ? jestes szefem
      Microsoftu, Mcdonalds'a, Pricewatercoopers, Bdo ?!
      • Gość: OKO Re: Odmowa fakultetów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 10:35
        dużo można po studiach huministyczny, naprawdę, tylko trzeba ściągnąć okulary
        przeciwsłoneczne :)

        forum.edu.pl/
Pełna wersja