24.01.07, 12:20
Kochana Basiu moim marzeniem jest zycie i mieszkanie w Turcji,gdyz jestem
zafascynowana tym krajem,a i moje serce tam bylo kiedys;)...prosze powiedz mi
jak zaczac gdzie szukac pracy?znasz jakies pewne biura pracy....pomoz
Obserwuj wątek
    • basiaistanbul Re: Do basi 24.01.07, 12:37
      Kochana myszka....
      niestety biur pracy nie mam.....a w Turcji jest tak samo trudno znalezc prace
      jak gdzie indziej....trzeba posiadac odpowiednie wyksztalcenie,znajomosc
      kilku jezykow,z jezykiem tureckim wlacznie.,posiadac tez trzeba pozwolenie na
      prace..samo zafascynowanie,czy nawet serce nie
      wystarcza...niestety...przepraszam ze nie moge pomoc....zycze
      powodzenia...pozdrawiam
      Basia
      • basiaistanbul Re: Do basi 24.01.07, 13:56
        :)dziekuje za mile slowa.no co byc zakochanym i kochac w zupelnym znaczeniu
        tego slowa tez wiem:)ale mam nadzieje ,ze bedziecie kochac i sercem i rozumem:)
        no i oczywiscie bez utraty godnosci do siebie.
        pozdrawiam
        Basia
    • alexa195 Re: Do basi 24.01.07, 14:47
      pozwol basiu ze troszke sprostuje...
      o prace w turcji (przynajmniej w stambule) nie jest tak trudno jak sie wydaje.
      starczy spojrzec na gazety, strony internetowe. jest mnostwo biur ktore zajmuja
      sie poszukiwaniem pracownikow dla firm. jezyka tureckiego nie musisz znac, ale
      powinnas wtedy znac bardzo dobrze jakis obcy jezyk, bo czesto sa oferty na
      sekretarki lub asystentki w firmie np. anglo- badz niemieckojezycznej, procz
      tego jest praca w call-centrach (ale wtedy jezyk obcy musisz znac prawie jak
      ojczysty). ja sama pracowalam przez miesiac jako nauczycielka jezyka polskiego
      w szkole jezykowej :) wielu nauczycieli (wszystko obcokrajowcy), ktorzy nie
      znaja tureckiego porozumiewalo sie z personelem po angielsku. pozwolenie o
      prace to tez kwestia dogadania sie z szefem. ja na razie pracuje bez pozwolenia
      i caly czas mam plany by w koncu sie za to wziac :)
      Pozdrawiam,
      Alexa

      p.s.
      wydaje mi sie ze chodzi ci o slowo "bırakmaz" - nie zostawi (a), nie opusci
      (nie opuszcza)
      • myszka2020 Re:alexa195 24.01.07, 14:57
        hej dzieki za pomoc Alexa,a tak po za tym to gdzie pytac o pomoc mozesz mi
        przeslac jakies trafne strony co pomagaja?znalesc tam prace i sa pewne ..bardzo
        prosze;)
        • alexa195 Re:alexa195 24.01.07, 15:16
          www.yenibiris.com, www.kariyer.net - na tych stronach sa tez wersje po
          angielsku, sa tez chyba wyszczegolnione od razu firmy zagraniczne albo dla
          obcokrajowcow. mozesz zrobic tam cv po turecku i po angielsku (bo niektore
          firmy zagraniczne nieznajace tureckiego akceptuja tylko angielskie wersje cv.
          procz tego co niedziela sa dodatki do "sabah" i "hürriyet".
          jak chcesz to ci jeszcze poszukam i podam kilka nazw biur (to juz jutro oki?)
          co do tego czy sa pewne: zalezy od firmy, mozesz trafic na powazna albo nie...
          dlatego warto zwracac uwage na tresc ogloszen. nie dzwon do firm ktore podaja
          tylko tel. komorkowy, chyba ze podaja komorkowy razem ze stacjonarnym, uwazaj
          na firmy ktore juz w ogloszeniach podaja wysokosc placy (zazwyczaj zawyzone do
          wykonywanej pracy) albo takie ktore podaja tylko nazwe a bez adresu firmy. no i
          tresc ogloszen tez jest wazna - powinno byc wyjasnione stanowisko i warunki do
          spelnienia dla kandydata.
          poza tym rejony turystyczne (alanya czy antalya) maja duzo ofert dla
          obcokrajowcow (jesli interesuje cie np. praca w turystyce). ostatnio kolezanka
          z polonii podala ogloszenie z yenibiris.com dla osoby znajacej polski, ktora
          pracowalaby na pokladzie samolotu jako czlonek zalogi (co prawda chca obywatela
          turcji, ale nie sadze ze ktos zna tu polski na tyle dobrze by sie bez problemow
          i szybko porozumiec).
          Pozdrawiam,
          Alexa
          p.s.
          w te wakacje bylismy z mezem w belek na chwilowych wakacjach. po przyjezdzie do
          hotelu i rozpakowaniu w pokojach poszlismy do informacji zapytac gdzie mozna
          zjesc (w hotelu bylo kilka restauracji - w zaleznosci od pory dnia jadlo sie w
          innej). zdziwienie bylo niesamowite gdy pani zapytana po turecku powiedziala do
          nas: "sorry, can you speak english?" :):)
          • basiaistanbul Re:alexa195 24.01.07, 15:48
            oczywiscie Olu,ze mozna znalezc prace bez znajomosci jezyka tureckiego,ale
            wtedy trzeba znac inny jezyk tak jak swoj ojczysty.a i wyksztalecenie i
            znajomosc jezykow a takze pozwolenie na prace bedzie zawsze powodem ze praca
            ktora znajdziemy bedzie w lepszych warunkach i bedzie miala lepsze
            wynagrodzenie,no nie kazdy mimo ze znajdzie jakas prace chce pracowac za
            mnejsze zarobki,to juz zalezy od tego co sie pragnie.kazdy ma swoj wybor,ale
            nie znaczy to tez ze prace mozna znalezc tak od razu,gdyby tak bylo nie byloby
            bezrobocia w Turcji nieprawdaz?:)
            pozdrawiam
            Basia
            • alexa195 Re:alexa195 24.01.07, 16:12
              nie musisz znac wszedzie jezyka obcego jak ojczysty (tak jest przewaznie w call-
              centrach), w firmach, w ktorych pracuje sie jako asystent dyrektora trzeba znac
              jezyk bardzo dobrze tak by sie porozumiec z pracownikami (bardzo dobrze
              nauczysz sie jezyka np. w szkole na studiach, ojczysty to przywilej tylko dla
              zyjacych lub wychowujacych sie tylko w danym jezyku). w szkole jezykowej
              zarabia sie bardzo dobrze (w polsce z tego co pamietam tez), a uzywasz tylko
              swojego jezyka, angielski potrzebujesz znac w stopniu komunikatywnym. tez placa
              jest w zaleznosci od wykonywanej pracy, niekoniecznie od wyksztalcenia...
              czesto osoba po studiach uczy sie pracy od osoby pracujacej latami w danej
              firmie, ktora ma wyksztalcenie podstawowe, ale ktora zna bardzo dobrze
              strukture firmy. w zadnej szkole doswiadczenia sie nie nauczysz :) przez
              pierwszy okres zawsze bedzie miala nizsza stawke bo musi poznac system firmy (i
              nabyc doswiadczenie). poza tym zauwazylam ze w turcji zarabia sie przecietnie 2
              razy tyle co w polsce wiec chyba nie jest zle, no ale to kwestia ambicji i
              wyceny swoich umiejetnosci.
              nie napisalam ze prace mozna znalezc od razu, ale ze nie jest to tez takie
              trudne jak to przedstawilas.
              poza tym nie pracujac pozwolenia na prace sie nie otrzyma... W dokumentach
              znajduje sie miedzy innymi umowa z firma w ktorej sie pracuje i jej dane :)
              Pozdrawiam,
              Alexa


              • alexa195 Re:alexa195 24.01.07, 16:20
                gwoli wyjasnienia: nie ma czegos takiego by znac obcy jezyk "jak swoj
                ojczysty". o jezyku ojczystym mozna mowic jesli wychowujemy sie badz od malego
                zyjemy w danym kraju. stad zazdroszcze dwujezycznosci niektorym turkom zyjacym
                w niemczech :(:( mam nadzieje, ze moje dziecko uda mi sie
                wychowac "dwujezykowo", choc to bedzie pewnie nie lada zadanie :)
                • basiaistanbul Re:alexa195 24.01.07, 16:26
                  no masz racje Olu:)w koncu ja nigdy nie szukalam pracy(to nie znaczy ze nie
                  pracowalam,mialam swoja mala firme)wiec nie mam tyle doswiadczenia na temat
                  pracy co ty:)co do zarobkow,owszem moze jest podwojnie niz w Polsce ale tez
                  trzeba wziasc pod uwage ze zycie w Turcji jest drozsze niz w Polsce,no chyba ze
                  bedzie sie pracowalo w Turcji a tracilo w Polsce:)
                  co do dwujezycznosci,naprawde wspaniala rzecz ale nie jest to latwa praca:)wiec
                  zycze powodzenia w wychowaniu dwujezycznym,gdy tylko bedziesz miala dzieci:)
                  pozdrawiam
                  Basia
                  • alexa195 Re:alexa195 24.01.07, 16:33
                    zalezy od standardu zycia... niektorzy i za 3.000 zl w polsce nie wyzyja :) ja
                    akurat i tu mam odmienne zdanie, bo uwazam, ze jednak w Turcji latwiej sie zyje
                    (no, przynajmniej mi). w szukaniu pracy zdecydowanie lepiej miec doswiadczenie,
                    lepiej sie sparzyc wczesniej niz pozniej i wiedziec jak i czego unikac. choc i
                    tak nie zawsze na wszystko jest sie przygotowanym niestety.
                    skoro innym sie udalo wychowac swoje dzieci w dwujezycznosci, to szczerze
                    wierze ze i mi sie uda :) nie ja pierwsza i nie ostatnia :)
                    Pozdrawiam,
                    Alexa
                    • basiaistanbul Re:alexa195 24.01.07, 16:38
                      masz racje,zalezy od standardu zycia....:)ja zbyt wiele nie mam pojecia o
                      standarcie:)
                      czasami mozna pracowac bez sparzenia sie.....ale zyc bez sparzenia nie da sie:)
                      gdy powiemy ze sie uda......to juz polowa sukcesu....tak mowia:)
                      pozdrawiam
                      zycze milego wieczoru
                      Basia
                    • myszka2020 Re:alexa195 24.01.07, 17:01
                      dziekuje za pomoc jestes wielka TYlko chodzi o te ogloszenia poloni,co do osoby
                      znajacej polski na poklad samolotu...gdzie to znalesc ,moze Ty moglabys
                      pzreslac numer bad link o kontakt ..Dziekuje jestes super...
          • myszka2020 Re:alexa195 24.01.07, 16:45
            dziekuje Ci Bardzo alexa ,chodzi mi o to ze ja na necie nic nie moge znalesc
            piszesz o tej pracy z czlonkiem zalogi po Polsku,czy moglabys mi dac namiar
            dares badz mail bylabym wdziecznaa,chodzi o linki stron badz,ogloszenia jestes
            swietna w pomaganiu....czekam na kontakt i namiary Dziekuje Ci strasznie
            • alexa195 Re:alexa195 24.01.07, 17:21
              jutro ci napisze na maila ok? co do ogloszenia o tej pracy to kolezanka z
              polonii je podala. podam ci jej gazetowego maila, to moze ci da namiary. ale
              zeby wyslac na toogloszenia odpowiedz musisz miec zrobione cv na
              www.yenibiris.com bo ogloszenie pochodzi z tej strony. jesli chcesz pisac do
              mnie na maila to pisz na gazetowego: alexa195 (malpa) gazeta.pl (bez spacji)
              napisz mi dokladnie o jakich informacji potrzebujesz - czy chodzi o biura czy o
              ogloszenia?
              --
              Pozdrawiam,
              Alexa
    • ollo15 Re: Do basi 24.01.07, 16:36
      jesli moge coś dodac....jestem nauczycielka jezyka obcego i co do
      dwujezycznosci ...to nie takie trudne jak by sie moglo wydawac ...male dzieci
      bardzo latwo przyswajaja sobie jezyk i dla nich to nie jest jezyk obcy tylko
      narzedzie do porozumiewania sie bez wzgledu czy to bedzie niemiecki turecki czy
      nawet chinski:)
      pozdrawiam:)
      • basiaistanbul Re: Do basi 24.01.07, 16:40
        ollo.....oczywiscie ze nie jest trudne,ale nie znaczy tez ze jest bardzo
        latwe,gdyz gdy dziecko uczy sie dwoch jezykow naraz jedyna wada jest czasami
        mieszanie tych jezykow,ale i to w koncu mija:)
        pozdrawiam
        Basia
        • alexa195 Re: Do basi 24.01.07, 16:46
          oczywiscie ze sie bedzie mieszac :) basiu czy ty nie zdarza ci sie jak
          rozmawiasz po polsku wplatac czasem niechcacy tureckich slow?? :):)
          dziecku sie miesza bo nie wie ze np. jezyk polski jest dla mamy a turecki dla
          taty. i wcale nie jest tak latwo nauczyc dziecko mowic po polsku gdy sie zyje w
          turcji (czy w innym kraju). dziecko podswiadomie bedzie aprobowalo turecki, bo
          to nim bedzie sie wszedzie poslugiwac. tym bardziej jesli rodzice tez beda
          mowic miedzy soba po turecku (a tak jest w moim przypadku). o wiele latwiej
          jest gdy rodzice sa polakami i dziecko w domu non stop mowi po polsku. dlatego
          ja na razie tylko wierze ze mi sie uda :)
          • basiaistanbul Re: Do basi 24.01.07, 16:51
            Olu
            co do mnie to oczywiscie ze rozmawiam superrrr:)gdyz jak mam byc szczera
            zapomnialam wiele wyrazow po polsku,nie rozmawiajac po polsku tyle lat,normalne
            jest to ze zapomnialam:)wiec ciesze sie ze sa fora zwiazane z jezykiem
            tureckim,dzieki im moge przypomniec sobie to co zapomnialam:)
            a co do dzieci:)wiem jak jest czy latwo czy trudno:)no w koncu dwojke
            wychowalam,wiec chyba mam troszeczke doswiadczen na ten temat:)
            ale najwazniejsze jest wierzyc,bez wiary nie da sie zyc:)
            pozdrawiam
            Basia
        • ollo15 Re: Do basi 24.01.07, 16:49
          Basiu masz racje...ale jesli małżeństwo jest dwujęzyczne to jak tu znaleźć
          złoty środek??? Mowa jest tylko jednym ze sposobów porozumiewania sie na
          szczęście:)A jezyka nawet ojczystego uczymy sie cale zycie.przeciez to tez zywe
          tworzywo ktore zmienia sie caly czas:)
          pozdrawiam Basiu:)
          • basiaistanbul Re: Do basi 24.01.07, 17:00

            ollo:)
            Chyba zlotym srodkiem bedzie cierpliwosc i chec nauczenia sie danego jezyka:)
            gdyz my nawet tak jak to piszesz uczymy sie ojczystego jezyka cale zycie:)ale
            moze piekne jest to ze dalej mamy ochote i sile na nauke:)najwazniejsze nigdy
            nie przestawac na nauce,i duzo duzo czytac,pracowac:)reszta przyjdzie z czasem:)
            zeby nauka zycia byla tak prosta jak nauka jakiegos jezyka,nieprawdaz?:)
            pozdrawiam
            Basia
            • ollo15 Re: Do basi 24.01.07, 17:10
              Basiu:)
              zycie nie jest latwe i nauka jezyka tez nie zawsze:)szczegolenie
              tureckiego...ale staram sie to nadrobic troche samozaparcie:)
              pozdrawiam serdecznie:)
              ollo
              • mrockata ... 25.01.07, 00:35
                Ola czasami to nie ma czego zazdroscic. Niestety wielu Turkow zyjacych w
                Niemczech ani dobrze, nie mowi po turecku ani po niemiecku, to tylko tak z boku
                wyglada. Tak sie sklada, ze w piatek mam referat na ten temat.
                Jezeli jedna osoba bedzie sie poslugiwac jednym jezykiem konsekwentnie, nie
                powinno byc problemu z dwujezycznoscia dzieci, wiele tez potrafi mowic
                trojezycznie, jezeli jezyki sa przekazywane w naturany sposob, bez przymusu.
                Jezeli dziecko wyczuje ze z rodzicem moze i w innym jezyku rozmawiac, to
                wybiera sobie ten ktorym jest mu latwiej sie poslugiwac. Z reguly wybiera ten
                ktorym sie mowi w danym kraju.

                Co do pracy na rynku tureckum nie mam pojecia, ale mysle, ze jest tak jak w
                wielu krajach, ten kto ma troche werwy, jest komunikatywny, ambitny zawsze
                znajdzie prace.

                Czegos chyba nie jednak rozumiem, czy to znaczy, ze ci co siedza w domu i nie
                pracuja, to sa osoby bez wyksztalcenia , nie znaja obcych jezykow i urzedowego
                jak wlasny??

                I lekarz, prawnik bedzie na bezrobotnym a kuchcik zrobi kariere, reguly nie
                ma. Wystarczy chciec.
                Myszka Powodzenia w szukaniu pracy! Troche wysilku a znajdziesz na pewno!
                • alexa195 Re: ... 25.01.07, 10:45
                  mrockata napisała:

                  > Ola czasami to nie ma czego zazdroscic. Niestety wielu Turkow zyjacych w
                  > Niemczech ani dobrze, nie mowi po turecku ani po niemiecku, to tylko tak z
                  boku
                  wiem wiem :) dlatego napisalam ze zazdroszzcze tylko niektorym :) ja znam tez
                  jeszcze inny przypadek: kuzynka mojego meza mieszka w niemczech i zna oba
                  jezyki bardzo dobrze, za to jej mlodszy o ok. 12 lat brat po turecku mowi "kali
                  pic" ("kali jesc" juz nie powie :), rodzice uwazali ze jak beda mowic do niego
                  po turecku to nie nauczy sie niemieckiego no i efekt jest jaki jest... to samo
                  dotyczy mojego kolegi (polaka), ktory wyjechal z rodzicami do niemiec gdy mial
                  2 latka. dzis rozmawiamy tylko po niemiecku... na germanistyce z kolei mialam
                  kolege, ktory wychowal sie w niemczech i swietnie mowil po polsku (czasem tylko
                  akcent mial inny, lub powiedzial niechcacy "niemiecka jezyka" :) wiec chyba
                  jednak duzo zalezy od rodzicow :)

                  > Co do pracy na rynku tureckum nie mam pojecia, ale mysle, ze jest tak jak w
                  > wielu krajach, ten kto ma troche werwy, jest komunikatywny, ambitny zawsze
                  > znajdzie prace.
                  akurat wczoraj rozmawialam z kolega z pracy na ten temat. powiedzial mi ciekawa
                  rzecz: "w turcji nie ma bezrobocia, sa tylko ci, ktorzy nie pracuja..." cos w
                  tym chyba jest :)
                  --
                  Pozdrawiam,
                  Alexa

                  • mrockata Re: ... 25.01.07, 13:42
                    takie powody, ze rodzice mysla, ze sie dziecko danego jezyka nie nauczy to
                    ujda, ale np. znam dziewczyne, ktorej mam jest Polka a jej ojciec(Niemiec)
                    zabronil matce mowic z dzieckiem po polsku, bo on nie bedzie rozumiec co one
                    gadaja.To dopiero egoizm. Albo swojego czasu uczyla sie ze mna Tureckiego
                    dziewczyna, ktorej oboje rodzicow byli Turkami, nie mowila ani slowa po
                    turecku, w ogole nie rozumiala o co w nim chodzi...nic...Innej ojciec,
                    twierdzil, ze jak kazal jej i jej siostrze mowic cicek, to mowily Blume i
                    stwierdzil, ze sie nie naucza..Ale to juz sa wyjatkowe wyjatki.
                    Jak juz wczesniej pisalam konsekwencja jest wazna. Ja z Malymi mowie tylko po
                    polsku, niemieckiego osluchuja sie wszysdzie, wiec naucza sie
                    mimochodem...Rozumieja ten i tem a mowia tak czy tak po bejbikowemu,a wiec
                    trojjezyczne ;o)))))))))))))))))
                    • alexa195 Re: ... 25.01.07, 13:51
                      nie wyobrazam sobie sytuacji gdyby maz mi zabronil mowic do dzieci po polsku...
                      moj akurat mowi, ze jak bedziemy miec dzieci to moze i on sie w koncu nauczy
                      rozmawiac po polsku :)
                      • mrockata Re: ... 25.01.07, 14:05
                        Ja tez sobie nie wyobrazam, przede wszystkim ze wzgledu na fakt ze moja mama,
                        nie moglaby z wlasnymi wnuczkami rozmawiac po polsku, a przeciez sa Polkami i
                        jezykiem polskim poslugiwac sie musza. Ola jezeli bedziesz mowic tylko po
                        polsku problemu nie bedzie, jedynie gdy sie zacznie, np ksiazeczki czytac no
                        jak w Twoim przypadku po turecku, to juz jest blad. DZiecko musi wiedziec, ze z
                        Toba tylko po polsku bedz
                      • mrockata Re: ... 25.01.07, 14:05
                        Ja tez sobie nie wyobrazam, przede wszystkim ze wzgledu na fakt ze moja mama,
                        nie moglaby z wlasnymi wnuczkami rozmawiac po polsku, a przeciez sa Polkami i
                        jezykiem polskim poslugiwac sie musza. Ola jezeli bedziesz mowic tylko po
                        polsku problemu nie bedzie, jedynie gdy sie zacznie, np ksiazeczki czytac no
                        jak w Twoim przypadku po turecku, to juz jest blad. DZiecko musi wiedziec, ze z
                        Toba tylko po polsku moze rozmawiac...
                      • mrockata Re: ... 25.01.07, 14:05
                        Ja tez sobie nie wyobrazam, przede wszystkim ze wzgledu na fakt ze moja mama,
                        nie moglaby z wlasnymi wnuczkami rozmawiac po polsku, a przeciez sa Polkami i
                        jezykiem polskim poslugiwac sie musza. Ola jezeli bedziesz mowic tylko po
                        polsku problemu nie bedzie, jedynie gdy sie zacznie, np ksiazeczki czytac no
                        jak w Twoim przypadku po turecku, to juz jest blad. DZiecko musi wiedziec, ze z
                        Toba tylko po polsku bedz
                        • alexa195 Re: ... 25.01.07, 14:19
                          ja tu juz planuje nawet bajki po polsku na DVD kupowac :):) i wiem ze sama tez
                          bede je ogladac. fajnie okreslilas poziom jezykowy swoich dzieci :):) moj maz w
                          polskim tez jest na poziomie "bejbikowym" wiec pewnie z twoimi by sie
                          dogadal :):) poki co nasz kot tez reaguje tylko na "kici kici" i "chodz tu"
                          (maz mowi po swojemu "oştu"), a tesciowa z "pisi pisi" ignoruje bo nie wie o co
                          chodzi hehe.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka