04.03.06, 16:28

Słuchajcie, mojemu bratu chcą wstawić naganne sprawowanie na świadectwie maturalnym. Dwa tygodnie temu został napadnięty przed szkoła i pobity, zaś dyrekcja ma mu za złe, że odmawia uczestnictwa w dyrekcyjnym "śledztwie" i twierdzi, iż nie wie kto to zrobił (bo naprawdę nie ma pewności ani nawet uzasadnionych podejrzeń).

Czy taka ocena na świadectwie z zachowania będzie miała wpływ na rekrutację albo czy w ogóle może uniemożlić mu ukończenie szkoły?? Czy znacie może podobne przypadki?? Z góry wielkie dziękuję za wypowiedzi!
Obserwuj wątek
    • Gość: EWA Re: naganne IP: *.CNet2.Gawex.PL 04.03.06, 17:08
      W każdej szkole jest statut, rózne dokumenty, m.in. szczegółowe kryteria ocen
      ze wszystkiego. Po prostu sie z nimi zapoznajcie. W zyciu nie słyszałam, zeby
      komuś obnizono sprawowanie, bo został pobity. Nie łzesz aby, dziecino?
      • paul_ina Re: naganne 04.03.06, 20:58
        Hej,
        ja 27 letnia dziecina, aplikantka radcowska nie łżę :)) ależ to dawno nikt nie nazwał mnie dzieciną! :D Po prostu zanim w poniedziałek poruszę niebo i ziemię (władze wojewódzkie, ministerstwo oświaty, RPO, RPU, poczytną prasę i lokalną telewizję) chciałam poczytać niezależne opinie innych maturzystów na ten temat.

        Oczywiście, zacznę od szkoły. Sama ją ukończyłam 8 lat temu i wciąż pamiętam ten koszmarek. Na czele stoi nienaruszalna pani dyrektor, ostatni pomnik komunizmu, przekonana o swojej wszechwiedzy i nieomylności mała gnida.

        Dziękuję za wypowiedź.
    • another_story Re: naganne 04.03.06, 17:12
      Nie, nie wydaje mi się, żeby naganne (ta nazwa wróciła? w ostatnich latach
      było "nieodpowiednie") zachowanie miało wpływ na cokolwiek. Brat ewentualnie
      nie dostanie świadectwa z paskiem, nawet gdyby osiągnął wymaganą średnią ;). Na
      rekrutację z pewnością ta ocena nie wpłynie, bo po pierwsze: uczelnie mają w
      nosie to, jak delikwent "zachowywał się" w średniej, a po drugie: niewiele z
      nich w ogóle wymaga od kandydata z nową maturą świadectwa ukończenia szkoły;
      często chcą mieć u siebie jedynie świadectwo maturalne wydane przez CKE.

      Biedny brat - nie dość, że napadnięty, to jeszcze szkoła próbuje go ukarać. Tak
      to już u nas bywa...
      • paul_ina Re: naganne 04.03.06, 21:02
        Dziękuję bardzo za potwierdzenie mojego własnego zdania. Od razu lepiej się czuję, że ktoś nas zrozumiał. Z drugiej strony, jakie to smutne, że można w ogóle zrozumieć taką sprawę? W cywilizowanym kraju zostałaby zorganizowana pomoc psychologa, u nas stawia się poszkodowanego ucznia pod ścianą i terroryzuje...
        • another_story Re: naganne 04.03.06, 21:50
          > jakie to smutne, że można w ogóle zrozumieć taką sprawę

          To niezwykłe, że użyłaś takiego sformułowania, bo ja wykorzystałam ostatnio
          identyczne w zupełnie innym kontekście :). Pozdrawiam i mam nadzieję, że bratu
          się nic groźnego nie stało.
          • Gość: EWA Re: naganne IP: *.CNet2.Gawex.PL 04.03.06, 22:07
            Paul_ino, nawet jeśli dyrektorka jest gnidą (a swoją drogą to ciekawe, że
            wieloma szkołami rządzą takie tępawe, prymitywne, ale ponad miarę ambitne
            babska), nie ona decyduje o ocenie z zachowania. Nie wierzę, ze wszyscy
            nauczyciele to idioci! I jeżeli sytuacja wygląda tak, jak przedstawiłaś, twój
            brat nie może mieć obniżonego sprawowania!
            Napisz, proszę, o finale.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka