Dodaj do ulubionych

Patologia nowej matury

13.07.06, 12:31
" Najpierw długo czekali na wyniki matury, teraz znowu muszą czekać w kolejce
- do... notariusza. A kolejki długie, bo czasu mało, a notariusze na urlopach.
- Zdajemy kolejny egzamin, tym razem z cierpliwości - mówią tegoroczni maturzyści.
- Jak dostanę odpis, to idę prosto na dworzec i jadę do Krakowa. Trochę jest
nerwówki, ale chyba się wyrobię - mówi Piotr Sikora z Kielc. Swoje dokumenty
chce zawieźć na dwa wydziały Akademii Górniczo-Hutniczej, Politechnikę
Krakowską i Politechnikę Świętokrzyską. Tymczasem z Okręgowej Komisji
Egzaminacyjnej otrzymał oryginał i kopię świadectwa maturalnego. Żeby wszędzie
złożyć dokumenty, kolejne kopie muszą mieć potwierdzone notarialnie."
Obserwuj wątek
    • box12 Re: Patologia nowej matury 2 13.07.06, 12:33
      "Krzysztof Tokarz nie dostanie się na wymarzony kierunek studiów. -
      Zrezygnowałem z części rozszerzonej egzaminu z francuskiego i przez to OKE nie
      wpisało mi punktów za część podstawową. Czuję się bardzo skrzywdzony! - mówi
      maturzysta.
      Jako jedyny uczeń swojego liceum planował zdawać do Szkoły Głównej Handlowej w
      Warszawie. Uczelnia wymaga od starających się o przyjęcie kandydatów, by zdawali
      maturę z dwóch języków obcych. Krzysztof jako przedmiot dodatkowy wybrał
      francuski. - Na studia potrzebny jest jedynie poziom podstawowy, toteż tylko ten
      zdawałem, a z rozszerzonego po prostu zrezygnowałem - opowiada chłopak.
      Prawdziwy szok przeżył we wtorek, kiedy odebrał świadectwo. Obok zadowalających
      wyników z innych przedmiotów zobaczył wpis 0 proc. z języka francuskiego. By
      wyjaśnić sprawę, zadzwonił do Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Krakowie. -
      Praca została oceniona, a wynik skasowany i nic nie da się zrobić, bo takie są
      przepisy, a odwołań nie ma - usłyszał.
      - Według jednej z pań, żeby wynik z poziomu podstawowego został wpisany na
      świadectwo, musiałem przystąpić do poziomu rozszerzonego. Przystąpić to znaczy
      podpisać się na karcie, że wszedłem na salę, nie musiałem nawet kodować pracy!
      Nie wiedziałem o tym, więc tego nie zrobiłem. Kogo obchodzi, że nie poszedłem na
      poziom rozszerzony. Czuję się tym bardzo skrzywdzony, bo może to spowodować, że
      nie dostanę się na studia, które sobie wymarzyłem - mówi rozgoryczony maturzysta.
      "
    • Gość: ,,,, Re: Patologia nowej matury IP: *.ecs / *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.06, 12:35
      sorry, po co tu to piszesz. my wiemy jak jest. piszesz, po to zeby wszyscy
      swoje zale tu wylewali? bez sensu.
      daj to na forum, dla ludzi, ktorzy nie maja pojecia jakie to wszystko jest
      skomplikowane itd, albo wyslij do giertycha.

      eot
      • Gość: ,,,, Re: Patologia nowej matury IP: *.ecs / *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.06, 12:39
        a ten twoj Krzysztof jest sam sobie winny albo mądra szkółka i niekompetentni
        nauczyciele, ktorzy go nie poinformowali, ze przedmioty dodatkowe trzeba zdawać
        na poziomie rozszerzonym i tyle. koniec dyskusji. nam o tym trąbili od 1 klasy
        liceum. to nie jest niczyja wina, tylko jego zanidbanie, ze sie nie dowiedzial
        co i jak. ewentualnie wieksza czesc winy jest po stronie szkoły, gdzie pracują
        nauczyciele, ktorzy maja gdzies uczniow i nie daja wiarygondych informacji

    • Gość: asd Re: Patologia nowej matury IP: *.Zensol / *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.06, 12:00
      Jeden wielki fajans.
      Czy taki bajzel moze być jeszcze gdzieś na świecie?
    • Gość: k Re: Patologia nowej matury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.06, 12:05
      przy starej maturze tez byly dwa swiadectwa wiec w czym tu problem? wolisz
      jedno?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka