nea.mair
25.07.06, 22:05
<ach wybaczyc, wybaczyc, jesli topic w podobnej forumle juz istnieje - pisze
pod wplywem emocji i nie wiem, co czynie ;) >
Gwoli ścisłosci - nauczycielskie kolegia..
Kiedy tak przegladam forum gazeta.pl widze całe grono osob, ktore skladaja
dokumenty albo na baaardzo prestizowe(?) uczelnie albo na uczelnie platne,
brak z kolei osob, ktore deklaruja sie na licencjaty na tychze kolegiach.
Byc moze moje spostrzezenia nie sa poprzedzone dlugotrwalym i wnikliwym
wczytywniem sie we wszelkie wypowiedzi forumowiczek i forumowiczow, ale..
Jest rzecza jasna, iz zdecydowana wiekszosc maturzystow ma swoje typy zarowno
odnosnie kierunku, jak i uczelni, na ktorej pragna kontynuowac swa
dzialalnosc uczniowska (mniejsza o nazwe) i jest dla mnie zaskakujaco dziwnym
zachowanie typu - "wole isc na platne niz robic licencjat [w kolegium]".
Jestem tegoroczna maturzystka, nie znam dokladnych realiow porownawczych
studiowania na uczelni ani na kolegium,ale naprawde nie jestem w stanie pojac
zachowania powyzej cytowanych osob.
Przyznaje bez bicia - skladałam dokumenty na jedno z kolegiow i pomimo,ze
jestem na liscie przyjetych jednego z uniwerkow powaznie zastanawiam sie nad
wyborem uczelni/szkoly, na ktorej spedzilabym kolejne lata nauki...
A co Wy sadzicie o kolegiach?