Dodaj do ulubionych

Egzaminy na studia wrócą?

09.10.06, 13:14
Co myślicie o powrocie egzaminów na studia? Niby większy stres, ale czasami
na studia dostają się wzorowi uczniowie, którzy niekoniecznie nadają się na
konkretny kierunek...
Stuhr powiedział w piątek, że na najbliższym zebraniu rektorów będą o tym
dyskutować: www.matura2007.com/index.php?str=aktualnosci&id=68

---
www.matura2007.com
Obserwuj wątek
    • Gość: greypc Re: Egzaminy na studia wrócą? IP: *.n.INTELINK.pl 09.10.06, 13:38
      byle nie w tym roku szkolnym. juz i tak za duzo nam pozmieniali
      • mmhhh Re: Egzaminy na studia wrócą? 09.10.06, 13:42
        Oby wrocily jak najszybciej:]
    • Gość: B. Nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 15:10
      Obecnie świadectwo nie ma dużego znaczenia, pod uwagę jest brana matury i tylko
      te przedmioty które są potrzebne na konkretny kierunek. Nie ma sensu aby
      powracaly egzaminy wstępne. Czy komuś potrzebn jest dodatkowy stres? Jeżeli mają
      wrócić egzaminy wstępne to niech wróci również stara matura.
      • mmhhh Re: Nie 09.10.06, 17:32
        Mylisz sie.
        • Gość: B. do mmhhh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 19:08
          A odnośnie czego się mylę? Tego że brana jest pod uwagę obecnie tylko matura? (w
          tym roku skladalam papiery i oceny ze swiadectwa ukonczenia szkoły nie były
          brane pod uwagę [są brane dopiero w dalszej kolejnosci, jezeli jest wielu
          kandydatow o tej samej punktacji, i trzeba miedzy nimi wybrac osobe ktora sie
          dostanie])
          A moze sie myle ze to dodatkowy stres? Jeżeli matura wywoluje duży stres, to czy
          z egzaminami wstępnymi jest inaczej? A moze mylę się w kwestii tego że NM jest
          wystarczającym sprawdzianem umiejętności i nie potrzebne są kolejne egzaminy?
          Czekam na odpowiedz, dlaczego sie myle.
          • mmhhh Re: do mmhhh 09.10.06, 19:22
            Odpowiedz brzmi: dla wszystkiego. To, ze wrocilyby egzaminy wstepne, nie jest
            rownoznaczne z tym, ze brane pod uwage bedzie swiadectwo ukonczenia szkoly.
            Jestem pewna, ze wciaz bylyby tu konieczne swiadectwa maturalne. Egzamin wstepny
            stanowilby natomiast rodzaj sitka, ktore odcedza ludzi nadajacych sie na dany
            kierunek studiow, od tych, ktorzy jako glupi majacy zawsze szczescie, mieli
            szczescie i przez przypadek zdali wysoko. Tymsamym odpowiedzialam na Twoje (dosc
            infantylne) pytanie, czy nowa matura jest wystarczajacym sprawdzianem
            umiejetnosci. Byc moze umiejetnosci sprawdza, ale niestety, nie daje mozliwosci
            wykazania sie osobom wybitnym w danej dziedzinie. I niestety dopuszcza do
            sporych przeklaman. Mysle, ze dla kazdego powaznego czlowieka swiadomosc, ze
            nowa mature z polskiego mozna napisac bardzo wysoko nie znajac lektury, z ktorej
            sie ja pisze, jest wystarczajaco mocnym argumentem na nie. A co to za smieszny
            argument - stres? Kogo to obchodzi? Sorry, ale wole denerwowac sie dwa razy
            faktem egzaminu, niz tym, ze nie dostalam sie na studia, bo nie wstrzelilam sie
            w groteskowy klucz. Jesli posiadanie olbrzymiej wiedzy nie jest rownoznaczne z
            napisaniem matury na tyle przyzwoicie, zeby nie dostac sie na studia - to jest
            dopiero paradoks.
            • Gość: mmhhh Re: do mmhhh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.06, 19:53
              mmhhh, uważam że infantylna to jest Twoja wiara że matura to toto lotek.
              Zapewniam Ciebie że jeżeli ktoś posiada olbrzymią wiedzę to maturę z poziomu
              rozszerzonego spokojnie zda na 100% (no może na 98% bo każdy ma prawo do
              jakiegoś będu, pomyłki) i zwyczajnie nie widzę powodu aby musiał drugi raz się
              sprawdzać na egzaminie wstępnym.

              To, ze wrocilyby egzaminy wstepne, nie jest
              > rownoznaczne z tym, ze brane pod uwage bedzie swiadectwo ukonczenia szkoly.
              > Jestem pewna, ze wciaz bylyby tu konieczne swiadectwa maturalne

              Więc skoro byłyby brana pod uwagę matura, to po co jeszcze to dodatkowe "sitko"
              o którym piszesz? Ktoś zdaje maturę, póżniej jej wynik przelicza na punkty, i
              tyle. Ludzie z najlepszą punktacją dostają się inni nie. I wszystko jasne. W
              sumie juz po wyjściu z sali egzaminacyjnej można się zorientować jak poszło,
              sprawdzić swoje odp. z kluczem i jakoś można się już ustosunkować co do szans
              dostania się.
              Byc moze umiejetnosci sprawdza, ale niestety, nie daje mozliwosci
              > wykazania sie osobom wybitnym w danej dziedzinie.

              Dlaczego nie daje? Jeżeli ktoś jest wybitnym np. matematykiem to taka matura z
              matmy to dla niego "pikuś" i tyle. Zdaje maturkę, dostaje 100% i studiuje.

              A co to za smieszny
              > argument - stres? Kogo to obchodzi? Sorry, ale wole denerwowac sie dwa razy
              > faktem egzaminu, niz tym, ze nie dostalam sie na studia, bo nie wstrzelilam sie
              > w groteskowy klucz.

              No oczywiście byłby to bardzo śmieszny argument, gdyby nie fakt że klucze wcale
              nie są groteskowe. Nie trzeba umieć wróżyć z fusów, aby znać prawidłowe
              odpowiedzi z biologii, geografii itp. Jedyny matura z polskiego może stanowić
              jakiś problem, jeżeli chodzi o wstrzelenie się w klucz.

              Mysle, ze dla kazdego powaznego czlowieka swiadomosc, ze
              > nowa mature z polskiego mozna napisac bardzo wysoko nie znajac lektury, z
              ktorej sie ja pisze, jest wystarczajaco mocnym argumentem na nie.

              Skoro tak dobrze może napisać ktoś kto nie zna lektury, to dla wybitnej
              jednostki, a właściwie to dla każdej przeciętnej jednostki znającej lekturę
              polski pisemny nie powinnien stanowić najmniejszego problemu.

              Oczywiście, w pelni rozumię że Ty masz na ten temat odmienne zdanie, i masz do
              tego prawo, podobnie jak ja do swojego.

              Tylko dalej nie rozumię skąd ta dziwna wiara że nie znając poprawnych odp. na
              maturze, cudownym sposobem pozna się je na egzaminie wstępnym? Wiara że wtedy w
              niesamowity sposob ujawni się głęboko ukryty talent? Tego właśnie nie rozumię.
              • Gość: B. Pomyłka w podpisie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.06, 19:55
                Sorry, sorry, sorry. Oczywiście powyższego postu autorem jestem ja czyli B. a
                nie mmhhh. Sorry że się za Ciebie podpisałam, tak jakoś z rozpędu.
              • Gość: mini Re: do mmhhh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.06, 20:22
                mmhhh pewnie w tym roku nie napisała dobrze matury, albo dostała giertychowską
                i teraz cuduje.
                mmhhh - trzeba się uczyć, jaks ię umie to sie napisze dobrze i maturę i
                egzaminy wstępne ;)
                • Gość: ola Re: do mmhhh IP: *.cnb.com.pl 11.10.06, 22:56
                  Daj spokój z tymi populistycznymi hasłami.

                  mmhhh ma rację. Sama uczę w szkole i widzę jak to wygląda. Uczniowie, ktorzy na
                  maturze, np. z j. ang. ściągali od kolegów podostawali 80% i wyżej. I niby o
                  czym to świadczy????? O ich wiedzy?????? Podobnie jest na j. polskim. Większość
                  uczniów nigdy nie przeczytała żadnej lektury, a na ustnym polskim podostawali
                  20 punktów, bo ktoś napisał im prace, a na pisemnym powyżej 50%. Matura ta jest
                  nastawiona na schematy, a nie na myślenie.

                  Lekcje angielskiego zamieniły się w kurs przygotowawczy,a nie prawdziwą lekcję
                  na której poznaje się język.

                  Większość uczniów podostawała się na studia dzienne, głównie politechniki w
                  całej Polsce, ale niektórzy nigdy nie powinni się tam znaleźć.

                  Egzaminy na studia miały to do siebie, że po pierwsze nie były oceniane od 30%
                  co jest komedią. Ta liczba nie pokazuje żadnej wiedzy ucznia. Po drugie: jeżeli
                  ktoś zdawał na anglistykę to sprawdzało się nie tylko gramatykę/słuchanie itd.,
                  ale także znajomość krajów z obszaru anglo-języcznych. A matura tego nie
                  ukazuje.

                  Nowa matura to jest śmieszna rzecz, tym bardziej 'giertychowska', a studiować
                  każdy chce, ale nie każdy powinien, dlatego też należy przywrócić egzaminy na
                  studia.

                  A argument ze stresem jest śmieszny. Egzaminy na studia to jest jeden z
                  najłatwiejszych egzaminów jakie człowiek zdaje. Prawdziwy stres będziesz
                  przeżywać jak się dostaniesz na studia, np. podczas sesji, więc dajmy sobie
                  spokój.

                  • Gość: B. do Oli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 16:40
                    No dobrze. Ale czy uważasz że osoba która zdała maturę dzięki ściąganiu utrzyma
                    się na studiach? Pewnie nie. A osoba która ściąga chce tylko zdać maturę i mieć
                    z głowy. Nie sądzę aby moje hasła były populistyczne. Po pierwsze to jak widać
                    większośc osób pzrynajmniej w tym wątku wyraża całkowicie odmienne zdanie w tej
                    kwestii (więc moj pogląd chyba nie jest najbardziej popularny), po drugie zanim
                    swoje poglądy zaprezentowałam na forum zanalizowałam. Nie wiem dlaczego jako
                    osoba wykształcona chcesz zdyskredytować moje poglądy.

                    > Nowa matura to jest śmieszna rzecz, tym bardziej 'giertychowska', a studiować
                    > każdy chce, ale nie każdy powinien, dlatego też należy przywrócić egzaminy na
                    > studia.

                    Matura od Giertycha to rzeczywiście kpina. A ja uważam że każdy na studia pójśc
                    powinien, tylko nie każdy powinien je ukończyć.

                    > A argument ze stresem jest śmieszny. Egzaminy na studia to jest jeden z
                    > najłatwiejszych egzaminów jakie człowiek zdaje.

                    Możliwe, nie zdawalam takiego egzaminu.

                    Prawdziwy stres będziesz
                    > przeżywać jak się dostaniesz na studia, np. podczas sesji, więc dajmy sobie
                    > spokój.

                    Wierzę na słowo:)

                    Dalej pozostaję przy swoim zdaniu, choć nie sposób nie przyznać racji, że często
                    maturę dobrze zdają zwykłe cwaniaczki.
                • mmhhh Re: do mmhhh 11.10.06, 23:28
                  Skarbenki kochane! Powtorzymy temat za rok, kiedy bedziecie po imprezie z
                  matura, wynikami i rekrutacja. Natomiast radze wam posluchac osob, ktore
                  sprawdzily w praktyce jak sprawa wyglada. Moze oszczedzicie sobie kilku
                  zludzen...Tyle w tym temacie. Tobie B. radzę przy okazji pisać "rozumiem" a nie
                  "rozumię", bo forma, której używasz jest - poza tym, że błędna - prostacka.
                  • Gość: szp. może ja się wypowiem IP: *.lodz.dialog.net.pl 12.10.06, 11:04
                    w tym roku pisałam maturę.
                    zdawałam maturę z :polskiegom angielskiego i historii.
                    wszystko na poziomie rozszerzonym.
                    składałam papiery na filologię bułgarską i etnologię.dostałam się na filologię,
                    natomiast na etnologię zabrakło mi punktów.
                    jestem po pierwszym tygodniu zajęć na uczelni .jestem przerażona.większość
                    ludzi studiuje 2 kierunek jednocześnie albo już skończyła 1 kierunek.

                    jednakże 90% ludzi będacych na moim roku to ludzie , którzy w ogóle nie
                    interesują sie ani Bułgarią ani tematami związanymi z Bałkanami.

                    ''bo trzeba jeszcze coś studiować''
                    ''bo można będzie na tym zarobić''

                    takie są motywacje ludzi z mojego roku(nie mówię ,że wszystkich ,aczkolwiek
                    większości).

                    kombinacja kierunków typu:psychologia i filologia bułgarska..czy tow ogóle ma
                    sens??

                    myślę,że egzaminy wstępne mogłyby być plusem chociażby dlatego ,że były sitkiem
                    dla ludzi , którzy ''muszą '' coś jeszcze studiowac, a dla ludzi , którzy CHCĄ
                    STUDIOWAĆ TEN KIERUNEK Z POWODU ZAINTERESOWAŃ.
                    • Gość: ola Re: może ja się wypowiem IP: *.cnb.com.pl 12.10.06, 12:28
                      Właśnie o tym pisałam wyżej. Sytuacja wygląda tak na każdym kierunku: wszędzie
                      jest ktoś z przypadku. Teraz, od kiedy znieśli egzaminy na studia, sytuacja
                      wygląda jeszcze gorzej. Filozofia współczesnego maturzysty:idę na studia bo
                      muszę, bo koledzy idą, bo mama karze,bo tak wypada, bo nie chcę iść do wojska,
                      itd....

                      I najśmieszniejsze jest to, że taki 'przypadek' zajmuje miejsce tej osobie,
                      która interesuje się Bułgarią/ etnologią/fizyką czy co tam dusza zapragnie i
                      żaden filolog ani etnolog porządny z niej nie będzie.

                      Także, nie oszukujmy się, ale egzaminy na studia są potrzebne, żeby
                      takie 'przyadki' zminimalizować, bo niestety wyplenić ich się nie da. Jest
                      jeszcze szansa,że albo same zrezygnują albo sie ich usunie.
                  • Gość: Marta Re: do mmhhh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 12:42
                    mmhhh napisała:

                    Tobie B. radzę przy okazji pisać "rozumiem" a nie
                    > "rozumię", bo forma, której używasz jest - poza tym, że błędna - prostacka

                    Tak przypadkowo znalezione:

                    mmhhh napisała:

                    Radze wam sie wziasc do roboty na powaznie, bo
                    ten rok zleci najszybciej z dotychczasowych.

                    Dla mnie osobiście ta forma jest o wiele bardziej prostacka :)))



                    • wiaranadzieja Re: do mmhhh 13.10.06, 12:53
                      Ja w tej wypowiedzi nie widze bledu Martusiu:) Ale coz...
                      • Gość: hmm Re: do mmhhh IP: *.chello.pl 14.10.06, 10:15
                        A to wielka szkoda.
                        Powinno być: WZIĄĆ.
                        • mmhhh Re: do mmhhh 14.10.06, 11:43
                          WiaraNadzieja>> ona ma rację. Taki zapis jest błędny. Natomiast kłóciłabym się
                          co do tego, czy określenie literówki prostactwem jest poważne. Moim zdaniem nie.
                  • Gość: B. Re: do mmhhh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 19:53
                    mmhhh, ja również sprawdziłam jak wygląda to w praktyce. Zdałam maturę (nie
                    dostałam jej od Pana Giertycha). Zdałam nawet dobrze, ale nie na tyle dobrze,
                    aby dostać się na wymarzony kierunek. Mój błąd polegał na tym, że jeden z
                    przedmiotów rekrutacyjnych zdawałam tylko na poziomie podstawowym (pozostałe na
                    rozszerzonym). Może egzaminy wstępne byłyby dla mnie szansą, to jednak mimo to
                    nie chcę ich powrotu. Uważam że sama sobie jestem winna, gdybym wybrala poziom
                    rozszerzony, na pewno zdobyłabym jakieś punkty, a wielu nie brakowało mi aby
                    dostać się na owy kierunek.

                    Tobie B. radzę przy okazji pisać "rozumiem" a nie
                    > "rozumię", bo forma, której używasz jest - poza tym, że błędna - prostacka.

                    Rozumiem, jednak nie zmienia to faktu, że sposób w jaki zwracasz mi uwagę jest
                    naprawdę prostacki.
                    Jeżeli obrażania przeciwnika w dyskusji jest dla Ciebie sposobem wygranej, to
                    bardzo mi przykro że brakuje Ci innych, lepszych i co najważniejsze bardziej
                    wyrafinowanych metod.
                    Jeżeli jeszcze gdzieś w mojej wypowiedzi pojawi się błąd ortograficzny to liczę,
                    na Twoją czujność, tylko zachowaj przy tym odrobinę taktu i kultury. Pozdrawiam
                    serdecznie.
                • wiaranadzieja Re: do mmhhh 12.10.06, 15:55
                  Mini, chyba nie przeczytalas wypowiedzi mmhhh:D Niechcacy ja poparlas:D Glupota
                  gora:D PS. Ja zgadzam sie z mmhhh absolutnie i jestem za egzaminami!
                  • Gość: 1957 Re: do mmhhh IP: *.rak.spidernet.pl 13.10.06, 11:13
                    I cóż z tego,że się nie utrzymają i po roku czy dwóch zrezygnują z danego kierunku(bo to nie to),jak już na starcie zajmują miejsce tym osobom ,które z jakichś tam powodów nie dostały sie na swój wymarzony kierunek.Jestem za wprowadzeniem jednakowych egzaminów wstępnych na studia dla wszystkich.
                    • Gość: B. do 1957 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 19:29
                      Ale matura też jest jednakowa dla wszystkich. A te "jakieś tam" powody to słabo
                      zdana matura, zwyczajnie uzyskanie za małej liczby punktów rekrutacyjnych,
                      obliczanych na podstawie wyniku matury.
                      • Gość: B. Dodam jeszcze że... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 20:06
                        Dodam jeszcze, że jestem przekonana, że jeżeli wrócą w 2007 egzaminy wstępne, to
                        tuż po nich znajdzie się mnóstwo osób, które będą krzyczeć że to jest złe i ble
                        ble ble. Nie ma co szukać wytłamaczenia dla swoich niepowodzeń, tylko trzeba
                        zabrać się do nauki. Wolałabym gdyby egzaminy nie wracały, ale jeżeli wrócą to
                        płakać z ich powodów nie będę. Pamiętajcie tylko, że na pewno opłata
                        rekrutacyjna będzie wyższa, bo egzaminy wstępne też kosztują, chociaż może wtedy
                        nikt nie będzie składał na 10 kierunków...
                        • mmhhh Re: Dodam jeszcze że... 14.10.06, 12:22
                          Wybierasz sie na politologie?
                          • Gość: B. Re: Dodam jeszcze że... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 18:27
                            Nie, nie wybieram się na politologię.
                            A wracając jeszcze do Twojego "wziąść", to ono jest taką samą literówką jak
                            moje "rozumię" - czyli to żadna literówka tylko zwykły błąd ortograficzny. A
                            Jeżeli twierdzisz, że to nie jest prostactwo, to sama przeczysz swoim
                            wcześniejszym słowom. Bardzo mi miło, że zmieniłaś zdanie na ten
                            temat.Pozdrawiam.
                            • mmhhh Re: Dodam jeszcze że... 14.10.06, 23:57
                              "Scekoj, burku, scekoj..." ze zacytuje Gombrowicza. Zamykam dyskusje.
                              • Gość: B. "Koniec i bomba, a kto czytał ten trąba" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.06, 16:53
                                skoro jesteśmy przy cytowaniu...
                                • mmhhh Re: "Koniec i bomba, a kto czytał ten trąba" 15.10.06, 21:32
                                  Bardzo adekwatny, zwlaszcza, ze zaproponowala mu go gospodyni domowa...;)
                                  • Gość: B. Re: "Koniec i bomba, a kto czytał ten trąba" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 15:26

                                    >Bardzo adekwatny

                                    Bez przesady:)

                                    zwlaszcza, ze zaproponowala mu go gospodyni domowa...;)

                                    To jest coś, pracować jako gospodyni domowa, i wypowiedzieć słowa ktore zna
                                    każdy Polak i nie tylko.

                      • Gość: 1957 Re: do 1957 IP: *.rak.spidernet.pl 16.10.06, 12:34
                        Mylisz się i to bardzo,atara matura napisana na 5,5,6 w szkole o naprawdę wysokim poziomie,nigdy nie może być rownoznaczna z NM.A egzaminów wstępnych nie da się porównać z wynikami na nowej maturze.I już na wstępie na niektóre uczelnie wyższe jest klapa.Jestem nadal za egzaminami wstępnymi jednakowymi dla wszystkich kandydatów.
                        • Gość: B. Re: do 1957 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 15:22
                          ,atara matura napisana na 5,5,6 w szkole o naprawdę wysok
                          > im poziomie,
                          Oczywiście, że jest zdana na bardzo wysokim poziomie.

                          ,nigdy nie może być rownoznaczna z NM
                          Myślę, że 5, 6 ze SM odpowiada 95-100% NM

                          Wydaje mi się że przez brak egzamninow wstepnych w pewnym stopniu sa
                          pokrzywdzone osoby ze SM

                          Może i rzeczywiście coś jest w tych egzaminach wstępnych... nadal nie chcę
                          powrotu egzaminow wstepnych, ale muszę przyznać że wcześniej nie zauważałam
                          zalet egzaminów wstępnych, a jedynie wady.
    • Gość: to ja Re: Egzaminy na studia wrócą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.06, 20:40
      A ja bym chciała żeby wróciły egzaminy wstępne. Byłoby sprawiedliwie. Nowa matura promuje przeciętniactwo. np. Część mojej grupy z angielskiego miała maturę rozszerzoną zdaną na 80% i więcej a mało kto z nich zna podstawy gramatyki ang. P
      • Gość: B. life is brutal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.06, 21:00
        :)
        • Gość: 1957 Re: life is brutal IP: *.rak.spidernet.pl 18.10.06, 11:44
          A właściwie to wszystko jedno czy byłby to egzamin wstępny czy nowa matura,byle kandydaci na studia mieli równe szanse dostania się na swój wymarzony kierunek.A jak można porównać wiedzę kandydata jeżeli każdy zdaje co innego na taki sam kierunek.Stary maturzysta nie ma możliwości zdawania nowej matury i odwrotnie.Według mnie nigdy egzaminy wstępne nie będą równoznaczne z nową maturą.Egzaminy wstępne pisze się pod konkretny kierunek i tu już jest trudniej,a nową maturę pisze się pod kątem pójscia na różne kierunki,więc nie może być trudna.
          • atena48 Re: myślę,że starym maturzystom powinno się dać 20.10.06, 09:34
            możliwość podejścia do nowej matury i poprawiania jej na tych samych zasadach
            co aktualni maturzyści. Cała sprawa byłaby wtedy w jakiś sposób rozwiązana.
            Niepotrzebnie tworzy się taki relikt jak zdawanie egzaminów wstępnych coroczne
            na tą sama uczelnię. Trudność jednak zaliczenia nowej matury na wysokim
            poziomie - będzie na pewno też dużą barierą. Nowi maturzyści byli inaczej
            przygotowywani do matury i co roku jednak poziom zaliczenia jednak się podnosi.
            Nawet nowi maturzyści np. z 2005 r. będą mieli problemy z przebiciem
            poprzedniego wyniku bez intensywnych korepetycji. Trzeba mieć świadomość, że
            osoby studiujace np. trudne kierunki i porywające się na poprawę matury będą
            też miały bardzo trudne zadanie, gdyż naprawdę nielicznym studiującym udało sie
            poprawić maturę, chyba, że odpuścili sobie studia. Praktycznie wiele osób
            poprawiło maturę w edycji poprawkowej w styczniu - ale opinia jest taka, że
            była ona jednak łatwiejsza jak obie majowe.
            • myszo-skoczek Re: myślę,że starym maturzystom powinno się dać 20.10.06, 14:09
              moja siostra chodzi na korki z chemii do nauczyciela z AM i ten nauczyciel
              narzeka jakich debili przyszlo mu uczyc :)

              ze to calkowita porazka ta NM
              • Gość: B. do myszo-skoczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 17:42
                Myszo-skoczek, uważam że nie ma co narzekać na NM. SM odchodzi w przeszłość, nie
                była ani lepsza ani gorsza od NM, a jedynie inna.

                ten nauczyciel
                > narzeka jakich debili przyszlo mu uczyc :)

                Dziwię się że "debili" jak piszesz, przyjęto na AM. To, że zostali przyjęci na
                te studia nie oznacza wcale że je ukończą.
            • Gość: B. tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 17:32
              Tak, koniecznie coś powinno się zmienić odnośnie osob ze SM, gdyż NM i SM są
              różne do takiego stopnia że nie można ich porównywać.

    • Gość: dw Re: Egzaminy na studia wrócą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 06:26
      www.mojamatura.pl/5,matura.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka