vonny 04.03.07, 17:28 zastanawiam się czy określenie "jeszcze" jest na miejscu, może powinno być "tylko" ? Jjakoś nie zabrałam się do jakis konkretnych powtórek, napisałam tylko prace z polaka. Może zaczne się przygotowywać od przyszłego tygodnia Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anakonda19 Re: jeszcze dwa miesiące 04.03.07, 17:30 Napisałaś tylko pracę ustną z polskiego... A moze aż..?;) Odpowiedz Link Zgłoś
vonny Re: jeszcze dwa miesiące 04.03.07, 17:33 nie napisałabym gdyby nie przymus pani od polskiego... Odpowiedz Link Zgłoś
adziunia Re: jeszcze dwa miesiące 04.03.07, 21:54 Ja skakalabym z radosci pod sufit jakbym miala prace z polskiego :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: jeszcze dwa miesiące IP: *.chello.pl 04.03.07, 22:01 Nie przejmujcie się, ja mam dokładnie tak samo i to nie tylko ja, ale większość znajomych. Ale czy nie o to właśnie chodzi, żeby podejść do matury na względnym luzie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
szpilkaaa Re: jeszcze dwa miesiące 10.03.07, 22:14 oj, a potem będzie płacz , że dlaczego tak mało punktów z matury... Odpowiedz Link Zgłoś
anakonda19 Re: jeszcze dwa miesiące 11.03.07, 15:37 atam.. ja mam już wstęp do prezentacji i się cieszę, z matematyki nic nie umiem, a zdaję rozszerzony-tu będzie większy problem, poza tym w liceum to tylko Cierpienia młodego Wertera i kawałek Kordiana przeczytałam, resztę na opracowaniach jechałam, nie wiem jak to bedzie, jakoś będzie bo jakoś musi być... Wiecie co? muszę się zagonić w koncu do roboty:P Tylko kto mnie wygoni z neta?;) pozdrawiam wszystkich leniów:* Odpowiedz Link Zgłoś
november_girl Re: jeszcze dwa miesiące 11.03.07, 21:55 znalazłam artykuł maturzystki w podobnej sytuacji do mojej educafe.org/?p=150 jak ja ją rozumiem! Odpowiedz Link Zgłoś
pimpmyjob Re: jeszcze dwa miesiące 13.03.07, 16:36 Podejść do matury na luzie, a olać sobie maturę, to jednak dwie różne rzeczy. To jest poważny państwowy egzamin, od którego zależy kierunek studiów, na jaki się dostaniecie. To już nie jest gimnazjum, gdzie można było sobie podchodzić do wszystkiego na wiarę ("wierzę, że będzie proste"). A później płacz i zgrzytanie zębów. Wystarczy solidna powtórka ze wszystkich przedmiotów, żeby matury się nie obawiać. Ale za sam dobry nastrój punktów się nie dostaje. Odpowiedz Link Zgłoś