Dodaj do ulubionych

YSL In love again

06.03.04, 15:57
Przypomina mi "Pamplelune" Guerlaina, ale nie jest tak cierpko-gorzki i
ostry.Grejfrut w nim jest jakby stłamszony,bez skórki i ostrości cytrusowego
olejku.Ocieplony,czuć w nim ambrę lub piżmo, a w nucie głębi chyba różę.Nie
jest krzykliwy, a szalenie kobiecy (właściwie dziewczęcy), delikatny, kruchy,
subtelny,z powabem i powiewem czegoś nieoczekiwanego...
Jestem pod wrażeniem, wcześniej go nie wąchałam (bo jak wiadomo YSL nie
produkował go przez jakiś czas), nie znałam.Jest wyjątkowy, wreszcie nie
malinowe koszyczki, landrynki. Przyznam, że bardzo podobny do "Baby doll",
ale nie tak męczący i słodki. Doskonały na letni wieczór i słoneczną wiosnę.
Obserwuj wątek
    • coralin Re: YSL In love again 09.03.04, 22:37
      Od czasu pierwszej edycji ILE pojawiło się już sporo zapachów które zawierają
      akordy znane z wody YSL. Czuć borówkę , lisć czarnej porzeczki i geranium.
      Podobne nuty zawiera Bazar Lacroix, przez chwile Enjoy (nuta głowy), Un
      Jardin...(jakis ślad w tle ale wyczuwalny)
      • luloo1 Lacroix 10.03.04, 07:11
        Lacroix jest zapomnianą, mało popularną firmą, a naprawdę mają wiele
        wyjątkowych zapachów, np. muszlę.
        • sorbet Re: Lacroix 10.03.04, 17:03
          luloo1 napisała:

          > Lacroix jest zapomnianą, mało popularną firmą, a naprawdę mają wiele
          > wyjątkowych zapachów, np. muszlę.

          Luloo, Lacroix jest znanym, bardzo cenionym domem mody PaP, robiącym ciuchy w
          stylu paryskiego HC. Ubrania są "kwieciste", kolory soczyste, wzory, hafty,
          koronki:-) szalenie ekspresyjne, a całość ma "gorący" charakter południa (sam
          projektant ma chyba hiszpańskie korzenie).

          Nie mają jednak absolutnie szczęścia do perfum, niestety. W latach 80tych chyba
          wypuścili pierwsze perfumy, kompletnie nieudane komercyjnie. Nie wiem jakie
          teraz ma zapachy :-) (ulubiona marka Edwiny z AF, hehe).
          • coralin Re: Lacroix 10.03.04, 19:26
            sorbet napisał:

            > Lacroix jest znanym, bardzo cenionym domem mody PaP, robiącym ciuchy w
            > stylu paryskiego HC.


            Szczególnie ceniony przez arabskie ksieżniczki którym odpowiada kolor i
            przepych Lacroix.

            Ubrania są "kwieciste", kolory soczyste, wzory, hafty,
            > koronki:-) szalenie ekspresyjne, a całość ma "gorący" charakter południa (sam
            > projektant ma chyba hiszpańskie korzenie).


            Mozliwe, ale kojarzę go też z Prowansją, chyba z Arles.

            >
            > Nie mają jednak absolutnie szczęścia do perfum, niestety. W latach 80tych
            chyba
            >
            > wypuścili pierwsze perfumy, kompletnie nieudane komercyjnie.

            Ja pamiętam chyba z 93-94 roku perfumy C'est la vie. Koszmarne. Ulepkowato-
            wulgarne . Nie dziwię sie że nikt nie chciał tego kupować.
            • sorbet Re: Lacroix 10.03.04, 21:30
              coralin napisała:

              > Szczególnie ceniony przez arabskie ksieżniczki którym odpowiada kolor i
              > przepych Lacroix.

              O chyba się pomyliłem, Lacroix zaczął jako HC, (księżniczki nie kupują PaP:-) W
              tym roku zaczął pokazać męskie ubrania na 2004/5.


              > Ja pamiętam chyba z 93-94 roku perfumy C'est la vie. Koszmarne. Ulepkowato-
              > wulgarne . Nie dziwię sie że nikt nie chciał tego kupować.

              Tak, C'est la vie, dok. w 1990 :) nazwa też jakoś obciachowa, no nie:)
          • luloo1 Nie o to mi chodziło 11.03.04, 07:22
            sorbet napisał:

            > luloo1 napisała:
            >
            > > Lacroix jest zapomnianą, mało popularną firmą, a naprawdę mają wiele
            > > wyjątkowych zapachów, np. muszlę.
            >
            > Luloo, Lacroix jest znanym, bardzo cenionym domem mody PaP, robiącym ciuchy w
            > stylu paryskiego HC. Ubrania są "kwieciste", kolory soczyste, wzory, hafty,
            > koronki:-) szalenie ekspresyjne, a całość ma "gorący" charakter południa (sam
            > projektant ma chyba hiszpańskie korzenie).


            Sorbeciku, ależ wiem, chodziło mi o odnogę perfumiarską, która kuleje
            strasznie, zwłaszcza u nas. Zapachy lacroix są piękne, a w Polsce trudno je
            dostać, zwłaszcza te starsze.Są mało popularne.
            Co do stylu Lacroix, wciąż kojarzy mi się on z badziewną Escadą, właśnie przez
            te kwiaty.
            Nowym zapachem Lacroix jest "Bazar", ostatnio pisał ktoś o nim na forum.O ile
            się nie mylę, w końcówce lat 90tych lub na początku 2000 firma wypuściła
            właśnie tę muszelkę. Piękna buteleczka, z nabąbelkowanego, mętnego szkła w
            kształcie muszli ślimaka rzecznego.:))) Delikatny zapach, przypominający nieco
            Aqua di Gio.
            >
            • luloo1 Re: Nie o to mi chodziło 11.03.04, 07:24
              Nie pamiętam, jak nazywała się ta muszla, chyba nie jest to ten zapach o którym
              piszecie wyżej, bo ja nie lubię słodyczy, a ten mi się podobał.
              • coralin Re: Nie o to mi chodziło 11.03.04, 07:53
                Nie , muszla jest sprzed paru lat(chyba nazwa to po prostu 'Christian
                Lacroix'). Po C'est la vie nie ma śladu nigdzie od dawna.
                czyli kojarzę 3 zapachy:
                C'est la vie
                "muszla"
                Bazar z nutą geraniową (o którym pisałam wyżej)
    • lolik2 Re: YSL In love again 11.03.04, 08:11
      do wczoraj nawet się tym zapachem nie zainteresowałam, bo po pierwsze-fatalna
      butelka, a po drugie wydawało mi się, ze to jest starszny ulepek. wczoraj
      zaryzykowałam i oto co stwierdzam:
      jest to zapach wiosenny, świeży, pachnie dla mnie zielonymi pomidorami i
      ogólnie roślinkami, które jeszcze sie nie do końca rozwinęły, pączki na
      drzewach itd. Nie jest przy tym cierpki ani gorzki. Jest strasznie
      optymistyczny.
      Jest to niezwykle fajne jako eksperyment, ale ja takiego zapachu nosić bym nie
      mogła, jakoś do mnie nie pasuje... Ale zasadniczo jestem na tak :)
      • luloo1 Re: YSL In love again 11.03.04, 11:26
        Dla mnie jest strasznie podobny do "Baby dolla", pozbawiony jedynie słodkiej
        nuty.Tak, szalenie kobiecy,dziewczęcy wręcz, ale nie do każdej kobiety pasuje:)

        Moc Lulków – Luloo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka