Pachnące gadżety

10.03.04, 08:24
Firmy perfumiarskie, zwłaszcza te tradycyjne (surowe, naturalne) wypuszczają
bardzo fajne gadżety, jak: kulki zapachowe, woreczki, pachnące chusteczki,
pianki do mycia ciała, spray'e do włosów. Wczoraj znajomy przysłał mi coś
wyjątkowego. Firma Lancome wypuściła jakiś czas temu (są w kolorówce
wiosennej)róż do policzków (może być też pudrem brązującym) w
bibułkach.Przykłada się go do skóry i odciska.Róż jest mocno błyszczący i
rozświetlający.Dostałam takie bibułki, w kolorze perłowego indyjskiego różu,
o zapachu "Miracle":)W komplecie są jeszcze malusie fioleczki, które wlewa
się do wody w żelazku, by prasowane ubrania pachniały "Miracle" i malutki
sztyfcik do skroni.Gadźetów tych prawdopodobnie nie można kupić w Polsce, nie
są też elementem coffret'u, czy gratisem dodawanym do zakupów.
    • lolik2 Re: Pachnące gadżety 10.03.04, 08:28
      ale super!!!

      chciałabym mieć taki zapach do żelazka... czemu w Polsce nie ma takich rzeczy?
      • sorbet Re: Pachnące gadżety 10.03.04, 16:04
        Najbardziej poszukiwane teraz :-) chyba są makarony firmy Ladurée sprzedawane
        tylko w sklepie Iunx w Paryżu. Makarony są pakowane po 4 (chyba gniazda) i
        kosztują 7,50 euro. Smak "białej ambry".

        W Iunx sprzedawane są raczej lekkie wody toaletowe zrobione przez Olivię
        Giacobetti. Butelki 300ml, splash. Mają różne pachnidła chyba też mydło
        szamponowe:-) i jakąś b. fajną maszynę wydawającą próbki perfum. Nic, tylko
        pakować walizkę i polatać tanimi liniami :-) do Paryża.


        CdG przy okazji otwarcia perfumerii sprzedały czekolady ze smakami perfum (Tea:-
        ), Calamus, LiLy, Mint i Shiso) Mają teraz maskotki (wygląd makabryczny) do
        wywieszania w szafie.
    • forevermore79 Gifty iciekawe produkty 12.03.04, 00:22
      Ciekawy post, luloo :-). Mysle, ze Twoj zestaw Miracle byl swego rodzaju giftem
      dla najwierniejszych klientow marki.
      Podobnie sie rzecz miala np. z perfumowanym dlugopisem Poeme, ktory kiedys
      dostalem. Bardzo mily gadzet- elegancki, zloty dlugopis plus dwa wklady, ktore
      na dlugo perfmuja napisany list nutami Poeme. Co do innych zapachowych
      drobiazgow-prezentow "not for sale" pamietam chociazby perfumowany lakier do
      paznokci Givenchy Organza, fiolki z woda toaletowa z brokatem Kenzo Glam'Light
      (byly potem w sprzedazy, takze jako dodatek do kofretow), no i z tej samej
      firmy- zapachowa pomadke i cienie do powiek (tym razem nieperfumowane) z linii
      Jungle, plus tegoroczne Kenzo Vodoolove- czyli laleczke, ktora nalezalo
      spryskac dolaczona miniatura. Z prezentow, ktore nie pachna mile sa coroczne
      torby i zegarki Lancome, choc jakosc jest rozna, no i kiedys calkiem przyzwoite
      apaszki Palomy Picasso- zawsze mialem dobry prezent dla kolezanek :-).
      Fakt, ze firmy oferuja tez co jakis czas w swoich liniach zapachowo-
      kapielowych niecodzienne, limitowane produkty.
      Z damskich np. spraye do wlosow (przywiozlem ostatnio mamie Tresor, byl chyba
      tylko na swieta we Francji), kadzidelka, pudry, talki i swiece. Specjalizuje
      sie ostatnio w nich glownie Mugler- wypuscil np. wisiorek z perfumami Angel,
      oferuje tez linie zapachowych kremow i olejkow do twarzy, szampony i odzywki do
      wlosow. Do nas te specjaly rzadko trafiaja- brak zapotrzebowania, bariera
      cenowa i ostroznosc dystrybutorow.
      Z meskich produktow spotkalem sie osobiscie z zelami do ukladania wlosow-
      mialem wersje Jungle, YSL Life Jazz (jako gift). Ostatnio zel i czarne mydlo
      uzupelnily na zachodzie linie A*Men, u nas z ciekawszych rzeczy zas pojawily
      zel do wlosow, krem i chusteczki do golenia Higher Diora- jakosc jednak nie
      jest za wysoka. Mialem okazje uzywac samoopalacza Le Male Gaultier (
      eksperyment przed wprowadzeniem linii Tout Beau), no i zelu brazujacego do
      twarzy Fendi Life Essence- ten jeszcze stoi gdzies na polce- efekt.... nie za
      bardzo, strasznie pomaranczowy :-).
      A Wy, spotkaliscie sie z jakimis ciekawostkami?- wg mnie sa one sympatyczne
      jako darmowy dodatek, a jako zakup- zbytkowne i nie zawsze sie sprawdzaja,
      chyba, ze ktos jest absolutnym fanem danej linii i chce pachniec od stop do
      glow :-)
      • sorbet Re: Gifty iciekawe produkty 12.03.04, 01:47
        forevermore79 napisał:

        > Z meskich produktow spotkalem sie osobiscie z zelami do ukladania wlosow-
        Żeł do włosów byłby naprawdę fajny:-)

        Helmut Lang robi np. perfumowany "puder" "do szuflady". Wygłąda jak pudełko
        pasty do butów, a pachnie jak jego pierwsze EdP i EdC.

        CdG robi świece zapachowe, ale to już "banał" :)
Pełna wersja