Dodaj do ulubionych

Jil Sander Pure

09.04.04, 07:29
Wczoraj nichnęłam i wielkie, wielkie rozczarowanie. Rezczywiście jest pure,
bo wcale go nie czuć... Mój nos odebrał go jako jedno tchnienie w nucie
serca. W nucie głowy zapach nie istnieje, po prostu woda, podobnie nie ma
nuty głębi. Dziś jednak coś czuję na papierze... czystą bieliznę, przyjemnie.
Jednak chce się powiedzieć: ależ to już było! Tylko gdzie...?
Być może mam w przypadku tego zapachu "syndrom NOA" (nieczucia). Dla mnie żył
krótko, tylko w sercu, nie zdążył się rozwinąć i zniknął, choć popsikałam
pasek, nadgarstek, szyję. Nie czułam go. Moje skojarzenia to czysta skóra,
bawełna, miękkość.Przypomina mi trochę białego Bossa (o tak!), ale bez tych
zdecydowanych ambrowych nut i Eternity love. Jest na pewno zapachem bardzo
neutralnym, trochę bezpazurowym.

50 ml: 240 zł, 75 ml: 315 zł.
Obserwuj wątek
    • sorbet Re: Jil Sander Pure 09.04.04, 12:45
      A mi bardzo się podoba:-) właśnie dlatego, że jest bezpazurowy. To taki zapach,
      kiedy potrzebujesz "wyciszenia", trochę jak ja dzisiaj :-) Poza tym Pure
      pachnie intensywniej wraz z czasem. Początek jest ledwie wyczuwalny, a po kilku
      godzinach zdecydowanie zyska. Bardzo "oszczędny", lecz dobrze zmieszany, i jak
      fajnie się rozwija.

      Wiecie że w skłąd jest takze drzewo sandałowe, wcale go nie czuć:-) Na papierku
      czasami pachnie jak kropelka bardzo skondensowanego mleka, hihi. Lubię takie
      słodycze.
      • renia30 Re: Jil Sander Pure 09.04.04, 16:31
        Wg. mnie JS P = Victoria Secret Body (i to bardzo).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka