Dodaj do ulubionych

Blog forumowy 11- testy, recenzje, wrażenia

17.04.11, 10:27
Forumowy blog od teraz jest podzielony na 2 osobne części- w tej zapraszamy do publikowania Waszych recenzji zapachowych, wrażeń z testów, czy relacji z wydarzeń.
Poprzednia edycja:
forum.gazeta.pl/forum/w,15707,119115935,119115935,Blog_forumowy_10_testy_relacje_artykuly_wrazenia.html

Linki do artykułów, wywiadów i filmów wideo będą publikowane w wątku "Prasówka":
forum.gazeta.pl/forum/w,15707,124402278,124402278,Prasowka_artykuly_wywiady_relacje_TV.html

Mam nadzieję, że wprowadzona zmiana zachęci Was do nowych wpisów, jak i będzie bardziej klarowna- w dotychczasowych "blogach" sporo wątków się po prostu potrafiło zgubić.
Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • forevermore79 Parfumerie Generale Praline de Santal 17.04.11, 10:36
      Otwarcie przypomina mi... mleczy deser Zott Monte o smaku orzechow laskowych. Jest slodko, bardzo orzechowo, z odrobina mleka i czekolady. Za to wrazenie odpowiada takze i heliotrop. Potem calosc nieco sie rozmywa, robi sie nieco mdla, pojawiaja sie nuty drzewne, w tym sandalowiec i dla mnie irytujace, slodkawo-kwiatowe elementy pozostajace w dysonansie z otwarciem kompozycji. Dla mnie to bardziej eksperyment, niz perfumy do noszenia- podobnie odbieralem SL Jeux de Peau.
      • forevermore79 Re: Parfumerie Generale Praline de Santal 20.04.11, 22:26
        Tu recenzje Elve:
        nosthrills.blox.pl/2011/04/Parfumerie-Generale-Praline-de-Santal.html
    • forevermore79 Frapin 1697 17.04.11, 16:33
      Zapach odbieram prawie identycznie, jak opisala go Elve w swojej recenzji:
      nosthrills.blox.pl/2011/04/Frapin-1697.html

      Poczatek to wlasnie whisky, dla mnie dodatkowo jest to aromat, ktory mozna czasem poczuc po otwarciu barkow- gdzie alkohol wsiakl w drewniany material.
      Po chwili ten bardzo realistyczny efekt po prostu znika pozostawiajac dlugotrwala niemrawa i mdlaca won. Sklad imponujacy, ale poszczegolne aromaty sa dla mnie niewyczuwalne.
      Dla przeciwwagi recenzja na:
      graindemusc.blogspot.com/2011/02/1697-by-bertrand-duchaufour-for-frapin.html
    • forevermore79 Kwartet Odin 28.04.11, 23:15
      Pare slow o zapachach amerykanskiej firmy (od niedawna w Galilu, a jeszcze krocej w Liberty of London). To kompozycje kierowane poczatkowo do mezczyzn, jednak bardzo unisexowe w charakterze.
      Noszalne, dosyc trwale i dalekie od kontrowersji, chcialoby sie powiedziec "biurowe"- lista nut zawsze dluga, jednak dla mnie dominuje w nich jedynie kilka podstawowych skladnikow.

      Odin adin- 01 Sunda (dawniej Nomad)- aromatyczno-orientalny, z bardzo udanym jalowcowym poczatkiem, potem mocno sie wysladza, dla mnie pachnie jak waniliowy deser z pomaranczami. Nic dziwnego- w nutach jest i heliotrop i bob tonka. Piekne pierwsze minuty, szkoda tylko, ze nie moga trwac dluzej.

      02 Owari- letni i optymistyczny, z buzujaca mandarynkowa nuta, drewnem i zielonymi akordami. Nieskomplikowany, prosty w konstrukcji, ale jednak daleki od banalu.

      03 Century- duzo lekko nadpalonego drewna, wetiweru, calosc funduje nam letnia wycieczke przez las. Kojarzy mi sie nieco z wariantami DSquared2 He Wood.

      04 Petrana- wcale nie az tak pustynny, bardziej za to irysowy, z animalna nieco porzeczkowa nuta a la Le Monde est Beau. Dla mnie najbardziej damska kompozycja z calego kwartetu, wlasnie poprzez udzial irysa i szczypte pudrowego fiolka.

      Polecam jeszcze recenzje na:
      nosthrills.blox.pl/2010/07/Odin-01-Nomad-02-Owari-03-Century.html
      A od niedawna producent oferuje takze i swiece w czterech wariantach:
      www.odinedt.com/index.php
    • forevermore79 Nasomatto Pardon 11.05.11, 12:42
      Wachany na szybko, z przedpremierowego testera- to lzejsza wersja Pure Afgano, z oud i elementami znanymi z Duro. Sa takze uzupelniajace cytrusowo-kwiatowe tchnienia. Calosc b. trwala i noszalna, bedzie sie podobac.
      • forevermore79 I update o Nasomatto Black Afgano i Nuda 31.05.11, 13:02
        Wg przedstawicieli marki, Nuda bedzie sprzedawana tylko do wyczerpania zapasow. W zamysle miala byc limitowana, zostala jednak na dluzej, a male zainteresowanie i uzycie drogiego jasminu sprawia, ze produkcja jest nieoplacalna.

        Jesli chodzi o Black Afgano- wiekszosc rynkow dostala nowe partie, jest bez problemu dostepny w Niemczech.
        W Londynie Selfridges otrzymalo niedawno, po 7 mies. oczekiwan, 100 flakonow, ktore rozeszly sie jednak w pol godziny (klientow zawiadamiano telefonicznie), zas w Liberty jeszcze pare dni temu widzialem spokojnie z 10 flakonow stojacych na polce, 128 funtow, byl i pelny tester.
    • forevermore79 Costiume National Pop Collection 20.06.11, 09:20
      Ten zapach odstaje charakterem od serii Scentow- no moze z wyjatkiem rozowych Gloss i Cool Gloss, nie jest to tez na pewno kompozycja unisex- testowalem na sobie i byl to chyba jeden i jedyny raz, nie czulem sie na pewno w nim komfortowo.
      Pop to bardzo komercyjna, slodko-owocowa kompozycja- natezenie owocow moze przypominac nieco Pulp, jednak reszta kwiatowych nut polaczonych z odrobina paczuli plasuje nowego CN blizej chociazby Miss Dior Cherie. Flakony w soczystych barwach, przykuwaja oko.


    • forevermore79 Krotkie testy- MFK, Armani 14.07.11, 22:42
      MFK Aqua Universalis Forte- niestety nie dla mnie. Lubilem klasyczna wersje, ale edycja Forte idzie w zbyt damska i mocno kwiatowa strone. Konwalie, duzo jasminu na drzewno-cytrusowej bazie. Mocy nie mozna mu odmowic, ale calosc kojarzy mi sie z dziewczeciem biegnacym przez ukwiecona letnia lake. :-)

      Armani Prive La Femme Bleue- limitowany zapach z butkikowej linii Armaniego, jedynie 1000 numerowanych egz., piekny granatowy flakon dodatkowo z wlasnym etui- na poczatku debiutowal w Selfridges, teraz ma go i Harrods, a wkrotce i inne punkty sprzedazy.
      Wyczuwalne aromaty surowego irysa, duzo realistycznego fiolka, kadzidlana glebia z odrobina wanilii, czekolady i drewna. Calosc interesujaca, ale w sumie dosyc odtworcza i niekoniecznie warta sugerowanej ceny (345 funtow za flakon), kojarzy mi sie z bardziej wytrawna wersja Galliano EdP. Nadaje sie jako kompozycja unisex.
    • forevermore79 Elve o Goutal -Mon Parfum Cheri, par Camille 19.07.11, 20:41
      nosthrills.blox.pl/2011/07/Annick-Goutal-Mon-Parfum-Cheri.html
      Ja jeszcze dodam od siebie, ze zapach powinien spodobac sie wielbicielkom L'Agenta AP- podobny lekko dekadencki klimat, a gleboko tli sie takze skorzany akord, mi na mysl przywodzacy Cuir Amethyste z linii Armani Prive.
    • forevermore79 JHaG Vengeance Extreme 21.08.11, 17:59
      Zapach, ktory mysle, ze polubi Furka ;-) Mocny szypr z charakterem- metaliczna roza polaczona z duza dawka paczuli, a mimo, ze sklad nie deklaruje oudu, czuje w nim mocne echa Midnight Oud.
      Pelen charakteru i zdecydowany zapach, w stylu Agent Provocateur. Udana rehabilitacja po Not a Perfume.
      • furka_dusz Re: JHaG Vengeance Extreme 21.08.11, 18:06
        Też mi się odrobinę wydaje, że Furka może ciut stracić tu głowę :) Obiecuję oficjalne oświadczenie w tej kwestii :)
        • forevermore79 Re: JHaG Vengeance Extreme 21.08.11, 18:55
          To czekamy na oficjalne oswiadczenie Furki- egz. testowy byl na razie w Selfridges, ale wkrotce ma sie to zmienic i Pani Zemsta Extreme bedzie dostepna na innych rynkach :)
    • furka_dusz Testy: Yosh Sombre Negra, AG Mon Parfum Cheri 21.08.11, 19:21
      Paczulowo. I zaskakująco ciekawie.
      Najpierw Goutal:
      Kuba przepowiedział mi skłonność do tej kompozycji zanim ją poznałam - vibe L'Agent AP miał być haczykiem ;) I był. Lubię przekonywać się do zapachów AG: kiedyś nie było mi jakoś specjalnie spieszno do ich poznawania. Arogancko klasyfikowałam je z góry po romantycznym designie flakonów, jako raczej nie nowatorskie i niekoniecznie pierwszej potrzeby. Na przestrzeni lat okazuje się jednak zaskakująco dla mnie samej, że nie tylko przestałam się brzydzić kokardek i retro liternictwa, ale znacząca liczba tychże znajduje się w moim posiadaniu. Seria orientalna, z jedną z najbardziej ulubionych ambr i wydaniem piżma, które jest stałym towarzyszem moich wojaży, jak i Duel, Mandragore, Ninfeo Mio czy - na specjalnym miejscu - Songes, należą do kanonu moich perfumowych potrzeb.
      Wobec paczuli jednak mam specjalne oczekiwania: nie należy do nut, bez których nie wyobrażam sobie życia, a i trudno mi powiedzieć, jakie jej wydanie bardziej do mnie trafia: raz jest to pulsująca i mroczna podpora róży (w Lumiere Noire Pour Femme, w Portrait of A Lady), a raz niemal czekoladowa i otulająca pelerynka w Duet Guerlain czy White Patchouli TF. W Mon Parfum Cheri paczuli na pewno nie można pomylić z niczym innym - jest trzonem wokół którego zbudowano ten zapach. Jej wibracja z gorzkim irysem na bazie z mchu (?) tutaj faktycznie przypomina moc rażenia L'Agent - wyczuwam tu nawet zjawisko podobne Prowokatorskiej nucie skóry (której w oficjalnym składzie nie wymieniono). Kompozycja niespiesznie i cicho się zmienia: w niemal zapomniany już sposób, powoli odsłaniają się kolejne wydania paczuli, aż do wybrzmienia - też już trudnej do znalezienia w produkcjach ostatnich lat - bazy osadzonej na fiołkowym, Guerlainowym pudrze. Wyjątkowość Mon Parfum Cheri hipnotyzuje i zachęca do dłuższej znajomości. Ich 'klasycyzm' jednak - powolna, wymagająca cierpliwości i uważności szyprowa przemiana - jest chyba jednak dla mnie (na ten moment) za mało witalna, zbyt majestatyczna.
      Wieszczę jednak sobie niejedną z tą kompozycją przygodę.
      Sombre Negra natomiast to miłość od pierwszego wejrzenia. I to od strzału zza rogu, niespodziewanego zupełnie, bo, pardonnez-moi, grzybiczne postaci paczuli rozkochiwały mnie w sobie jak dotąd najrzadziej. A tu: bum.
      I właściwie paczula paczulą, ale tu właśnie ów 'grzyb' ma dla mnie największą moc przyciągania! Lekko ściółkowy, lekko pieczarkowy smog zmusza do ciągłego wwąchiwania się w nadgarski i przedramiona. Nuta wybitnie zmysłowa, intymna, pięknie dynamiczna podczas niezwykle długiego życia tej kompozycji na mojej skórze. Zjawisko. Do tego lekka smuga tytoniu i po dwóch pięknych dniach sam na sam z Sombre Negra wiem, gdzie ulokuję tegoroczne dywidendy ;)
      Takie kompozycje pozwalają cieszyć się z naddatku nosa do perfum, doprawdy :)
      • forevermore79 Re: Testy: Yosh Sombre Negra, AG Mon Parfum Cheri 21.08.11, 19:39
        Dziekuje za recenzje! Ha, a nie mowilem, ze Mon Parfum Cheri sie Tobie spodoba! :-) Ciekawe jest to, ze odbieramy ten zapach niemal identycznie, bardzo L'Agentowo, a i Elve przyznala, ze w dorobku AG to spora zmiana.
        Sombre Negra to kompozycja na pewno nie z gatunku niesmialych, ciesze sie, ze udalo mi sie ja zdobyc, choc nalezy sie spieszyc- to edycja limitowana na zime 2010 i tylko dla Luckyscent. Dla mnie ta "grzybnia" z paczula ma mistyczny, tajemniczy charakter, a i uzyty w sporej ilosci styrax podkresla glebie tego zapachu.
      • forevermore79 Re: Testy: Yosh Sombre Negra, AG Mon Parfum Cheri 30.08.11, 11:32
        Jeszcze recenzja Goutal:
        boisdejasmin.typepad.com/_/2011/08/annick-goutal-mon-parfum-cheri-par-camille-perfume-review.html
        • forevermore79 Re: Testy: Yosh Sombre Negra, AG Mon Parfum Cheri 18.09.11, 19:20
          I do kompletu- plus informacja, iz EdP i EdT maja te same formuly:
          graindemusc.blogspot.com/2011/09/mon-parfum-cheri-par-camille-annick.html
    • forevermore79 Octavian o Van Cleef Precious Oud 25.08.11, 10:12
      Wachalem ten zapach, mam BO i powiem szczerze, ze az tak deklarowanych podobienstw nie wyczulem:
      1000fragrances.blogspot.com/2011/08/precious-oud-van-cleef-arpels-new.html
    • forevermore79 Octavian o Tom Ford Violet Blonde 27.08.11, 09:30
      1000fragrances.blogspot.com/2011/08/violet-blonde-tom-ford-new-fragrance.html
    • forevermore79 Octavian o Tom Ford PB Santal Blush 30.08.11, 11:19
      Pierwsza i od dawna w pelni pozytywna recenzja autora, narobila mi smaku :-)
      1000fragrances.blogspot.com/2011/08/santal-blush-tom-ford-new-fragrance.html
      • forevermore79 I BdJ o Tom Ford PB Jasmin Rouge 31.08.11, 09:16
        boisdejasmin.typepad.com/_/2011/08/tom-ford-private-blend-jasmin-rouge-fragrance-review.html
        • forevermore79 Re: I BdJ o Tom Ford PB Jasmin Rouge 02.09.11, 08:55
          Jak wszystkie rec. nowosci, to wszystkie:
          1000fragrances.blogspot.com/2011/09/lavender-palm-tom-ford-new-fragrance.html
          boisdejasmin.typepad.com/_/2011/09/tom-ford-private-blend-santal-blush-fragrance-review.html
    • forevermore79 Krotkie testy- Robbie VanGogh 05.09.11, 22:09
      Nowa marka sprowadzona przez Mati Trading i testowana w biegu w sopockiej perfumerii :-)
      Trzy eko-zapachy o mocnym otwarciu- najbardziej zapamietalem Ubermensch z duza doza ziol i lawendy, dla mnie delikatniejsze wcielenie Dior Eau Noire ze slynnym akordem curry. Matau troszke zbyt ulotne, drzewno-kadzidlane, Hemp and Leather musze jeszcze sobie przy okazji powtorzyc.
      Marka z potencjalem, charakterem, choc szkoda, ze dystrybucja wciaz mocno ograniczona. Nie zgodze sie z meskimi konotacjami- to typowe niszowe perfumy unisex, nieco w formie przypominajace kompozycje Durbano i Nasomatto. Cena za to przyjazna, a i opakowanie zwraca uwage.
      www.matitrading.pl/vangogh.html
      Strona:
      www.wix.com/docrob029/robbie-vangogh
    • furka_dusz Octavian o Myrrhiad PG 08.09.11, 22:11
      Oczekiwania rosną..
      1000fragrances.blogspot.com/2011/09/myrrhiad-pierre-guillaume-new-fragrance.html
      • forevermore79 Plus Denyse o Myrrhiad PG 12.09.11, 13:06
        graindemusc.blogspot.com/2011/09/myrrhiad-by-pierre-guillaume-for.html
      • forevermore79 Octavian o PG Indochine 18.09.11, 11:16
        1000fragrances.blogspot.com/2011/09/indochine-pierre-guillaume-new.html
        • furka_dusz Pierwszy test: PG Indochine 24.09.11, 09:29
          Z M. Duras pod pachą dobrze podejść do tych testów.
          Zapowiedzi sugerowały 'oddanie obrazu nieśpiesznego rejsu po Mekongu'. Spodziewam się po Autorze zwykle wiele, tym razem czekałam zatem konstrukcji o 'szerokiej perspektywie' i niepoprzestania na skupiających wszak uwagę, ale eksploatowanych wcześniej nutach drewna i miodu.
          W pierwszym teście uderzyło mnie przede wszystkim skonfrontowanie nut rozgrzanych przypraw z tropikalną niemal fazą roślinnego serca - nuty kwiatowe (?) przypominają mi tutaj mleczną i zawiesistą nutę z Amaranthine. Wszystko 'pływa' w rzece złocistego benzoesu.
          Ulubione przeze mnie zmienność i przechodzenie w odległe sobie rodziny nut oraz stopnie zagęszczenia mocy tych składników charakterystyczne dla PG - obecne.
          Nielubiane przeze mnie przyskórność i słaba żywotność kompozycji - obecne, niestety, również. Jedna z tych hipnotyzujaco pięknych prac, irytująco szybko znikających z mojej skóry.
          Może chłód wrześniowego wieczora nie sprzyja rozwojowi tego zapachu. Czekam dalszych prób.
    • forevermore79 Guess Seductive I`m Yours 18.09.11, 18:24
      Rozowa premiera marki Guess dla Sephor- gdyby nie sukces Coco Mademoiselle i Miss Dior Cherie (wkrotce Miss Dior), po prostu by nie powstala :-) Zblizona owocowa slodycz okraszona wanilia. Nie identycznie, ale sumie i tak nie jest najgorzej, a o wiele taniej :-)
    • forevermore79 Mona di Orio- wizyta 23 wrzesnia w Galilu 20.09.11, 21:28
      Mona di Orio odwiedzi warszawska perfumerie, aby promowac swoja linie Les Nombre d'Or.
      Mokotowska 26, godz 12-17. Za newsletterem Galilu.
    • forevermore79 Elve o Durbano Citrine 20.09.11, 21:30
      nosthrills.blox.pl/2011/09/Olivier-Durbano-Citrine.html
    • forevermore79 Nowy e-shop Estellana i wywiad o Hors la Monde 22.09.11, 17:51
      Nowa angielska perfumeria proponujaca zapachy ELdO, Pacific Perfumes, czy Hors la Monde. W czesci blogowej wywiad bloggera Persolaise z kreatorka HlM, Symine Salimpour:
      www.estellana.com/the-power-of-perfumed-politics-an-interview-with-symine-salimpour-founder-of-hors-la-monde-b3.aspx
      Strona sklepu:
      www.estellana.com/
      Za:
      www.basenotes.net/content/861-New-online-retailer-Estellana-introduces-two-brands-to-the-UK
    • forevermore79 Zimowe Givenchy Poésie d’un Parfum d’Hiver 2011 12.10.11, 14:00
      Zimowe warianty Ange ou Demon Le Secret i Very Irrésistible sa juz w Sephorach, udalo mi sie je zreszta powachac po raz pierwszy juz z 3 mies temu na strefie wolnoclowej, ot taki falstart.
      Rozpoczynaja sie zachwycajaco- piernikowe nuty, kandyzowane pomarancze, wanilia, cynamon, miod, zero podobienstw do pierwotnych wersji. Liczylem na powrot wrazen a la Theorema, niestety potem robi sie syntetycznie- niczym sztucznie perfumowane zele pod prysznic, czy swiece, o ktorych pisze w rec. takze Octavian.
      Tak, czy siak- polecam testy, moze rozwina sie na Was ciekawiej.
      1000fragrances.blogspot.com/2011/10/very-irresistible-poesie-dun-parfum.html
      1000fragrances.blogspot.com/2011/10/givenchy-ange-ou-demon-le-secret-poesie.html
    • forevermore79 I kolejny wysyp jesiennych nowosci w perfumeriach 13.10.11, 20:51
      Sezon w pelni- na polkach Sephory od jakiegos czasu mozna znalezc zapachy wspominane juz przez nas w newsowych tematach, jak i pomniejszych watkach.
      Jest i Dali EdT, stylem nawiazujace do pierwotnej wersji, jest i limitowane Van Cleef Feerie Rose des Neiges, niestety bardzo niemrawe, mozna powachac Bulgari Jasmin Noir L'Essence, czy tez dosyc interesujacy kwiatowo-drzewny Karleidoscope Lagerfelda.
      Milo, ze w Douglasach powrocily dawne Hermesy- oprocz calej serii kolonskiej mozna znow nabyc Bel Ami, Hirisa (ktory zniknal ostatnio ze strony Hermesa, niezbyt dobry znak, moze to jednak chwilowa sytuacja), Equipage i Rocabar, choc juz w oferowanym obecnie skromniejszym, klasycznym flakonie.
    • furka_dusz Octavian o Azemour Les Orangers 20.11.11, 14:33
      O najnowszej propozycji Parfum d'Empire:
      1000fragrances.blogspot.com/2011/11/azemour-les-orangers-parfum-dempire-new.html
    • forevermore79 Krotko i tresciwie-recenzja linii Olfactive Studio 14.12.11, 12:52
      Gdyby kazdy debiut nowej marki niszowej byl na tak wysokim poziomie! To jedna z najciekawszych premier mijajacego roku i nieliczny przypadek, gdy kazdy z trzech oferowanych zapachow w gruncie rzeczy mi sie podoba i moglby byc kompletnie przeze mnie "noszalny". Trzeba dodac, ze nie sa to kompozycje zbyt odkrywcze- kazda z nich przypomina mi juz dotychczasowe zapachy, ale na pewno nie sposob im odmowic jakosci i trwalosci.

      Za Olfactive Studio stoi Celine Verleure- wczesniej odpowiedzialna np. za portal Osmoz, czy marke Kenzo, ktora do wspolpracy zaprosila trzy znane perfumarki i dodatkowo fotografow ilustrujacych zapachy nastrojowymi zdjeciami.

      Najlepszym z trylogii jest wg mnie Chambre Noire- inspirowany zdjeciowa ciemnia.
      Zapach faktycznie mroczny, tajemniczy, pelny nut pieprzu, sliwki swietnie przeplatanej akordami skorzanymi. Trwa spokojnie przez caly dzien i zbiera sporo komplementow.
      Najblizsze skojarzenie- Cuir Amethyste.

      Autoportrait- tu jest sucho, wytrawnie, drzewnie-pieprzowo, z delikatna dymna nuta. Przyskornie (moze wrecz zbyt przyskornie), idealny dla fanow Gucci Pour Homme.

      Still Life- spory kontrast w stosunku do dwoch pozostalych kompozycji. Tu mamy lato i cytrusy, ale ukazane z duza klasa. Zapach zabawy, eleganckich letnich przyjec. Duzo yuzu, miety, ale wszystko ulozone na rumowo-drzewnej bazie.
      Nie jest latwo stworzyc cytrus bez banalu (choc udalo sie to np. DelRae, czy Parfums d'Empire), ale Still Life wychodzi z proby zwyciesko.

      Polecam testy Olfactive Studio- chocby dzieki atrakcyjnemu sample set ze strony marki.
      www.olfactivestudio.com/index.php/?___store=en&___from_store=fr
      • forevermore79 Re: Krotko i tresciwie-recenzja linii Olfactive S 18.01.12, 12:22
        Octavian o Autoportrait:
        1000fragrances.blogspot.com/2012/01/autoportrait-olfactive-studio-new.html
    • forevermore79 Octavian o nowym Voyage d'Hermes Parfum 08.02.12, 11:28
      1000fragrances.blogspot.com/2012/02/voyage-parfum-hermes-extrait-de-parfum.html
    • furka_dusz Estee Lauder Wood Mystique 25.02.12, 20:14
      To tylko kilka słów, jednodniowe wrażenia, ale tak silne, że koniecznie postanowiłam się podzielić odczuciami.
      Nieroztropnie kierowana pierwszym akordem i ogromną ciekawością tej kompozycji, jeszcze w drodze, w podróży - wybaczcie współpasażerowie - zadałam sobie test totalny. Kierowała mną fascynacja nazwą, plotki o przeniesieniu zapachu do linii prywatnej (którą cenię i odkrywam) i słowa z Perfume Shrine o klimatycznym podobieństwie do Black Orchid.
      Niejakie jest: obuch owocowo-paczulowy w sercu istotnie nieco, naprawdę nieco może przypominać kompozycję Forda. Wstęp interesujący, zdecydowany i kwiatowy: ja czułam najmocniej różę i jaśmin na ciężkim klasycznym podbiciu - leciutkie wspomnienie oldskulowych akordów z Violet Blonde miałam. Ooo! Pomyślałam: jest dobrze. Niestety, w moim odczuciu na pierwszych kilku skojarzeniach przyjemność użytkowania WM się kończy. Przemiana następuje bardzo szybko, wręcz w sprinterskim tempie. Wspomniane serce, mocno zaczęło pulsować na mnie słodkim owocem. Czułam oud, ale daleko mu do tego obecnego w sztandarowym Sensuous: jeśli ktoś ma się ochotę przekonać, czy cokolwiek jest w stanie zadusić oud, to na pewno ta owocowość tutaj.
      Słodycz dla mnie męcząca, syrop owocowy pobrzmiewający dla mnie z nutami z miałkich, ubiegłorocznych reformulacji i flankerów YSL czy Diora, sztuczne piżmo w bazie przypomina nieco to z No 19 Poudree.
      Może nie byłam w nastroju na tego typu kompozycję dzisiaj, może nastawiłam się na oudowy wytrawny orient (unisex). Nie wiem. Proszę zakwestionować moją logikę ;-) - odczucia :-)
      Sama dam temu zapachowi jeszcze szansę, bliskość do BO mnie nurtuje.
      Ale tego, jak się dzisiaj z nim zmęczyłam szybko nie zapomnę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka