forevermore79
02.06.11, 17:47
Na rynku obserwujemy coraz wiecej "wariacji na temat", czyli zmodernizowanych, usportowionych, odmlodzonych, odswiezonych, bardziej letnich, ciezszych, wieczorowych itd. wersji popularnych klasykow i komercyjnych hitow.
Ktore z nich Waszym zdaniem przescignely oryginal, a ktore w ogole nie powinny powstac?
Oczywiscie przyklady mozna byloby mnozyc, ale dla mnie:
Z zapachow meskich:
- A*Men Pure Malt i Pure Havane sa po prostu lepsze i bardziej noszalne od wciaz interesujacego klasyka- to nie tylko wariacje, ale kompletnie nowe i przemyslane reinterpretacje. Wersje kawowa lubilem, poki nie zakupilem kolejnych Pure.
Wstyd za to za Ice*Mena i Summer Storm- rozmywanie marki.
- Dior Homme Intense jest dla mnie bardziej tajemniczy i zmyslowy, niz irytujacy mnie czasem DH. Wersja Sport niepotrzebnie psuje image serii.
- Seria YSL L'Homme robila sie coraz lepsza z wariacjami Nuit i Nuit Le Parfum, niestety ostatnia imbirowa wersja w ogole nie pasuje do klimatu.
- Opium PH i L'Instant EdP wole o wiele bardziej, niz wersje EdT, za udany zapach uznaje tez m7 Fresh, choc do slynnego agarowego klasyka sie nie umywa.
Nie wiem, jaki mialo cel lansowanie (procz oczywiscie finansowego :-) np. Chrome Sport, kolejnych klonow Guerlain Homme i dlugo by jeszcze wymieniac.
Zapachy damskie:
- No.5 Eau Premiere- idealna reinterpretacja slynnej piatki
- Idylle podoba mi sie bardziej jako EdT i zwlaszcza jako Duet Rose-Patchouli
- waniliowy Shalimar to byl strzal w dziesiatke, Parfum Initial nie dorasta klasykowi do piet
- udane wariacje robi Lolita Lempicka, choc trudno juz za nimi nadazyc
- przyzwoite sa limitowane serie Muglera, od letnich po likierowe, ciekawe, co marka zaserwuje nam z Womanity- a slyszalem juz, ze mozemy spodziewac sie tego zapachu w wielu wariantach
- Givenchy zepsulo marke za duza iloscia wariantow- byly udane Extravagance d'Amarige i Organza Indencence, ale wersje Mariage, First Light itd. okazaly sie zbedne i szybko wypadly z rynku.
- a nie powinny powstac- coz, cale rzesze letnich, rozmytych wersji, tworzenie na sile meskich lub damskich odpowiednikow- np. nie udalo sie damskie Lalique Encre Noire, do kiepskiego Gulty dolaczyla jeszcze gorsza wersja meska.
Ne powinno sie psuc legendy Tresor z jej mlodszymi wersjami In Love i Midnight Rose, o Belle d'Opium nie wspominajac.
Czekam na Wasze opinie i pozdrawiam!