Dodaj do ulubionych

Imitacja - praca domowa

03.06.04, 12:38
Porównujmy zapach z jego letnią wersją (/ami:-).

Sugerowałbym Addict, (Addict Eau Fraiche powinno być lada moment wszędzie),
Shalimar, Stella (o ile ktoś zna Sheer), Kingdom (i Summer Kingdom).

Czas nieokreślony :-)
Obserwuj wątek
    • luloo1 Addict i Pleasures 07.06.04, 07:52
      Przetestowałam dwie linie: Addict Diora oraz Plesures Estee Lauder.Korzystniej
      wypadł Dior, głównie dlatego, że Eau Fraiche jest dla mnie dużo lepsza od
      klasyka, natomiast Pleasures Intense to jakaś pomyłka.


      Dior Addict
      Nie jestem fanką miodowych, lepkich, słodkich, ciepłych zapachów.Głównie
      dlatego, że mają najczęściej dodatek wanilii, której nie trawię w perfumach
      (najbardziej chyba w Classique Gaultiera), jeśli dominuje. Jednak Addict ma coś
      w sobie. Mimo swojej lepkości, czaruje.Jest ciekawy, nie odrzuca mnie tak jak
      Angel (brrr).Jest bardzo trwały.Czuję w nim miód, wanilię i miękkość... Jest
      też coś drzewnego (kojarzy mi się z zapachem struganego ołówka, kiedy drewno
      wydziela pastelowy zapach).Addict jest kulinarny,taki do zjedzenia,zapach ten
      bowiem można odnaleźć w sosach do lodów i lizakach Chupa Chups. Ma klasę z
      odrobiną Diorowskiego przeładowania. Pasuje do brunetki wieczorową porą:)Myślę,
      że nie kupiłabym go w dużej pojemności(jest wyrazisty, szybko by się znudził),
      ale skusiłabym się na 10 ml.

      Dior Addict Eau Fraicheur
      Dziś na karteczce pachnie pięknie. Kwietnie i czysto, łagodnie, szalenie
      kobieco. Jestem pod wrażeniem. Ma pazur, którego brak klasycznemu Addictowi.
      Mnie spodobał się o wiele bardziej, bo wanilia nie daje po nosie, ale jest
      schowana za tym właśnie pazurem... Pzur to może ... tonka, bowiem jest to też
      składnik Eternity Purple Orchid, a ostrość w tych dwóch zapachach jest
      podobna.W Eau Fraiche czuję bułgarską różę i jedwab, który nadaje cudownej
      ogłady i delikatności. Wanilia jest tu w tle, natomiast w klasycznej wersji ona
      dominuje,przykrywa pozostałe nuty.
      W każdym razie porównanie wypadło korzystniej dla letniej wersji.Oba są bardzo
      trwałe.

      Pleasures
      Jeden z moich ulubionych, więc nie będę się nad nim rozwodzić. Dla mnie to
      jeden z najbardziej kobiecych zapachów na świecie, obok Extravagance.
      Uniwersalny, podoba się wielu kobietom, można go wybrać na prezent. Subtelny,
      kwietny, genialnie komponuje się z dopasowaną, kobiecą koszulą, wciętą mocno w
      talii.


      Pleasures Intense jest zapachem brudnym, chropowatym.Jest w nim nutka czegoś na
      kształt ogrodowego groszku, białego kwiatu lub mimozy. To co najpiękniejsze
      jest niestety przykryte.Pleasures Intense jest zupełnie inny niż Pleasures.Dla
      mnie to dwa różne zapachy.
    • sorbet Addict, Eternity i Kouros 18.06.04, 00:06
      Długo nie mogę odrabiać prac domowych :-) więc dziś kilka zapachów

      1. Śmierdziele Kouros - Body jest masywny, przesłodzony gęstym, "kipiącym"
      karmelem czy mleczkiem migdałowym, trochę też piwniczo-drzewno-kadzidlany:-)
      Cologne Sport jest słoneczny, skórzany, bez gramu słodyczy. Zapach wręcz
      promienuje i nawet trochę chłodzi lekkim cytrusem. Bardzo mi się podoba Cologne
      (niestety), Body też jest niezły. Są o niebo lepsze niż najnowsze
      metroseksualne zapachy, moim zdaniem. Podejrzewam jednak, że gdybym Sportu
      używał latem kilka dni bez przerwy, zabił by mnie swoim "śmierdzielonośnym"
      szyprem. Czy to cedr? A w Feminite du Bois jest tak "delikatny" :-)


      2. Eternity
      Różowe Eternity jest "drętwe":-) Początek jest kwiatowo i owocowo, zupełnie
      przeciętnie a poźniej ciut drzewnie, żeby po chwili prawie zniknąć. Miłość, ale
      cieniuteńka.

      Drugie Eternity jest znacznie fajniejsze, soczyste-owocowe, chłodne-kwiatowe i
      czuję charakterystyczny akcent Eternity, aczkolwiek nie jestem pewien, czy
      zmieniono pierwotny zapach. Bo zapach na papierku jest lżejszy niż Eternity
      które pamiętam, a także bardziej soczysty i słodszy, nie tak szyprowy. Nie jest
      wcale taki wszędobylski i nachalny. Podoba mi się :-)


      3. Addict trochę mi przypomina Kingdom. Tylko mocniejszy, wibrujący słodyczą i
      bardziej "zwarty". Wali trochę także "kamforą" :-) Jednak bardziej mi się
      podoba wersja letnia :-) z fajną nutą zieleni i łagodne "rozkwitanie".
      • perfumiarz Re: Addict, Eternity i Kouros 18.06.04, 08:26
        A czy Kingdom nie przypomina wam trochę Nu??
        • luloo1 Re: Addict, Eternity i Kouros 18.06.04, 08:32
          perfumiarz napisał:

          > A czy Kingdom nie przypomina wam trochę Nu??


          Tak!!!! Bo jest tam mirra i lekkie kadzidło, pastelowe, naoliwione drzewo:)))
      • luloo1 Re: Addict, Eternity i Kouros 18.06.04, 08:32
        Sorbet, jakie Eternity to "drugie" testowałeś?
        Dla mnie Addict i Kingdom, to dwie różne bajki:))
        • sorbet Re: Addict, Eternity i Kouros 18.06.04, 12:16
          Drugie stoi obok rożowego. Chyba to jest wersja oryginalna "po latach":-)

          Zrobię Addict kontra Kingdom :-) Wg mnie mają coś wspólnego, taką
          chropowatość "świeżego potu", hehe. Ale Addict jest mocniejsze i
          bardziej "gęste".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka