sorbet
10.08.04, 22:46
Wreszcie uda mi sie testowac 4 z 5 zapachow tej serii. Moje bylo by chyba
Garage:-) Ostry zapach mieszanki benzyny, oleju i skory. Bezposredni,
uderzajacy, naprawde mocny i nie daje spokoju. Wlasnie taki jaki mozna
oczekiwac od Comme:-)
Tar jest odrobine "subtelniejszy". Zapach "zaru na asfalcie" jest tu
zlagodzony czyms mlecznym, cieplym i troche kwiatowym, jakby cieplym
wiatrem :-) Troche pachnie petarda tuz po odpaleniu. Bardzo trwaly i no,
nawet przyjemny, hehe. Na BN porownywano go do zapachu rozgrzanego miasta na
poludniowej Europie, zapachu ulicy mieszany z perfumami kogos spieszacego do
baru. Perfekcyjny opis :-).
Soda jest natomiast przyjemy, imbirowy, taki tani napoj syntetyczny czy plyn
do szyb:-) Bardzo orzezwiajacy, swiezy i wibrujacy:-)
Skai, ku mojej rozpaczy, smierdzi. Grejpfruit, "brud na skorze",
kwasna, "ostra" i naprawde nieprzyjemna mieszanka. Czekalem na bardziej
przyjemne nuty glebi (drzewo sandalowe) ale sie nie doczekalem. Prawdop.
labdanum i jakze mila w brzmieniu biala skora:-) nie sluza zlagodzeniu ale
umocnieniu efektu "niemytej skory", ale bez tradycyjnej slodyczy pizma.
Zapominam ciagle o Dry Clean. Sprawdze wkrotce. Sprzedawczyni w sklepie CdG
Red Star powiedziala mi ze Rei Kawakubo - projektantka CdG najbardziej lubi
Garage. Ten zapach jest "love it or hate it" :-) z tej serii.