Dodaj do ulubionych

Nowe Guerlainy - Orange i Pivonia Magnifica

06.04.05, 17:21
Co to jest?
W pierwszym czuję po lekko pomarańczowym początku neroli, neroli, neroli, o
owocu pomarańczy można jedynie pomarzyć.
A drugi.... nawet boję się ocenić, taki nijaki, że aż mi przykro.
A może ktoś poczuje tu klasę Guerlaina? Ja nie.
Obserwuj wątek
    • perfumiarz Re: Nowe Guerlainy - Orange i Pivonia Magnifica 07.04.05, 16:59
      Renia a gdzie wąchałaś te Guerlainy? Pękam z ciekawości, zwłaszcza ta piwonia
      mnie frapuje. p.
      • renia30 Re: Nowe Guerlainy - Orange i Pivonia Magnifica 07.04.05, 17:31

        Są u Duglasie, przynajmniej w tym w Galerii Łódzkiej.
      • olesiam Re: Nowe Guerlainy - Orange i Pivonia Magnifica 08.04.05, 20:16
        "frapuje"-lubie jak Perfumiarz tak pisze, to takie bardzo jego słowo na tym
        forum:)
        • perfumiarz Re: Nowe Guerlainy - Orange i Pivonia Magnifica 11.04.05, 14:15
          Zafrapowała mnie wypowiedź słuchaczki, która przedstawiła się nam
          jako "olesiam" ;)))
    • luloo1 Re: Nowe Guerlainy - Orange i Pivonia Magnifica 09.04.05, 20:36
      Wąchałam oba. Piwonia fatalna, słodka, mdła i nietrwała.
      Druga nowość AA jest dość ciekawa. Początek to nieco syntetyczne neroli. W tej
      chwili po kilku godzinach pachnie zaskakująco - jak czyste pranie pod gorącym
      żelazkiem. Jest wytrawna i słodka zarazem, z nutką pudru pastelowego. Warto
      powąchać.
    • modern_witch Re: Nowe Guerlainy - Orange i Pivonia Magnifica 10.04.05, 16:05
      mam papierki z douglasa przed sobą...
      na OM niestety mnie rzuciło w pierwszej chwili - kwiat pomarańczy w wyjątkowo
      brzydkim wydaniu, niestety - ja w ogóle tej nuty nie lubię, a tu juz najpierw
      ostro bije w nos, a potem bardzo szybko w cos mdlącego przechodzi... w tej
      chwili papierek pachnie mydłem i to raczej tanim...
      PM...dość ostra kwiatowość, podszyta jeszcze jakąś zielenią. ta piwonia miała
      chyba jakies cieżkie przejścia;-P, to nie jest kwiat wąchany z góry, raczej
      wyszarpane ze środka płatki,tak, że czuć też liść i łodygę...co za wandalizm!
      Ale...podoba mi się.
      • perfumiarz wąchałem, hem... jak to powiedzieć ;) 11.04.05, 14:26
        Piwonia lepsza, ale zupełnie zapach nie klasy guerlainowskiej. Oczekiwałem
        dużo, dużo więcej. A Orange, no cóż, nieporozumienie; papierek zostawiłem
        jeszcze w perfumerii. To a tak przy okazji, Pollena Ostrzeszów (chyba) też robi
        taką fajną różową wodę "Magnolia" się nazywa, chyba po 4,80 ostatnio
        widziałem ;) p.
        • modern_witch ;-) 11.04.05, 18:09
          no wiesz...to nie był wybuch entuzjazmu, moje wybuchy entuzjazmu są raczej
          słyszalne w promieniu 30 km od Warszawy;-P
          na pewno nie na tyle mi sie piwonia podoba, żebym ją chciała kupić, miłe
          kwiatowe pachnidełko, ot co. najlepszy dowód, że mam tylko na papierku, w
          przeciwnym przypadku już bym na sobie sprawdzała;-)
          a co do klasy...hmmm, wydaje mi się że takie serie tematyczne zwykle maja to do
          siebie, ze w którymś momencie zaczynają "zjadać własny ogon", a sytuację
          nowości pogarsza dodatkowo to, że siłą rzeczy porównywac je bedziemy zawsze z
          czymś, co bylo w serii najlepsze.
          pozdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka