zettrzy
30.04.05, 04:00
byc moze ktos to juz opisal, ale mam wlasne wrazenia wiec sie dziele
przyciagnela mnie butelka, chcialabym ja miec - wiec psiknelam w powietrze i
jej, co za odor... butelka jednak ciagle wolala, wiec psiknelam dlon,
powachalam, no tak, dobrze ze to byl casual Friday, zajechalo czyms posrednim
miedzy sprajem na muchy i srodkiem do mycia muszli klozetowych
w pol godziny pozniej jednak nastapila metamorfoza, wyczuwalna dotad, a to juz
dobre pare godzin - zapach nagrzanego sloncem, letniego ogrodu, pelnego
pszczol i podobnych atrakcji, jakies zapuszczone grzadki, pelne groszkow,
lilii i spirei, dzikie trawy i przygodne chwasty, powoj na plotku, nie zebym
umiala wyodrebnic jeden okreslony zapach, taka dzika, sklebiona mieszanina
jaka sie czuje w lecie w nieostrzyzonym ogrodzie
nie wiem, chyba kupie... zwlaszcza ze ta butelka...