Dodaj do ulubionych

jak pachnie le feu?

09.11.05, 17:35
pamietam, ze dziwnie, wachalam tak dawno... a skoro dziwnie, to pewnie teraz bym za nim szalala, taka juz jestem...
opiszecie jak pachnie? do czego podobne, jesli w ogole?
a zwlaszcza jak sie ma do wersji light?
Obserwuj wątek
    • modern_witch jutro będziesz wiedziała;-) 09.11.05, 17:48
      niespodzianka;-)
      • modern_witch uuups, zapomniałam, 09.11.05, 17:53
        pojechałam na starej sygnaturce, to pewnie nieważne, ale z "kronikarskiego
        obowiązku";-P
      • mmartiene ŁAŁAŁIŁA!!!!!!!!!!!!!!! 09.11.05, 22:26
        JUHUHUHUHUHU!!!!!!!!!!!! JEZUNIU NAPRAWDE!!!?????????? UWIELBIAM CIE!!!!!!!!!!!!
        • modern_witch Uważaj na sufit;-) bo sobie guza nabijesz;-) 09.11.05, 22:38
          to naprawdę malutka odrobinka;-) kropla dosłownie...


          --
          Koncerty Kleyffa w teatrze Studio odwołane:-(
        • kalia_t Martusiu!:) 09.11.05, 22:44
          Czy ja mogę się uśmiechnąć do Ciebie i powąchać, jak już bedziesz szczęśliwą
          posiadaczką próbki, bo Le Feu pamietam jak przez mgłę?:)))
    • nitulina Re: cholera 09.11.05, 20:19
      Było mówić,wysłałabym też.

      Moim zdaniem do Le Feu light ma się bardzo, to nie jest tak że to są całkiem
      inne zapachy, Le Feu klasyczne jest zdecydowanie mocniejsze ma więcej
      świdrujących nut, to bawarka z tym mleko lekko przypalone, potrafi bardzo
      brzydko się rozwinąć w przeciwieństwie do lighta
      IMHO histeryczne zachwyty są trochę przesadzone...
      -----
      “Then I’m dying on the bottom of a pit in the blazing sun.Torn and twisted at
      the foot of a burning bike
      And I think somebody somewhere must be tolling a bell..."
      • luloo1 Re: cholera 09.11.05, 21:49
        Nitulino, o gustach sie ponoć nie dyskutuje:)
        Klasyczny Le feu i Le feu light to kompletnie inne zapachy. Pierwszy jest
        bardziej owocowy, podszyty słodyczą, drugi ma spore ilości ambry mlecznej i
        dość łagodnie pachnie, bardziej przy skórze. Ma łagodną nutę mleka (ale nie
        jest ono tak przeraźliwie mdłe jak np. w Clinique). Moja znajoma mówi, że ten
        zapach kojarzy jej się na mnie z dzidziusiem.
        • nitulina Re: Luloo 09.11.05, 22:27
          Komentarz o gustach pomijam, bo ponoć nie zwraca się także publicznie uwagi :)
          Napisałam IMHO, chyba że nie wolno także wyrazić własnej opinii...zwłaszcza
          kiedy jest ona różna od opinii większości:)
      • modern_witch Re: cholera 09.11.05, 22:15
        ja wysłałam, przypomniało mi się, że chyba widziałam prośbę na Poszukiwanej;-)
        Odrobinkę, ale powinno wystarczyć na przetestowanie.
        Ja wiem, czy histeryczne? Ja długi czas żyłam w przekonaniu, że to są perfumy,
        których nikt, ale to absolutnie nikt nie lubi i że moze wobec tego jest ze mną
        coś nie tak;-P, bo mnie faktycznie zafascynowały od pierwszego powąchania, choć
        od tego do kupna jakiś czas musiał minąć, bo to takie odpychanie-przyciąganie
        było, ale chyba już wtedy wiedziałam, czym się skończy. W każdym razie moje
        zachwyty nad tym zapachem były przez znajomych kwitowane, no, w najlepszym
        razie "litościwym" milczeniem - oczywiście były to czasy przed-forumowe, hehe.
        Na forum Uroda było podobnie, no to dałam za wygraną i miałam je dla siebie.
        Pamiętam, ze jak tu na samym poczatku coś o nich wspomniałam, to chyba
        nieśmiało wtrąciłam "pewnie nikt tego nie lubi" i wtedy mi Balbinka napisała,
        że lubi je Voluptas i ona sama i jeszcze parę osób;-) a ja z radości mało z
        krzesła nie zleciałam;-)
        Na mnie Le Feu pachną, jak już pisałam, parę razy, herbatą z miodem i cytryną,
        pieprzem i mokrą ziemią. Po pewnym czasie wychodzi na mnie nuta lekko pudrowa,
        ale takiego niesłodkiego, chłodnego i lekko "śliskiego" pudru.
        Niestety, Light nie pamiętam. Testowałam, jak jeszcze klasyk był, ani nie
        zachwyciły, ani nie odrzuciły, pewnie za mało testowałam;-) a jak klasyk
        wyleciał, to się na Light obraziłam i zaczęłam je bojkotować;-P - jakby to one
        były winne, że MOJE wyleciały. hehe. To się nazywa dojrzałe i wyważone
        podejście do sprawy;-P
        • nitulina Re: Chwilę Chwilę 09.11.05, 22:35
          Agni, ja nie napisałam o Twojej czy konkretnej histerycznej opinii, ale o tym
          że ten zapach jest obecnie na topie "must have", och i ach itp itd... ;););)
          A właśnie Twój opis jesteś przykładem, że nie koniecznie może się każdemu
          podobać, bo to zapach nie tyle kontrowersyjny, tylko nie do przewidzenia jest
          sposób w jaki się rozwinie...
          Ja Le Feu lubię, mam nawet w dośc dużej nadwyżce,
          mam do niego sentyment z jakiś tam nie forumowych powodów ;)
          • modern_witch Re: Chwilę Chwilę 09.11.05, 22:37
            Ale ja tego nie wzięłam nawet przez chwilę do siebie;-)
            Po prostu zaczęłam się zastanawiać nad "problemem" i go "drążyć";-)
            Może coś niezręcznie napisałam;-)
            • nitulina Re: Chwilę Chwilę 09.11.05, 22:44
              Le Feu Light to bardzo fajny zapach i nie jest ani gorszy ani lepszy, jest
              rzeczywiście light, udelikatniona, ujarzmiona wersja klasyka.
              Jeślibym nie znała light i ktoś dałby mi do powąchania to wiedziałabym na 100%
              że to pochodzi od Le FEU.
              Maja podobną bazę, składniki itp itd...
              --
              • modern_witch Re: Chwilę Chwilę 09.11.05, 22:50
                No to zbadam je przy najbliższej okazji;-)
                Bo naprawdę nie pamiętam. Hehe, obrazić się na perfumy;-P Ciekawe, czy się
                zmartwily tym...
                • nitulina Re: Chwilę Chwilę 09.11.05, 22:56
                  Mam Light, jak się spotkamy przyniosę.

                  ---
                  • modern_witch Super;-) 09.11.05, 23:02
                    To sobie wtedy spokojnie powącham;-)
      • mmartiene NITU! 09.11.05, 22:28
        nie moglabym dębić od Ciebie kolejnej próbki :) jesteś kochana ale już mnie wystarczająco rozpieszczasz :)))
    • szczekuszka Re: jak pachnie le feu? 10.11.05, 11:36
      Ja pamietam ten zapach jakby mleko z cytryna. Mleczne nuty byly smaczne, a ostre
      gryzly, ale tak przyjemne. Byly bardzo trwale, zostawialy taka cierpka nute na
      ubraniach.
      Uwazam, ze kiedys byl lekki szal na ten zapach. Bardzo sie zdziwilam, ze tego
      nie mozna ot tak sobie kupic w kazdej perfumerii. Ja go czesto czulam na ulicy.
      Byly to perfumy mojej siostry, ale lubilam sie nimi pryskac, poniewaz one mnie
      nie meczyly. Moim zdaniem, to zapach smaczny i wart przetestowania, a nawet prob
      zdobycia ;)
      No i narobiliscie mi apetytu :P!
      • vanilia72 Re: jak pachnie le feu? 10.11.05, 12:50
        mi też narobiliście i co teraz?
        już mi wstyd prosić o próbkę, a jak mi się spodoba (gdybym dostała próbkę) to
        gdzie kupię ?? ;)))))
        • luloo1 Re: jak pachnie le feu? 12.11.05, 11:34
          Le Feu jest ciężko kupić, bo ten zapach nie jest produkowany, ale jak dobrze
          poszukasz w internecie, jest szansa. Na mnie klasyk pachnie przeraźliwie
          słodko, ale jest rzeczywiście bardzo ładny. Light jest zupełnie inny natomiast.

          Nitulino, komentarz nie był złośliwy, ale jeśli go tak zinterpretowałaś,
          trudno:) Mimo wszystko pogodnej soboty.
          • nitulina Re: Luloo przepraszam, źle odebrałam :) 12.11.05, 17:17

            • luloo1 Przepraszam, mogłam być źle odebrana:) 12.11.05, 20:53
        • modern_witch Re: jak pachnie le feu? 12.11.05, 11:40
          Vanilio, jak dotrze paczka (bo rozumiem, że jeszcze nie dotarła, grrr, kocham
          Pocztę Polską!) i powąchasz Etre i Etra Ci sie spodoba, to jest szansa, że i z
          Le Feu byłoby Ci po drodze - blisko do siebie mają oba zapachy. Jak Cię
          natomiast "rzuci" na Etrę, to Le Feu pewnie też w łaskach nie będzie;-)
          • vanilia72 Re: jak pachnie le feu? 12.11.05, 16:56
            jest, jest !!!! zaraz pisze maila :)
            • modern_witch Uff;-) 12.11.05, 17:12
              to dobrze, już się trochę stresowałam;-) zawsze jak mam kilka przesyłek do
              wysłania, to się boję: a). że włożę niewłaściwa próbkę do niewłaściwej koperty,
              b). źle zaadresuję;-P
              Dzięki za maila, zaraz odpiszę;-)
    • marta_nurka Re: jak pachnie le feu? 13.11.05, 11:01
      witam serdecznie,
      czytam Was od jakiegos czasu, a poniewaz zobaczylam watek Le Feu postanowilam
      sie wlaczyc do dyskusji i zapytac czy jest mozliwe aby kupic je gdzies w Polsce?
      po perfumach zostalo mi jednynie opakowanie, ktore obwachuje czasem i probuje
      sobie przypomniec jak cudownie bylo miec Le Feu... to chyba moje perfumy nr 1
      tak mysle...
      pozdrawiam cieplo :)
    • marta_nurka Re: jak pachnie le feu? 13.11.05, 11:05
      ach, odwaze sie i zapytam :)
      moze ktos mialby ochote podzielic sie odrobina Le Feu?
      bede szczesliwa bardzo... i odwdziecze sie jakos :)
      • nitulina Re: jak pachnie le feu? 13.11.05, 12:37
        W Polsce musisz polować, czasem zdarza się gdzieś w jakiejś zapomnianej
        perfumerii,
        Podzielić, na próbkę z pewnością możesz liczyć...
    • balbina_alexandra Re: jak pachnie le feu? 14.11.05, 16:43
      Jestem jedną z tych osób, ktore się wręcz histerycznie zachwycają Le Feu, ale
      robię to od lat, a pierwszą flaszkę tego zapachu utylizowałam w latach, kiedy
      nie miałam bladego pojęcia nie tylko o forach o perfumach ale w ogóle o sieci...

      Zapach odkryłam przypadkiem, w zasadzie dzięki ówczesnej przyjaciółce. I tak
      naprawdę oprócz niej nie znałam nikogo, kto lubiłby ten zapach. Raczej
      przeciwnie, moi znajomi wąchali i pytali się "czy te perfumy są zepsute?" :))))
      Dopiero w sieci poznałam inne osoby, które również szaleją za tym zapachem -
      Pixie, Hybris, Agni... Najwyraźniej świat dzieli sie na tych co Le Feu
      uwielbiają i tych co nienawidzą :) Dla mnie to jeden z najważniejszych zapachów
      w życiu, od niedawna mam z trudem zdobytą flaszkę i ekstaza, jaka mnie ogarnęła
      wtedy gdy trzymałam tę kulę w rekach nie równa się z niczym. To jedna z tych
      rzadkich chwil, kiedy czuję absolutne spełnienie. W zasadzie powinnam
      przystopować z zakupami, bo skoro mam Le Feu to nie potrzebuję już niczego :)

      Le Feu faktycznie pachnie dość specyficznie, wydaje mi się, że nie podoba się
      większości ludzi - takie wlaśnie mleko z cytryną jak napisała Szczekuszka, z
      odrobiną karmelu i jakiś przypraw. Jest tak dziwny, że aż piekny. Dopiero
      niedawno udało mi się powąchać coś, co mi Le Feu przypomina, to Etra Etro
      (zapach jest kopią Le Feu). Nie wątpię, że Le Feu to zapach bardzo zdradliwy,
      na skórze mojej znajomej pachniał czyms kwaśno-syntetycznym, na mojej skórze to
      jeden z najbardziej zmysłowych zapachów jakie znam. Jesli cokolwiek kojarzy mi
      się tak intymnie i cielesnie to własnie Le Feu. Stapia sie idealnie ze skórą i
      powstaje bardzo ciepła i przytulna woń, ale jednoczesnie lekko niepokojąca.
      Gdybym miała opisać Le Feu za pomocą jednego słowa, to użyłabym własnie
      określenia "niepokojący". To zapach, który drazni bo jest bardzo
      niejednoznaczny a jednocześnie nieodparcie pociąga. Dla mnie jest obłędnie
      seksowny ale to mój osobisty odbiór tego zapachu :)

      Nie lubię Le Feu Light. Nie przeczę, pewne podobienstwo istnieje ale to dla
      mnie dwa rózne zapachy. LF Light jest dużo mniej oryginalny, kwiatowy, ładny
      acz banalny. Bardzo traci na porównaniu z klasycznym Le Feu - oczywiście to
      tylko moje prywatne subiektywne zdanie.
      • nitulina Re: jak pachnie le feu? 14.11.05, 20:52
        No własnie staram się udowodnić że wcale nie jest tak że się Le Feu kocha albo
        nienawidzi.
        Ja lubię, przyjaźnimy się, czasem razem wypijemy drinka albo dwa, ale może nie
        koniecznie od razu na wspólne wakacje...;)ja w ogólęlubię Miyake dzięki
        przyjaciółce która kiedyś lata temu przywiozła "stożek" i był to dla mnie
        szok "butelkowy" uwielbiam tą formę i opakowanie...potem też Ona miała Le
        Feu...i podobnie...przyjaźnie...ale bez emocji...teraz właśnie zdobyłam dla
        Niej flaszkę, żeby dobre wspomnienia i przyjaźń odnowić, ale powtarzam...bez
        szaleństw.

        -----
        “Then I’m dying on the bottom of a pit in the blazing sun.Torn and twisted at
        the foot of a burning bike
        And I think somebody somewhere must be tolling a bell..."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka