Dodaj do ulubionych

Mój największy powrót

27.12.05, 20:08
No właśnie , do czego? Czy jest taki zapach,który wydawał się być skreślony, którego mieliście juz nigdy nie kupić aż tu nagle...opętała Was wielka chęć ponownego posiadania?
Ja chyba wrócę do Bvlgari BLV,bardzo tęsknię. Jeśli ktos ma na zbyciu,chętnie przygarnę:)
Obserwuj wątek
    • a.g.n.i Re: Mój największy powrót 27.12.05, 20:41
      hmmm... ja nie skreślam zapachów właściwie, wręcz przeciwnie, przywiązuję się
      histerycznie.
      Ale takim moim powrotem mozna chyba nazwac Opium. Przez wiele lat najważniejszy
      (właściwie niemal jedyny) zapach, taki na co dzien i od święta, na lato i na
      zimę (tak, tak, pisałam już o tym;-P).
      Byl czas, jak kończyłam butelkę, że czułam się lekko znużona zapachem. Był
      ważny, zapisał się, ale nie miałam natychmiastowego pędu, żeby kupować następną
      flaszkę. Czasem tęskniłam, ale wystarczała wizyta w perfumerii, spryskanie
      nadgarstka. Myślałam, nie, juz go chyba nie będę nosić jednak. I tu na forum
      zatęskniłam, potem zdecydowałam się dać ogłoszenie, no i mam piętnastkę. I
      dobrze mi z nią;-)
    • escape5 Re: Mój największy powrót 27.12.05, 23:25
      U mnie tak jest z SMS.Wymieniałam go juz trzy razy,w końcu zdecydowałam ze musze
      je mieć:)
    • balbina_alexandra Re: Mój największy powrót 27.12.05, 23:39
      Tak, to Eden Cacharela. I to chyba nie było jednak mądre zagranie, coś nie mogę
      nosić. Cięzko teraz toleruję te perfumy, choć kiedyś ubóstwiałam, no i jakiś
      czas temu żądza posiadania mnie zaślepiła. Powinnam je już dawno wymienić, ale
      nie mogę się na ten krok zdobyć, oj nie mogę...
      • renia.renia Re: Mój największy powrót 31.12.05, 08:48
        Ponownie mam VI obecnie w wersji Sensual ale wolałam jednak wersję pierwszą, w
        tej coś mi przeszkadza, dwa razy podchodziłam do AS i poległam ale kto wie,
        moze jeszcze dam mu szansę, NR - na pierszym spotkaniu mnie zadusił, pachniał
        mi jak "stare futro wyjęte z szafy" ;o) a teraz mnie fascynuje, wciąga, tamte
        nuty, które odbierałam jako "naftalinę i worek foliowy" teraz mnie nie drażnią.
        Zaczęłam w nim czuć piżmo, którego uprzeednio nie mogłam dobrze wyłapać.
      • nitulina Re: Eden;) 31.12.05, 09:36
        Mogę sięz Tobą wymienićna Lou Lou ;););) ten sam ciężar gatunkowy chociaż chyba
        Lou Lou się wybija , kupiłam w celach wspomnieniowych i nie mogę nosic za
        skarby ;)ale niech sobie stoi ku potomnym ;)
        • salma88 Re: 31.12.05, 15:02
          Wracalam do Mademoiselle i O oui. Teraz chce wrocic do Fleur de diva.
          Przywiazuje sie do zapachow, ale rzadko zdarza mi sie je dublowac.
    • agmusz Dune 31.12.05, 15:06
      Kilka lat temu podczas pobytu we Francji zakupiłam 50 ml. Wypsikałam 1/3 i nie
      mogłam używać, meczył mnie. Oddałam koleżance. W tym roku po zakupie od Elve:*
      Dune Sun zapragnęłam ponownie:) No i kupiłam na allegro używany. Uwielbiam ten
      zapach, chociaż nie używam często. Ale bardzo się cieszę, że go mam.
      To mój wielki powrót.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka