mmartiene 07.01.06, 21:21 czy macie JEDNĄ, powtarzam - JEDNĄ ;) ulubioną nutę w perfumach? u mnie jest to bez wątpienia bergamota :) lubię ją zawsze i wszędzie, solo i w zespole :) a Wy co lubicie? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ivesman Re: ulubiona nuta w perfumach 07.01.06, 21:27 W damskich to na pewno heliotrop. W męskich skóra. Odpowiedz Link
milena.rl Nieokreślona 07.01.06, 21:28 Coś pomiędzy polnym groszkiem a kwiatem winorośli :) Odpowiedz Link
malaika7 Re: ulubiona nuta w perfumach 07.01.06, 21:32 Pieprz :) Byle bez kardamonu, bo dostaję mdłości. Odpowiedz Link
rawita Re: ulubiona nuta w perfumach 07.01.06, 21:40 kadzidło. Pieprz też uwielbiam :) Odpowiedz Link
zettrzy Re: ulubiona nuta w perfumach 07.01.06, 21:40 nie perfumy odbieramy jako calosc, a nie zlepek oddzielnie wyczuwalnych nut Odpowiedz Link
mmartiene Re: ulubiona nuta w perfumach 07.01.06, 21:58 chcialas napisac "odbieramy" czy "odbieram" ? :))) bo ja na pewno nie odbieram :) Odpowiedz Link
zettrzy Re: ulubiona nuta w perfumach 07.01.06, 22:37 chcialam napisac "odbieramy" - pytanie jest w liczbie mnogiej wiec my zettrzy odpowiadamy tez w liczbie mnogiej Odpowiedz Link
mmartiene Re: ulubiona nuta w perfumach 07.01.06, 22:56 hheh :) to my, martiene, Was nie zrozumialysmy :))) sciskam M Odpowiedz Link
mmartiene Re: ulubiona nuta w perfumach 07.01.06, 22:00 ach, no przeciez meskie! w meskich drzewo sandalowe Odpowiedz Link
a.g.n.i Re: ulubiona nuta w perfumach 07.01.06, 22:29 drzewna, ale trudno mi dokładnie określić, jakie drzewo najbardziej. sandałowiec i gwajak na pewno, ale inne też lubię Odpowiedz Link
icegirl Re: ulubiona nuta w perfumach 07.01.06, 23:49 A u mnie wanilia ;-) Banalnie wanilia. Odpowiedz Link
oloom Re: ulubiona nuta w perfumach 08.01.06, 13:06 pieprz, kadzidło, sandałowiec Natomiast nuta, która powoduje, że zapach na pewno nie jest dla mnie, to jaśmin Odpowiedz Link
mmartiene blagam JEDNA nuta :))) tak jak pizza margerita - 08.01.06, 22:18 - tylko ser ;))) Odpowiedz Link
a.g.n.i a ja mam dziś dzień przekorny;-P 08.01.06, 23:22 i chciałam dodać właśnie, że z kwiatowych fiołek;-PPP Odpowiedz Link
a.g.n.i ale ponieważ mam rozdwojenie nicków, to możesz+ 09.01.06, 00:59 tę drugą wypowiedź pod moim drugim nickiem rozpatrywac. w sumie, tak jak pisałam, dopóki tu sama ze sobą się nie zacznę kłócić, nie jest źle chyba;-P Odpowiedz Link
venus22 Re: ulubiona nuta w perfumach 09.01.06, 00:33 cos swiezego i kwaskowego - cytrusy?? ale leciutka slodka nutke tez lubie. cos jak maciejka - uwielbiam! vanilia - nie nie nie i po stokroc nie... Venus Odpowiedz Link
vanilia72 Re: ulubiona nuta w perfumach 09.01.06, 08:18 róża i cynamon ;) - wiem wiem miała być jedna Odpowiedz Link
strega Re: ulubiona nuta w perfumach 09.01.06, 10:15 Jesli jedna tylko, to chyba kadzidlo :)) Odpowiedz Link
hispana Re: ulubiona nuta w perfumach 09.01.06, 10:17 cynamon, czekolada i kadzidlo. Przepraszam, ze trzy, ale dla mnie wszystkie sa tak samo wazne. Odpowiedz Link
eirenne Re: ulubiona nuta w perfumach 09.01.06, 17:09 jeśli muszę wybrać jedną, to chyba jednak wanilia:) Odpowiedz Link
mrouh Re: ulubiona nuta w perfumach 09.01.06, 18:24 Róża chyba. Wiem, c jeszcze... mogę powiedzieć? mogę? Powiem:-) Lipa:-) Odpowiedz Link
gonitwa Re: ulubiona nuta w perfumach 09.01.06, 21:16 Nie dam rady wymienic jednej ulubionej.:) Moze tak: w zapachach letnich - czarna porzeczka, w zimowych - przyprawy, kadzidla, nuty dymne i skorzane. Odpowiedz Link
eowyn Re: ulubiona nuta w perfumach 11.01.06, 12:07 jedna jedyna? NIech bedzie porzeczka, choc czuje sie jak zdrajczyni wobec innej nuty... Odpowiedz Link
silence-dreamer Re: ulubiona nuta w perfumach 11.01.06, 12:34 Cynamon, kadzidło, pieprz, słodkości, drzewo sandałowe, cedr. Jeśli jedyną to cynamon :) Odpowiedz Link
limetka77 Re: ulubiona nuta w perfumach 11.01.06, 15:42 Kadzidło, cynamon, wanilia, zestawienia typu coś owocowo-kwiatowego z domieszką czegoś korzennego, by nie było zbyt słodko :) Odpowiedz Link
jollinka Re: ulubiona nuta w perfumach 18.01.06, 11:32 uwielbiam kamforę! tylko to chyba musi być coś innego, co daje efekt kamfory (???) - przecież ona tak szybko się ulatnia... Odpowiedz Link