Dodaj do ulubionych

Zapachy moim życiem.A co jeszcze?

14.01.06, 09:55
Zawsze chciałam zapytać co ,oprócz fascynacji zapachami , Was jeszcze interesuje? Może macie inne kolekcje, równie imponujące, może piszecie wiersze, haftujecie, komponujecie muzykę? Może mamy jeszcze jakieś inne wspólne pasje...
Ja uwielbiam eksperymentować w kuchni, głównie gotować. Interesuje mnie także fotografia, choć w tej dziedzinie jestem amatorką do kwadratu. Lubię wgłębiać się też w różnice kulturowe na świecie i kocham zwierzęta. W wolnych chwilach słucham Depeche Mode, Coldplay, U2. Lubię barwy jesieni i jesień samą w sobie.Jest taka magiczna...
Zapewne jeszcze coś mi się przypomni...
Obserwuj wątek
    • oloom Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 14.01.06, 10:12
      Moim życiem są książki. W zasadzie stale czytam, nie wyobrażam sobie życia bez
      książek. Interesuję się też kulturą Chin, Japonii i Indii (chyba w tym roku
      wreszcie pojadę!!!). Bardzo interesowałam się polityką, ale ostatnio mi
      przechodzi. No i oczywiście moją pasją są podróże!
    • ivesman Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 14.01.06, 10:19
      Interesuje sie koszykówką(gram juz 12 lat),w ogóle
      NBA,polityką,modą,filozofią,kulturystyką.
    • coralin Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 14.01.06, 10:28
      Mamy duzo podobnych pasji. Też uwielbiam gotować, fotografować i U2.
      Uwielbiam podróże właśnie dlatego, że pozwalaja mi poznać ludzi, ich kulturę.
      Od jesieni wolę zdecydowanie wiosnę:)
    • a.g.n.i Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 14.01.06, 10:28
      no, moim życiem jest słowo pisane;-) i w postaci czytania książek i w postaci
      własnego pisania. Kiedyś pisałam wiersze, podobno nie były najgorsze;-) w
      każdym razie mam wydane w takim nieoficjalnym obiegu "zinowym" trzy takie małe
      zeszycikowe tomiki, żaden w sumie powód do dumy, teraz upchnęłam je do szuflady
      i w ogóle się z nimi nie wychylam, hehe, jesteście pierwszymi osobami chyba od
      5 lat, które o nich słyszą;-P Ostatnio mi się przypomniały, bo znajomy
      przygotowuje jakiś wieczorek i zażyczył sobie dwóch moich starych wierszy. W
      pierwszej chwili odmówiłam, a teraz się waham...
      Teraz wierszy już nie piszę;-) piszę inne rzeczy, ale nie zawsze dla siebie;-)
      Kiedyś też rysowałam pastelami - twarze, to też jedna z moich fascynacji. Teraz
      nie mam za bardzo czasu, ale często lapię się np na konferencjach na
      szkicowaniu gdzieś na marginesach twarzy. od razu uprzedzam, nie robię ładnych
      i "podobnych" portrecików, często oszpecam te moje twarze świadomie;-P
      Trochę pracuję z energiami - medytacje, tai chi, bioenergia etc. Ale to tylko
      dla siebie, no, czasem mogę kogoś trochę "podleczyć", ale nie jakoś na większą
      skalę. Lubię dziką przyrodę (coraz mniej jest takich miejsc) i tam własnie
      najlepiej wypoczywam. Nawet w prymitywnych warunkach;-P
      No i jest sporo rzeczy, które chciałabym kiedyś zgłębic, jedną jest właśnie
      fotografia. Póki co, czuję się za glupia - bo oczywiście chciałabym, jak już,
      to robić zdjęcia na tradycyjnym "prawdziwym" sprzęcie, a jego obsługa dla
      takiego technicznego ignoranta, jakim jestem, jest ciągle zbyt skomplikowana;-P
      Z muzyki to głównie słucham takich wykonawców, którzy są - jak ich określam -
      mistrzami słowa. Tak, to tekst do mnie najbardziej trafia. Doceniam piękno
      muzyki jako takiej, ale jak już sama czegoś słucham, włączam raczej coś (kogoś)
      czyje słowa moga mi "płynąc we krwi". (U2 bardzo lubię;-P - ale to "stare", do
      płyty "Achtung baby" - po tej płycie się "obraziłam" i już więcej żadnej nie
      posłuchałam nawet;-P - tak czasem mam, hehe. Uwielbiam się pokazowo "obrażać",
      zwłaszcza na kogos, kto o tym nie wie. A ile razy w życiu się obraziłam na
      perfumy)
      • mangos Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 14.01.06, 10:50
        Agni, zapomniałaś o miłości do kotów:)
    • milena.rl Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 14.01.06, 10:44
      Języki, przyroda, psychotronika, ludy północnej Azji, seksuologia, antropologia.
      Muzyka, wiele, trip-hop i takie tam - 'blanka137' LaunchcastRadio na yahoo - to moja "stacja" :)))
      • chatka_ Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 14.01.06, 11:50
        Music was my first love..., od poczatku Markomanii, czyli juz od jakis 15 lat
        slucham tej audycji aktywnie, tzn. na sofie i najlepiej z kotem ;), wymieniam
        maile z panem Markiem, wszystko co wiem o muzyce, wiem dzieki Markomanii. Przez
        te wszytkie lata uzbierala sie spora kolekcja muzyki głównie smooth jazzowej i
        filmowej. Malo co tak dociera do glebi mojego jestestwa jak muzyka,
        nieodmiennie robi ze mna co chce, jest paliwem bez ktorego nie moge zyc.

        Kocham słowo a wiec ksiazki, ale nie siegam tak czesto jakbym chciala...

        Zdjecia robie tylko w podrozy, wlasciwie nie zdjecia a slajdy by je pozniej
        ogladac z przyjaciolmi przy jakims egzotycznym jedzonku w dlugie zimowe
        wieczory. Zdjecia czesto wycinam z gazet, podobnie jak ulubione artykuly,
        czasem tylko fragment, jedno zdanie - motto; przepisy kulinarne itp.

        O mojej kuchni krązą mity, przesadzone jak to mity, ale fakt, zdarzyło sie pare
        obiadkow na miare uczty Babette ;))

        Jako esteta, lubie sie otaczac ladnymi przedmiotami, wiec z podrozy przywoże
        lampy, pledy i przeróżniaste drobiazgi, puzderka, figurki, nie wieksza niz
        kieszen w marynarce, nosze je potem jak kamien albo kasztan w kieszeni.

        Generalnie jestem zbieraczem, stad tez zapachowa pasja...:)
        • rawita Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 14.01.06, 13:05
          Kocham książki, pochłaniam je. Uwielbiam współczesną offową animację. Ostatnio
          mam też kompletnego hopla na punkcie komiksów, filmów i książek o samurajach. A
          w życiu ogólnie zajmuję się filozofią i religioznawstwem, zarabiam też piórem. I
          również lubię U2 :).
          • limetka77 Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 14.01.06, 13:21
            I kolejna zwolenniczka U2 do kolekcji :))) Jak również, podobnie jak Chatka,
            słuchaczka Markomanii :) W ogóle nieźle pasuję do tego grona, bo nałogowo czytam
            książki, a kiedyś też próbowałam coś pisać. Poza tym uwielbiam koty (nieraz
            twierdzę, że mam dwa - jednego w domu i jednego w głowie :)) . Od lat interesuję
            się astrologią. Wykształcenie - anglistka, od czasu do czasu zajmuję się
            tłumaczeniem.
            • mangos Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 14.01.06, 13:26
              Witam w klubie nauczycielek angielskiego:))
    • akikoo Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 14.01.06, 14:41
      Jestem prawniczką - pracoholiczką. Wolny czas poświęcam na dalszy rozwój.
      Słucham dużo muzyki, wychowałam się na grunge, do którego mam wielki sentyment.
      Nie mam czasu na żadne pasje (zostały porzucone). Moje pozazawodowe
      zainteresowania są bardzo przyziemne, ładne ubrania, materiały, dodatki,
      ogólnie mówiąc moja szafa:).
      Gdybym dziesięć lat temu przeczytała te słowa, to powiedziałabym "to nie ja,
      ja taka nie będę!"
    • chiara76 Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 14.01.06, 14:55
      książki...bez nich nie wyobrażam sobie życia.
      Podróże. Także bez nich źle by mi było...są zresztą zapachy, które na zawsze
      skojarzyły mi się z danym odwiedzanym miejscem.
      Japonia, nie byłam, ale kiedyś na pewno. Na razie prowadzę forum o tym kraju i
      chłonę wszelkie informacje...
      Muzyka...
      • rybkad Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 14.01.06, 15:38
        Psy, bez psów nie wyobrażam sobie życia.......
        Małe, duże, łyse,kudłate, nierasowe, rasowe, mam kapcie z psami, pościel z
        psami, kalendarz z psami, kubek, talerz, piżamę;)
        No i wszystko co związane z wodą, uwielbiam wodę a najbardziej uwielbiam
        nurkować:)
      • renia.renia Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 14.01.06, 15:47
        Lubię słuchać muzyki i to różnorodniej aktualnie przechodze fazę ostrego rocka
        i namiętnie słucham nowego radia Eska Rock. Czytam choć niestety mniej niz
        kiedyś, komp mnie zamęcza przez 6-7 godzin w pracy i oczy odmawiają
        posłuszeństwa. Kocham podróże, szczególnie na południe Europy gdzie zachwyca
        mnie wszystko od kamyczka po kuchnię. Interesuję się geologią, paleontologią,
        uwielbiam oglądać Discovery Channel i czytać tzw. popularne książki naukowe
        oraz Świat Nauki i itp. Oglądam też namiętnie filmy, podczas ostatniej
        kilkumiesięcznej nieobecności męża obejrzałam chyba wszystkie w mojej
        wypożyczalni Beverly Hills ;o)
        ps. własnie wróciłam z kina z filmu Rodzinny Dom Wariatów z SJParker i Diane
        Keaton, film jest wzruszający i słodki, polecam wszystkim :o)
        miłego łikendowania
        rr
        • kalia_t Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 14.01.06, 16:59
          Sine musica nulla vita...
          Wokalistyka i teatr operowy są moją wielką pasją od wielu lat, w przeszłości
          nie tylko pasją. Życie i twórczość kompozytorów, dzieła i czas ich powstania
          oraz tło historyczne i literackie. Uwielbiam "odkrywać" nieznane dzieła muzyczne
          (niejednokrotnie bardzo stre) spoczywające w czeluściach bibliotek, wyszukiwać
          nieznane opery i ich nagrania. W tej chwili towarzyszy mi pierwsza opera
          Verdi'ego Oberto.:-)
          • merolik Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 14.01.06, 17:41
            Świetny wątek :)))
            Co do moich upodobań - książki i muzyka na pewno - czytam od dzieciństwa bardzo
            dużo, ostatnio tylko czasu jakby mniej :(. Muzyka - klasyczny rock: Creedence,
            The Doors, Free, Bad Company, Metallica, Led Zeppelin, Stonesi...itd. itp.
            (generalnie lubię "starocie" ;)). I Tarot, od 2 czy 3 lat. Aha: KOTY!!! i
            wszystko, co z nimi związane: żywe okazy ;), książki, kubki, kalendarze,
            figurki (poluję na białe z zielonymi oczami ;))
    • forevermore79 Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 14.01.06, 19:16
      Jasne, ze nie samymi zapachami czlowiek zyje- co powtarzam tu czasem, hehe :-)
      Sa jeszcze kosmetyki pielegnacyjne, kolorowe itd.- nie no, zart- to jedne z
      moich zyciowych pasji, branza kosmetyczna zawsze byla mi bliska, myslalem nawet
      o zajmowaniu sie nia zawodowo- to bylby dobry pomysl, choc polaczenie hobby z
      praca bywa niebezpieczne.
      Zycie rzuculo mnie jednak poki co na ciekawszy, bardziej wyzywajacy i na
      szczescie dochodowy tor- kocham moja prace, ale zawsze jestem gotow na zmiany.
      Banalnie mowiac- nie wolno w koncu stac w miejscu, ani zbyt przyzwyczajac sie
      do tego, co nam zostalo dane. Rozwijac sie- i mentalnie i fizycznie (no tak,
      narcyzm :-), to jest to!
      W wolnym czasie, o ile go mam, hmm, dobre ksiazki, dobra muzyka (kompletnie
      rozna- od popu, radiostacji, muzyki etnicznej a la Buddha Bar, po filmowa-
      Preisner i 3 kolory zawsze mnie ruszaja), kino- oj to, bardzo, bardzo czesto,
      nawet kilka razy w tyg., chocby dlatego, ze nie mam TV :-).
      Lubie wszystko zwiazane z tzw. lifestylem- historie win, sztuke uzytkowa, mode,
      bycie na biezaco z modnymi miejscami (co nieraz dawalem znac w moich postach-
      pamietam serie watkow "jak pachnie klub...", to byly fajne opowiastki, moze do
      nich wrocic? :-) Kocham wloczyc sie po pubach ze znajomymi, ale i lubie czasem
      pochodzic sam po miescie, przespac sie samemu latem nad morzem.
      Sport- basen, tam odpoczywam, trenowalem kilka lat judo, eksperyment z nartami
      przemilcze :-).
      Z powazniejszych spraw- filozofia, psychologia spoleczna (wywieranie wplywu na
      ludzi :-), historia sztuki, jezyki obce, troche liznalem informatyki.
      No i przede wszystkim podroze! Czesto latam, glownie sluzbowo, ale mam i czas
      na urlopy w ciekawych miejscach. Przez poludniowe korzenie jestem uzalezniony
      od slonca i lata :-). Znam cala Europe, intryguje mnie Azja, Stany poki co
      jakby mniej.
      Generalnie chwytam zycie, forever more! Nie bez powodu mam ten nick (choc wzial
      swoj poczatek ze smetnej ale i zarazem energetycznej piosenki Moloko).
      I staram sie wiec byc spelnionym facetem- mysle, ze nie mozna byc szczesliwym z
      kims nie bedac wpierw szczesliwym sam z soba. I te szczescie powoli osiagam.
      No i jest od prawie 2 lat te forum, fajni ludzie, ktorzy sa dla mnie wazni :-)
      • a.g.n.i Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 14.01.06, 19:37
        forevermore79 napisał:


        > I staram sie wiec byc spelnionym facetem- mysle, ze nie mozna byc szczesliwym
        z kims nie bedac wpierw szczesliwym sam z soba. I te szczescie powoli osiagam.

        I tu masz 100 proc. racji;-) To też moja "mądrość życiowa", do której
        dochodziłam powoli, a jak w końcu do niej doszlam, wszystko się zaczęło
        układać:-). Teraz czasem dzielę się nią z przyjaciółmi, ale nie wszyscy,
        zwłaszcza w trudnych chwilach, potrafią się na coś takiego otworzyć. Z tego
        niestety wniosek, że pewne rzeczy trzeba w życiu przetestować na własnej skórze
        (jak perfumy;-P)
    • olesiam Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 14.01.06, 19:27
      Mangos, skad Ty masz te cudowne pomysly na watki:)?
      Uwielbiam secesje i wszystko co z nia zwiazane-architektura (temat mgr:),
      wzornictwo przemyslowe, moda, fryzury, malarstwo, flakony...
      Interesuje sie historia Powstania,przedwojenna architektura Warszawy, zadzieram
      glowe wysoko jak chodze i wypatruje ciekawych elementow architektonicznych,
      lubie znalezc kapliczke w podworzu kamienic, wzruszam sie w okolicach
      Grzybowskiej, jak znajde slady przedwojennych kamienic, opuszczonych i ze
      sladami kul...
      Lubie malowac, szyc torby, robic kartki swiateczne,gotowac, pakowac prezenty,
      szukac ciekawych win,gleboko oddycham kiedy zobacze kolejny ladny kubek albo
      chuste,nalogowo i od zawsze czytam duzo prasy...
      Lubie odwiedzac galerie (szczegolnie K.Napiorkowskiej)
      • eowyn Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 14.01.06, 21:18
        Mangos, ja zawsze sie usmiecham kiedy widze Twoja sygnaturke, bo to takie mile
        znajdywac takie niby niewidoczne nici porozumienia u osob, z ktorymi laczy mnie
        inna pasja niz to, co tworza Martin, Dave i (no niech bedzie) Andy;) Uwielbiam
        Depeche Mode, nie umiem pisac o muzyce, ale zawsze ja bardzo mocno przezywam, a
        DM tak magicznie sie wpisuja w moje zycie, ze nie wyobrazam sobie przez nie
        przechodzic bez ich muzyki. To troche tak jak powiedzial moj ukochany Gary
        Oldman, "3 reasons to wake up in the morning: drinks, a good script and Depeche
        Mode";) ...
        Oprocz DM namietnie slucham The Smiths, INXS, Joy Division, New Order, Eels,
        Echo&The Bunnymen, The Stone Roses, Dalbello... W sklepach muzycznych z
        wypiekami na twarzy przerzucam setki plyt szukajac zapomnianych soundtrackow i
        innych rarytasow, troche tak jak w perfumeriach;)

        Psy, bez nich zycie rowniez straciloby smak, jestem posiadaczka straszliwie
        niegrzecznego, bo zle wychowanego i rozpuszczonego jak bicz dziadowski
        foksteriera krotkowlosego; lecz coz ja moge, dziecko nastoletnie 7 lat temu
        dostalo psa, o ktorego blagalo przez lata i tak juz sie stalo... Zanim Snoopy
        sie u mnie pojawil to z nabozenstwem przewracalam strony Ksiegi Psow i
        wiedzialam niemal wszystko o najrozniejszych rasach, ksiazek o wychowaniu
        niestety nikt mi nie podrzucil.

        Film, ktorym sie bede mysle zawodowo zajmowac po skonczeniu studiow, o tym to
        ja moge pisac godzinami, od dluzszego czasu najwiekszy wplyw na mnie ma
        wspolczesne angielskie kino spoleczne i zaangazowane oraz Free Cinema, a od
        kilku miesiecy wkrecam sie w amerykanskie filmy mlodziezowe z lat 80 i chyba
        cos o nich wiekszego skrobne w tym roku:)

        Nauka jezykow, ale niestety brak mi wytrwalosci, zaczynalam w sumie uczyc sie 5
        jezykow, a tylko 2 z nich opanowalam calkiem przyzwoicie, o reszcie szkoda
        mowic, bo porzucalam nauke po roku czy dwoch. Ale fascynuje mnie to i jak sie
        tylko zmobilizuje to bedzie dobrze:)

        Poza tym uwielbiam jesc wszystko, co nie zawiera miesa ze zwierzat pojmowanych
        jako te, co zyja na ladzie(bo ryby i owoce morza czasem jem), ale gotowac
        niespecjalnie potrafie, pieczenie ciast mi lepiej wychodzi.:)
        Interesuje sie rowniez ekumenizmem, urzadzaniem mieszkan, malarstwem, prawami
        czlowieka, lubie pisac listy, grac w scrabble, pic biale wino albo rozowego
        szampana i lubie byc szczesliwa... Ale chyba za duzo juz napisalam.Pozdrawiam:)
        • chatka_ Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 14.01.06, 21:27
          Az dziw, ze na taki watek nikt wczesniej nie wpadl... Mangoś, brawo za
          przytomnosc !:)))
        • chatka_ Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 14.01.06, 21:32
          Eowyn, The Stone Roses nie znam, tzn. znam, bo plyta Iana Browna Music of the
          Spheres byla plyta mojego 30-letniego zycia, od tamtej pory minela chwilka, ale
          nie wiem czy nadal nia nie jest... moze I've got less F.E.A.R...
        • anniehall78 Eowyn!!! 14.01.06, 21:36
          .... czyżbym odnalazła tu na forum siostrę - filmoznawcę?....
          • eowyn Re: Eowyn!!! 14.01.06, 21:55
            ha! Wyglada na to, ze dwie filmoznawczynie odnalazly sie na forum o perfumach!:D
            A w ktorym miescie i pod czyimi skrzydlami sie szkolilas?Bo chyba nie u prof.
            Hendrykowskiego w Poznaniu, to by bylo zbyt, hm, cliché, w moim wypadku;)
            • anniehall78 Re: Eowyn!!! 15.01.06, 01:08
              aj! ja kontunuuję tradycję krakowskiego filmoznawstwa.....
              a nawiązując do wspomnianego przez Ciebie Gary'ego Oldmana: och, to właśnie po premierze "Draculi" F.F.Coppoli wiedziałam już, że zwiążę swoje życie z filmem! no i reakcja łańcuchowa rozpoczęta!
              wiele lat później duet Oldman - Roth u Stopparda zawrócił mi w głowie do tego stopnia, że postanowiłam bliżej zabadać Rosencrantza i Guildensterna. a to z kolei otworzyło mi możliwość 4-letnich studiów, które mogłam śmiało poświęcić na zbadanie twórczości Wima Wendersa. no i od kilku miesięcy próbuję opisać, co zdarzyło się "Aż na końcu świata" (Director's Cut - ponad 5 godzin!!! zdobyte niegdyś trudem porównywanym ze zdobyciem Chaosu D.Karan!! jeśli miałabyś ochotę na tę perłę - służę!)
              • eowyn Re: Eowyn!!! 15.01.06, 13:43
                Annie, pisze do Ciebie @ :)
    • silence-dreamer Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 14.01.06, 23:55
      Ja mam w życiu dużo pasji, namiętności, choć zupełnie nie pasują one do
      faceta...
      Uwielbiam zwierzęta, zwłaszcza koty, psy też bardzo mocno, jednak najbardziej
      wszystkie biedne, nieszczęśliwe stworzonka, mam ich pełno w domu, uwielbiam też
      rośliny, wszelkie kwiaty, szczególnie róże, magnolie, uprawiam też zioła,
      następna moja pasja to książki, od wartościowej klasyki, po horrory S. Kinga,
      G. Mastertona. Filmy zajmują ważne miejsce w moim życiu, oraz muzyka filmowa,
      jestem fanatycznym soundtrack`oholikiem, najbardziej lubię nurt romantyczny
      (John Barry Pożegnanie z Afryką, Tańczący z Wilkami, J.A.P. Kaczmarek polecam
      wam muzykę z Niewiernej- cudo).
      Uwielbiam, gotować, zapraszać przyjaciół i serwować im wymyślne dania.
      Jako romantyk i esteta zbieram antyki, wszystko co stare i etniczne,
      kolekcjonuje porcelanę, portrety, znajomi się śmieją, że mój pokój w domu
      rodziców wygląda jak galeria.
      Jako, że jestem wychowany w rodzinie z dużymi tradycjami myśliwsko-leśniczymi,
      (ale polować sam nigdy nie będę), od dziecka znam i kocham las i przyrodę,
      mieszkam przy lesie i jeziorze, uwielbiam imprezy plenerowe, pikniki, w lato
      zawsze się zaszywam w wiejskim domku nad jeziorem, mogę być tam nawet sam, spać
      w hamaku, na pomoście....dobra, bo jeszcze bardziej dostanę depresji zimowej..
      Mimo wykształcenia prawniczego, zawsze chciałem zostać egiptologiem, myślę, że
      po części jestem „egiptologiem amatorem”, stąd zainteresowanie perfumami,
      olejkami, kadzidłami i jak to określiła A.g.n.i. „prywatnymi rytuałami”.
      • silence-dreamer Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 15.01.06, 13:06
        No właśnie jak mogłem zapomnieć, ja tak samo jak Ola uwielbiam spać i jeść:).
        Spać ,także najbardziej w dzień, bo jako typowa sowa w nocy wole pracować, lub
        imprezować, a w dzień spać, najchętniej razem ze wszystkimi miauczącymi i
        szczekającymi towarzyszami, ku oburzeniu mamy :), co do drugiej przyjemności,
        uwielbiam jeść wszystko, co pyszne, jednak ostatnio się odchudzam, zresztą
        jestem poza domem i jem skromniej, kasę wole wydawać na wiadomo co :).
    • mangos Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 15.01.06, 08:18
      Zakładając ten wątek nie spodziewałam się,że tak ciekawie się rozwinie. Przeczytałam wszystkie posty z dużym zainteresowaniem. Wygląda na to,że łączy nas nie tylko zapachowy świat. Dziś przysniła mi się Olesia. Olesiu,miałaś krótkie, ciemne włosy i zielone oczy. Nie sądze jednak,by mój sen był proroczy,prosze zatem o skorygowanie;)
      Proszę o dalsze wpisy.Jestem pewna, że sporo nas tu jeszcze brakuje.
      Ja od siebie jeszcze dodam,że podobnie do Silence Dreamer , kocham las i wszystko co z nim związane. Las widzę z okna swojej sypialni. Jest piękny o każdej porze roku. Morze tez uwielbiam,ale ze względu na odległość , bywam tam tylko raz w roku.
      • mmartiene mangos to ja ci sie snilam ;) nt 15.01.06, 12:45


      • olesiam Do Mangos:) 15.01.06, 20:38
        Krotkie bardzo ciemne wlosy i zielone oczy to ja:)a co tam sie dzialo?
        • a.g.n.i Re: Do Mangos:) 15.01.06, 20:56
          no ładnie musiało się dziać, skoro koleżanka nam się po cudzych snach kręci i
          nie pamięta;-P A mnie się przyśnić nie łaska?
        • mangos Re: Do Mangos:) 17.01.06, 19:16
          Sen jak to sen -nie miał ładu i składu. Pamiętam tylko,że umówiłam się z Toba Olesiu w jakims dziwnym miejscu. Był srodek lata, upały, pachniało sianem. Miałaś mi dostarczyc jakies unikatowe próbki, hihi. Czekałam z niecierpliwością. No a dalej to już jak przez mgłe pamiętam, raczej nic nie napiszę...;)
    • balbina_alexandra Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 15.01.06, 11:39
      Moją pasja jest przede wszystkim literatura piękna i na czytanie poświęcam każdą
      wolną chwilę. Nie lubię gotować, ale za to kocham jeść. Kocham zwierzaki -
      najbardziej psy, niedawno pochowałam moją psią przyjaciółkę, a wraz z nią
      kawałek własnego serca - nie mogę oglądać głupiej reklamy Pedigree bo łzy
      zalewają mi oczy - ale bardzo lubię też kotki - niedługo się przeprowadzam do
      nowego miejsca, i od razu przygarniam ze dwa kociaki.
      Moją pasją zawsze były kosmetyki, te pielęgnacyjne z konieczności - miałam dużo
      problemów z cerą i dlatego stałam się fanatykiem jeśli chodzi o pielęgnację, ale
      prawdziwą namiętnością darzyłam kosmetyki do makijażu, których nabywałam na
      kopy! Kiedyś policzylyśmy z Voluptas liczbę naszych pudrów i zbladłam, za to
      Voluptas przebiła mnie w kwestii różów :) na szczęście ostatnio przystopowałam z
      zakupem mazideł, z czego jestem niezmiernie dumna. W kwestii pielęgnacji też się
      sporo uspokoiło, dzięki najmilszemu autorytetowi w sieci, Basi Kwiatkoweskiej.

      Ostatnio dochodzę do wniosku że jedną z moich ulubionych czynności jest spanie -
      jestem nerwowo wykończona pracą oraz problemami innej maści, i spanie mi w tym
      najlepiej pomaga - spanie w dzień, bo w nocy mam z tym problemy.
    • mmartiene Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 15.01.06, 12:47
      a ja nie znosze mowic o sobie
      :->
    • anniehall78 Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 15.01.06, 13:38
      "och, jaki piękny dzień!! i znów wycisnę z niego, ile tylko się da! pobudka! najpierw śniadanie, a potem zabawa, zabawa, ZABAWA!! wstawać! ale już!!"
      taką oto pobudkę - dzień w dzień - serwują mi od niemal roku moje syjamowate diablice (piszę "syjamy", ale mam na myśli również ich kuzynów - koty orientalne. i dla porządku: Baby jest niebieską syjamką, Luna - czarną orientką.)
      gdy po raz pierwszy odwiedziłam dom mojej znajomej, która mieszka z .. teraz chyba 11 syjamami, mój koci system wartości doznał osobliwego zachwiania. jakaś bliżej niezidentyfikowana banda natychmiast mnie otoczyła wydając przy tym piski radości: "Hej, nowy kumpel do zabawy!" Koty mnie zauważyły! KOTY MNIE ZAUWAŻYŁY!! doświadczenie dość nieoczekiwane, ponieważ koty "z reguły" Cię nie widzą. moja Mira (nierasowa szylkretka) i Albertyna (podróbka syjama) istnieją "gdzieś obok", nie zauważają ciebie - udają, że nie zauważają - i jedynie potajemne wślizgnięcie nocą pod kołdrę uświadamia ci nagle, że "ten kot to chyba mnie jednak lubi...."
      syjam nieustannie daje do zrozumienia (abyś przypadkiem o tym nie zapomniała, bo wówczas biada ci!), że nie istniałby bez ciebie, że jestes mu do jego kociego istnienia niezbędna niemal jak jedzenie (he he, czasem mam wątpliwości, jaki jest ich hierarchia wartości: jedzenie czy ja...). gdy wracam do domu otrzymuję powitanie: "jak mogłaś tak nas zostawić?! my tu już od zmysłów odchodzimy, co się z Tobą działo!
      (taaaa, syjamy są baaaardzo gadatliwe...)
      gdy nie zabiorę któregoś ze sobą do łazienki, to po wyjściu z niej słyszę: "jestem!" albo "Dlaczego znów mnie opuściłaś?!"
      i te ich oczy, pełne miłości, pełne zrozumienia. koty - przyklejki. koty uzależniające. koty fascynujące.
      gdy tylko moja sytuacja się ustabilizuje, systematycznie moje kocie towarzystwo będzie się powiększać o kolejne syjamy...
      • toula Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 15.01.06, 17:42
        ostatnio miewam więcej wolnego czasu, w którym oddaje sie różniastym zajęciom
        umilającym mi zycie. Na pierwszym miejscu będą ksiązki. Lubie otaczać się
        ksiązkami,nie zawsze zdąze je wszystkie przeczytac, ale sam fakt, ze są napawa
        mnie spokojem. Bakcyla muzycznego złapałam przy pomocy p. Marka Niedzwieckiego
        i jego audycji (podobnie jak chatka). Lubię też hodowac zioła i kwiaty, to
        takie sezonowe hobby.W ogóle polubiłam bardzo kontakt z ziemią. Od zawse
        podziwiałam przyrodę,dobrze sie czułam na łonie natury, szczególnie uwielbiam
        góry, a i zwykłe grzebanie w ogródku daje mi duzo raddości. Coraz częściej cos
        pichcę, szczególnie sobie cenię kuchnię włoską.
        Nie pogardze filmami z klimatem, ciekawą wystawą,koncertem.
        No i oczywiście koty,to moja wielka miłośc, odkąd mam nowa towarzyszkę.

        A propos U2, tez jestem ich wierną fanką:-)
    • luloo1 Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 15.01.06, 18:54
      Znajomi, rodzina i praca oraz drobne pasje życiowe, także kolekcjonerstwo.
    • zettrzy Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 15.01.06, 19:45
      czynnie:
      lubie szyc, robic swetry na drutach, urzadzac mieszkanie, projektowac wlasne meble
      przedmiotowo:
      lubie mydla, szampony, kremy do ciala, toniki, olejki i babelki do kapieli,
      pasty do zebow, rozne paciaje kapielowo-prysznicowe, lazienka to moj ulubiony pokoj
    • elami3 Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 15.01.06, 21:50
      Psy, psy,psy i psy.To jest moja miłość na całe życie. Były w moim już dość
      długim życiu spaniele, saluki a teraz małe kudłate tybatańskie lhasa apso
      (Hesia i Tacker) i malgaskie coton de Tulear (Tosia). I na tym mogłabym
      zakończyc. Ale są jeszcze inne moje "szaleństwa" .
      Kocham książki, przyrodę i wszystko co z nią związane. A więc :chodzenie po
      górach (mieszkałam 15 lat w Zakopanem więc miałam okazję połazić po Tatrach),
      jazda na rowerze, pływanie po wodzie pod żaglami po jeziorach mazurskich
      (Mazury uwielbiam), pływanie pod wodą (to miłość od ponad 20 lat).
      Ostatnio także ogródek i urządzanie domu a przynajmniej jego części w stylu
      nazwanym przez ze mnie brytyjsko-kolonialnym. Na razie po długich miesiącach
      łażenia po komisach, antykwariatach i polowaniu na allegro udało mi się zrobić
      coś w stylu bardziej brytyjskim niz kolonialnym ale bardzo mi się podoba i nie
      tylko mi.
      Lubię też siedzieć sobie wieczorkiem i słuchać starego dobrego rocka np.The
      Rolling Stones, ale też U2,Stinga,Ericka Claptona,Diany Krall i takie tam .....
      I lubię też posłuchać obrzydliwie szowinistycznego :))) Radia 94 (teraz
      antyradia) z prawdziwą porządną muzyką.
      Więcej grzechów nie pamiętam.
      • madlaine_xx Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 15.01.06, 23:15
        Kocham psy, wiele ich było zawsze w moim rodzinnym domu jak i innych zwierząt),
        zwłaszcza gdy rodzice chodowali owczarki, a ja namiętnie przygarniałam zabłąkane
        kundle, obecnie sa już tylko dwa, Musia - przygarnięta z ulicy suczka i jej syn
        Reks, którego poród dzielnie odbierałam 5 lat temu :)))
        Zresztą kocham wszystkie zwierzęta, uwielbiam oglądac programy przyrodnicze,
        jako dziecko jeździłam konno, powoziłam, uwielbiałam spędzać wakacje na wsi,
        gdzie zajmowałam się wszystkimi zwierzętami hodowlanymi, więc nic nie jest mi
        obce - karmiłam, pasłam, doiłam, strzygłam, asystowałam przy porodach :)))

        Jak wiekszość uwielbiam też czytać, pochłaniam wszysko, na co tylko pozwala
        czas, od klasycznej literatury po horrory, kryminały, czy erotyki. Do tego
        trzeba by dodać koniecznie filmy i muzykę, uwielbiam filmowe maratony z moim
        przyjacielem, kiedy całymi godzinami oglądamy wybrane filmy, sami dawkując sobie
        emocje :)
        Muzyke lubiłam zawsze, kiedyś nawet grałam trochę - choc nie przyznam się na
        jakich instrumentach, ale to było wieki temu.
        Za to słuchac lubie do dziś, zwłaszcza DM, Nirvanę, U2, Red Hotów, Dire
        Straights oraz zespół mojego czasu dorastania Hey, ale mam tez słabość do
        słuchania WestBam w czasie jazdy autem :)

        Jedną z moich pasji uzytkowych, jak je zwykłam określać jest gotowanie i jestem
        w tym naprawdę dobra. Uwielbiam przebywać w kuchni, to moje królestwo, gotuję od
        3-4 klasy podstawówki, kiedy moja kochana babcia zaszczepiła we mnie miłość do
        kuchennych smaków i zapachów. Była fantastyczną gospodynią i ogrodniczką, miała
        w sadzie najlepsze pod słońcem renklody i nigdy więcej juz nie zjem tak cudnych
        powideł z drożdzowym plackiem :( ale dzięki niej wiem przynajmniej, ile radości
        można znaleźć w tak prozaicznej czynności.
        Mam tez bzika na punkcie herbat, to akurat odziedziczone po ojcu, kawa może dla
        mnie nie istnieć, bez herbat i trzcinowego cukru nie ma dla mnie życia :) jestem
        od herbaty po prostu uzalezniona.

        Jestem tez nałogowym podróżnikiem, dzięki moim rodzicom rozumiejącym taka
        potrzebe rozwoju młodego człowieka zwiedziłam troche świata. Dzięki ojcu -
        należącemu do harcerstawa - poznałam tez Polskę, choc nie tak dobrze, jakbym
        chciała, ale nadrabiamy to teraz z mężem. Z mężem łączy mnie też miłość do
        budowli - nie tylko ich fotografowania (tez jestem amatorem, ale daje mi to
        ogromnie duzo radości), czy zwiedzania, ale i projektowania.

        PS. a najwazniejsza jest i tak moja - "podwójna szczęśliwa trzynastka" - mąz
        urodzony 13-tego, córa 26-tego :) bo bez nich reszta rzeczy nie miałaby znaczenia.
        • madlaine_xx Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 15.01.06, 23:17
          madlaine_xx napisała:

          >
          > zwłaszcza gdy rodzice chodowali owczarki,

          oczywiście HODOWALI - widzę, że pora juz spać :)
    • klucha1 Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 16.01.06, 00:05
      Uwielbiam wszystko co związane z architekturą wnętrz i wzornictwem, od ciągłych
      zmian w naszym domu osobnik zakontraktowany prawie juz osiwiał:) Bardzo lubię
      zwierzęta - mam dwie urocze bassetki, którym poświęcam dużo czasu. Mam rozległe
      uzdolnienia artystyczne; gram od 10 lat w teatrze ulicznym, maluję , lepię i
      ciąglę coś w tej materii kombinuję. Lubie dzieci - kiedyś byłam drużynowa
      gromady zuchowej "Wilki Morskie":) Dużo czytam, (zawodowo i nie tylko) no i
      bardzo lubię kino. Bardzo dużo się uśmiecham i chyba muszę zainwestować w krem
      na zmarszczki mimiczne:))
    • konasana Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 16.01.06, 09:30
      Dolaczam do frakcji:
      a) czytajacych mozliwie duzo i mozliwie roznorodnie;
      b) filologow/tlumaczy;
      c) milosnikow/posiadaczy kotow (dwa na stanie)
      Oprocz tego kocham joge (praktykuje juz od 5 lat) i narty (w niedziele jade,
      hura!!!)
      • nitulina Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 16.01.06, 14:51
        Cholera tez nie lubię pisać o sobie, zwłaszcza, że zmieniam się jak w
        kalejdoskopie i to, co robiłam i kim byłam jeszcze pół roku temu może okazać
        się juz przeszłością, potem wychodzę na mitomankę;) ale zainteresowania od lat
        krążą wokół tych samych zagadnień, bliski wschód…polityka…prawo pracy,
        nurkowanie…
        Lat 32, z wykształcenia...Kurka no właśnie to? politolog? polityk społeczny?
        dziennikarz? no w każdym razie po WdiNP UW po studiach podyplomowych na pewnej
        dość prestiżowej uczelni w USA (nic mi to nie dało He ale ładnie brzmi w CV) ;)
        teraz piszę doktorat z zakresu zarządzania zasobami ludzkimi, średnio zabawny
        mam temat, wolałabym zająć się prawem pracy i to mnie bawi..praca na uczelni
        nie daje mi pieniędzy, dobrze żyję z okrutnego wyzysku kapitalistycznego ;)
        Nie jestem typem naukowca i nie będę zresztą…
        Mam rozgrzebaną arabistykę w trakcie, kiedyś ją skończę...musiałam kiedyś żyć
        na pustyni, bo to moja największa pasja...czyli Bliski Wschód...miałam kiedyś
        pomysł na korespondencję wojenną ;) byłam w strefie Gazy i kilku innych jeszcze
        mniej zabawnych miejscach...
        Nurkuję od lat, chociaż nie bawi mnie już nurkowanie rekreacyjne...raczej
        techniczne...kiedyś rzucę to wszystko w cholerę i pojadę pracować jako
        instruktor gdzieś nad morze czerwone...najchętniej do Jordanii...
        Porozpoczynane sto kursów, pomysłów na życie milion…wciąż brak tego jedynego i
        ostatecznego…
        Koty lubię inaczej, piesy uwielbiam…książki owszem czytam, ale to chyba
        normalne na tyle że nie musze o tym wspominać…muzyka głównie elektroniczna,
        oldschol początku lat 90, Sasha, Deegweed, John Kelly Lil' Louis, Robert
        Miles, Moby
        • senta Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 19.01.06, 15:13
          Moim głównym zajęciem jest komplikowanie sobie zycia:)
          Jako ,ze ciezko jest mi usiedziec spokojnie w jednym miejscu,ciagle cos
          zmieniam..w piatek prace..z duzej firmy na jeszcze wieksza:) wiec teraz siedze
          i sie boje jak dam sobie rade:(
          Jako ,że nie ma we mnie nic stalego (oprocz meza) strasznie sie "mecze" ze
          soba:)
          Aby zlagodzic bol:) kolekcjonuje zapachy,czasem filizanki
          (zadnych "kumpletow"!),ksiazki,najczesciej mysli i emocje...choc generalnie
          najwieksza frajde sprawia mi 'czyszczenie 'przestrzeni wokol siebie..Noo,nie o
          sprzataniu mowa ale o pozbywaniu sie przedmiotow.Jak juz wszystko wyrzuce,czuje
          sie szczesliwa..
          Z wiekiem niebezpiecznie steruje w strone filozofii buddyjskiej i... (strach
          pomyslec!!!)
          Poki co zdobywam szczyty,przenosze gory (!) ale bywa ,ze potkne sie o ziarenko
          piasku i..podniesc sie nie moge.
          I to by bylo na tyle:)
    • olcia71 Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 21.01.06, 09:09
      No to się też dopiszę.. nie będę taka tajemnicza ;o)
      Moją fascynacją jest wszystko co związane z przyrodą - a więc zapachy są tego
      pochodną. Uwielbiam wycieczki na łono przyrody, jazdę rowerem po leśnych
      ścieżkach, zwiedzanie zamków, pałaców i ich specyficzną atmosferę. Kiedy tam
      jestem to po prostu wszystko CHŁONĘ wszystkimi zmysłami... Kiedyś moim choplem
      było rysowanie i malowanie, głównie pejzaży i "widoczków", ale ostatnio jakoś
      trudno mi to przychodzi (praca zabija we mnie chęć, choć pracy również blisko
      do przyrody). Właśnie muszę znowu zacząć. A oprócz tego trochę fotografuję. Tak
      sobie, dla siebie, amatorsko. Zdjęć z wakacji mamy z mężem MASĘ!! Uwielbiam
      przyrodę i każda pora roku niesie ze sobą coś fantastycznego i niesamowitego,
      ale chyba najbardziej działa mi na zmysły wiosna i jesień.
      A oprócz tego jeszcze bawię się z kwiatami (zresztą z różnym tworzywem),
      układam, komponuję i takie tam. Twórczo się udzielam (o, np. maluję na szkle,
      lepię z masy solnej...) A zapachy mi to wszystko ubarwiają...
      • olcia71 Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 21.01.06, 09:12
        Aaaa jak mogłam zapomnieć. Kocham jazz...kawę i przeróżne herbaty :o) Dużo
        rzeczy kocham...
    • kalooo Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 22.01.06, 15:50
      No to więc się zdradzę i ja;)
      Właściwie to oprócz perfum i kosmetyków nie mam drugiego równie wielkiego
      hopla;) Pozostałe zainteresowania to tak naprawdę cała masa różnych różnistych,
      na które szkoda tu miejsca;) Jak na prawdziwego Bliźniaka przystało mam mnóstwo
      pomysłów naraz i wszystko mnie ciekawi-generalnei najgłębiej poszłam w kierunku
      sztuki[jakimś cudem nawet dałam radę ukończyć cały kurs w Zamku Królewskim],
      lubię też prawo-poniekąd związane jest to ze studiami,jednak akurat jedyną
      gałęzią która de facto naprawde jest dla mnie ciekawa to prawo pracy i z tego
      pisałam pracę licencjacką i teraz magisterską.
      Poza tym lubie myuzyką-wymienioną w wizytówce;) a ze wspomnianych w tym wątku
      podlączę się pod DM,bo jak patrzę na Dave'a Gahan'a to utwierdzam się w
      przekonaniu,że jest jak wino-im starszy tym bardziej uuuhmmm..;D
      Ostatnio wygląda po prostu jak...-a zresztą nieważne,mam przecież Narzeczonka;DD
      Z kuchennych spraw jestem kompletna abnegatką;] Niestety-zdecydowanie raczej
      konsumuję niż przyrządzam;) Na szczęście moja połówka ma niezwykły dar
      przygotowywania niezwykłych potraw,które naprawdę można pochłaniać jedynie jak
      jamochłon;))
      Poza tym lubię kawę, herbatki różngo rodzaju,uwielbiam relaks w saunie i na
      basenie, jak są warunki jeżdżę na rowerze z wielką przyjemnością-zastępuje mi
      zazwyczaj inne środki lokomocji.
      Lubie tez filozofię,mam całą kolekcję dzieł i opracowań Wielkich Myślicieli-
      fascynacja zapoczątkowana jeszcze w liceum i do dziś w sumie jeszcze się tli;)
      Poza tym uwielbiam arbuzy,melony,pomarańczki,kiwi i jabłka-w tej oto
      kolejności;))
      • nitulina Re: Kalooooniu 22.01.06, 22:09
        Zcałej twojej wypowiedzi czytanje na szybko wywnioskowałam tylko że lubisz
        seks ;) a chodziło o relaks...boże to jest czytać ze zrozumieniem ;)
        • kalooo Re: Kalooooniu 22.01.06, 22:31
          hehehehe!;DD
          No to powiem tak: fakt-nie pisałam,aczkolwiek nie zaprzeczę..;D
    • mangos Może się jeszcze ktoś dopisze:)? 31.01.06, 14:33


    • biel33 Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 03.02.06, 16:28
      No to moze ja sie jeszcze dopiszę:)).Pewnie niewiele osób mni kojarzy, bo na
      forum nie jestem długo i bardzo rzadko coś piszę, ale zagladam codziennie i
      czytam wszystkie Wasze wypowiedzi.
      Jestem bibliotekarką z zamiłowania i z wykształcenia, tak wię moim zyciem
      również książki. Czytam bardzo różnorodna literaturę, nie omijając horrorów i
      powieści dla młodzieży z racji zawodu.Musze jednak z żalem stwierdzić ze coraz
      częściej ksiązki przegrywają z netem(No gdyby to słyszeli moi uczniowie;).
      Niestety doba trwa tylko 24 godziny, a jest tyle ciekawych tematów na róznych
      forach. Ostatnio zagłębiam się namiętnie w biochemię urody- nawet notatki
      porobilam:)).No i lista zakupow czeka, więc o zapachach na razie tylko poczytam.
      Ostanio moja pasja przybrała "koci" wymiar w postaci pręgowanego brytyjczyka, no
      i to rzeczywiscie wyglada to na nowa obsesję.
      Muzyka:Myslovitz, Hey, Wilki, i niezmiennie poezja śpiewana "Stare Dobre
      Małżeństwo", "Wolna Grupa Bukowina", ukochny M. Bajor.
      Aha, jeszcze metryczka, lat 36, mąż i ośmioletnie rude szczęście płci żeńskiej.
      :))
      • madlaine_xx biel33 załamałaś mnie :( ja tez tak chcę :))) 04.02.06, 23:21
        sama jestem piegowatym rudzielcem, a moja jedyna ukochana córcia wdała się w
        tatusia - blondyna z niebieskimi oczami, jak ja Ci zazdroszczę rudej córy :)

        oj jak ja całe 9 miesięcy marzyłam o maleństwie podobnym do mamusi - a tutaj
        klops, maleństwo śliczne i kochane, ale tatusiowe :)))
        • biel33 Re: biel33 załamałaś mnie :( ja tez tak chcę :)) 10.02.06, 18:23
          No nie masz wyjscia, tylko czekac na drugie albo i trzecie szczescie:))). Moze
          ktores wda sie w mamusie.
          Moja jest przecudna, ale na razie niestety ze swej nietuzinkowej urody malo
          zadowolona, mam nadzieje ze zlosliwe komentarze innych nie wpedza ja w
          niepotrzebne kompleksy. Bardzo nad tym czuwam i staram sie jej tlumaczyc ze to
          Ci, ktorzy ja obrazaja maja problem a nie ona.
          Jej rudosc jest po jakims nieznanym nam blizej przodku, a piegi to domena mojej
          rodziny:)).
    • arc-en-ciel Re: Zapachy moim życiem.A co jeszcze? 06.02.06, 00:27
      witam Was, jestem Wasza wierna czytelniczka od dawna
      jestem nauczycielka j.francuskiego, uwielbiam zapachy, a dzieki Wam moge sie o
      nich wiele dowiedziec
      uwielbiam uczyc sie jezykow, moja miloscia jest francuski, ale ucze sie z
      przerwami angielskiego i wloskiego, tez kocham psy - mam 11 letnia brazowa
      suczke dobermana,interesuje mnie moda, uwielbiam srebrna bizuterie i herbate
      earl grey
      serdecznie Was pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka